Edukatorzy seksualni dają dzieciom środki na zmianę płci – twierdzi Rzecznik Praw Dziecka. Nie ma dowodów


W Poznaniu edukatorzy seksualni "wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć" – oświadczył w TVN24 rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. Według niego takie sytuacje były opisywane w mediach. Nie znaleźliśmy. Trafiliśmy tylko na nieudokumentowany tekst o handlu hormonami w internecie opublikowany w prawicowym tygodniku, cytowany potem przez inne prawicowe media.

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak był gościem "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 w pierwszy dzień nowego roku szkolnego. Jednym z tematów była edukacja seksualna w polskich szkołach.

Rzecznik podkreślił, że należy rozróżniać edukację i wychowanie, ponieważ "wychowanie należy do rodzica, a edukacja należy do państwa". "To dwie różne rzeczy, nie mieszajmy. (...) Edukacja jest zarezerwowana dla nauczycieli, którzy mają odpowiednie umiejętności pedagogiczne i wiedzę" – mówił Pawlak. "Edukacja seksualna w szkole jest. Jest przedmiot zatwierdzony programem, są przygotowani nauczyciele" – przekonywał Pawlak.

Rzecznik Praw Dziecka o edukatorach seksualnych w szkołach
Rzecznik Praw Dziecka o edukatorach seksualnych w szkołachtvn24

"Za to odpowiada dyrektor, by odpowiedniego nauczyciela wprowadzić, bo gdyby wprowadził osobę, która nie ma takich kompetencji, to podlegałby odpowiedzialności" – tłumaczył rzecznik. Po czym dodał:

Czy zagwarantujemy, że wpuszczamy edukatorów do 20 tysięcy szkół i [że nie] będą wprowadzali takich treści, jak chociażby w Poznaniu, że wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy? Właśnie temu zapobiegamy, żeby to się nie działo. Mikołaj Pawlak

Konrad Piasecki zdumiony zapytał: "Edukatorzy seksualni podają dzieciom leki, które mają zmieniać ich płeć?". Rzecznik odpowiedział: "Zdarzały się tego typu sytuacje. Były ostatnio rozpisywane w mediach".

"Zaczyna się czyste szaleństwo"

Ta wypowiedź Mikołaja Pawlaka odbiła się szerokim echem w mediach i sieci, wywołując kontrowersje i komentarze. "Czy on naprawdę wierzy w to, co mówi?" – pytała dziennikarka "Newsweek Polska" Renata Kim, cytując wypowiedź rzecznika.

"Czy pan rzecznik praw dziecka ma dowody? Jeśli ma, to mamy niebywały skandal. Ale jeśli nie ma, to mamy szaleńca na stanowisku i również wielki skandal"; "Nie dość, że bzdura, to jest to teoretycznie i praktycznie nie do wykonania. Nie ma tabletki na zmianę płci. Jak długo będzie można w PL rzucać takie teksty bez konsekwencji?"; "A rzecznik wskazał, jakie to są środki? Jestem bardzo ciekawy" – komentowali internauci.

Wypowiedzi Rzecznika Praw Dziecka w porannym programie TVN24 komentowali też politycy. Była minister edukacji Krystyna Szumilas w rozmowie z TVN24 mówiła: "Ja widzę, że pan rzecznik ma jakąś obsesję. Nie broni i nie staje po stronie dzieci, nie staje po stronie młodzieży. Chciałabym, żeby Rzecznik Praw Dziecka zajął się dziećmi, a przestał być rzecznikiem rządu i obrony wydumanych form patriotyzmu". Natomiast szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski powiedział, że "jako Polska powinniśmy się wstydzić, że na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka jest osoba, która nie do końca jest kompetentna, a na pewno mówi głupie rzeczy".

Cytat z wypowiedzi rzecznika o edukatorach seksualnych pojawił się m.in. na profilu posłanki KO Wandy Nowickiej. "To już przestaje być cyniczna propaganda, a zaczyna się czyste szaleństwo" – komentowała parlamentarzystka.

