FAŁSZ

"Z tym magnesem, co się przyczepia po szczepieniu, to ściema"? Tak. Akcja #magnetchallenge jest manipulacją

Akcja #magnetchallenge jest manipulacjąShutterstock/Facebook

"Co jest w tych szczepionkach i jaki ma cel, że to się magnesuje?" - pytają internauci, rozsyłając w sieci filmy, na których widać, jak magnes przylega do miejsca szczepienia przeciwko COVID-19. Akcja #magnetchallenge prowadzona w sieci podsyca strach przed szczepieniami. Prawda jest taka, że w szczepionkach przeciw COVID-19 nie ma żadnych metali, a sztuczkę z magnesem może zrobić każdy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Wyzwanie #magnetchallenge stało się w maju bardzo popularne w mediach społecznościowych - szczególnie w grupach i na stronach przeciwników szczepień przeciw COVID-19. W jej ramach ludzie rozsyłają filmiki, na których widać, jak przykładają magnesy do tego miejsca na ramieniu, w które rzekomo zostali zaszczepieni i "udowodniają", że magnes nie odpada od ciała, czyli szczepionki przeciw COVID-19 zawierają metal lub coś magnetycznego. Niektórzy idą krok dalej, twierdząc że to dowód, iż szczepionka zawiera mikroczipa.

Jeden z postów na Facebooku informujących o #magnetchallenge facebook

"A widzieliscie droga Armio magnet challenge? Gdzie zaszczepieni sprawdzaja czy im sie magnes przyczepi do miejsca po szczepieniu? Pamietacie? System nie walczy z czyms co nie zagraza" - czytamy w popularnym na Facebooku wpisie z 20 maja (pisownia wszystkich postów oryginalna). Dołączono do niego trzy krótkie filmiki. Na pierwszym widać, jak kobieta przykłada niewielki okrągły magnes do ramienia. W pewnym momencie dociska go palcem, a gdy odsuwa rękę, magnes zostaje na ramieniu. Kolejne dwa nagrania to fragmenty amerykańskiego late-night talk-show "Jimmy Kimmel Live!". Wszystkie trzy nagrania odtworzono łącznie ponad dwa tysiące razy.

"Antyszczepionkowość to stan gotowości do przyjęcia teorii spiskowych"
"Antyszczepionkowość to stan gotowości do przyjęcia teorii spiskowych"Fakty o Świecie TVN24 BiS

W pokazanym fragmencie prowadzący w satyryczny sposób komentuje akcję #magnetchallenge, która rozprzestrzeniła się w anglojęzycznym internecie. Wystarczy wpisać hasztag #magnetchallange w wyszukiwarkę Facebooka, by zobaczyć kilkadziesiąt filmików, na których ludzie pokazują, jak magnes - czy jakieś metalowe rzeczy - przylegają do ramienia rzekomo w miejscu szczepienia. Niektóre w tych filmików mają charakter satyryczny. Reporterka jednej ze stacji pyta ludzi na plaży w Kalifornii, czy słyszeli o akcji #magnetchallange, czy wierzą, że miejsce po szczepieniu przyciąga metale, przeprowadza nawet z niektórymi eksperyment z magnesem.

W ramach akcji #magnetchallenge internauci pokazują, jakoby miejsce po szczepieniu trzymało magnes facebook

Ale środowiska antyszczepionkowe wykorzystują #magnetchallange do swoich celów. Niektórzy z komentujących wspomnianych na początku post udostępniali kolejne filmy przedstawiające ten sam "eksperyment". "Iron Man miał magnes który utrzymywał odłamki z dala od serca i dlatego mógł żyć. Może to jakaś podpowiedź dla zastrzelonych...znaczy zaszczepionych"; "No to trzeba ten magnes tam zostawić i on utrzyma te metale i się nie rozprzestrzenią po ciele" - pisali inni.

Choć część internautów była sceptyczna co do "eksperymentu": "Wczoraj w pracy robiliśmy test. Prawie wszystkim którzy mają gładką skórę bez włosów na ramieniu i lekko wilgotną magnes sie trzyma. Śmiem twierdzić ze szczypawka ma z tym malo wspólnego" - napisał jeden z nich.

