Rosyjska dezinformacja o Polsce nasila się w czasie epidemii

Polska na celowniku dezinformacji

Polska chce zaatakować obwód kaliningradzki; z powodu epidemii Polska rezygnuje z rozwoju energetyki jądrowej; Wojska Obrony Terytorialnej terroryzują obywateli – m.in. takie tezy forsowano w ostatnich tygodniach w rosyjskiej dezinformacji wymierzonej w nasz kraj. Jak wskazuje rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, w czasie epidemii tego typu działania nasiliły się.

Analizę pt. "Polska na celowniku dezinformacji" przygotował Stanisław Żaryn, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Opierając się na przypadkach identyfikowanych w ostatnich tygodniach, prezentuje główne wątki wykorzystywane w działaniach dezinformacyjnych wymierzonych w Polskę.

Generał Piotrowski o walce wojska w fake newsami
Generał Piotrowski o walce wojska w fake newsamitvn24 | tvn24

Jak podkreśla Żaryn, w okresie pandemii takie działania się nasiliły. "W mediach, głównie mediach społecznościowych, pojawia się również więcej tzw. fake newsów, które mają wprowadzać chaos informacyjny w polską debatę publiczną" - pisze. Poniżej niektóre z prezentowanych w analizie wątków i ilustrujące je przykłady.

Gra na emocjach, podsycanie strachu, szerzenie chaosu informacyjnego

By zwiększyć nastrój niepewności i strachu związany z trwającą epidemią, w dezinformacji wykorzystano np. pożary na Ukrainie, tworząc fake newsy dotyczące rzekomego skażenia występującego nad Polską. Działania informacyjne prowadzono w wielu kanałach, a kampania – zdaniem Żaryna - miała cechy zorganizowanej operacji informacyjnej.

Walka z pożarami lasów w strefie czarnobylskiej trwała od 4 kwietnia, najwięcej przekazów o rzekomej "radioaktywnej chmurze ze wschodu" i "radioaktywnym pyle znad Czarnobyla" pojawiało się w internecie od połowy kwietnia. Przesyłano sobie pytania o ewentualne zagrożenie radiacyjne spowodowane przez zajęcie się ogniem budynków samej Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej czy jej składów odpadów radioaktywnych. Państwowa Agencja Atomistyki zaprzeczyła, że istnieje jakiekolwiek zagrożenie. Ogień do elektrowni i jej składów nie dotarł. Tę akcję opisywaliśmy 18 kwietnia w Konkret24.

Jak zauważa autor analizy, w dezinformacji oparto się na informacjach o faktycznych pożarach na Ukrainie, wykorzystując mocne wciąż w Polsce skojarzenia związane z wybuchem elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku. Informacje takie ukazywały się w rosyjskich oficjalnych i nieoficjalnych, w tym prywatnych kanałach informacyjnych, wypowiadały się w nich autorytety (naukowcy, pracownicy instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa). Chodziło o to, by siać panikę wśród Polaków (publikacje po polsku pojawiały się m.in. na portalu Sputnik - red.) i tworzyć chaos informacyjny. Przy okazji podsycano napięcia w relacjach między Polską a Ukrainą i budowano negatywne emocje wokół energetyki atomowej.

W swojej analizie Stanisław Żaryn zauważa, że znane z szerzenia dezinformacji rosyjskie portale publikują fake newsy, z których wynika, że Polska z powodu epidemii zrezygnowała z rozwoju energetyki jądrowej. Na przykład 2 kwietnia portal Energetyka24 opublikował komentarz "Czy koronawirus pogrzebie polski atom?". Scenariusz ataku informacyjnego ze strony rosyjskiej wyglądał tak, że rosyjskie portale internetowe, powołując się na ten artykuł – mimo że był tylko komentarzem - ogłosiły rezygnację Polski z programu atomowego.

Rosyjskie portale ogłosiły rezygnację Polski z programu atomowego

W działania przeciwko Polsce często włączają się osoby zaangażowane w szerzenie rosyjskiej propagandy – pisze autor analizy. Na przykład oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin były poseł Samoobrony Mateusz P., który zasugerował, że odwołanie wizyty w Katyniu w tym roku było spowodowane rzekomym chaosem w naszym kraju. Epidemia COVID-19 miała być - według byłego polityka - jedynie pretekstem.

Dezinformacja tworzy tezy o chaosie w Polsce

Dezinformacją mającą zwiększyć poczucie strachu wśród polskich czytelników była też publikacja jednego z polskich niszowych portali, w której wykorzystano wypowiedź eksperta WHO o potencjalnej potrzebie izolowania osób chorych na COVID-19 od pozostałych członków rodziny. Tekst opatrzono tytułem: "WHO: będziemy was wyciągać z domu siłą".

Celem dezinformacji jest szerzenie strachu

Osłabianie pozycji międzynarodowej Polski

Jak wskazuje rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, część narracji ma na celu osłabienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej. W tym obszarze Żaryn wymienia oceny sytuacji politycznej w Polsce w rosyjskich mediach, ale także typowe fake newsy i dezinformacyjne przekazy. Dotyczą one m.in. spraw bezpieczeństwa.

