Według danych "antyaborcyjna Polska była i jest najlepsza"? Wyjaśniamy


Wykres pokazujący liczbę zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem w przeliczeniu na urodzenia żywe w 31 krajach Europy wzbudził dyskusję w internecie. "Antyaborcyjna Polska jest najlepsza" - skomentował internauta. Tylko że te dane są stare, a ekspertki z Instytutu Matki i Dziecka tłumaczą, dlaczego w ogóle liczba takich zgonów jest w Polsce niedoszacowana.

Ogromnej fali protestów, które odbyły się w całym kraju w związku ze śmiercią ciężarnej kobiety w szpitalu w Pszczynie, towarzyszy publiczna dyskusja o tym, w jakiej sytuacji znalazły się kobiety po ubiegłorocznym wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym aborcji. Przypomnijmy: 30-letnia Iza trafiła do szpitala w Pszczynie w 22. tygodniu ciąży po tym, jak odeszły jej wody płodowe. Wcześniej stwierdzono wady rozwojowe u płodu. Chociaż w sytuacji zagrożenia życia kobiety lekarze mogli legalnie dokonać aborcji, to - jak wynika z wiadomości, jakie pacjentka wysyłała do rodziny - czekali, aż płód sam obumrze. 22 września kobieta zmarła na sepsę.

W trwającej teraz dyskusji wykorzystuje się dane pokazujące liczbę zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem dotyczące Polski i 30 krajów Europy. Z tych publikowanych w sieci wynika, że w Polsce nie jest tak źle jak w innych krajach. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy traktować tych statystyk jako pokazujących rzeczywistą sytuację.

Protesty po śmierci 30-letniej Izy. Rząd wydał wytyczne dla lekarzy
Protesty po śmierci 30-letniej Izy. Rząd wydał wytyczne dla lekarzyFakty TVN

W tych danych "antyaborcyjna Polska była i jest najlepsza"

"Jeśli ktoś myśli, że aborcja zmniejsza śmiertelność okołoporodową kobiet, to jest w błędzie. To są oficjalne dane UE, a antyaborcyjna Polska była i jest w nich najlepsza. Okoliczności z Pszczyna trzeba zbadać, ale śmierci okołoporodowe kobiet się po prostu zdarzają" - tak 2 listopada wypowiedział się na Twitterze Artur Stelmasiak, dziennikarz "Tygodnika Katolickiego Niedziela". Do tweeta załączył grafikę, której tytuł brzmi: "Zgony kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem na 1000 ur. żywych".

Tytuł wprowadzał w błąd, bo zgodnie ze źródłem tych danych chodzi o zgony na 100 tys., a nie na 1 tys. urodzeń żywych. Na wykresie słupkowym przedstawiono dane z 31 europejskich państw. Wśród nich Polska jest zaznaczona na czerwono - u nas liczba zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem w latach 2010-2014 wynosi: 1,9.

Popularny tweet z 2 listopada 2021 tvn24 | Twitter.com

Ten wskaźnik jest najniższy wśród prezentowanych na wykresie państw - z wyjątkiem Malty, gdzie podano zero zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem. Najwyższą liczbę takich zgonów na 100 tys. urodzeń żywych miała Łotwa (24,7). Kolejne były Rumunia - 15 i Węgry - 13,1. W pozostałych krajach wskaźnik nie przekraczał 10.

"A czy czytałeś, że dane z Polski są niedoszacowane?"

Internauci komentowali wykres: "Bardzo interesujące dane, dzięki"; "Bardzo ładny wykres. Z powodu wyroku sprzed roku koledzy boją się wykonywać swój zawód, ale doceniają, że europejskie statystyki zauważają ich wysiłki. W tym wykresie nie uwzględnia się przerwania ciąży, ponieważ bynajmniej nie można tego nazwać żywym urodzeniem" (treść wszystkich postów oryginalna).

Część komentujących miała jednak inne zdanie: "Proszę sobie z uporem powtarzać, że nic się nie stało. Może wtedy sumienie przestanie Panu nakazywać tłumaczenie"; "Panie, nie ma usprawiedliwienia! wyjedź pan ze statystyką przed mężem i córką tej kobiety. (...) Nawet cywilnej odwagi wzięcia odpowiedzialności nie macie"; "Wyjaśnijmy sobie. Śmierć z przypadku w trakcie porodu to jedno. Nieudzielenie pomocy bo płód jest ważniejszy od kobiety (wygląda na to, że kobieta to nie człowiek) to drugie. Nie mydlcie oczu. Barbarzyństwo w najczystszej postaci" - pisali. Niektórzy wskazywali na problemy z tym wykresem: "dane są z 2010-2014. Koleś to manipulant"; "a czy czytałeś, że dane z Polski sa niedoszacowane?".

Jak ustaliliśmy, wykres jest slajdem z prezentacji przedstawionej na konferencji prasowej Instytutu Matki i Dziecka w lutym 2019 roku. Tematem prezentacji był raport Euro-Peristat 2015. Sieć Euro-Peristat od 1993 roku tworzy europejski system informacji perinatalnej i właśnie dane z tego opracowania znalazły się w prezentacji.