"Zobaczcie ten filmik, to już nie może być ściema"

"Z tym magnesem może jednak być prawda" - stwierdził użytkownik Facebooka, który 15 maja opublikował na swoim profilu 14-minutowe wideo będące kompilacją wielu nagrań z różnymi osobami: wszystkie przykładają magnes do ramienia, co ma dowodzić obecności metali w szczepionce przeciw COVID-19. Wyświetlono go prawie 8 tysięcy razy.

"Na początku myślałem że z tym magnesem co się przyczepia do miejsca po szczepieniu to ściema, ale zobaczcie ten filmik, to już nie może być ściema, tyle ludzi o tym gada i robi filmiki" - przekonuje autor posta. Podało go dalej ponad 500 użytkowników Facebooka.

fałsz

Popularny post przekonujący, że szczepionki przeciw COVID-19 zawierają metaletvn24 | facebook

Niektórzy internauci dopytywali, czy szczepionki naprawdę mają magnetyczne właściwości. "Witam na Tik Tok pojawiają się filmiki dot. Tego ze w miejscu po szczepionce można przyczepić sobie magnes taki jak na lodówke. Jak myslicie czy to Fejk? Co jest w tych szczepionkach i jaki ma cel że to sie magnesuje? Tak wiele pytań tak mało odpowiedzi" - napisała w poście 21 maja jedna z użytkowniczek Facebooka. "Ponoć mały magnes przytknięty do miejsca po szczepionce trzyma się ręki!?" - brzmiał kolejny wpis.

Temat jest bardzo popularny teraz w mediach społecznościowyh. Dziesiątki nagrań opublikowanych na Twitterze z hasztagiem #magnetchallenge ma od kilkuset do kilku tysięcy wyświetleń. Nagrania z tym samym hasztagiem tylko w aplikacji TitTok mają ponad 6,2 mln wyświetleń.

Gdy w maju akcja #magnetchallange została nagłośniona w anglojęzycznym internecie, weryfikacją twierdzeń o metalach w szczepionkach na COVID-19 zajęły się zagraniczne media, m.in. BBC Reality Check, Reuters, The Observers France24 i boomlive.in. Uznały, że popularne posty i nagrania nie są dowodem ani na reakcję magnetyczną, ani na to, że szczepionki zawierają metale. Gdy filmy dotarły do polskojęzycznych mediów społecznościowych, również polskie redakcje fact-checkingowe - Demagog.org, AFP Sprawdzam, Fakenews.pl - przyjrzały się tym twierdzeniom.

Wyjaśniamy więc, dlaczego "eksperymenty" z magnesami niczego na temat szczepionek nie udowadniają.

Nie ma metali w szczepionkach na COVID-19

Żadna ze szczepionek przeciw COVID-19 zatwierdzonych do tej pory w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych nie zawiera składników metalicznych. Firmy Pfizer, Moderna, AstraZeneca, Johnson & Johnson podały do wiadomości publicznej informację o składach swoich preparatów - nie ma tam substancji, które mogłyby powodować przyciąganie magnesu, jak sugerują internauci.

Twierdzenie o magnetycznych właściwościach szczepionek na COVID-19 za "kompletny nonsens" uznał w komentarzu dla Reutersa prof. Michael Coey z Trinity College w Dublinie. Jak tłumaczył, człowiek potrzebowałby około jednego grama metalu z zawartością żelaza, by przyciągnąć i utrzymać stały magnes w miejscu wstrzyknięcia - a taką ilość metalu łatwo byłoby wyczuć na ramieniu.

Potwierdzone i wiarygodne informacje o zawartościach szczepionek przeciw COVID-19 - ich składzie, stosowaniu, aktualnych zalecaniach, bezpieczeństwie i badaniach - są dostępne na stronach internetowych Europejskiej Agencji Leków (EMA), polskiego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC).

Dlaczego magnes przykleja się do skóry

Skoro szczepionki przeciw COVID-19 nie zawierają metali, dlaczego magnes trzymał się skóry ramienia na pokazywanych filmach? Brytyjsko-amerykański pisarz naukowy Mick West, który specjalizuje się w obalaniu teorii spiskowych, wyjaśnia, że istnieje wiele sposobów, by magnes przywarł do skóry. Wystarczy mieć tłustą skórę albo trochę ją nawilżyć.

