FAŁSZ

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24
Skutki weta prezydenta Karola Nawrockiego dla ustawy o pomocy Ukraińcom
Skutki weta prezydenta Karola Nawrockiego dla ustawy o pomocy UkraińcomTVN24
wideo 2/4
Skutki weta prezydenta Karola Nawrockiego dla ustawy o pomocy UkraińcomTVN24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Większość pytanych Polaków (niemal 60 proc.) popiera decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy - wynika z sondażu pracowni SW Research przeprowadzonego na zlecenie Onetu. To pokazuje, że nastroje antyukraińskie w polskim społeczeństwie są mocne, co działa na korzyść Kremla i jego ośrodków propagandy. Prezydent Nawrocki złożył do Sejmu swój projekt ustawy, w którym zaproponował m.in. ograniczenie przyznawania 800 plus tylko dla pracujących Ukraińców, ale też wniósł o zmiany w Kodeksie karnym - chce, by propagowanie banderyzmu było karane na takich samych zasadach jak propagowanie nazizmu, komunizmu i faszyzmu.

Nie umknęło to uwadze ośrodków rosyjskiej dezinformacji. 26 sierpnia w mediach społecznościowych zaczęto szerzyć informacje, jakoby na przejściach granicznych do Polski Ukraińcy muszą się rozbierać do bielizny, bo polscy pogranicznicy szukają na ich ciele tatuaży z symbolami Bandery. Jako rzekomy dowód pokazywane są zdjęcia ulotki i plakatu w języku ukraińskim, które miały się pojawić na polskich przejściach. Przedstawiają albo ulotkę przyczepioną do szyby, albo planszę tej samej treści wiszącą na metalowym ogrodzeniu. Miejsce zrobienia tych fotografii jest trudne do zweryfikowania z uwagi na brak przydatnych szczegółów.

"Przygotuj wcześniej dokumenty i telefon!" - głosi tekst pisany cyrylicą u góry planszy, a dalej czytamy: "Przeprowadzana jest wyrywkowa kontrola obywateli pod kątem posiadania symboli ideologii OUN-UPA. Odblokuj telefon komórkowy i przekaż go pracownikowi punktu kontrolnego. W celu kontroli należy rozebrać się do bielizny. W przypadku odmowy przekroczenie granicy zostanie odmówione" (tłum. red.).

FAŁSZ
Fałszywe plakaty mają informować Ukraińców na granicy o "wyrywkowej kontroli pod kątem posiadania symboli ideologii OUN-UPA"

Zgodnie z instrukcją w języku ukraińskim należy odblokować swój telefon i przekazać przedstawicielowi Straży Granicznej, a następnie rozebrać się do bielizny, by można sprawdzić, czy osoba ma na ciele "symbole ideologii OUN-UPA". W powyższym tłumaczeniu na polski zignorowaliśmy kilka błędów popełnionych w pisowni, które wpływają na sens tekstu. Jest on pełen rusycyzmów i błędów językowych.

Rosyjskie media: "na polskiej granicy uchodźcy z Ukrainy zaczęli być rozbierani do bielizny"

"Polska zaostrza kontrole Ukraińców na granicy: szukają symboli nazistowskich" - głosi tytuł tekstu opublikowanego 26 sierpnia na portalu Drugaja Ukraina. Ta rosyjskojęzyczna strona znana jest z propagowania narracji Kremla o Ukrainie. Autor tekstu, powołując się na "doniesienia medialne", stwierdza, że na przejściach granicznych z polską "niektórzy obywatele Ukrainy są zmuszani do rozebrania się do bielizny, aby poddać się badaniu ciała pod kątem tatuaży". Dodatkowo mają być też sprawdzane ich smartfony. Jako dowód opublikowano opisane wyżej zdjęcia rzekomych instrukcji. Nie podano, z którego przejścia miałyby pochodzić.

Autor pisze dalej, że "podobna praktyka stosowana jest w Rosji: na lotniskach w Moskwie Ukraińcy z nazistowskimi tatuażami lub podejmujący wątpliwą aktywność w mediach społecznościowych nie są przepuszczani przez kontrolę". Rzekomym kontrolom na polskiej granicy nadano aktualny kontekst - czyli przypomniano, że w polskim parlamencie trwają prace nad zmianami w Kodeksie karnym (chodzi o te zaproponowane przez prezydenta). "Jesienią tego roku symbole Bandery mogą zostać oficjalnie zrównane z symbolami faszystowskimi" - czytamy w tekście.