Edukatorzy seksualni w Poznaniu? Są, ale pracują z nauczycielami

Mikołaj Pawlak nie podał przykładów przytoczonej w rozmowie sytuacji - poza tym, że "tego typu sytuacje były ostatnio rozpisywane w mediach". Zwróciliśmy się do biura RPD z pytaniem o szczegóły, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Na nasze pytania dotyczące ewentualnych tego typu zdarzeń z edukatorami w poznańskich szkołach nie odpowiedziało także Kuratorium Oświaty w Poznaniu.

Dziennikarze portalu Gazeta.pl zapytali z kolei o takie sytuacje Prokuraturę Okręgową w Poznaniu. Rzecznik przekazał im, że nie posiada informacji, by prokuratura zajmowała się tego typu sprawą ani żeby w przeszłości doszło do takiego zdarzenia.

Do sprawy odniósł się natomiast poznański ratusz. W oficjalnym oświadczeniu napisano:

Nie jest prawdą, że w poznańskich szkołach edukatorzy seksualni podają dzieciom środki farmakologiczne, żeby zmieniać ich płeć. Urząd Miasta Poznania

Ratusz wezwał Rzecznika Praw Dziecka do sprostowania swoich słów. "Wszelkie zajęcia antydyskryminacyjne prowadzone w szkołach i finansowane bezpośrednio przez Miasto Poznań przygotowywane i prowadzone były co do zasady przez nauczycieli ze szkoły, w której się odbywały. Na żadnych z nich nigdy nie podaje się dzieciom środków farmakologicznych, w przeciwieństwie do tego, co twierdzi Rzecznik Praw Dziecka" – czytamy w oświadczeniu.

Próbowaliśmy znaleźć informacje medialne o edukatorach seksualnych z Poznania, którzy mieliby dawać dzieciom środki farmakologiczne mające zmieniać ich płeć. Nie znaleźliśmy żadnego materiału w mediach, który by dotyczył: edukatorów, Poznania, wychwytywania dzieci, dawania im środków farmakologicznych w celu zmiany płci.

Szumilas: Rzecznik Praw Dziecka ma jakąś obsesję
Szumilas: Rzecznik Praw Dziecka ma jakąś obsesjętvn24

Wyszukiwania dotyczące działalności edukatorów seksualnych w Poznaniu często odsyłają do strony Stowarzyszenia Grupy Stonewall, organizacji LGBT+ działającej na terenie Wielkopolski i mającej siedzibę w Poznaniu.

Prezes Stonewall Mateusz Sulwiński w rozmowie z Konkret24 mówi, że nie słyszał o przypadkach wręczania środków farmakologicznych dzieciom przez edukatorów seksualnych w Poznaniu. – Realizujemy obecnie jeden projekt związany ze szkołami, ale jest on skierowany do nauczycieli i pedagogów, a nie do dzieci. W ostatnim czasie nie realizowaliśmy żadnych projektów z samymi dziećmi – opowiada Sulwiński. Pytany o komentarz do słów Rzecznika Praw Dziecka, że dawanie dzieciom środków farmakologicznych miało odbywać się "bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy", odpowiada: – Edukatorzy pracujący z osobami trans zawsze tłumaczą, że terapia hormonalna powinna odbywać się pod okiem specjalisty.

Praca edukacyjna, o jakiej mówi nam Mateusz Sulwiński, nijak nie odpowiada opisowi tego, o czym mówił rzecznik. Poznański urząd miasta działalność organizacji pozarządowych, które "prowadzą na zlecenie Miasta edukację równościową", opisuje tak: "Skierowana jest ona jednak do osób pracujących z dziećmi i młodzieżą. Oznacza to, że w szkoleniach i warsztatach udział biorą nauczyciele, pedagodzy czy kuratorzy - nie zaś dzieci".

