Leki dla seniorów "dwa razy darmowsze"? Jak jest z tymi bezpłatnymi lekami

Źródło:
Konkret24
"Programowy Ul" PiS. Kaczyński: to spotkanie to moment konkluzji
"Programowy Ul" PiS. Kaczyński: to spotkanie to moment konkluzjiZdjęcia organizatora
wideo 2/5
"Programowy Ul" PiS. Kaczyński: to spotkanie to moment konkluzjiZdjęcia organizatora

Jedni żartują, że po ostatniej zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego leki dla seniorów "będą dwa razy darmowsze". Inni zauważają, że teraz tylko "niewielka ilość leków" dla seniorów jest bezpłatna. Kolejna obietnica PiS wzbudziła dyskusję o tym, czy ta pierwsza obietnica, złożona w 2015 roku, została spełniona tak, jak oczekiwano. Wyjaśniamy.

Jedna z zapowiedzi tego, co się stanie po ewentualnej wygranej Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach - które to zapowiedzi padły podczas weekendowej konwencji "Programowy Ul Prawa i Sprawiedliwości" (14-15 maja) - dotyczyła cen leków dla seniorów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział bowiem wprowadzenie darmowych leków dla osób do 18 lat oraz dla tych powyżej 65. roku życia.

Bezpłatne leki od 65. roku życia w bardzo krótkim czasie. Oczywiście, to wymaga pewnych rozwiązań prawnych i budżetowych, ale sądzę, że można też powiedzieć, że nowy rok to będzie początek tej sytuacji, ale także bezpłatne leki dla dzieci, młodzieży do 18. roku życia.

Więcej na ten temat mówił później minister zdrowia Adam Niedzielski. Pytany 14 maja przez portal I.pl, ile osób obejmie ten program, odpowiedział: "Mówimy o milionach osób, bo sama populacja do 18. roku życia to jest siedem milionów dzieci i młodzieży, a jeżeli chodzi o seniorów, to praktycznie mówimy tu o kolejnych mniej więcej pięciu milionach osób". Minister dodał, że to "program dobrze przygotowany nie tylko, jeśli chodzi o przeliczenie (kosztów - red.), ale również w tym znaczeniu, że przez lata funkcjonowania darmowych leków dla seniorów w wieku 75 plus mamy już wypracowane mechanizmy".

Internauci: "Niewielka ilość leków jest darmowa dla seniorów"

Niedzielski mówił o "kolejnych milionach osób" i "zwiększeniu listy leków", ponieważ program darmowych leków dla osób z grupy 75+ był jedną z obietnic wyborczych PiS już przed wyborami w 2015 roku. Został wprowadzony we wrześniu 2016 roku.

Dlatego po niedzielnej zapowiedzi prezesa PiS o poszerzeniu grupy objętych programem o osoby między 65. a 75. rokiem życia i poniżej 18. roku życia w sieci rozgorzała dyskusja na ten temat. Internauci przypominali, że program darmowych leków działa już przecież od kilku lat. Niektórzy żartowali, że "leki dla seniorów będą dwa razy darmowsze". Inni komentowali, że wbrew sloganom o darmowych lekach w rzeczywistości nie wszystkie są bezpłatne dla osób z grupy 75+. "Niewielka ilość leków jest darmowa dla seniorów. Totalny margines. Za resztę płacą normalnie"; "Mówimy o darmowych lekach i tak już refundowanych. A problemem są drogie nierefundowane"; "Nie ma darmowych leków, jest tylko lista leków refundowanych, teraz dla 75+ i tą listę też ustala i zmienia resort" - pisali.

Wyjaśniamy więc, co PiS spełnił ze swojej obietnicy z 2015 roku: ile leków jest bezpłatnych dla osób z grupy 75+ i jaką część wszystkich leków refundowanych stanowią.

Minister zdrowia: "Rzeczywiście, nie będą to wszystkie leki"

Bezpłatne leki dla osób od 75. roku życia były tak ważnym programem dla rządu PiS, że premier Beata Szydło zobowiązała się w listopadzie 2015 roku w expose do jego wprowadzenia już w ciągu pierwszych 100 dni rządów. "Już dzisiaj chcę powiedzieć, co przede wszystkim zrobimy w czasie pierwszych stu dni naszych rządów. (...) Po czwarte: bezpłatne leki od siedemdziesiątego piątego roku życia" - zapowiedziała.

Lecz kilka miesięcy później, w lutym 2016 roku, ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przyznał jednak, że "rzeczywiście, nie będą to wszystkie leki". "Zaczniemy od tych, które muszą brać osoby starsze, a nie młodsze" - zadeklarował. Powodem były koszty: rząd deklarował, że rocznie na darmowe leki dla seniorów zamierza przeznaczyć od 560 mln zł w 2017 do 830 mln zł w 2020 roku, podczas gdy w 2015 roku osoby w wieku 75+ wydały na leki na receptę 2,6 mld zł. "500 milionów to pierwszy krok w kierunku wsparcia ludzi starszych, którzy mają problemy z dostępem do leków" - mówił minister Radziwiłł.

