FAŁSZ

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24
Siemoniak o decyzji zwiększenia finansowania modernizacji służb: pokazuje, że bezpieczeństwo jest priorytetem
Siemoniak o decyzji zwiększenia finansowania modernizacji służb: pokazuje, że bezpieczeństwo jest priorytetemTVN24
wideo 2/5
Siemoniak o decyzji zwiększenia finansowania modernizacji służb: pokazuje, że bezpieczeństwo jest priorytetemTVN24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński - oficjalnie w ramach podziękowań za wybór Karola Nawrockiego na prezydenta - odwiedza kolejne polskie miasta. Na spotkaniach ze zwolennikami PiS przekonuje, że wyborcy za dwa lata powinni wybrać inny skład Sejmu, czyli w konsekwencji doprowadzić do odebrania rządów Platformie Obywatelskiej. Podczas wystąpienia w Bydgoszczy 25 sierpnia Kaczyński dużo czasu poświęcił na krytykowanie "nieudolnych działań" rządzących w zakresie obronności i modernizacji polskiej armii.

"Myśmy w czasie naszych rządów całkowicie zmienili sposób podejścia do sił zbrojnych. Przez długi czas uznawano - i bardzo, bardzo wielu ludzi w to wierzyło, także polityków - że jeśli wydamy te dwa procent (PKB na obronność - red.), to już będzie dobrze; że jeśli zakupimy gdzieś kilka nowoczesnych helikopterów, to już jest coś ważnego dla naszej obrony" - mówił Kaczyński. "Otóż dziś w tej sprawie mamy do czynienia z deklaracją kontynuacji, ale tylko z deklaracją, bo tak naprawdę to wszystko jest na różne sposoby obcinane, ograniczane" - stwierdził.

Prezes PiS wymienił kilka przykładów tego "obcinania i ograniczania" modernizacji polskiej armii. Trzy z nich są niezgodne z prawdą.

Tylko 180 czołgów, zamiast kilkuset? Prezes PiS zapomina o umowie ramowej

Jako główny przykład ograniczania rozwoju Wojska Polskiego Jarosław Kaczyński wymienił zamówienia na koreańskie czołgi K2 i ich spolonizowaną wersję K2PL. "Mieliśmy kupić tysiąc kilkaset czołgów, wielka część miała być wyprodukowana w Polsce. To bardzo nowoczesne czołgi koreańskie. Teraz zamówiono sto osiemdziesiąt i można powiedzieć, że to jest taki przykład tego, co się dzieje" - powiedział prezes PiS.

Rzeczywiście, w lipcu 2022 roku ówczesny szef MON Mariusz Błaszczak podpisał z Koreańczykami umowę ramową na pozyskanie 1000 czołgów K2. Część z nich miała powstać w Korei Południowej, ale docelowo produkcja spolonizowanej wersji K2PL miała zostać przeniesiona do Polski. Tylko że umowa ramowa to jedynie wstępne porozumienie, które nie oznacza konkretnych dostaw. Ponadto umowa mówiła o pozyskaniu tysiąca czołgów do 2030 roku, choć - jak wspomina Andrzej Kiński z magazynu "Wojsko i Technika" - "już w chwili jej zawarcia wszyscy wiedzieli, że to jest nierealne".

Czołg K2 Black Panther - jeszcze w wersji niespolonizowanejPAP

Jarosław Kaczyński mówił w Bydgoszczy o zamówieniu 180 czołgów, odwołując się do podpisanej 1 sierpnia 2025 roku umowy wykonawczej. Zakłada ona pozyskanie 180 czołgów do 2030 roku, z których 119 przypłynie z Korei Południowej, a 61 ma powstać w zakładach Bumar-Łabędy w Gliwicach. Trudno jednak uznać ten kontrakt za przykład "obcinania i ograniczania" polskiej armii, ponieważ jest to już druga umowa wykonawcza na czołgi K2 - pierwszą podpisał w sierpniu 2022 roku Mariusz Błaszczak. Na jej podstawie czołgi K2 już trafiają do Polski i do końca 2025 roku ma ich być 180. Druga umowa nie tylko zwiększa polski zasób do 360 sztuk, ale zapowiada przeniesienie produkcji do Polski w najbliższych latach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Będziemy "polonizować" czołgi K2? Ambicje są, wiele niewiadomych też

Nie ma więc żadnych sygnałów wskazujących, że na dwóch umowach wykonawczych zamówienia na K2/K2PL się zakończą. Jak podkreślał w rozmowie z Konkret24 Andrzej Kiński, "w oficjalnych wypowiedziach na przestrzeni ostatniego miesiąca kilkukrotnie przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej mówili, że traktują umowę ramową, zakładającą zakup tysiąca czołgów K2, jako obowiązującą". Dostawy koreańskich czołgów trwają i podpisanie drugiej umowy na pozyskanie kolejnych 180 sztuk oraz ich produkcję w Polsce nie można oceniać - jak to zrobił Kaczyński - jako "ograniczania" modernizacji.