Wykorzystując komentarze pod jednym z tekstów w "Gazecie Wyborczej", rosyjskie medium rządowe sugerowało, że Polska chce zaatakować obwód kaliningradzki. Pretekstem miała być epidemia koronawirusa.

Bazując na własnym fake newsie, rosyjska propaganda publikowała opinie wzywające do zorganizowania na Suwalszczyźnie referendum w sprawie przyłączenia tego regionu do Rosji. Jedną z tez propagandy było to, że Suwalszczyzna ma związki historyczne z Rosją i Białorusią, a jej mieszkańcy są "zmęczeni polskim totalitaryzmem". Ta prowokacja miała ukazać Polskę jako kraj nieobliczalny, który może zagrozić całemu NATO.

Rosyjskie medium rządowe sugerowało, że Polska chce zaatakować obwód kaliningradzki

Innym przykładem działań kremlowskiej propagandy był fake news o rzekomym zablokowaniu przez Polskę rosyjskiej pomocy dla Włoch. O tym, że rosyjski senator napisał, iż Polska zablokowała przelot samolotów ze sprzętem medycznym, pisaliśmy w Konkret24.

Rosyjskie tezy, choć wiele razy dementowane przez przedstawicieli Polski, Włoch, a nawet Rosji, były szeroko kolportowane w mediach społecznościowych. Efekt: w mediach pojawiło się wiele negatywnych ocen wobec Polski.

Osłabianie poziomu bezpieczeństwa Polski

Kolejne wątki wykorzystywane w rosyjskiej dezinformacji dotyczą bezpieczeństwa Polski, podważając gwarancje sojusznicze NATO i zdolności operacyjne naszego wojska. Na celowniku – jak pisze Stanisław Żaryn - są m.in. ćwiczenia sojusznicze organizowane w Polsce. Przez wiele miesięcy Rosja prowadziła propagandową grę wymierzoną w ćwiczenia DEFENDER-Europe 20. Portale zaangażowane w to najpierw straszyły ćwiczeniami, a potem ogłosiły porażkę i wieściły upadek Stanów Zjednoczonych. O dezinformacji wokół międzynarodowych ćwiczeń wojskowych, w tym DEFENDER-Europe, pisaliśmy kilkukrotnie.

"Przygotowania polskiej armii to katastrofa". Dezinformacja przed ćwiczeniami DEFENDER-Europe 20 >

"Manewry zarazy NATO na Łotwie" - rosyjska dezinformacja uderza w kraje bałtyckie >

"Tezy zbieżne z celami rosyjskimi w Polsce". Atak hakerski i fałszywy list na stronie uczelni wojskowej >

Na celowniku rosyjskiej dezinformacji są ćwiczenia sojusznicze organizowane w Polsce

Celem informacyjnych ataków są też Wojska Obrony Terytorialnej, jak analizuje Żaryn. Publikowane informacje mają wzbudzać wrogie nastroje wobec WOT - sugerowano, że są to wojska terroryzujące zwykłych obywateli. Ponadto podważana jest zdolność tej formacji do działania, ośmiesza się twórców i dowódców WOT, a także oskarża formację o działania motywowane politycznie.

Reprezentujące kremlowski punkt widzenia portale zmanipulowały słowa ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, by zasugerować, że polski rząd wycofa się z zakupu samolotów F-35. Jak ocenia Stanisław Żaryn, celem tej akcji było podważenie zasadności wyposażenia polskiej armii w supernowoczesne myśliwce amerykańskie i podważanie wiarygodności Polski w oczach sojuszników.

Prorosyjskie portale sugerowały, że polski rząd wycofa się z zakupu samolotów F-35

Wojna o pamięć

Również historia jest tematem dezinformacji. Wątki historyczne są wplatane w bieżącą agendę polityczną: np. jeden z portali wplótł ocenę paktu Hitler-Stalin w informacje na temat walki z epidemią COVID-19.

Jednym z celów rosyjskiej propagandy dotyczącej historii jest zwiększenie wrogości do Polski w społeczeństwie rosyjskim - ma być ono przekonane, że Polacy są niewdzięczni, nie doceniają ofiary krwi rosyjskiej, a z racji uprzedzeń i rusofobii prowadzą wojnę z pomnikami i pamięcią o sowieckich "wyzwolicielach".

W przeddzień rocznicy Zbrodni Katyńskiej rosyjski portal opublikował tekst promujący znaną z czasów ZSRR wersję wydarzeń: że to nie sowiecka Rosja, tylko Niemcy dokonali w Katyniu zbrodni na Polakach.

W wojnie o pamięć wraca teza, że to Niemcy dokonali w Katyniu zbrodni na Polakach

Raport Stanisława Żaryna omawia też działania rosyjskich mediów promujących teorie spiskowe dotyczące pandemii, jak np. tę, że koronawirus to broń użyta celowo w nowoczesnej wojnie.

W czasie epidemii propaganda używa też narzędzi informacyjnych, by ukazywać Rosję jako państwo pomagające innym w walce z COVID-19. Wykorzystała np. transport środków medycznych i ochronnych, jaki trafił do Estonii, by promować pomoc Rosji. Tymczasem - jak wskazały estońskie media - transport z Chin zrealizowano przy pomocy podmiotów estońskich i łotewskich.

Autor: oprac. RG / Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24