Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24
Rafał Leśkiewicz o "podważaniu prerogatyw głowy państwa"
Rafał Leśkiewicz o "podważaniu prerogatyw głowy państwa"
TVN24
Rafał Leśkiewicz o "podważaniu prerogatyw głowy państwa"TVN24

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

W trwającej wojnie między prezydentem Karolem Nawrockim a rządem Donalda Tuska słowem kluczem odmienianym przez wszystkie przypadki są prerogatywy. Im częściej głowa państwa występuje przeciwko rządowi i blokuje jego inicjatywy, tym bardziej przedstawiciele kancelarii Nawrockiego i politycy PiS powołują się na "prezydenckie prerogatywy". Politycy opozycji twierdzą, że to błędne rozumienie tych uprawnień głowy państwa i nie może on na ich podstawie podejmować takich decyzji, jak np. niepodpisywanie nominacji sędziowskich, oficerskich czy ambasadorskich.

Koalicja Obywatelska rozpoczęła nawet w mediach społecznościowych kampanię "Prezydent Chaosu", którą próbuje pokazać, że Karol Nawrocki swoimi działaniami paraliżuje działanie państwa. Na tę kampanię 30 listopada 2025 roku w "Kawie na ławę" w TVN24 zareagował prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz, odwołując się oczywiście do prerogatyw. "Od kilku dni internet zalewa fala manipulacyjnych wpisów, manipulacyjnych grafik podważających prerogatywy głowy państwa, pana prezydenta" - mówił Leśkiewicz. "Tak jakby politycy nie znali chociażby artykułu 144 polskiej konstytucji, która wyraźnie, w trzydziestu punktach, wskazuje wyłączne, przynależne wyłącznie panu prezydentowi kompetencje wynikające wprost z konstytucji" - dodał.

Wtórował mu poseł PiS Marcin Horała. "Pan premier Donald Tusk ma ewidentny problem z tym, że prezydentem jest Karol Nawrocki i że korzysta ze swoich prerogatyw" - stwierdził. "Mamy cały czas taką próbę okrawania prezydenta z jego kompetencji (...) i to nie jest kwestia Karola Nawrockiego jako osoby, ale został wybrany przez Polaków, został zaprzysiężony, żeby strzec polskiej konstytucji i strzec prerogatyw prezydenta RP. I to czyni" - podkreślił.

CZYTAJ TEŻ: Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów

Sam prezydent Karol Nawrocki w opublikowanym 27 listopada 2025 roku nagraniu dotyczącym podpisanych i zawetowanych ustaw, oświadczył bowiem: "Jako prezydent mam konstytucyjny obowiązek podejmowania decyzji wobec każdej ustawy uchwalonej przez parlament. (...) Chcę podkreślić, że te prerogatywy przysługują wyłącznie prezydentowi. Ani Sejm, ani Senat, ani rząd, ani jakikolwiek inny organ nie może podejmować decyzji w tym zakresie".

Karol Nawrocki w nagraniu o wetowaniu ustaw przypomniał o prerogatywach prezydentax.com

Sęk w tym, że już nie tylko o podpisywanie ustaw chodzi w tym sporze.

Powtórka sporu z 2024 roku

Nie jest to pierwsza dyskusja o zakresie prerogatyw głowy państwa. Podobnie było w 2015 roku, kiedy prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przed prawomocnym wyrokiem sądu. A temat wrócił na początku 2024 roku i wtedy prezydent Duda też powoływał się na prerogatywę, jaką jest prawo łaski. Podkreślał, że "prerogatywa prezydencka została skutecznie wykonana w 2015 roku", a tym samym posłowie "zostali skutecznie ułaskawieni przez prezydenta Rzeczypospolitej".

Wielu uznanych prawników podważało bowiem skuteczność ułaskawienia kogoś, zanim ten ktoś został prawomocnie skazany. Konstytucjonaliści zauważali, że prezydent - realizując swoje prerogatywy - musi działać w ramach prawa, a wykonywanie prerogatywy musi być zgodne z konstytucją. Przypominali, że prezydenta w tym zakresie obejmuje odpowiedzialność prawna.