Reportaż o nielegalnym handlu hormonami w sieci

Prezes Stonewall, którego słowa rzecznika także zdumiały, przypomniał sobie, że niedawno temat hormonów przekazywanych dzieciom poruszał Waldemar Krysiak, prawicowy homoseksualista, autor bloga "Gej przeciwko światu", często wypowiadający się dla prawicowych mediów.

Na początku sierpnia w "Tygodniku Solidarność" opublikował reportaż pt. "Zmień sobie płeć, dzieciaku". Pisze w nim o zamkniętych grupach w aplikacji Discord skupiających transseksualnych aktywistów, w których dzieją się "dziwne rzeczy". Dzieci mają być tam zachęcane do zakupu hormonów pomagających w zmianie płci oraz instruowane, jak stosować takie środki.

Autor, który pod przykrywką dostał się do grup prowadzonych przez - jak sam ich określił - transaktywistów, pisze, że "w sieci dzieci i nastolatki z łatwością trafią nie tylko na instrukcje, gdzie kupić i jak przyjmować nielegalne środki hormonalne, ale także będą do tego zachęcane przez transaktywistów". Krysiak cytuje niejaką Wiktorię, właścicielkę serwera TransFriend, która napisała, że jej cel życia to "nielegalny obrót lekami hormonalnymi".

Link do tego reportażu pod wpisem Renaty Kim o wypowiedzi Rzecznika Praw Dziecka zamieścił też jeden z komentujących internautów. "Ale wiecie, że ostatnio okazało się, że aktywiści rzeczywiście nielegalnie sprzedawali środki do terapii hormonalnej nieletnim, bez konsultacji lekarza?" – napisał.

"Fajnie byłoby gdyby podjęła to jakaś większa gazeta/tv i zweryfikowała to co tam jest napisane. Chwilowo mamy tekst (a nie screeny - tu zapala się czerwona lampka) i podpis autora. Każdy może napisać niestworzone rzeczy w internecie, ale bez żelaznych dowodów nic to nie znaczy" – odpowiedział mu internauta.

Nie edukatorzy seksualni, tylko aktywiści

Nawet jeśli rzecznik Mikołaj Pawlak odwoływał się właśnie do reportażu w "Tygodniku Solidarność" - komentowanego potem przez samego autora m.in. na portalu Fronda.pl i w Polskim Radiu 24 – to tekst nie opisuje edukatorów seksualnych pracujących z dziećmi, tylko anonimowych aktywistów.

Edukatorzy seksualni to specjalnie przeszkolone osoby gotowe do pracy zarówno z dziećmi, młodzieżą, jak i z dorosłymi (nauczycielami czy pedagogami). Z pierwszą grupą mogą rozmawiać o sprawach życia seksualnego, dojrzewania czy równości. Tacy edukatorzy pracują m.in. w poznańskiej Grupie Stonewall, gdzie prowadzą warsztaty dla pedagogów czy grupy wsparcia m.in. dla osób transseksualnych.

Rzecznik Praw Dziecka: idea LGBT nie jest zgodna z polskim patriotyzmem
Rzecznik Praw Dziecka: idea LGBT nie jest zgodna z polskim patriotyzmemtvn24

Natomiast aktywiści LGBT to osoby działające na rzecz poprawy sytuacji osób nieheteronormatywnych w danym kraju, chociażby poprzez nagłaśnianie problemów prawnych, na jakie napotykają przedstawiciele takich grup.

Nie wiadomo zresztą, czy osoby cytowane w reportażu w ogóle były aktywistami. Tak określił ich autor, nie podając dowodów na przypisywaną im działalność.

Przypomnijmy, że RPD mówił w TVN24, iż edukatorzy "wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane". Według reportażu "Tygodnika Solidarność" osoby dołączające do wskazanych internetowych grup wykazują zainteresowanie taką tematyką i były zapraszane do grup tylko po wyrażaniu swojej chęci. Podobnie działają grupy wsparcia prowadzone przez poznańską Grupę Stonewall. Członkowie spotkań nie są "wychwytywani" - mogą dołączyć do nich tylko z własnej woli.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24