FAŁSZ
Artykuł na portalu Drugaja Ukraina (tłumaczenie maszynowe z języka rosyjskiego) theotherukraine.info

Dzień później podobnie informował portal gazeta.ru, którego właścicielem jest spółka zależna od Sbierbanku, państwowego rosyjskiego banku. "Na polskiej granicy uchodźcy z Ukrainy zaczęli być rozbierani do bielizny" - głosi tytuł tekstu. Redakcja powołuje się na telegramowy wpis z 27 sierpnia. A we wpisie czytamy: "Jak nam doniesiono, na granicy ukraińsko-polskiej wprowadzono wzmożoną kontrolę obywateli Ukrainy przybywających do kraju. Teraz każdy przybywający z Niezależnej jest dokładnie sprawdzany, niezależnie od celu wizyty. Straż graniczna sprawdza również zawartość telefonów Ukraińców – przegląda subskrypcje i memy".

Gazeta.ru także sugeruje, że rzekome kontrole mają związek z obecną sytuacją polityczną w Polsce. I także przypomina o projekcie polskiego prezydenta skierowanym do Sejmu. Zauważa, że Kijów wyraził niezadowolenie wobec tej propozycji.

FAŁSZ
Artykuł na portalu gazeta.ru z fałszywymi informacjami (tłumaczenie maszynowe z języka rosyjskiego)gazeta.ru

Z rosyjskich do polskich mediów społecznościowych

Przekaz szybko trafił do rosyjskojęzycznych mediów społecznościowych. 26 i 27 sierpnia zaczął krążyć m.in. w serwisie VK (dawniej WKontaktie; rosyjski odpowiednik Facebooka); publikowali go rosyjskojęzyczni użytkownicy Telegrama, TikToka i serwisu X. Na tym ostatnim aktywność kont z tą informacją była wyjątkowo widoczna - przekaz powielano mniej więcej w tym samym czasie na licznych anonimowych profilach z niewielkimi zasięgami, co wygląda na skoordynowane działanie w celu rozpowszechniana przekazu.

"No i polsko-ukraińska unia w praktyce. Polscy pogranicznicy zaczęli kontrolować czubatych (pogardliwe określenie na Ukraińców - red.) pod kątem banderowskiej symboliki. Jak rozbierają chłopów do bielizny, to oglądają tatuaże, sprawdzają telefony" - donosił jeden z rosyjskojęzycznych wpisów w serwisie X. "Kto tam jeszcze narzekał na Szeremietiewo (lotnisko pod Moskwą - red.)?" - pytał na koniec użytkownik. Wpis wyświetlono ponad 118 tys. razy.

FAŁSZ
Fałszywy przekaz o szczególnym kontrolowaniu Ukraińców na polskiej granicy krążył nie tylko w języku rosyjskimgoogle.com

Przekaz dotarł też do polskich mediów społecznościowych. "Polscy strażnicy graniczni zaczęli przeszukiwać Ukraińców pod kątem symboliki banderowskiej. Wielu prosi się o rozebranie się do bielizny, aby obejrzeć tatuaże. Sprawdzają też subskrypcje i memy w telefonach" - napisał 26 sierpnia w serwisie X Piotr Panasiuk, załączając te same zdjęcia, które krążą w rosyjskim internecie. Ten użytkownik znany jest z szerzenia przekazów zbieżnych z kremlowską dezinformacją -jego wprowadzające w błąd prorosyjskie lub antyukraińskie treści weryfikowaliśmy w Konkret24.

FAŁSZ
Dezinformacyjny przekaz przeszedł też do polskich mediów społecznościowychx.com

Wśród komentarzy były głosy poparcia rzekomego zaostrzenia kontroli wobec Ukraińców. "Nie widzę wad"; "I dobrze"; "Ku**a, pięknie. Czy to efekt prezydenta?" - pisali.

Tak skoordynowana akcja wygenerowana w rosyjskojęzycznej sieci, przekaz rozpowszechniany przez wiele profili w różnych językach oraz powiązanie go z bieżącymi wydarzeniami politycznymi w Polsce wyraźnie pokazuje, jak skutecznie kremlowskie ośrodki dezinformacyjne potrafią przenikać ze swoimi tezami do dyskursu publicznego i znajdują podatny grunt w nastrojach społecznych w Polsce.