Prezydent nie podpisuje nominacji i mówi o prerogatywach

Tym razem dyskusje o prerogatywach prezydenta dotyczą innych spraw niż prawo łaski. Najpierw 7 listopada 2025 roku Karol Nawrocki odmówił podpisania 136 nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy służb specjalnych przesłanych mu przez premiera. Jak ujawnił potem Robert Zieliński z tvn24.pl, prezydent odrzucił też 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Karol Nawrocki brak nominacji tłumaczył tym, że wcześniej premier Donald Tusk nie pozwolił szefom służb specjalnych na spotkanie z prezydentem. Jego rzecznik Rafał Leśkiewicz również tutaj doszukał się prezydenckiej prerogatywy, mówiąc w wywiadzie dla Interii, że "prerogatywy dotyczące kontaktu prezydenta ze służbami specjalnymi opisane są w stosownych ustawach".

12 listopada 2025 roku prezydent nie podpisał 46 nominacji sędziowskich skierowanych do niego przez Krajową Radę Sądownictwa. Nawrocki stwierdził wtedy, że mianowanie sędziów to "mocna prerogatywa prezydencka".

Nawrocki: odmawiam nominacji 46 sędziów
Nawrocki: odmawiam nominacji 46 sędziówTVN24

Prezydent wciąż nie mianował także polskich ambasadorów, których kandydatury MSZ przesłał do kancelarii jeszcze za kadencji Andrzeja Dudy. Polska Agencja Prasowa 14 listopada informowała, że w tej sprawie prezydent i MSZ wciąż nie doszli do porozumienia, choć według rozmówcy PAP ekspertyzy prawne wykonane dla ministerstwa pokazują, że prezydent ma obowiązek podpisywać nominacje przesyłane z MSZ, ale "nie ma sankcji za brak podpisu".

Tak częste używanie słowa "prerogatywa" w kontekście działań prezydenta spowodowało, że niektórzy odnoszą je już do każdej decyzji Nawrockiego. Na przykład jedna z użytkowniczek serwisu X nawet jego wypowiedź o mrożeniu cen energii skomentowała: "Prerogatywy Prezydenta! Brawo".

Czym są prerogatywy? 30 "aktów prezydenta niewymagających podpisu premiera"

Wyjaśnijmy najpierw, czym te "prerogatywy prezydenta" tak naprawdę są. Według "Słownika języka polskiego" samo słowo "prerogatywa" oznacza "szczególne uprawnienie związane z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją".

Z prerogatywą prezydencką w rozumieniu prawnym jest nieco inaczej.

Doktor Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w analizie przesłanej Konkret24 podkreśla, że "przede wszystkim w języku prawnym nie istnieje coś takiego jak 'prerogatywa'". "Konstytucja mówi jedynie o aktach prezydenta niewymagających dla swej ważności podpisu premiera (art. 144)" - podkreśla prawnik.

To ważne zastrzeżenie, bo przypomina, że prerogatywa to nie synonim każdej kompetencji prezydenta, a wyłącznie uprawnienie głowy państwa do wydawania takich aktów urzędowych, które nie wymagają kontrasygnaty, czyli podpisu premiera, a tym samym jego akceptacji. W art. 144 Konstytucji RP zapisano mianowicie, że akty urzędowe prezydenta wymagają dla swojej ważności podpisu prezesa Rady Ministrów, jednak w ustępie 3 dodano, że ten przepis nie dotyczy trzydziestu kompetencji głowy państwa:

1) zarządzania wyborów do Sejmu i Senatu, 2) zwoływania pierwszego posiedzenia nowo wybranych Sejmu i Senatu, 3) skracania kadencji Sejmu w przypadkach określonych w Konstytucji, 4) inicjatywy ustawodawczej, 5) zarządzania referendum ogólnokrajowego, 6) podpisywania albo odmowy podpisania ustawy, 7) zarządzania ogłoszenia ustawy oraz umowy międzynarodowej w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, 8) zwracania się z orędziem do Sejmu, do Senatu lub do Zgromadzenia Narodowego, 9) wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, 10) wniosku o przeprowadzenie kontroli przez Najwyższą Izbę Kontroli, 11) desygnowania i powoływania Prezesa Rady Ministrów, 12) przyjmowania dymisji Rady Ministrów i powierzania jej tymczasowego pełnienia obowiązków, 13) wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów, 14) odwoływania ministra, któremu Sejm wyraził wotum nieufności, 15) zwoływania Rady Gabinetowej, 16) nadawania orderów i odznaczeń, 17) powoływania sędziów, 18) stosowania prawa łaski, 19) nadawania obywatelstwa polskiego i wyrażania zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego, 20) powoływania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, 21) powoływania Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, 22) powoływania Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, 23) powoływania prezesów Sądu Najwyższego oraz wiceprezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego, 24) wniosku do Sejmu o powołanie Prezesa Narodowego Banku Polskiego, 25) powoływania członków Rady Polityki Pieniężnej, 26) powoływania i odwoływania członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 27) powoływania członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, 28) nadawania statutu Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej oraz powoływania i odwoływania Szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej, 29) wydawania zarządzeń na zasadach określonych w art. 93 (art. 93 konstytucji dotyczy wydawania aktów prawnych - źródeł prawa wewnętrznego - red.), 30) zrzeczenia się urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej.

