Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24
"Koalicja nie jest przejęta wetem" ustawy wiatrakowej
"Koalicja nie jest przejęta wetem" ustawy wiatrakowejTVN24
wideo 2/6
"Koalicja nie jest przejęta wetem" ustawy wiatrakowejTVN24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Nowelizacja tak zwanej ustawy wiatrakowej, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował 21 sierpnia, liberalizowała zasady budowy turbin wiatrowych na lądzie i przedłużała zamrożenie cen prądu. W reakcji premier Donald Tusk zapewnia, że prąd z wiatru popłynie w Polsce "tak czy inaczej". "My i tak będziemy zwiększali, i to radykalnie, moc z wiatraków na lądzie. Nie dlatego, że jesteśmy fanami wiatraków, tylko to jest w tej chwili najtańsze i najszybsze w realizacji źródło prądu" - mówił 27 sierpnia podczas Rady Gabinetowej. Po posiedzeniu Tusk poinformował, że rozporządzenie jest już przygotowane.

Kwestia stawiania wiatraków oraz ich wpływ na ceny energii elektrycznej w Polsce były tematami programu "Kawa na ławę" w TVN24 24 sierpnia. W ferworze dyskusji poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik przekonywał: "Gdzie najwięcej jest wiatraków w Europie? W jakich krajach? Niemcy, Dania. Gdzie jest najdroższa energia w Europie? W Niemczech i w Danii". A kiedy poseł Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy próbował mu zaprzeczać, Wójcik perorował dalej: "A proszę sobie to sprawdzić. Najdroższa energia jest w Niemczech i w Danii - tam, gdzie jest najwięcej wiatraków".

Nie on jeden sądzi, że liczba zamontowanych w kraju wiatraków decyduje o cenie energii w tym państwie. Podobne twierdzenie rozpowszechniane jest w mediach społecznościowych w ostatnich dniach. Opublikowany 21 sierpnia post na platformie X brzmiał: "Nie wierzcie Szanowni Państwo w tę toporną rządową propagandę, że wiatraczki obniżają rachunki za prąd. Jest wręcz odwrotnie. I doskonale w praktyce to widać na przykładzie Niemiec. Otóż, Niemcy mają najwięcej turbin wiatrowych w UE (ponad 30 tysięcy) i... najwyższe ceny prądu dla gospodarstw domowych w całej UE!" (pisownia oryginalna). Post wygenerował ponad 150 tysięcy wyświetleń.

FAŁSZ
Jeden z postów fałszywie informujących, że najwyższe ceny prądu w Niemczech to skutek tego, iż "mają najwięcej turbin wiatrowych w UE"x.com

Czy rzeczywiście im więcej dane państwo stawia elektrowni wiatrowych, tym więcej jego obywatele płacą za prąd? Sprawdziliśmy tę tezę z pomocą ekspertów.

Nie liczba wiatraków jest ważna, tylko wytwarzana przez nie moc

Najpierw wyjaśnijmy, czy o potencjale energetyki wiatrowej w danym państwie decyduje liczba postawionych w nim turbin. Otóż nie, ponieważ turbiny (popularnie określane jako wiatraki) różnią się wielkością, wydajnością, no i lokalizacją, która decyduje o ich wydajności. Wszystkie te czynniki wpływają na to, ile wiatraki ustawione na terenie danego kraju mogą wyprodukować energii.

"W Polsce działają dziś farmy wiatrowe o łącznej mocy ok. 11 GW (gigawata; 11 tys. MW, czyli megawatów) - i to właśnie w takich jednostkach zwyczajowo opisuje się skalę energetyki wiatrowej. Średnia moc pojedynczej turbiny stawianej obecnie w naszym kraju to ok. 2,5–3,5 MW" - tłumaczy w analizie dla Konkret24 Jędrzej Wójcik, koordynator Programu Elektroenergetyka w Forum Energii. "Dla porównania: w wielu krajach Europy Zachodniej montuje się turbiny znacznie większe, o mocy nawet 4–6 MW. Oznacza to, że farma wiatrowa o tej samej całkowitej mocy może składać się z mniejszej liczby bardziej wydajnych turbin" - dodaje.

Podobnie tłumaczy Michał Hetmański, prezes zarządu Fundacji Instrat - think tanku działającego na rzecz zielonej i cyfrowej gospodarki. "Kluczowa jest nie liczba turbin, lecz ich wysokość i moc zainstalowana, czyli ile energii mogą wytworzyć. Równie ważne jest to, czy są to nowoczesne i bardziej wydajne jednostki" - wyjaśnia. Zwraca też uwagę na istotne rozróżnienie między turbinami offshore i onshore, czyli morskimi i lądowymi elektrowniami wiatrowymi. "Te stawiane na morzu lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie mają znacznie większy potencjał wytwarzania energii niż turbiny lądowe. Te wyższe na lądzie i nowsze generują nawet o jedną trzecią więcej prądu niż te stare wiatraki sprzed dekady" - dodaje.

