W odpowiedzi na jedno z pytań po swoim expose premier Mateusz Morawiecki poinformował o "liście zakończonych inwestycji" w sferze kultury i wymienił nazwy sześciu muzeów. Żadne z nich nie znajduje się w państwowym rejestrze muzeów, obejmującym najważniejsze placówki muzealne, cztery są w stadium organizacyjnym, dwa pozostałe organizują wystawy tymczasowe, nie w swoich siedzibach.

Tylko jedna z wymienionych przez premiera Morawieckiego placówek znalazła się w wykazie 20 zakończonych w 2019 r. inwestycji kulturalnych, który opublikowało w internecie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Na ten wątek wystąpienia szefa rządu w Sejmie zwrócił uwagę we wpisie na Twitterze Adam Jankowski, szef mazowieckiego Stowarzyszenia Młodzi Demokraci. "Ale numer! Premier mówi, że ma od Glińskiego listę zakończonych inwestycji w kulturze i czyta: - muzeum...kupiono nieruchomość, trwa opracowanie koncepcji wystawy, - muzeum... trwa kompletowanie dokumentacji, - muzeum...przeznaczono środki. #exposeKlamstw". Dołączone do wpisu wideo z fragmentem wypowiedzi premiera ma już prawie 40 tys. wyświetleń.

Muzeum w organizacji

Premier wymienił z nazwy sześć placówek muzealnych, które, jak powiedział, są na liście zakończonych inwestycji, w jaką szefa rządu "zaopatrzył" wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Ale nawet z dalszych słów premiera wynikało, że większość z tych muzeów nie prowadzi działalności muzealnej.

 

Na pierwszym miejscu "ukończonych" inwestycji Mateusz Morawiecki wymienił Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939 r. Tymczasem to muzeum, które jest formalnie oddziałem gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej, będzie gotowe – taki jest plan – w 2023 r. W rocznicę wybuchu II wojny światowej – 1 września tego toku – w obecności premiera wmurowano dopiero akt erekcyjny.

Kolejna placówka, Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczpospolitej, co prawda ma już siedzibę – kupiony od UMCS w Lublinie Pałac Lubomirskich – ale rozstrzygnięcie konkursu na projekt stałej wystawy, według zapowiedzi samego ministerstwa, ma nastąpić na przełomie roku. Dopiero wtedy można będzie przystąpić do opracowania projektu budowlanego.

Swoje siedziby mają już Muzeum Piaśnickie w Wejherowie i Muzeum Rodziny Pileckich, trwają jednak prace nad wystawami stałymi. Obydwie placówki organizują obecnie wystawy czasowe poza swoimi siedzibami, tak jak białostockie Muzeum Pamięci Sybiru, którego otwarcie zaplanowano na 17 września 2021 r.

W przypadku Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej (premier mówił o "Muzeum Ziemi Oświęcimskiej") na razie trwają prace projektowe nad adaptacją budynku na siedzibę muzeum, które według nowej umowy z wykonawcą mają zakończyć się do września 2020 r.

Poseł pyta, ministerstwo kultury odpowiada

Tylko jedno muzeum - Muzeum Dom Rodziny Pileckich (nazywane też Muzeum Pileckich) w Ostrowi Mazowieckiej - znalazło się na liście 20 inwestycji kulturalnych, zrealizowanych w latach 2016-2019. Taką listę na swojej stronie internetowej opublikowało w dniu sejmowego expose premiera Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z następującą adnotacją: "W odpowiedzi na zarzut posła Borysa Budki (KO) podczas debaty nad wotum zaufania dla rządu, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego publikuje listę zrealizowanych inwestycji w latach 2016-2019".

Z zapisu stenograficznego posiedzenia Sejmu wynika, że poseł Budka prosił premiera, by ten wymienił "choć jedną inwestycję", "jedną, którą rozpoczęliście i zakończyliście".

Nie jest jasne, dlaczego premier w odpowiedzi na to pytanie wymienił muzea, których budowa albo nie została w ogóle rozpoczęta, albo nie została dokończona. Z jego słów można wnosić, że miał tę samą listę, którą opublikował resort kultury: "mamy szereg inwestycji kultury, około 20, jeśli dobrze pamiętam, które zostały przejęte na współfinansowanie przez budżet centralny".