Bezpłatne? "Prawie połowa" leków refundowanych, a to przecież nie wszystkie leki

Program ruszył 1 września 2016 roku. W ustawie zapisano, że bezpłatne dla osób z grupy 75+ wcale nie będą wszystkie leki, a jedynie te wpisane na specjalną listę Ministerstwa Zdrowia. Resort musi publikować ją co dwa miesiące, ale nie musi jej tak często aktualizować. Od ogłoszenia pierwszej listy darmowych leków ministerstwo rozszerzało ją ośmiokrotnie. Przede wszystkim w ustawie zapisano, że na liście mogą się znaleźć tylko produkty wydawane na receptę, które już wcześniej zostały objęte refundacją.

W praktyce wygląda to tak: na najnowszej liście darmowych leków dla osób w wieku 75+, obowiązującej od 1 maja 2023 roku, widnieje 2046 pozycji. Nie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że lista obejmuje 2046 leków, ponieważ jeden lek może zajmować kilka lub nawet kilkanaście pozycji, ponieważ osobno wpisano różne jego dawki i wielkości opakowań. Jak obliczyliśmy, pojedynczych leków (nazw handlowych niezależnie od dawki) jest na tej liście około 600, czyli znacznie mniej niż wszystkich pozycji.

Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pytanie Konkret24, jaką część wszystkich leków refundowanych dostępnych w polskich aptekach stanowią te bezpłatne dla osób z grupy 75+, poinformowało 15 maja, że jest to "blisko połowa". Potwierdzają to dane z najnowszego obwieszczenia refundacyjnego: wszystkich pozycji na liście leków refundowanych jest 4135, a na liście leków darmowych 2046, co stanowi 49,5 proc. Oznacza to, że osoby powyżej 75. roku życia mogą dostać za darmo około połowy z wszystkich leków refundowanych - ale przecież poza tą listą są jeszcze leki nierefundowane i leki bez recepty, które nie zostały objęte programem.

Oceniając sposób tworzenia listy darmowych leków, Najwyższa Izba Kontroli pisała w 2019 roku: "Pomimo wymiernych korzyści, jakie przyniosło osobom w podeszłym wieku wprowadzenie Programu LEKI 75+, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy potrzeby seniorów uwzględniono w obwieszczeniach refundacyjnych w sposób optymalny". Jak wyjaśniało natomiast Ministerstwo Zdrowia w marcu 2023 roku w odpowiedzi na interpelację poselską, lista jest rozszerzana na podstawie grupy leków wskazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia jako najczęściej używanych przez seniorów w wieku 75+, ocenianej dodatkowo przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Kłopot z przepisywaniem recept "S"

W swojej analizie NIK zauważyła też, że do wystawiania recept upoważniających do wykupienia darmowych leków początkowo uprawnieni byli przede wszystkim lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, a nie lekarze specjaliści. Zmieniło się to na początku 2021 roku, gdy Ministerstwo Zdrowia rozszerzyło tę możliwość także na specjalistów - choć jedynie wtedy, gdy ci uzyskają wcześniej zgodę pacjenta na dostęp do historii choroby zapisanej na Internetowym Koncie Pacjenta (IKP). W zamyśle "specjalista musi zweryfikować liczbę i rodzaj leków przepisanych przez innych lekarzy".

Jak zauważała Fundacja My Pacjenci, IKP nie jest jednak narzędziem powszechnie używanym przez osoby powyżej 75. roku życia. W rezultacie chorzy seniorzy bez IKP nadal powinni być kierowani przez specjalistów do lekarzy POZ, którzy mogą wypisywać im tzw. recepty "S", umożliwiające wykup darmowych leków. Dla takich osób oznacza to konieczność kolejnej wizyty w gabinecie POZ lub teleporady.

Fundacja zwróciła się z tym problemem do Rzecznika Praw Pacjenta, który w imieniu pacjentów wystąpił do MZ i NFZ z prośbą o rozszerzenie możliwości przepisywania recept "S" przez specjalistów wszystkim pacjentom powyżej 75. roku życia. Do tej pory jednak przepisów nie zmieniono.

O tym, że program darmowych leków nie rozwiązuje w pełni problemów osób z grupy 75+ z wykupem niezbędnych medykamentów, pisał już w 2021 roku w swoim raporcie Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Wiadomo to z artykułu Wirtualnej Polski, bo nadzorowany przez premiera think tank już usunął wspomniany raport ze swojej strony, tłumacząc, że został nieukończony. Według wp.pl w tym dokumencie instytut stwierdził, że program nie niweluje nierównego obciążenia osób starszych kosztami leków, ponieważ statystyki pokazały, że to właśnie osoby w wieku 75+ ponoszą największe obciążenia związane z zakupem leków.

Skalę problemu pokazują też wyniki badań Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym" z sierpnia 2022 roku. Aż 82 proc. osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi potwierdziło, że w ostatnich miesiącach nie wykupiło jakiejś recepty ze względu na podwyżkę ceny leków i innych niezbędnych produktów.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24