Polska agresorem, Rosja wyzwolicielem. Narracja Kremla w rocznicę zakończenia II wojny światowej


Szereg propagandowych narracji historycznych dotyczących roli Polski i ZSRR w II wojnie światowe pojawił się w rosyjskich mediach w 75. rocznicę zakończenia konfliktu. Poza wybielaniem własnej historii, "za pomocą tego typu działań Rosja próbuje legitymizować własną polityką imperialną", pisze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W czasie obchodów rocznicy zakończenia II wojny światowej Kreml realizował cele propagandowe. Polskie służby zidentyfikowały przekazy wrogie m.in. wobec Polski – zaczyna swoją analizę Stanisław Żaryn, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Opracowanie zatytułowane "9 maja – propagandowa rocznica" przygotowano w oparciu o materiały internetowe, zarówno rosyjsko- jak i angloskojęzyczne, w których 8 i 9 maja na różne sposoby przedstawiano propagandową rosyjską wersję prawdy historycznej, dotyczącą upamiętnianych w tych dniach wydarzeń.

Obchody zakończenia II wojny światowej w Europie upamiętniają podpisanie przez Niemcy bezwarunkowej kapitulacji, co miało miejsce 8 maja o godz. 22:30. W Moskwie było już jednak po północy, stąd do dzisiaj we wszystkich krajach byłego ZSRR oficjalną datą Dnia Zwycięstwa jest 9 maja.

Szczególnie hucznie ten dzień obchodzi się we współczesnej Rosji. W świętowanie 9 maja od wielu lat wpisane są jednak próby forsowania własnej narracji. "Rosyjska propaganda dotycząca kwestii historycznych jest ważnym elementem wywierania przez Kreml wpływu na inne państwa. Na bazie mitu wojny ‘wyzwoleńczej’ Rosja buduje swoją politykę wewnętrzną i zagraniczną" – pisze Stanisław Żaryn i wymienia kilka tegorocznych przykładów.

"Interwencja ZSRR w Polsce była konieczna"

Anglojęzyczny tekst zawierający kilka propagandowych tez dotyczących II wojny światowej pojawił się 8 maja na portalu Strategic Culture Foundation, który – zdaniem Żaryna – zrzesza m.in. zachodnich publicystów prezentujących poglądy zbieżne z optyką Kremla.

Kanadyjski historyk Michael Carley oskarżył w nim Polskę o sojusz z Hitlerem, podkreślając, że w 1938 roku II RP była "sprzymierzeńcem lub co najmniej sojusznikiem" III Rzeszy w rozbiorze Czechosłowacji.

Dodał także, że pakt Ribbentrop-Mołotow był bezpośrednim skutkiem podpisania Układu monachijskiego, w którym zatwierdzono przyłączenie części Czechosłowacji do państwa niemieckiego.

To właśnie ta narracja, pośrednio wskazująca Polskę jako agresora odpowiedzialnego za wybuch II wojny światowej, była forsowana w wypowiedziach przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w grudniu 2019. Jego słowa stały się wtedy powodem zdecydowanej reakcji polskich władz i doprowadziły do wezwania ambasadora Rosji do MSZ. "Nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami, sprawców okrutnych zbrodni z niewinną ludnością i napadniętymi państwami” – pisał wtedy w oświadczeniu premier Mateusz Morawiecki.

Zarzuty Putina "nie mają nic wspólnego z rzeczywistością"
Zarzuty Putina "nie mają nic wspólnego z rzeczywistością"Katarzyna Skalska | Fakty w Południe

W swoim tekście Michael Carley powielił także rosyjską propagandę na temat konieczności interwencji ZSRR w Polsce w reakcji na odebranie ziem ukraińskich i białoruskich zajętych przez II RP w 1920 roku. Pisał również o zbrodni katyńskiej, która rzekomo miała być wykorzystywana przez polski rząd na uchodźstwie do próby rozbicia jedności aliantów i oskarżał Polaków o zakłamywanie "wyzwolenia" Europy przez ZSRR.