Tak więc tylko w tych 30 przypadkach decyzja prezydenta nie wymaga kontrasygnaty premiera. To cały zakres owych prerogatyw.

Zapytaliśmy konstytucjonalistów, czy więc poszczególnie działania podejmowane przez prezydenta w listopadzie mieszczą się jednak jakoś w tym katalogu prerogatyw zapisanym w Konstytucji RP.

Doktor Kamil Stępniak, prezes Centrum Prawa Konstytucyjnego i Monitorowania Praworządności i adiunkt Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego, przypomina, że w związku z zasadą legalizmu ("Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa") oraz faktem, że prerogatywy są realizowane poza systemem kontroli politycznej Sejmu, "nie powinno się dopuszczać istnienia tak zwanych prerogatyw nienazwanych" - czyli wychodzących poza wspomniany katalog. Konstytucjonalista dodaje jednak: "w praktyce takie prerogatywy były kreowane przez prezydentów".

Nominacje oficerskie i ambasadorskie? Poza katalogiem prerogatyw

Zacznijmy od nominacji oficerskich. Doktor Marcin Krzemiński z UJ zauważa, że w przypadku nadawania stopni wojskowych "konstytucja przewiduje obligatoryjny wniosek Ministra Obrony Narodowej (art. 134 ust. 5), zatem nie jest to samodzielna kompetencja prezydenta".

Rzeczywiście ustawa zasadnicza stanowi jedynie: "prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe" - a ten przepis jest poza katalogiem prezydenckich prerogatyw.

Konstytucjonalista dodaje, że odmowa nominacji musiałaby być uzasadniona ze wskazaniem na któreś z zadań z art. 126 ust. 2 konstytucji, gdzie zapisano, że prezydent ma czuwać nad przestrzeganiem konstytucji, stać na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium. "Nie może tu być uznaniowości" - podkreśla ekspert, nawiązując do niepodpisanych awansów.

Podobnie jest z nominacjami ambasadorskimi. Takiej kompetencji nie ma w katalogu 30 prerogatyw, a dr Marcin Krzemiński przypomina: "To kompetencja współwykonywana z premierem, który szefuje rządowi, do którego należy polityka zagraniczna. Tak więc tutaj też prezydent sam z siebie nie jest władny niczego zrobić, a przeszkadzanie rządowi mogłoby być uzasadnione tylko realizacją konstytucyjnego zadania z art. 126 ust. 2".

Również dr Kamil Stępniak podkreśla, że nominacje ambasadorskie nie są prerogatywą prezydenta. Jednocześnie przypomina, że "zgodnie ze stanowiskiem doktryny głowa państwa nie jest związana wnioskami dotyczącymi nominacji i nie można wykluczyć pewnej swobody działania w tym obszarze". "Przy czym także nie powinna być ona paraliżująca" - stwierdza konstytucjonalista.

Kontakty z szefami służb nie są żadnymi prerogatywami

Przypomnijmy, że brak nominacji oficerskich Nawrocki argumentował brakiem spotkania z szefami służb. Zaś prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz twierdził, że takie spotkanie to "prerogatywy opisane w ustawach". Doktora Marcina Krzemińskiego dziwi takie stwierdzenie. "Nie wiem, o jakie 'prerogatywy opisane w ustawach' może chodzić rzecznikowi głowy państwa, skoro ustawy nie mogą poszerzać katalogu aktów zwolnionych z kontrasygnaty. Ta wypowiedź to nonsens. Tak samo 'kontakty z szefami służb' nie są żadnymi prerogatywami, bo nie są to w ogóle akty prawne" - komentuje.