Instalacja antydronowa "zdjęta"? MON zaprzecza

Jarosław Kaczyński stwierdził w Bydgoszczy, że "w pewnych sprawach nawet się cofamy". "Bo taka instalacja antydronowa kupiona za dosyć duże pieniądze została zamontowana, miała być zdjęta na chwilę tylko po to, żeby ją zmodernizować, bo takie rzeczy trzeba ciągle modernizować, ale niestety zdjęto ją i zostawiono. Modernizacji nie ma, nie została przywrócona, dron nawet nie został zauważony" - dodał. Dron, do którego odnosił się prezes, to rosyjskie urządzenie, które w nocy z 19 na 20 sierpnia spadło w Osinach w powiecie łukowskim.

Mówiąc "instalacja antydronowa", prezes PiS miał najprawdopodobniej na myśli system SKYctrl stworzony przez polską firmę, który umożliwia wykrywanie i neutralizację bezzałogowych statków powietrznych, czyli dronów. MON kupił ten system już w 2022 roku, ale na wyposażenie Wojska Polskiego wszedł on dopiero w kwietniu 2023 roku.

Po wykryciu resztek rosyjskiego drona w Osinach o systemie SKYctrl napisał w serwisie X były szef MON Mariusz Błaszczak, pytając: "Domagam się rzetelnej informacji i potwierdzenia czy prawdą jest, że MON przestał korzystać z systemu antydronowego SKYctrl zakupionego w czasach rządów PiS, który mógłby wykryć ten obiekt. Jeśli potwierdzą się te informacje, będzie to oznaczało całkowitą kompromitację kierownictwa resortu".

Wbrew temu, co mówił Jarosław Kaczyński, MON w odpowiedzi na pytanie Błaszczaka informował: "Prosimy nie rozpowszechniać kłamstw. Wojsko Polskie dalej korzysta z systemu antydronowego SKYctrl. Wykorzystujemy każdy system, który jest na wyposażeniu Wojska Polskiego i który służy wzmocnieniu bezpieczeństwa państwa".

Potwierdził to Sztab Generalny Wojska Polskiego. "Systemy aktywnej ochrony APS (Active Protection Systems) przeznaczone są do wykrywania i neutralizacji dronów na krótkich dystansach i służą do obrony punktowej wybranych obiektów. Aktualnie wszystkie dostępne zestawy są intensywnie wykorzystywane operacyjnie - do osłony kluczowych elementów infrastruktury wojskowej" - zapewniono w serwisie X. Odniesiono się też do modernizacji systemu, tłumacząc: "Ich (zestawów - red.) skuteczność jest weryfikowana z uwagi na szybki postęp techniczny, również w odniesieniu do nowych platform dronowych, i wypracowywane są dla ministra obrony narodowej założenia ewentualnej modernizacji systemu". 

Podobnie zapewnił w przesłanej Konkret24 odpowiedzi MON: "Na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP od ponad 2 lat jest polski system przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (BSP) klasy I – SKYctrl". Tłumaczy jednocześnie:

Aktualnie wszystkie dostępne zestawy są intensywnie wykorzystywane operacyjnie – do osłony kluczowych elementów infrastruktury wojskowej. Jest on stosowany do osłony pododdziałów, stanowisk dowodzenia oraz infrastruktury krytycznej. Z uwagi na ograniczoną ilość, w czasie pokoju urządzeniami SKYctrl wzmacniany jest system ochrony tylko kluczowych elementów infrastruktury krytycznej i wojsk.