Dr Parzyńska: Znajomi lekarze są wstrząśnięci. Każdy z nas myśli, że to było do przewidzenia
Dr Parzyńska: Znajomi lekarze są wstrząśnięci. Każdy z nas myśli, że to było do przewidzeniatvn24

"Pogłębiona analiza zgonów przynajmniej dwukrotnie niedoszacowana"

Te dane rzeczywiście niewiele mówią o obecnej sytuacji w Polsce. Po pierwsze, są nieaktualne - pochodzą sprzed sześciu lat. Euro-Peristat opublikował je w 2018 roku w "Europejskim Raporcie Zdrowia Perinatalnego 2015". To ostatni najnowszy taki raport; dostępne są też trzy z lat: 2004, 2010, 2015. W tym ostatnim raporcie Euro-Peristatu dane dla Polski pochodzą jednak z 2014 roku (strona 30), podobnie jak z Bułgarii, Szwecji i Szwajcarii; dla pozostałych państw są z 2015 roku. W kontekście Polski jest to o tyle istotne, że jesienią 2020 roku w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego doszło do zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Po drugie, zastrzeżenia co do jakości tych danych zgłosił już podczas ich prezentacji sam Instytut Matki i Dziecka. O tym internauci rozsyłający wykres nie uprzedzają. Tymczasem w prezentacji na konferencji podkreślono to trzykrotnie. Najpierw w slajdzie poprzedzającym ten z wykresem: "Wskaźnik zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem jest niski w większości krajów europejskich (poniżej 10 zgonów na 100 tys. urodzeń żywych), ale jest niedoszacowany w Polsce".

W następnym slajdzie czytamy: "W Polsce pogłębiona analiza zgonów wśród wszystkich kobiet, które urodziły dziecko wskazuje, że liczba zgonów w związku z ciążą, porodem i połogiem jest nadal niska, ale przynajmniej dwukrotnie niedoszacowana".

Dalej w kolejnym slajdzie autorzy prezentacji piszą: "Ograniczony zakres ogólnokrajowych danych dotyczących okresu okołoporodowego oraz ich nie zawsze zadowalająca jakość utrudnia prowadzenie racjonalnej polityki zdrowotnej".

Maciej Socha: my lekarze boimy się każdego dnia
Maciej Socha: my lekarze boimy się każdego dniatvn24

Co to jest kod zgonu "O" i dlaczego statystyki nie są kompletne

O komentarz na temat omawianego tu wykresu i w ogóle statystyk dotyczących zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem poprosiliśmy Instytut Matki i Dziecka. Odpowiedź dla Konkret24 przygotowały dr hab. Katarzyna Szamotulska i doktor Ewa Mierzejewska z polskiego zespołu sieci Euro-Peristat, które pracują w Zakładzie Epidemiologii i Biostatystyki Instytutu Matki i Dziecka.

Na wstępie ekspertki zaznaczają, że "każdy zgon kobiety w związku z ciążą, porodem i połogiem, będący zjawiskiem rzadkim w krajach rozwiniętych, stanowi szczyt góry lodowej składającej się ze wszystkich ciężkich zachorowań i powikłań ciąży oraz okresu okołoporodowego". Według nich najlepszym źródłem takich danych jest statystyka zgonów prowadzona na podstawie kart zgonów.

Ekspertki wyjaśniają, że "Raport Euro-Peristat 2015 obejmuje zgony kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem, które na ogół wyjściową przyczynę zgonu mają zakodowaną kodem z grupy 'O' (litera o) Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 (Rozdział XV 'Ciąża, poród i okres połogu')".

I dalej piszą: "Nie wszystkie zgony kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem kodowane są jednak kodem 'O'. Sprawia to, że statystyki oparte na kodzie 'O' nie są kompletne. Zdarza się bowiem, że np. ciężko chora kobieta w ciąży lub połogu jest kierowana na OIOM i tam umiera. Wówczas lekarze OIOM nie będący położnikami nierzadko wpisują przyczynę zgonu spoza grupy 'O', np. krwotok mózgowy, i taki zgon nie jest zaliczany do grupy 'O', chociaż mógł wynikać z powikłań ciąży. Jest kilka znanych sposobów uwiarygodnienia statystyk i pogłębienia analiz. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia z 1990 roku (ICD-10, vol.2), każda karta zgonu osoby zmarłej płci żeńskiej w wieku prokreacyjnym powinna zawierać odpowiedź na pytanie o to, czy kobieta w momencie zgonu lub w ciągu roku poprzedzającego datę zgonu była w ciąży. Taka informacja ułatwia identyfikację zgonów matek. Trwają prace legislacyjne nad wdrożeniem tego postępowania w 2022 roku".

Podają przykład Francji, gdzie robi się badania w celu identyfikacji możliwie wszystkich zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem - nie tylko zakwalifikowanych do grupy "O". Szuka się danych o ewentualnych zgonach kobiet, o których wiadomo, że w okresie poprzedzającym urodziły dziecko; przeszukuje się dane o zgonach szpitalnych; szuka się informacji o zgonach lokalnie, z pomocą służb zajmujących się tematyką okołoporodową.

"Doświadczenia innych krajów oraz wstępne badania własne Instytutu Matki i Dziecka (pogłębiona analiza zgonów wśród wszystkich kobiet, które urodziły dziecko w 2014 roku) wskazuje, że liczba zgonów w związku z ciążą, porodem i połogiem jest w Polsce niska, choć niedoszacowana z powodu kodowania przyczyn zgonów niektórych zmarłych kobiet poza grupą 'O'" - piszą dalej ekspertki. Wyliczyły dla nas, ile - tylko na podstawie metadanych Głównego Urzędu Statystycznego - było w Polsce zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem (czyli tych z grupy "O") po 2014 roku. W kolejnych latach wyglądało to następująco: 2015 rok - 6, 2016 - 9, 2017 - 9, 2018 - 5, 2019 - 4.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24