Poczta Polska miała już dostęp do rejestru PESEL? Tak, ale nie w celach wyborczych

Poczta Polska miała już dostęp do rejestru PESELShutterstock

Przekazanie danych z rejestru PESEL Poczcie Polskiej przez Ministerstwo Cyfryzacji w związku z organizacją głosowania korespondencyjnego wywołało w sieci dyskusję. Komentarzom oburzenia towarzyszyły jednak głosy, że Poczta Polska już od kilku lat ma dostęp do rejestru PESEL. To prawda - lecz ograniczony i do innych celów.

Informacja "Rzeczpospolitej" z 27 kwietnia o tym, że Poczta Polska pięć dni wcześniej otrzymała za zgodą ministra cyfryzacji dane z rejestru PESEL potrzebne w procesie przygotowania wyborów, wywołała pytania o podstawy i zasadność takiej decyzji resortu. Wiadomość tę, potwierdzoną przez obie instytucje, komentowano m.in. w mediach społecznościowych.

Poczta Polska szykuje się do przeprowadzenia wyborów
Poczta Polska szykuje się do przeprowadzenia wyborówFakty po południu

"PESEL to rejestr ściśle chroniony – zawiera wrażliwe dane. Dostęp do nich mają służby, w tym ABW, CBA i policja, prokuratura, sądy, skarbówka, a teraz także Poczta Polska (sic!) - dzięki 'uprzejmości' Ministerstwa Cyfryzacji!" – pisała na Twitterze poruszona internautka.

"Z bardzo dużym zaniepokojeniem przyjęliśmy informacje o tym, że Ministerstwo Cyfryzacji wydało dane z bazy PESEL Poczcie Polskiej (...) Przypominam, że zgodnie z artykułem 7 konstytucji organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa, w związku z czym pytam, jaka była podstawa prawna wydania danych osobowych milionów obywateli Poczcie Polskiej" – mówiła wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy na konferencji prasowej.

"Skąd Poczta Polska ma mój pesel ? Nigdy im nie udostępniałam, bo po co? Skąd ma mieć mój adres, skoro nie jestem zameldowana ale prawo wyborcze jest moim prawem? Zaskarżę w pozwie zbiorowym , te niegodziwość" (pisownia oryginalna) – oburzała się internautka w komentarzu do wpisu prawnika Mikołaja Małeckiego.

W internetowych dyskusjach pojawiały się jednak i takie komentarze, że przekazanie danych PESEL Poczcie Polskiej nie powinno bulwersować, ponieważ już wcześniej miała do nich dostęp. "No cóż... ktoś nie poinformowany o tym, że Poczta Polska od wielu lat ma dostęp do danych pesel obywateli..." – skomentował internauta wpis byłej rzeczniczki prasowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Małgorzaty Wanke-Jakubowskiej.

Od 2014 roku

To prawda: Poczta Polska miała dostęp do danych z rejestru PESEL na długo przez złożeniem wniosku do Ministerstwa Cyfryzacji. Jak przekazało ono 28 kwietnia Polskiej Agencji Prasowej, "Poczta Polska, na mocy decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 8 września 2014 r. posiada dostęp do rejestru PESEL w trybie teletransmisji danych do realizacji zadań ustawowych". Tej decyzji nie ma jednak w Dzienniku Urzędowym MSW. Konkret24 poprosił resort o jej udostępnienie, czekamy na odpowiedź.

W komunikacie ministerstwa wyjaśniono ponadto, że "zadaniem ustawowym było i jest zadanie wynikające z ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych". Zgodnie z art. 7 ustawy polega ono na "kontroli wykonywania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych oraz obowiązku uiszczania opłaty abonamentowej".

W tym samym artykule zapisane jest uprawnienie Poczty Polskiej do otrzymywania danych z rejestru PESEL:

Operator wyznaczony, o którym mowa w ust. 1, jest uprawniony do otrzymywania danych z rejestru Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności (PESEL) na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności. Art. 7 pkt. 1a ustawy o opłatach abonamentowych

Tego zapisu nie było jednak w pierwszej wersji ustawy z 2005 roku – dodano go dopiero 10 lat później w nowelizacji ustawy abonamentowej.