Resort informuje też, że zwiększa zdolność w zakresie wykrywania i identyfikacji, w tym możliwości naszych systemów radiolokacyjnych. Zapowiada przeznaczenie dwóch miliardów złotych na radary pasywne, na rozpoznanie dźwiękowe akustyczne i program związany z wykrywaniem bezzałogowych statków powietrznych i oddziaływaniem na bezzałogowe statki powietrzne. "Zakupiliśmy również aerostaty Barbara, które pozwalają wykryć nawet niewielkie obiekty poruszające się od powierzchni ziemi do wysokości kilku tysięcy metrów – już w przyszłym roku będą do dyspozycji Sił Zbrojnych RP" - czytamy w odpowiedzi MON.

Wydatki na obronność spadną do 3 procent PKB? Nie ma takich zapowiedzi

Według Jarosława Kaczyńskiego przykładem "obcinania i ograniczania" jest "przede wszystkim to, co ostatnio zostało ujawnione przez media. "To znaczy, że minister finansów stwierdził, że wszystkie wydatki muszą być z budżetu, czyli taki pozabudżetowy Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych ma już nie funkcjonować, albo przynajmniej zawiesić funkcjonowanie. To oznacza, że praktycznie te wydatki planowane na blisko sześć procent PKB, a w każdym razie przynajmniej koło pięciu, mają spaść do trzech" - mówił Kaczyński.

Doniesienia o finansowaniu zobowiązań z Funduszu Wspierania Sił Zbrojnych (FWSZ) z budżetu Jarosław Kaczyński wziął prawdopodobnie z... artykułu posła PiS Zbigniewa Kuźmiuka opublikowanego 19 sierpnia w serwisie wpolityce.pl. Tytuł brzmiał: "Niebywały skandal! Minister Domański chce, żeby zobowiązania Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych spłacać z budżetu na obronność" - lecz cały tekst to tylko teza posła, że jest taka "skandaliczna propozycja ministra Domańskiego", bez jakiegokolwiek uzasadnienia czy udowodnienia jej prawdziwości.

Nigdzie nie znaleźliśmy wypowiedzi szefa resortu finansów, że rzeczywiście chce finansować wszystkie wydatki na obronność i wojsko z budżetu, a tym bardziej że chce likwidować lub zawieszać FWSZ. Co więcej, w lutym 2024 roku w wywiadzie dla serwisu Business Insider minister Andrzej Domański deklarował, że inny funduszu pozabudżetowy - Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych - "pozostanie w polskim systemie na stałe". To jest inny fundusz, dużo mniejszy niż FWSZ, lecz to ważna publiczna wypowiedź dotycząca pozabudżetowych funduszy militarnych.

Nie znajdując żadnego potwierdzenia na tezę prezesa PiS, zapytaliśmy zarówno resort finansów, jak i obrony, czy są plany finansowania zobowiązań Funduszu Wspierania Sił Zbrojnych z budżetu - do publikacji tekstu nie dostaliśmy jednak odpowiedzi.

Aktualizacja: Już po opublikowaniu materiału Wydział Medialny MON przesłał nam stanowisko co w kontekście opublikowanego materiału przez serwis wpolsce.pl. "Minister Finansów oczekiwał deklaracji MON, że wszystkie zobowiązania w całym okresie kredytowania będą zabezpieczone w budżecie państwa w części 29 - Obrona narodowa" - informuje MON. I dalej: "Plan finansowy Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ) na 2025 r. przewiduje wydatki zarówno na realizację celów określonych w Programie rozwoju Sił Zbrojnych, jak i na obsługę zaciągniętych zobowiązań finansowych. Źródłem finansowania tych wydatków są wpływy określone w art. 41 ust. 4 ustawy dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny i ujęte w planie finansowym, których wielkość oszacowano na poziomie umożliwiającym realizowanie ww. wydatków, w tym również wpłaty z budżetu MON. W związku z powyższym, koszty obsługi kredytów pozyskiwanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego na finansowanie kontraktów, jak i inne zobowiązania finansowe zaciągnięte przez Bank Gospodarstwa Krajowego w poczet zobowiązań FWSZ, konieczne do sfinansowania w 2025 r. zostaną pokryte w ramach środków ujętych w Planie finansowym FWSZ". Na koniec resort informuje: "Wielkość wpłaty z budżetu MON do FWSZ, jest przedmiotem uzgodnień z Ministrem Finansów w ramach prac nad projektem ustawy budżetowej oraz planu finansowego FWSZ na dany rok".

Z powyższego pisma wynika więc, że FWSZ nadal będzie funkcjonować.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Tytus Żmijewski/PAP

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24