"Usuń olej, a przedmiot nie będzie się jej trzymać" - zauważa Mick West w nagraniu dostępnym na YouTube. Jak wyjaśnia, niektórzy ludzie mają naturalnie tłustą skórę, część stosuje regularnie balsamy do skóry albo tuż przed sfilmowaniem nałożyły go trochę na skórę na potrzeby tej sztuczki.

Nawet gdyby szczepionki przeciw COVID-19 zawierały metale, nie wywołałyby one reakcji magnetycznej - tłumaczy z kolei redakcja Reutersa. Natomiast eksperci w komentarzu opublikowanym na stronie health-desk.org dotyczącym wątpliwości wokół magnetycznych właściwości szczepionki Pfizer wyjaśniają obszerniej: "Tylko niektóre metale mogą wywoływać reakcje magnetyczne, a szczepionka [firmy Pfizer] nie zawiera żadnych metali. Oznacza to, że nie może wywołać reakcji magnetycznej po wstrzyknięciu. Dodatkowo ilość metalu, która musiałaby być w szczepionce, by przyciągnąć magnes, jest znacznie większa niż ilość, która mogłaby być obecna w małej dawce szczepionki".

"Wszyscy jesteśmy jednak trochę magnetyczni. Ludzkie ciało zawiera niewielką ilość żelaza (które jest metalem magnetycznym). To żelazo może faktycznie odpychać magnesy, gdy miesza się z cząsteczkami tlenu w naszych organizmach. Skany rezonansu magnetycznego (MRI) opierają się na magnetycznych właściwościach naszego ciała, aby uzyskać wgląd w nasze wnętrze. Nasza krew również składa się głównie z wody, która odpycha magnesy" - wyjaśniają dalej.

Czy należy reagować na fake newsy i polemizować? Profesor Jemielniak odpowiada
Czy należy reagować na fake newsy i polemizować? Profesor Jemielniak odpowiadatvn24

Natomiast teza, że w szczepionkach są mikroczipy, jest częścią teorii spiskowej, którą już weryfikowaliśmy w Konkret24: znajdujące się rzekomo w szczepionkach czipy mają być realizacją tajnego planu depopulacji, za którym ma stać Bill Gates. Ale to tylko rozpowszechniana teoria nie mająca żadnego umocowania w faktach - ani też w nauce.

"Szczepionka przeciwko COVID-19, która mogłyby zawierać czipy sprawiające, że magnesy trzymają się skóry po wstrzyknięciu, jest absolutnie niemożliwe z naukowego punktu widzenia" - powiedział dziennikarzom portalu "The Observers" Julien Bobroff, francuski fizyk, który specjalizuje się w magnetyzmie, wykładowca na technicznej uczelni Université Paris-Saclay.

Aluminium w innych szczepionkach? Jest go mniej niż w wodzie pitnej

Wiele innych szczepionek dostępnych na rynku zawiera niewielkie ilości aluminium (powszechna nazwa glinu). Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego tłumaczą, że jego ilość w szczepionkach jest mniej szkodliwa niż minimalne ilości aluminium występujące naturalnie w prawie wszystkich produktach spożywczych i w wodzie pitnej.

O zawartości aluminium w niektórych szczepionkach szerzej pisaliśmy w Konkret24 w maju 2020 roku. Jego obecność w szczepionkach budziła obawy sceptyków szczepień. "Bezpieczna zawartość glinu wynosi 1,25 mg/dawkę, podczas gdy dostępne na rynku szczepionki zawierają dwu-, czterokrotnie niższe dawki tej substancji" - tłumaczyła w komentarzu dla Konkret24 dr Aneta Nitsch-Osuch, epidemiolożka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. "W ostatnich kilkudziesięciu latach w skali globalnej podano 3 bln dawek szczepionek zawierających związki glinu" - podkreślała. "Warto zauważyć, że związki glinu w szczepionkach podawane są kilka-kilkanaście razy w ciągu pierwszych miesięcy życia dziecka, podczas gdy w pożywieniu otrzymujemy je codziennie (u dorosłych jest to 7-9 mg związków glinu), w mleku matki jest 10 mg Al, a w mleku sztucznym – aż 40 mg glinu" - wymieniała dr Nitsch-Osuch.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Facebook

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24