Jeden z twitterowiczów zwrócił uwagę, że w przyszłym roku Państwowa Inspekcja Sanitarna ma otrzymać z budżetu 53 mln zł, a np. IPN kilka razy więcej. Kwota 53 mln zł nie dotyczy wszystkich stacji sanepidu w kraju - łącznie dla inspekcji sanitarnej przewidziano 1,4 mld zł.

Nowelizacja tegorocznego budżetu, która ze względu na pandemię koronawirusa wprowadza największy w historii deficyt finansów państwa (ok. 110 mln zł), nie przewiduje wzrostu wydatków na inspekcję sanitarną. Większe kwoty na ten cel - o ok. 80 mln zł - przewidziano dopiero w budżecie na 2021 rok.

Nie znaczy to jednak, że łączne wydatki na inspekcję sanitarną w ostatnich latach były na tym samym poziomie. Z analizy sprawozdań Ministerstwa Finansów z wykonania budżetu wynika, że od 2016 roku do 2019 roku wzrosły o blisko jedną piątą.

GIS przeprasza

Na kwestię wydatków na inspekcję sanitarną - tak ważny segment ochrony zdrowia w dobie pandemii -zwrócił uwagę dr Karol Muszyński z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven i Fundacji Kaleckiego. 2 września napisał na Twitterze: "Budżety na rok 2021: Państwowa Inspekcja Sanitarna - 53 mln złotych IPN - 412 mln złotych Instytut Solidarności i Męstwa im. Pileckiego (klon IPN) - 42 mln".

Do wpisu dołączył skany odpowiednich fragmentów zestawień wydatków budżetowych z projektu ustawy budżetowej na 2021 rok. Jego post był komentarzem do tekstu portalu Tvn24.pl, w którym Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas tłumaczył się z działań sanepidu i przepraszał pacjentów, którzy w czasie pandemii COVID-19 czuli, że sanepid niewystarczająco wypełnia swoje obowiązki za niewłaściwe działania inspekcji.

"Na pewno sytuacja będzie opanowana" - powiedział potem w Sejmie szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki, pytany był o problemy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Nie tylko 53 miliony

Podana przez Karola Muszyńskiego kwota 53 mln na Państwową Inspekcję Sanitarną jest w zasadzie prawidłowa. Kwota 53,702 mln zł widnieje na stronie 2/27 załącznika nr 2 do projektu budżetu, w części nr 46 "Ochrona zdrowia" (dysponentem tej części budżetu jest minister zdrowia), w dziale "Inspekcja Sanitarna". Lecz w taki sposób opisuje się wydatki tylko na działalność samego Głównego Inspektoratu Sanitarnego, choć sama nazwa GIS tu nie pada.

Plan wydatków Ministerstwa Zdrowia, w tym na inspekcję sanitarną, w 2021 roku
Plan wydatków Ministerstwa Zdrowia, w tym na inspekcję sanitarną, w 2021 roku Foto: MF

Nie są to więc wszystkie wydatki na działania inspekcji sanitarnej w Polsce. Autor konta @Maciek_c na Twitterze w odpowiedzi na wpis Karola Muszyńskiego zasugerował sprawdzenie działu 851, rozdziału 85132 budżetu.

To część poświęcona wydatkom na ochronę zdrowia zawartym w budżetach wojewodów. Bo wojewódzkie i powiatowe stacje sanepidu są finansowane właśnie z budżetów wojewódzkich. Suma wydatków na wszystkie stacje sanepidu w kraju ma w 2021 roku wynieść najwięcej od 2016 roku.

W pandemii wydatki na sanepid nie wzrosły

Jak pisaliśmy wyżej, projekt nowelizacji tegorocznego budżetu nie przewiduje zwiększenia wydatków na sanepidy - mimo że rząd uzasadniał konieczność nowelizacji ustawy budżetowej skutkami pandemii. W budżecie Ministerstwa Zdrowia na 2020 rok dla inspekcji sanitarnej zaplanowano 43,9 mln zł, dla Państwowej Inspekcji Sanitarnej MSWiA – 8,7 mln zł, a w budżetach wojewodów – 1266,6 mln zł, co w sumie daje 1319,2 mln zł (1,3 mld zł).

