W Kijowie brakuje prądu, więc wyciągnęli parowozy? Co to jest Magic Express  

Źródło:
Konkret24
Tłumaczka nie mogła powstrzymać łez, słuchając historii ukraińskiego chłopca
Tłumaczka nie mogła powstrzymać łez, słuchając historii ukraińskiego chłopca
Radio Wolna Europa/Radio Liberty
Tłumaczka nie mogła powstrzymać łez, słuchając historii ukraińskiego chłopcaRadio Wolna Europa/Radio Liberty

Nagranie parowej lokomotywy w Kijowie krąży w sieci jako dowód, że problemy z dostawami energii przygniatają walczącą Ukrainę. Promuje to rosyjska propaganda, a internauci rozpowszechniają. Otóż parowozy rzeczywiście wyjechały na tory w Kijowie, lecz powód był inny.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W nocy z 8 na 9 grudnia Rosja przeprowadziła zmasowany atak na infrastrukturę energetyczną w kilku regionach Ukrainy. W efekcie mieszkańcy w czterech obwodach - donieckim, zaporoskim, dniepropietrowskim i sumskim - zostali odcięci od dostaw prądu. "W całym kraju obecnie obowiązują trzy serie harmonogramów godzinowych wyłączeń. Pracujemy nad skróceniem czasu ich trwania. Przygotowujemy szereg decyzji rządu, aby redystrybuować zużycie i skierować energię elektryczną do odbiorców indywidualnych" - poinformowała na Telegramie Ukrainy premier Julia Swyrydenko.

Tymczasem w sieci pojawiły się przekazy sugerujące, że w związku z przerwami w dostawach prądu i niedoborem paliwa na ukraińskie tory miały wrócić parowe lokomotywy. Dowodem na to ma być krótki, 12-sekundowy film. Widać na nim skład ciągnięty rzeczywiście przez lokomotywę parową. Z komina unoszą się kłęby białego dymu. Podpięto do niej charakterystyczne niebieskie wagony z białymi pasami pośrodku. W tle, za torami, widać cztery wysokie mieszkalne wieżowce - wyglądają na nieukończone, na dwóch jest siatka ochronna. Równolegle do torów biegnie ulica, a wzdłuż drogi widać niewielkie budki z punktami usługowymi, jeden z nich to myjnia samochodowa.

"Gdy w Kijowie zaczęły się pogłębiać przerwy w dostawie prądu i niedobory paliwa, do ruchu przywrócono parowozy z czasów ZSRR" - przekonywał użytkownik serwisu X, który 8 grudnia opublikował to nagranie.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post o parowozach w Kijowie. Na filmie widać logo RTx.com

"W Kijowie radzieckie pociągi parowe znów działają z powodu braku silników diesla i infrastruktury" - takim z kolei opisem opatrzono to nagranie opublikowane również 8 grudnia na Facebooku, Instagramie i TikToku.

FAŁSZ
Na Facebooku czy TikToku nagranie pojawiało się bez logotypu rosyjskiej stacjifacebook.com

Uchwycona scena robi wrażenie, ale jeden szczegół na niektórych kopiach od razu powinien zapalić u widza czerwoną lampkę. Jest nim logo w prawym górnym rogu ekranu: RT (dawniej Russia Today) - to rosyjska telewizja kontrolowana przez władze, znana z rozpowszechniania propagandy Kremla. Z tego powodu objęły ją unijne sankcje.

Rosyjska propaganda grzeje narrację o "radzieckich pociągach parowych"

Na początku grudnia podobne przekazy z tym samym filmem promowała rosyjska propaganda i jej ośrodki. "W Kijowie z powodu braku silników diesla i infrastruktury ponownie uruchomiono radzieckie pociągi parowe" - tak 7 grudnia w serwisie X przekonywał Chay Bowes, prorosysjki infuencer z Irlandii, który pracuje dla RT jako reporter. Jego wpis z nagraniem wyświetlono niemal 400 tys. razy.

Tego samego dnia film opublikowano na koncie RT w serwisie X. "Radzieckie pociągi parowe widziane w Kijowie w czasie przerw w dostawach prądu i niedoborów paliwa. Chcieli 'dekomunizacji' - teraz ściągają z emerytury stare, niezawodne lokomotywy klasy 'Feliks Dzierżyński'" - czytamy w poście. Wyświetlono go ponad 90 tys. razy.

FAŁSZ
Kremlowską propagandę wspierała białoruska redakcja Sputnikasputnik.by

Przekaz promowała też białoruska redakcja Sputnika, kolejnego rosysjkiego medium objętego unijnymi sankcjami. "Deelektryfikacja: w Kijowie ponownie zauważono dymiące lokomotywy parowe - i nie, nie z okazji Nowego Roku. Walczyli z radzieckim dziedzictwem, jak tylko mogli..." - czytamy w opisie.