Niemcy liderem mocy wiatrowej, Dania poza czołówką

Zatem na potrzeby tej analizy nie sprawdzamy, gdzie jest "najwięcej wiatraków" (patrz teza posła Wójcika), tylko ile mocy wiatrowych zainstalowano w krajach Unii Europejskiej. Dane publikuje Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej (IRENA) - prezentujemy te za rok 2024, opracowane przez Our World in Data. Z nich wynika, że w 2024 roku liderem UE pod względem zainstalowanej mocy wiatrowej były Niemcy - miały jej niemal 73 gigawaty (GW). Na drugim miejscu była Hiszpania - 31,8 GW, potem Francja -24,6 GW i Szwecja - 17,2 GW.

Polska z 10,1 GW zajmowała miejsce w środku stawki, wyprzedzając m.in. Finlandię, Belgię oraz wspomnianą przez posła Wójcika Danię, w której zainstalowana moc wiatrowa wynosiła 7,6 GW. Tak więc trudno Danię pod tym względem stawiać na równi z Niemcami.

"Niemcy dominują pod względem mocy zainstalowanej - mają dziś ponad 70 GW wiatru, co czyni ich największym rynkiem w Europie. Dla kontrastu, w Danii jest to niespełna 8 GW, ale trzeba pamiętać, że duński system elektroenergetyczny jest kilkunastokrotnie mniejszy od niemieckiego" - tłumaczy Jędrzej Wójcik z Forum Energii.

Dania liderem udziału wiatru w produkcji energii elektrycznej, Niemcy poza podium

Jednak Dania nie została przypadkowo wspomniana przez posła PiS. "Dania jest absolutnym liderem, jeśli chodzi o udział wiatru w krajowej produkcji energii elektrycznej. Dzięki konsekwentnemu rozwojowi farm lądowych i morskich od ponad 30 lat, w 2024 roku 58 proc. energii w tym kraju pochodziło z wiatru. To najwyższy udział w całej Unii Europejskiej" - podkreśla w komentarzu dla nas Jędrzej Wójcik. "Dla porównania: w Polsce dopiero w 2025 roku rozpoczęła się budowa pierwszej morskiej farmy wiatrowej" - dodaje.

Z danych Energy Institute opracowanych przez Our World in Data wynika, że w 2024 roku Dania rzeczywiście dominowała w Unii Europejskiej pod względem udziału energii wiatrowej w miksie energetycznym: 57,9 proc. całej produkcji energii pochodzi tam z turbin wiatrowych. Na kolejnych miejscach były Litwa - 45,4 proc.; Irlandia - 37 proc. i Portugalia - 31,1 proc.

Niemcy, mimo że mają największą zainstalowaną moc wiatrową w UE, pod względem udziału tej energii w miksie energetycznym zajmowały szóste miejsce. W ich miksie energetycznym wiatr stanowi 28 proc.

Polska była na 15. miejscu - z wynikiem 14,6 proc.

Ceny energii w krajach UE: najwyższe w Niemczech i Danii

Przyjrzyjmy się teraz cenom energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w krajach Unii. Takie dane za drugą połowę 2024 roku podaje Eurostat. Są wyrażone w euro za kilowatogodzinę (euro/kWh) i uwzględniają podatki oraz inne opłaty.

I tak: w drugiej połowie 2024 roku energia dla gospodarstw domowych była najdroższa w Niemczech (0,39 euro/kWh) i w Danii (0,38 euro). Za nimi były: Irlandia (0,37 euro), Czechy (0,34 euro) i Belgia (0,33 euro).

Polska z wynikiem 0,25 euro/kWh uplasowała się na 11. miejscu w UE. Mieliśmy tańszy prąd niż w Czechach (0,34 euro), Francji (0,29 euro) czy Finlandii (0,27 euro), ale droższy niż w Grecji, Łotwie (po 0,23 euro), Holandii (0,22 euro) czy Litwie (0,21 euro).

Najtańszy prąd dla gospodarstw domowych w drugiej połowie 2024 roku miały Węgry (0,10 euro), Bułgaria (0,12 euro), Malta (0,13 euro - dane wstępne) i Chorwacja (0,15 euro).

Przyczyna wysokich cen prądu? Ani liczba, ani moc wiatraków

Dlaczego najwyższe ceny energii miały Niemcy i Dania, skoro tak się różnią zarówno pod względem wytwarzanej mocy, jak i udziału energii wiatrowej w miksie energetycznym? Sprawa nie jest prosta, a wytłumaczeniem wcale nie jest liczba zainstalowanych wiatraków czy ich moc.

"Największy udział energetyki wiatrowej w całościowym miksie energetycznym w Europie ma Dania, która miała też drugie najwyższe ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w drugiej połowie ubiegłego roku" - zauważa w swojej analizie Jędrzej Wójcik. "Drugim z kolei krajem z największym udziałem energii z wiatru była Litwa - ta, jeżeli chodzi o cenę w UE, plasuje się na miejscu… dziewiętnastym, czyli z tańszą energią niż w Polsce czy nawet poniżej średniej unijnej, przy czym energia z wiatru odgrywa tam o połowę większą rolę niż w Niemczech i aż trzy razy większą niż w Polsce" - dodaje.