Wydatki na inspekcję sanitarną rosną w projekcie przyszłorocznego budżetu. W budżecie Ministerstwa Zdrowia przewidziano na ten cel 53,7 mln zł, a w budżetach wojewodów – 1346,7 mln. Daje to łącznie 1,4 mld zł.

19-procentowy wzrost z ciągu pięciu lat

Z analizy sprawozdań Ministerstwa Finansów z wykonania budżetu państwa od 2016 roku wynika, że łączne wydatki na inspekcję sanitarną wzrosły od 2016 do 2019 roku o 19 proc.

Wydatki na inspekcję sanitarną w latach 2016-2021
Wydatki na inspekcję sanitarną w latach 2016-2021

W pierwszym pełnym roku rządów PiS wydano na ten cel ogółem  nieco ponad 1 mld zł, w 2019 roku – ponad 1,2 mld.

W powyższej tabeli, oprócz wydatków na GIS oraz wojewódzkie i powiatowe stacje sanepidu, uwzględniliśmy też Państwową Inspekcję Sanitarną MSWiA. Wydatki na tę jednostkę są umieszczone w części budżetu państwa nr 42: "Sprawy wewnętrzne" (budżet Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji). W 2021 roku już tej jednostki nie ma w wykazie, bo w maju tego roku włączono PIS MSWiA w struktury cywilnej inspekcji sanitarnej - o czym informował portal Tvn24.pl.

Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w 2019 roku w wojewódzkich sanepidach było zatrudnionych ok. 14,8 tys. osób, a przeciętne zarobki brutto wynosiły tam ok. 4,6 tys. zł.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Jakub Kaczmarczyk/PAP

Pozostałe

Nie, brytyjscy naukowcy nie ustalili, że grypa jest groźniejsza niż COVID-19

"Ryzyko zgonu z powodu grypy dwukrotnie większe niż na skutek Covid-19"; "Grypa jest dwukrotnie groźniejsza niż COVID-19" - brzmiały tytuły tekstów, jakie pojawiły się ostatnio w serwisach internetowych. Teza jest fałszywa, a redakcje powieliły błąd z depeszy Polskiej Agencji Prasowej. PAP depeszę sprostowała, lecz nieprawdziwe tytuły krążą po sieci.

Mniej testów na koronawirusa to mniej potwierdzonych zachorowań? Analiza

Od początku września w Polsce wykonuje się mniej testów na koronawirusa na milion mieszkańców niż wcześniej – jesteśmy daleko w tyle za krajami Europy Zachodniej, USA czy Rosją. Eksperci tłumaczą, że powodem są nowe wytyczne Ministerstwa Zdrowia. Nie wątpią, że mniej testów oznacza mniej wykrywanych zakażeń.

Wywiad o nieskuteczności testów na COVID-19: wyjaśniamy manipulacyjne tezy

Analiza wymazu z nosogardła nie jest dobrą metodą; wynikom testów nie można wierzyć, bo są robione na różnym sprzęcie; tak zwana pandemia to po prostu typowa grypa - takie m.in. tezy padają w wywiadzie z dwoma genetykami, który zdobywa popularność w sieci. Pytani przez Konkret24 specjaliści obalają te tezy - i radzą zasięgać opinii w odpowiednich źródłach.

Latem Polska "awansowała" pod względem liczby zgonów na COVID-19 na milion mieszkańców

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że wśród 15 państw europejskich Polska jest na 11. miejscu pod względem liczby zgonów na COVID-19 na milion mieszkańców. Lecz to zestawienie dotyczy całego okresu epidemii - gdyby wziąć dane z ostatnich dwóch miesięcy, gdy zachorowań było dziennie najwięcej, jesteśmy bliżej niechlubnej czołówki.