"Lokomotywy parowe ponownie pojawiły się na Ukrainie" - brzmiał tytuł tekstu opublikowanego 6 grudnia na stronie Drugaja Ukraina. Serwis znany jest z propagowania narracji Kremla o Ukrainie. "Jak podają lokalne media, przyczyną jest dotkliwy niedobór nowoczesnych lokomotyw, będący następstwem działań wojennych i kryzysu energetycznego" - napisano.

Podobny wraz z filmem pojawił się też w serwisie VK, rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Przykładowy post: "W Kijowie z powodu braku pociągów na torach znów pojawiły się lokomotywy parowe".

Prawdą jest tylko to, że "się pojawiły" - reszta historii to kłamstwo rosyjskiej propagandy.

Magic Express dla najmłodszych

Najstarszą wersję krążącego filmu znaleźliśmy opublikowaną 5 grudnia w serwisie Threads. Jest o kilka sekund dłuższa i ma znacznie lepszą jakość. "Wygląda na to, że Express z Hogwartu jest już w drodze" - stwierdziła autorka wpisu.

PRAWDA
Internautka informuje o "Expressie z Hogwartu"Threads

Nagranie zarejestrowano w kijowskiej dzielnicy Bereźniaki. Potwierdzają yo dostępne zdjęcia w Google Maps. Mimo że pochodzą z 2015 roku i nie widać na nich owych czterech wieżowców mieszkalnych, zgadza się jeden niewielki, lecz charakterystyczny obiekt przy ulicy - żółta budka z szyldem "Naprawa felg i opon". Ma wyróżniający się kolor i charakterystyczne usytuowanie, które pozwala łatwo rozpoznać to miejsce. Dzięki temu szczegółowi wiemy, że pociąg w momencie nagrania przejeżdżał obok Jeziora Telbin na wysokości ulicy Berezniakowskiej 19.

A ten skład z lokomotywą parową był po prostu... mikołajkową atrakcją dla najmłodszych. Na początku grudnia ukraińskie koleje państwowe Ukrzaliznycia szeroko informowały o tegorocznej edycji akcji "Magic Express". "Świąteczne pociągi retro z lokomotywą parową wyruszą w trasę w weekend św. Mikołaja - 5, 6 i 7 grudnia. Będą kursować w Kijowie i Lwowie" - czytamy na stronie ukraińskiego przewoźnika. O akcji informowały też ukraińskie media, m.in. agencja informacyjna Ukrinform, redakcje 5 Kanał i Suspilne Kijów.

W tym roku pasażerami mikołajowych pociągów były dzieci regionów przyfrontowych, a także dzieci pracowników kolei - w tym rannych, zmarłych i tych, którzy służyli w Siłach Obronnych Ukrainy. W trakcie akcji pociągi kursowały dwukrotnie w ciągu dnia. Wyruszały ze stacji Lwów-Hołownyj i Kijów-Pasażerskij, zabierając najmłodszych pasażerów w dwugodzinną podróż w obrębie miasta.

Opublikowane na Facebooku zdjęcia z wydarzenia potwierdzają, jak wyglądał "magiczny" tabor. Tak jak widzimy na krążącym nagraniu, czarny parowóz ciągnął niebieskie wagony z białymi pasami.

PRAWDA

Dlaczego Kreml rozpowszechnia takie kłamstwa

Przed wprowadzającym w błąd przekazem ostrzegało Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji. Tłumaczyło, że parowe lokomotywy to "świąteczne retroprzejazdy Ukrzaliznycy, które co roku kursują w Kijowie i Lwowie z okazji dnia św. Mikołaja oraz innych wydarzeń okolicznościowych". Według Centrum "Kreml rozpowszechnia podobne kłamstwa, aby odwrócić uwagę od własnych działań wymierzonych w cywilną infrastrukturę kolejową Ukrainy i stworzyć iluzję powszechnego chaosu".

Nie pierwszy raz rosyjska dezinformacja wykorzystuje nagrania świątecznej akcji ukraińskich kolei do manipulowania o sytuacji w Ukrainie. W 2022 roku także przekonywała, że ukraińskie koleje z powodu przerw w dostawie prądu zostały zmuszone do sięgnięcia po tabory "z początku ubiegłego wieku". Wtedy retro pociągi kursowały w Kijowie właśnie w okresie świątecznym, co wyjaśniała agencja Ukrinform.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24