Potwierdza to inny pytany przez nas konstytucjonalista:

Czynienie z "kontaktu prezydenta z szefami służb specjalnych" prerogatyw prezydenta jest tezą fałszywą nakierowaną na rozszerzanie faktycznych kompetencji prezydenta.

Nieco inaczej jest z odznaczeniami dla funkcjonariuszy ABW, ponieważ ich nadawanie jest wyłączną kompetencją prezydenta zapisaną w katalogu prerogatyw. Doktor Krzemiński uważa jednak, że w tej sprawie Karol Nawrocki powinien mieć "społeczny słuch", ponieważ jest to kompetencja, "za pomocą której państwo wynagradza symbolicznie zasługi, których w żaden sposób nie da się wycenić".

"Wciągając tę kompetencję w bieżącą politykę, prezydent obniżyłby rangę tych odznaczeń, ponieważ nie byłyby one postrzegane jako uhonorowanie przez państwo, tylko jako wyraz politycznej koneksji" - stwierdza prawnik.

Odmowa nominacji sędziowskich? Nie może być uznaniowa. Może być zaskarżona

Jeśli natomiast chodzi o odmowę nominacji sędziowskich, dr Marcin Krzemiński stwierdza jasno: "Prezydent nie może uznaniowo odmówić ich dokonania, ponieważ wtedy przejmowałby kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa, która jako jedyna jest władna oceniać kandydatury". Jego zdaniem "odmowa musiałaby dotyczyć skrajnych przypadków, na przykład gdyby między uchwałą KRS a nominacją okazało się, że mamy do czynienia ze szpiegiem". Wtedy prezydent mógłby się powołać na swoje zadania z art. 126, tak jak w przypadku nominacji oficerskich.

Podobnie widzi to dr Kamil Stępniak. "W przypadku sędziów odmowę podpisania powołania powinno traktować się wyjątkowo, a uzasadnieniem takiego działania powinno być wypełnianie konstytucyjnych zadań prezydenta, czyli bycie 'strażnikiem konstytucji', czy stanie na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium" - powołuje się na treść art. 126 konstytucji prawnik. "Można z tego wysunąć nieco bardziej ogólny wniosek, że brak wykonania prerogatywy powinien być uzasadniony aksjologicznie, nie zaś być realizacją dyskrecjonalnej władzy prezydenta" - dodaje.

Odnosząc się do sędziów, którzy decyzją prezydenta nie zostali nominowani, dr Krzemiński zauważa: "Uznaniowa odmowa narusza konstytucyjne prawa tych osób, ponieważ zgodnie z art. 60 obywatelom służy prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach".

Według niego taka decyzja prezydenta jest zaskarżalna do sądu administracyjnego.

Kontrola jest, choć nie ma "jednej ścieżki"

I tu dochodzimy do kontroli decyzji prezydenta, nawet tych podejmowanych w ramach prerogatyw. Albowiem broniący Karola Nawrockiego utrzymują, że decyzje prezydenta nie mogą być poddawane kontroli sądowo-administracyjnej. Jednak inaczej widzi to konstytucjonalista:

Nie ma żadnej kompetencji prezydenta, która byłaby zupełnie wyłączona spod kontroli legalności.

Prawnik od razu zastrzega jednak, że nie ma jednej ścieżki prawnej dla wszystkich wspomnianych spraw. "Odmowa nominacji sędziowskich może być kontrolowana sądownie, reszta może być oceniana przez sądy przy rozpatrywaniu jakiejś sprawy" - stwierdza.

Doktor Kamil Stępniak zastrzega, że "kontrola sądowa wykonywania przez prezydenta prerogatyw nie jest rozstrzygana jednolicie". "Często sądy wskazują jednak na fakt, że działanie prezydenta jest aktem ustrojowym, któremu nie można przypisywać cech administracyjnoprawnych i przez to ta sądowa kontrola jest ograniczona" - tłumaczy.