"Karmią idiotów rosyjską propagandą, a oni nie mają dość... dosmotr to rosyjskie słowo, nie potrafią pisać po ukraińsku, kretyni" - komentował jeden z internautów, który pojął cel tej akcji.

Rusycyzmy, błędy interpunkcyjne i rosyjski szyk zdań

Warto przyjrzeć się treści plansz w języku ukraińskim, które widać na zdjęciach wykorzystanych w przekazie. Już sama warstwa językowa budzi pierwsze wątpliwości. Na przykład użyte słowa "dosmotr" i "dosmotru" (stosujemy tu polski zapis słów w cyrylicy) przetłumaczone jako "kontrola" i "kontroli" - to kalka z rosyjskiego. Nie ma takich słów w języku ukraińskim. Instruując, że należy rozebrać się do bielizny, mylnie użyto ukraińskiego słowa "rosihnytysja", które oznacza "wyprostować się". W języku ukraińskim poprawne byłoby napisać "rosdiahnutysja", co oznacza "rozebrać się".

Są też błędy interpunkcyjne czy błędne końcówki. Konstrukcje wielu zdań są typowe dla rosyjskiego szyku.

Rosyjska przeróbka. Plansza informowała jak korzystać z toalety

Przekaz o specjalnych kontrolach wobec Ukraińców szybko zdementowała polska Straż Graniczna. "To klasyczny przykład dezinformacji! Wykorzystano w niej rzeczywisty element infrastruktury przejścia granicznego w Hrebennem informujący o korzystaniu z toalety!" - wyjaśnia w poście z 27 sierpnia.

Straż Graniczna zestawiła dwa zdjęcia. Po lewej - fotografia wykorzystywana w dezinformacyjnym przekazie; po prawej - zdjęcie z tego samego miejsca pokazujące, że to tablica informująca o zasadach korzystania z płatnej toalety za ogrodzeniem. Instrukcja widnieje w trzech językach: polskim, ukraińskim i angielskim. Na tej samej planszy jest również informacja o zakazie fotografowania terenu.

Również 27 sierpnia dezinformacyjny przekaz zdementowało ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CCD). "Informacje o brutalnych działaniach podczas kontroli Ukraińców na granicy polsko-ukraińskiej są nieprawdziwe!" - stwierdziło w wątku w serwisie X. "Wykorzystywane w przekazie zdjęcia zostały przerobione" - wyjaśniło Centrum. Podobnie jak polska Straż Graniczna, opublikowało porównanie przeróbki z oryginałem. Widać tu o wiele lepiej szczegóły instrukcji toalety. W kadrze widać też metalową obrotową bramkę, a nad nią niewielką tabliczkę z napisem: "Toaleta płatna 3 PLN".

CCD zauważa, że przerobione wersje tablic mają wiele rusycyzmów, błędów ortograficznych i interpunkcyjnych - co jest typowe dla rosyjskiej dezinformacji.

"Celem dezinformacji jest zasianie nieufności między Ukraińcami a Polakami, zniszczenie partnerstwa i solidarności, które szczególnie umocniły się od początku pełnej inwazji Rosji" - stwierdza CCD.

Problem pogłębiania podziałów między Polakami i Ukraińcami skomentowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. "Nasilenie nastrojów antyukraińskich w sąsiedniej Polsce, obserwowane w ostatnim czasie i aktywnie podsycane przez niektóre polskie siły polityczne oraz działaczy poprzez jednostronne i nie zawsze obiektywne interpretowanie tragicznych wydarzeń na Wołyniu podczas II wojny światowej, budzi poważne zaniepokojenie na Ukrainie" - stwierdza w oświadczeniu wiceminister MSZ Ukrainy Oleksandr Miszczenko. A odnosząc się do propozycji prezydenta Nawrockiego zrównania symboli UPA z symboliką nazistowską, Miszczenko pyta: "Dokąd nas to doprowadzi? A przede wszystkim - czyje interesy będzie realizować taki konflikt?".

Przekaz o rzekomym "rozbieraniu Ukraińców do bielizny" w celu poszukiwania symboli banderowskich jest przykładem na to, które ośrodki próbują ten konflikt wykorzystywać.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+