Wybory korespondencyjne? Listonosze dopytują o procedury
Wybory korespondencyjne? Listonosze dopytują o proceduryFakty po południu

Jak przekazała nam rzeczniczka Poczty Polskiej Justyna Siwek, dostęp do bazy PESEL był potrzebny spółce do sprawdzania, czy dana osoba skończyła 75 lat i tym samym została zwolniona z płacenia abonamentu (co określała uchwalona nowelizacja). "Osoby, które ukończyły 75 lat nie są zobowiązane do składania oświadczenia o spełnianiu warunków do zwolnienia z opłat abonamentowych oraz przedstawiania dokumentu potwierdzającego uprawnienie do tego zwolnienia (tj. dowodu osobistego)" – wyjaśniła rzeczniczka.

"Dodatkowo dane o abonentach z rejestru PESEL są wykorzystywane przez operatora wyznaczonego do skutecznej realizacji zadań nałożonych na operatora wyznaczonego, związanych z rejestracją odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych oraz opłatami abonamentowymi" – napisała Justyna Siwek.

Nowelizację w sierpniu 2015 roku – pierwszym miesiącu swojej prezydentury - podpisał Andrzej Duda, a prawo weszło w życie 9 października 2015.

Nie cały rejestr PESEL

Nowelizacja nie spowodowała jednak, że w zasobach Poczty Polskiej znalazł się cały rejestr PESEL. Operator miał dostęp do rejestru w trybie teletransmisji danych. Na swojej stronie resort cyfryzacji wyjaśnia, że uzyskanie dostępu w tym trybie "jest uzależnione od złożenia formalnego wniosku". W ustawie o ewidencji ludności, która ma określać zasady udostępniania danych Poczcie Polskiej, zapisano, że "podmiotom (…) udostępnia się dane jednostkowe", które "nie mogą być wykorzystane w innym celu niż wskazany w tym wniosku".

Również Poczta Polska w odpowiedzi na pytania Konkret24 wskazała, że "weryfikacja danych o abonentach odbywa się za pomocą urządzeń teletransmisji danych, w formie składanych zapytań o poszczególne osoby".

Żeby uzyskać informacje o konkretnym obywatelu, Poczta Polska musi się zwrócić do administratora danych z wnioskiem, w którym określa m.in. cel takiej prośby. Danych pozyskanych np. w celu weryfikacji wieku osób zwolnionych z płacenia abonamentu nie można wykorzystywać w innych celach.

Dlatego po przyjęciu przez Sejm tarczy antykryzysowej 2.0 Poczta Polska zwróciła się z nowym wnioskiem do resortu cyfryzacji o udostępnienie danych - w celach wyborczych. W art. 99 ustawy z 16 kwietnia o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 zapisano bowiem, że:

Operator wyznaczony w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe, po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej. Art. 99 ustawy z 16 kwietnia 2020

Resort potwierdził, że wniosek Poczty Polskiej został przesłany 20 kwietnia. Wskazany w nim cel to "określone art. 99 ustawy COVID przygotowanie i przeprowadzenie wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 roku".

Nie wiadomo dokładnie, o jakie dane zawnioskowała Poczta. W komunikacie resortu napisano jedynie, że "w dniu 22 kwietnia 2020 r. Departament Zarządzania Systemami Ministerstwa Cyfryzacji wydał dane objęte wnioskiem" - nie określono, czy były to wszystkie informacje zawarte w PESEL.

W odpowiedzi dla Konkret24 rzeczniczka Poczty Polskiej napisała, że do celów abonamentowych "Poczta Polska weryfikuje lub uzupełnia kategorie danych w posiadanej bazie abonentów w zakresie: imię, nazwisko, adres miejsca zamieszkania, numer PESEL, data urodzenia". W przypadku wyborów te dane mogą być inne.

Rejestr PESEL to nie tylko numery

Sam jedenastocyfrowy numer PESEL nie zawiera wiele informacji - można z niego wyczytać co najwyżej datę urodzenia i płeć. Lecz posiadacz takiego numeru jest w Powszechnym Elektronicznym Systemie Ewidencji Ludności (PESEL), gdzie danych osobowych jest więcej. Między innymi:

imię i nazwisko, nazwisko rodowe, imiona i nazwiska rodowe rodziców;

stan cywilny, data ślubu i rozwodu;

seria i numer dowodu osobistego oraz paszportu;

kraj i data wyjazdu poza granice Polski na dłużej niż pół roku wraz z datą powrotu;

a także - co istotne w kontekście wyborów - adres zameldowania na pobyt stały lub czasowy.