Za kadencji prezydenta Andrzeja Dudy doszło jednak do takiej kontroli sądowej. W czerwcu 2023 roku Sąd Najwyższy uchylił prezydenckie umorzenie wyroku Kamińskiego i Wąsika, uznając tamto zastosowanie prerogatywy za niewywołujące skutków prawnych. Następnie skierował sprawę do sądu okręgowego, który w grudniu 2023 roku prawomocnie skazał posłów na karę więzienia.

Duda o wyroku dla Kamińskiego i Wąsika: niestety sądy uprawiają bezprawie w tym zakresie
Duda o wyroku dla Kamińskiego i Wąsika: niestety sądy uprawiają bezprawie w tym zakresieRadio ZET

Nieuznawana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w Sądzie Najwyższym twierdziła wtedy jednak w komunikacie, że postanowienia prezydenta będące prerogatywami nie podlegają żadnej kontroli. Ten pogląd podważali niektórzy konstytucjonaliści. "Jeśli prezydent na przykład powołałby sędziego bez wymaganego wykształcenia, to też byłaby nieprawidłowo wykonana prerogatywa, za którą mógłby ponieść odpowiedzialność prawną. Więc to nie jest żadna boska kompetencja i można nad nimi sprawować kontrolę prawną" - mówiła dr hab. Joanna Juchniewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. "Jest to koncepcja zupełnie obca naszej konstytucji i trudno jest w zasadzie ustalić, jakie jest źródło takich twierdzeń" - dodawał dr Mateusz Radajewski z Uniwersytetu SWPS.

Wawrykiewicz: prezydent nie może się zachowywać jak "Król Słońce"

Nie inaczej jest tym razem. Mecenas Michał Wawrykiewicz, europoseł Koalicji Obywatelskiej, w radiowej Trójce 29 listopada 2025 roku przekonywał, że w przypadku prerogatyw "nie ma mowy o tym, że prezydent może robić wszystko". wyjaśniał:

Kwestia kontroli ewentualnej, sądowo-administracyjnej, aktów prezydenckich wiąże się z tym, że prezydent zgodnie z artykułem 7 konstytucji działa w granicach i na podstawie prawa. Więc nie może robić, czego chce. Nie może się zachowywać jak "Król Słońce", a tak się zachowuje Karol Nawrocki. I stąd jest mowa o kontroli sądowo-administracyjnej.

Profesor Ewa Łętowska, zapytana w "Faktach po Faktach" TVN24, czy oficerowie, którym Karol Nawrocki nie podpisał promocji, mogą iść do Naczelnego Sądu Administracyjnego, odpowiedziała: "Tak myślę. Gdybym ja miała decydować i gdybym ja miała sprawdzać wydolność naszego prawa, to ja bym już dawno przetestowała w sądzie administracyjnym znacznie energiczniej niż to, co robiono do tej pory, w jakich zakresach akty prezydenta podlegają kontroli sądu administracyjnego, a w jakiej nie podlegają. Natomiast u nas nigdy tego w porządny sposób nikt nie chciał do końca doprowadzić".

O ile więc kontrola sądowo-administracyjna prerogatyw może budzić wątpliwości, także ze strony samych sądów, to zarówno dr Krzemiński, jak i dr Stępniak uważają, że prezydent za swoje działania ponosi odpowiedzialność konstytucyjną. "Wykonywanie (lub niewykonywanie) prerogatyw przez prezydenta może być niezgodne z Konstytucją, jeśli instrumentalizuje przepisy Konstytucji, czyniąc z nich rozwiązania arbitralne, które mają służyć realizacji partykularnego interesu politycznego. W szczególności, gdy narusza zasadę podziału i równowagi władz, narusza prawa jednostki, prowadzi do paraliżu instytucji państwa" - podkreśla dr Kamil Stępniak.

Obaj prawnicy potwierdzają, że za naruszenie Konstytucji RP, także w ramach wykonywania prerogatyw, prezydent może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu. Tylko że ze względu na obecny paraliż trybunału dr Stępniak uważa tę instytucję za "martwą", a dr Krzemiński uważa odpowiedzialność przed TS za "iluzoryczną". Konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego podsumowuje:

Gdy doradcy prezydenta mówią o "prerogatywach" jako kompetencjach poza wszelką kontrolą, używają nieprecyzyjnego terminu, nadając mu znaczenie nieznane prawu prawdopodobnie dla ukrycia, że większość kompetencji prezydenta uzależniona jest od zgody premiera. 

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24