Co ciekawe, oprócz Litwy na wysokie ceny energii z powodu wysokiego udziału wiatru nie narzekała też Portugalia - mimo że w 2024 roku aż 31,1 proc. energii w tym kraju pochodziło z wiatru. Tymczasem cena za energię wynosiła 0,26 euro/kWh (10. miejsce w UE). Czyli wniosek: nie ma prostych zależności.

"Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy spojrzymy na koszty energii dla odbiorców komercyjnych i przemysłowych. W Danii ceny należą do trzecich najniższych w całej Unii Europejskiej, podczas gdy Litwa plasuje się na dziesiątym miejscu od końca. Z kolei po drugiej stronie zestawienia, w Niemczech, energia jest trzecią najdroższą, a w Polsce - siódmą najdroższą wśród państw członkowskich" - wskazuje ekspert. "Jak zatem interpretować te wyniki?" - pyta. I zaraz odpowiada:

PRAWDA

Wysokie rachunki dla gospodarstw domowych w Niemczech i Danii wynikają głównie z konstrukcji rachunku detalicznego (podatki, opłaty sieciowe) - czyli decyzji politycznych oraz z kryzysu energetycznego 2021–2023, a nie z dużego udziału źródeł wiatrowych w miksie wytwórczym.

"Sama większa produkcja z wiatru nie podnosi cen" - podkreśla Jędrzej Wójcik. "W ujęciu hurtowym zwykle je obniża (tzw. efekt merit-order: źródła o zerowym paliwie wypychają droższe jednostki gazowe/węglowe z rynku). Szczególnie w miesiącach zimniejszych i ciemniejszych, kiedy to produkcja z wiatru jest 2-3 razy większa niż latem, a produkcja z PV przyjmuje marginalne wartości" - wyjaśnia.

"Źródła odnawialne pogodozależne - takie jak farmy wiatrowe i fotowoltaiczne - generują energię elektryczną po dużo niższych cenach, niż robią to elektrownie węglowe. Jednak w chwilach mniejszej dostępności tych źródeł energia dostarczana być musi z droższych i "nie-za-darmo" oczekujących na ten moment elektrowni gazowych czy magazynów bateryjnych (czy w Polsce, także ze starych i mało elastycznych elektrowni węglowych). To, w połączeniu z koniecznością modernizacji sieci elektroenergetycznych, generuje dodatkowe koszty, które nie występują zazwyczaj w przypadku źródeł konwencjonalnych" - tłumaczy dalej Jędrzej Wójcik.

Zwraca też uwagę, że koszty alternatywne utrzymania energetyki węglowej z małym udziałem źródeł OZE okazują się jeszcze wyższe. "Zarówno elektrownie węglowe, jak i sieci bardzo dobrze pamiętają czasy słusznie minione i wymagają modernizacji lub wymiany. Niezależnie od przyjętego scenariusza transformacji wydobycie węgla kamiennego na Śląsku jest nierentowne i kosztuje budżet niemal 10 mld zł w tym roku, a za granicę na import paliw wysyłamy ponad 100 mld zł rocznie" - podkreśla ekspert.

"To gaz decyduje o kształtowaniu cen energii" 

Michał Hetmański z Fundacji Instrat, pytany o przyczyny wysokich cen energii w Niemczech i Danii, tłumaczy to tak: - To wynika przede wszystkim z faktu, że wiele krajów wciąż opiera znaczną część swojego miksu energetycznego na gazie. Problem w tym, że nie dysponują nim w wystarczających ilościach, a to właśnie gaz, a nie wiatraki, decyduje dziś o kształtowaniu cen energii.

- Cała transformacja energetyczna polega więc na tym, że w pierwszym etapie musimy rozwijać odnawialne źródła energii wspierane gazem, który obecnie wyznacza cenę prądu. W kolejnych etapach, gdy udział OZE będzie większy, koszt wytworzenia energii i nawet ceny powinny spadać - tłumaczy Hetmański. Zauważa, że obecnie żadne z europejskich państw nie przeszło jeszcze w pełni do kolejnego etapu transformacji, w którym miks energetyczny opierałby się głównie na OZE i pozwalał niemal całkowicie zrezygnować z drogiego gazu. - Są natomiast kraje, na przykład skandynawskie, które od dekad korzystają z energetyki wodnej, ale to specyficzne modele, których dziś nie da się wprost powielić - stwierdza.

- Jeśli nie będziemy budować nowych farm wiatrowych, gaz nie tylko będzie kształtował ceny, ale też stanie się podstawą miksu energetycznego zamiast węgla. A to w praktyce oznacza droższą energię. Paradoks polega więc na tym, że brak inwestycji w wiatraki nie zatrzyma wzrostu kosztów, lecz dodatkowo je napędzi - ostrzega ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Niedługo po publikacji raportu o pedofilii wśród księży i osób związanych z Kościołem w Sosnowcu w sieci zaczęło krążyć nagranie, które przedstawia rzekomo wiernych broniących sosnowieckich księży. To jednak tylko próba podczepienia się pod głośny temat w celu zwiększenia zasięgów.

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24