Wszystkie informacje zawarte w rejestrze PESEL wymieniono na stronie Ministerstwie Cyfryzacji >

PESEL a spis wyborców

Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon, w rozmowie z Konkret24 podkreśla, że same dane z rejestru PESEL nie wystarczą do przeprowadzenia wyborów. Poczta Polska potrzebuje także informacje ze spisów wyborców.

- Kluczową różnicą między zbiorami są adresy. W rejestrze PESEL jest to adres zameldowania, natomiast spisy wyborców zawierają adres zamieszkania – tłumaczy Klicki. - W rejestrze PESEL nie ma informacji, czy ktoś dopisał się do spisu wyborców w swoim miejscu zamieszkania, a taka sytuacja w naszych realiach jest oczywista. Sporo osób mieszka w innym miejscu, niż są zameldowane – dodaje.

Poczta Polska ma już dane PESEL, ale wątpliwości jest coraz więcej
Poczta Polska ma już dane PESEL, ale wątpliwości jest coraz więcejFakty po południu

Do tej kwestii w wywiadzie dla Programu I Polskiego Radia odniósł się wiceprezes Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel. "Dane z rejestru PESEL nie będą służyć do tego, aby ostatecznie dostarczać pakiety wyborcze do adresatów. Mają one służyć jak najlepszemu przygotowaniu samego procesu doręczania" – mówił.

Doprecyzował, że chodzi o to, by Poczta już w momencie wejścia w życie ustawy o wyborach korespondencyjnych miała tak przygotowane pakiety wyborcze, żeby jak najszybciej można było je dopasować do aktualnych danych ze spisów wyborców.

– To sugerowałoby, że Poczta próbuje dokonać podwójnej, ogromnej operacji na danych – komentuje zapowiedzi wiceprezesa Wojciech Klicki. – Najpierw przygotować coś na podstawie rejestru PESEL, który nie jest tożsamy ze spisami wyborców i w tym sensie nie jest w pełni przydatny, a potem korygować, porównywać ze spisami. To jest kolejne źródło problemów, ponieważ to są wielkie zbiory danych osobowych – podkreśla.

– Rejestr PESEL obejmujący w teorii wszystkich Polaków miałby zostać zestawiony ze spisami wyborców z kilku tysięcy samorządów. To kilka tysięcy oddzielnych zbiorów. Może da się to zrobić, ale jest to droga do popełnienia jakichś pominięć, do tego żeby odebrać, nawet nieświadomie, części obywateli czynne prawo wyborcze – wskazuje Wojciech Klicki.

PESEL a prawo wyborcze

Prawnik z Fundacji Panoptykon wskazuje także na inny problem z wykorzystywaniem danych rejestru PESEL w kwestiach wyborczych: nie ma tam informacji, kto jest uprawniony do głosowania.

- Na przykład nie określa się tam, kto został pozbawiony praw publicznych. Na tę kwestię zwracał uwagę między innymi dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Mirosław Wróblewski – zauważa Klicki. - Czyli z jednej strony, przygotowywanie wyborów w oparciu o rejestr PESEL jednym może odebrać czynne prawo wyborcze, bo na przykład zmienili miejsce zamieszkania, a innym może je przyznać mimo tego, że z różnych względów go nie mają – podsumowuje.

Dane wykorzystać i usunąć

Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do Poczty Polskiej pismo, w którym prosi o przesłanie "oświadczenia o usunięciu danych i ich wszystkich kopii po wykorzystaniu danych" do zrealizowania celu wyborczego. W art. 99 tarczy antykryzysowej 2.0 zaznaczono, że "operator uprawniony jest do przetwarzania danych wyłącznie w celu, w jakim otrzymał te dane".

Ministerstwo chce więc zobowiązać Pocztę Polską do usunięcia danych potrzebnych w celach wyborczych zaraz po przeprowadzeniu tego procesu - mimo tego, że operator nie może wykorzystywać ich w innych celach.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24