"Pierwotnie omawiany tekst pojawił się na polskojęzycznej stronie kremlowskiej tuby propagandowej, tj. Sputnika. Rosja szuka różnych kanałów oddziaływania na zachodnią opinię publiczną" – podsumował ten wątek Stanisław Żaryn.

Unia a stanowisko ws. "wyzwolenia"

Do szerzenia propagandowych tez włączył się również rosyjski ośrodek analityczny Rosyjska Rada Spraw Zagranicznych (RIAC). W tekście opublikowanym na stronie rady 8 maja wskazywano, że we wpływaniu na zachodnią narrację dotyczącą II wojny światowej, znaczną rolę odgrywa Unia Europejska. Wstąpienie do niej niektórych państw, m.in. tych z bloku wschodniego, miało zmienić ich postrzeganie historii i kwestii "wyzwolenia".

Dodatkowo autor tekstu na stronie RIAC pisze, że były republiki ludowe i sowieckie, które weszły do Unii, w tym Polska i kraje bałtyckie, podkreślają teraz kwestię "okupacji sowieckiej", żeby zmarginalizować swoją odpowiedzialność "za przestępstwa przyszłości". Polska w tekście zostaje nazwana "uderzającym przykładem" na to, że narrację historyczną buduję się tam w oparciu o "mity narodowe", takie jak walka z dwoma totalitaryzmami i ratowanie Żydów. Ten drugi element – zdaniem autora – wchodzi jednak w konflikt z "bardzo powszechną praktyką codziennego współudziału Polaków polityce ludobójstwa", czyli w Holokauście.

Rzecznik polskiego ministra służb specjalnych wskazuje, że jest to kolejny "przekaz rosyjskiego ośrodka analitycznego, w którym decyzję o wejściu krajów Europy Środkowej do UE prezentuje się jako wydarzenie mające negatywne skutki dla relacji Rosja-Zachód".

"27 milionów powodów"

Tezy mające wybielać udział ZSRR w II wojnie światowej pojawiły się także na portalu założonej przez rosyjski rząd telewizji RT, wcześniej znanej jako Russia Today.

W anglojęzycznej wersji strony 9 maja opublikowano tekst Neila Clarka zatytułowany "27 milionów powodów, dla których musimy pamiętać Dzień Zwycięstwa i przeciwstawiać się próbom przepisywania historii". "Ogromne ofiary dokonane przez ludność ZSRR 75 lat temu przez wielu są usuwane z historii zgodnie z aktualną agendą geopolityczną" – już we wstępie zaznacza autor i jednocześnie stanowczo zaprzecza współodpowiedzialności ZSRR za II wojnę światową.

Autor bagatelizuje również kwestię tzw. "nowej okupacji", jak często w krajach bloku wschodniego mówi się o "wyzwalaniu" krajów spod okupacji niemieckiej przez Armię Czerwoną. Przyznaje co prawda, że "rządy komunistyczne zainstalowane w Europie Wschodniej były surowe, ale zapomniano, że z czasem stały się one znacznie mniej surowe. Historycy tamtych czasów - nawet prawicowi - bardzo uczciwie opisywali radziecki wysiłek wojenny. Ale dzisiaj jest inaczej".

Film i książka

Teza o braku odpowiedzialności Rosji za wybuch II wojny światowej argumentowana m.in. liczbą zmarłych żołnierzy Armii Czerwonej pojawiła się także w filmie dokumentalnym "Wojna o pamięć", który specjalnie na 9 maja przygotował kanał telewizyjny Rossija 1 (wątek tego filmu nie pojawia się w opracowaniu Żaryna). W dużej części opierał się on na wywiadach z Władimirem Putinem, który mówił tam m.in. właśnie, że "Rosja nie ma i nie może mieć poczucia winy z powodu wybuchu II wojny światowej - na ołtarzu zwycięstwa złożono 27 milionów żyć ludzkich".