Muzealna polityka historyczna

Nowe placówki muzealne, o jakich mówił premier w Sejmie, stanowią ważny składnik realizowanej przez rząd PiS polityki historycznej. Są np. dwa muzea poświęcone Żołnierzom Wyklętym - rozbudowane za pieniądze z ministerstwa kultury muzeum w Ostrołęce oraz budowane pod patronatem ministra sprawiedliwości muzeum w dawnym więzieniu na ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Największe i najdroższe ma być jednak Muzeum Historii Polski. Powołano je w 2006 roku za pierwszych rządów PiS, ale dopiero w ubiegłym roku rozstrzygnięto przetarg na wykonawcę. Rząd zwiększył też budżet muzeum do 757 milionów złotych. Ma być gotowe w lutym 2021 roku na terenie warszawskiej Cytadeli.

Socjolodzy i historycy podkreślają, że muzea historyczne mogą odegrać ważną rolę nośnika zmian  wzorców społecznych i sposobu myślenia o polityce. Profesor Geneviève Zubrzycki - socjolog i dyrektor programu studiów polskich Copernicus na Uniwersytecie Michigan, pisze: "tak, jak historia jest przedmiotem sporów i upolitycznienia, tak również muzea mogą być podatne na wykorzystywanie do celów instrumentalnych lub stać się miejscem debat przysłaniających ich zasadniczą misję edukacyjną" [z publikacji Muzeum Historii Polski pod tytułem "Historia Polski od-nowa"].

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Ile wybory kosztowały PSL, Lewicę i Konfederację? Sprawdziliśmy w PKW

Obok sprawozdań finansowych Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość oraz KKW Koalicja Obywatelska sprawdziliśmy dokumentację przedstawioną PKW przez trzy pozostałe komitety wyborcze, których kandydaci weszli do parlamentu: KW Polskie Stronnictwo Ludowe, KW Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz KW Konfederacja Wolność i Niepodległość.

"Karta stałego wyborcy PiS" to fake news

Rozpowszechniany w sieci fragment artykułu o "karcie stałego wyborcy Prawa i Sprawiedliwości" to fałszywa informacja. Autor grafiki wprowadził w błąd wielu użytkowników sieci. Zasugerował, że posiadacze karty będą mogli korzystać ze zniżek w komunikacji miejskiej, sklepach czy kinach.

Wśród kandydatów na prezydenta "młodziej nie było"? Sprawdzamy

Prezes Klubu Jagiellońskiego zasugerował w swoim twitterowym wpisie, że tegoroczni kandydaci na prezydenta są najmłodsi w historii. To prawda. Zarówno średnia, jak i mediana wieku do tej pory zgłoszonych kandydatów jest najniższa od 1990 roku. Trzykrotnie w wyborach startował jednak kandydat młodszy od najmłodszego w tym roku Krzysztofa Bosaka.

Internauta zmanipulował słowa Kidawy-Błońskiej. "Im wolno, mi też!"

W sobotę na Twitterze pojawiło się popularne wideo, na którym posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska krytykuje europosła Bartosza Arłukowicza. W rzeczywistości jednak posłanka komplementowała stojącego obok kolegę. Do manipulacji przyznał się później internauta, który nagranie umieścił w sieci. "Im wolno, mi też!" - skwitował. Zdaniem Samuela Woolleya, eksperta ds. dezinformacji, proste manipulacje wideo będą w 2020 roku "prawdopodobnie bardziej szkodliwe" niż nagrania deep fake.

Dziewięć dni w sieci za ponad milion. Na co Koalicja Obywatelska wydała pieniądze w kampanii?

Ponad 30 milionów złotych wydał na kampanię przed wyborami parlamentarnymi Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska. Ponad połowę tej kwoty pochłonęło korzystanie z mediów i eksponowanie plakatów. KO mocno postawiła na internet. Wśród wydatków jest także organizacja konwencji wyborczych za ponad półtora miliona zł i dwie sesje fotograficzne, które łącznie pochłonęły prawie 75 tysięcy zł.

30 mln zł na kampanię wyborczą PiS. Ponad 400 tys. zł na "cysterny wstydu"

Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość na kampanię parlamentarną w 2019 roku wydał 30 mln zł, z czego 1,2 mln zł kosztowała konwencja w Lublinie, a 438,7 tys. zł konwój określony "cysternami wstydu PO-PSL". Konkret24 sprawdził rachunki bankowe, umowy i faktury komitetów wyborczych. Dzisiaj KW Prawo i Sprawiedliwość. W piątek KKW Koalicja Obywatelska.