Jeszcze inną narracją bezpośrednio zasugerowaną przez Putina w filmie była rzekoma konspiracja Polski z Hitlerem przy podziale Czechosłowacji. Uwagę na ten fakt zwrócił między innymi brytyjski nadawca publiczny BBC.

"Warto wskazać, że rosyjska kampania propagandowa jest obliczona m.in. na rozmywanie odpowiedzialności ZSRR za II wojnę światową, oskarżanie Zachodu o sprzyjanie Hitlerowi, wyciszanie sojuszu Stalina i Hitlera w 1939 roku, a także oskarżanie Polski o przyczynienie się do II wojny światowej" – pisze o celach takich narracji Stanisław Żaryn.

Poza filmem specjalnie na rocznicę Dnia Zwycięstwa w Rosji mocno promowano książkę Wiaczesława Nikonowa pt. "Nieprzytomność. Kto zaczął II wojnę światową". Deputowany do rosyjskiej Dumy w swojej pracy – zdaniem Żaryna - powtarza znane z przekazów Kremla tezy zakłamujące fakty na temat paktu Stalin-Hitler, wybielające działania ZSRR w czasie wojny i oskarżające Zachód, w tym Polskę, o wymazywanie pamięci o "wyzwoleniu".

Tablica kontra pomniki

Do forsowania własnych narracji historycznych Rosjanom posłużyły także wydarzenia współczesne. Dwa dni przed Dniem Zwycięstwa – 7 maja – ze ściany Uniwersytetu Medycznego w rosyjskim Twerze zdjęto tablicę ufundowaną przez rodziny ofiar katyńskich. Poświęcona była "pamięci jeńców obozu w Ostaszkowie zamordowanych przez NKWD".

W tekście portalu telewizji Cargrad TV pisano o reakcji polskiego ministra kultury Piotra Glińskiego. "To przykre i będziemy zdecydowanie protestować w tej sprawie" – mówił polityk. Autorzy artykułu na rosyjskim prorządowym portalu wykorzystali jednak tę wypowiedź, aby zasugerować, że "polski minister nie pamiętał, jak w jego kraju miała miejsce masowa rozbiórka pomników żołnierzy Armii Czerwonej, którzy wyzwolili kraj od nazistowskich najeźdźców".

"Rosja przywróciła historyczną sprawiedliwość, co doprowadziło Polskę do histerii" – brzmiał tytuł tekstu.

Zgodnie z interpretacją Stanisława Żaryna, takie przedstawianie tej sytuacji miało na celu m.in. atakowanie dekomunizacji w RP, wzmacnianie mitu wyzwolenia Europy przez ZSRR oraz prowokowanie kolejnych reakcji polskich władz.

Szerokie cele

Na zakończenie swojej analizy dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Premiera podsumował cele, które Kreml starał się osiągnąć przy pomocy narracji forsowanych przy okazji tegorocznego Dnia Zwycięstwa.

Poza oczywistym "rozmywaniem współodpowiedzialności ZSRS za wybuch II wojny światowej" były to także m.in. "prezentowanie Polski jako kraju rusofobicznego, który nie dba o miejsca pamięci o żołnierzach sowieckich", "prezentowanie Rosji jako ofiary niesprawiedliwych ocen Zachodu" czy "prezentowanie polityki historycznej Polski i innych krajów Europy Środkowej jako przeszkody w relacjach Zachód-Rosja".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie główne: SERGEI ILNITSKY/PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

"Tak nas robią w ciula", "za to powinna być deportacja" - oburzają się internauci, komentując nagranie Ukrainki, która rzekomo pobiera 800 plus dzięki siedmiu ukraińskim paszportom. Wideo rozpowszechniane jest z antyukraińskim przekazem. Dotarliśmy do autorki nagrania. Miał być żart, wyszło inaczej. Oto jej historia.

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes