Na "liście 500 naukowców" negujących kryzys klimatyczny podpisy m.in. działaczy górniczych z Polski

500 naukowców neguje kryzys klimatyczny? Wśród nich jest trzech Polaków - to działacze "NSZZ" SolidarnośćShutterstock/Twitter

Kilkanaście portali informuje o liście otwartym do sekretarza generalnego ONZ, którego sygnatariusze uważają, że kryzys klimatyczny "nie istnieje". Według relacji prasowych oraz niektórych internautów, pod dokumentem podpisało się "500 naukowców". W rzeczywistości wśród sygnatariuszy dokumentu znaleźli się nie tylko naukowcy, lecz również aktywiści, dziennikarze czy przedsiębiorcy. Wśród podpisów można odnaleźć między innymi nazwiska trzech Polaków - związanych z górnictwem działaczy NSZZ "Solidarność".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W niektórych portalach informacyjnych oraz w mediach społecznościowych można odnaleźć artykuły o liście "500 naukowców" do sekretarza generalnego ONZ António Guterresa. Autorzy opublikowanych tekstów przekonują, że uczeni zaprzeczają istnieniu kryzysu klimatycznego.

Grupa 500 naukowców z całego świata wystosowała list do sekretarza generalnego ONZ (…) Przekonują w nim, że zjawisko zwane "kryzysem klimatycznym" nie istnieje. Portal „Do rzeczy”

"Pod listem podpisało się 500 naukowców, głównie pochodzących z Europy. Wśród nich znajdują się jednak także uczeni ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i RPA" – przekonuje "Do Rzeczy".

Podobna informacja znalazła się na portalu Polskiego Radia 24. "Akademicy uważają, że kryzys klimatyczny «nie istnieje»". "Pod listem podpisało się 500 naukowców z czterech kontynentów" – można przeczytać w artykule. Podobne w wymowie artykuły publikowały m.in. strony wpolityce.pl, fronda.pl czy wsensie.pl.

Jeden z czytelników przesłał nam zestawienie kilku tytułów publikacji, które powoływały się właśnie na list 500 naukowców. "Póki co informacje o niskiej wiarygodności tego doniesienia znalazłem jedynie na wykopie i nieznanym mi portalu green news, może moglibyście zweryfikować na ile wiarygodne są te doniesienia?", napisał.

Zdjęcie przesłane przez czytelnika (podkreślenia - red.)

"Przeciw oszołomstwu"

"500 naukowców przeciwko klimatycznemu oszołomstwu" – informuje na Twitterze publicysta Stanisław Janecki i zamieszcza link do treści dokumentu na stronie Climate Intelligence Foundation (Clintel) – powstałej w 2019 r. organizacji zajmującej się zmianami klimatycznymi. Jednym z założycieli tej jednostki był Guus Berkhout, inicjator powstania listu.

Jeszcze większą popularnością cieszy się inny twitterowy wpis. "Nie ma czegoś takiego jak «kryzys klimatyczny», pisze ponad 500 naukowców w liście do Sekretarza Generalnego ONZ" – napisała użytkowniczka serwisu.

Medialne doniesienia o liście "500 naukowców" udostępniono również m.in. na popularnych profilach facebookowych publikujących treści sensacyjne i często opierające się na mało wiarygodnych źródłach.

Kryzys klimatyczny "nie istnieje"?

Na stronie holenderskiej organizacji Clintel można zapoznać się z krótką notką streszczającą list do António Guterresa. Jej tytuł może wprowadzać błąd – "Prominentni naukowcy ostrzegają sekretarza generalnego ONZ Guterresa". W treści notki - już w pierwszym zdaniu - wskazano jednak wyraźnie, że pod listem podpisali się nie tylko naukowcy, ale i przedstawiciele różnych zawodów.

Autorzy listu do Antonio Guterresa przyznają, że zjawisko ocieplenia klimatu jest faktem, przekonują jednak, że zmiany postępują w tempie wolniejszym niż przewidywali to naukowcy. Chcą przede wszystkim tonować przekonanie o konieczności ogłaszania "alarmu" w sprawie postępujących zmian klimatycznych.

W opublikowanym liście naukowcy i przedstawiciele innych zawodów piszą o niewłaściwości użycia pojęcia "climate emergency", które w Polsce bywa tłumaczone jako " "stan zagrożenia klimatycznego" bądź "klimatyczny stan wyjątkowy". "Nie ma powodu do paniki i alarmu", piszą.

Ważną częścią listu jest wezwanie do sprzeciwienia się politykom zmierzającym do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Przekonują m.in., że jest on korzystny dla rozwoju roślin, co jest prawdą, ale tylko w krótkoterminowym ujęciu. Ocieplenie klimatu wywołane emisjami dwutlenku węgla może stać się przyczyną susz czy utrudnionego dostępu do składników odżywczych.

Michael Mann, klimatolog z Pennsylvania State University, tezy zawarte w liście nazwał "tchórzliwymi i głupimi".

"List powtarza zużyte i dawno obalone argumenty dotyczące zmian klimatu, którym przeciwstawiają się instytucje naukowe całego świata, podobnie Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu" – pisze dziennikarz klimatyczny "The Guardian" na temat listu.

Kto się jednak pod nim podpisał?

Wśród "500 naukowców" m.in. działacze NSZZ "Solidarność"

Clintel na swojej stronie udostępnia pełną treść listu, jak i pełną listę jego sygnatariuszy. Można na niej odnaleźć dokładnie 506 nazwisk. Już pobieżne zapoznanie się z wykazem pozwala odkryć, że list podpisały w dużej liczbie osob , które nie tylko nie są uznanymi autorytetami w dziedzinie zmian klimatu, ale w ogóle tą tematyką zawodowo się nie zajmują. Wśród nazwisk można odnaleźć menedżerów firm, lekarzy, dziennikarzy, publicystów, ekonomistów, a nawet architekta i psychoanalityka.

Przeglądając ułożoną według krajów pochodzenia listę sygnatariuszy, w części dotyczącej Polski znajdują się nazwiska trzech działaczy związku zawodowego NSZZ "Solidarność". Są to

Dominik Kolorz – przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego,

Jarosław Grzesik - przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki

oraz Marek Boiński z wielkopolskiej NSZZ "Solidarność", przewodniczący Krajowej Sekcji Energetyki.

Nazwiska żadnego z nich nie znajdujemy w bazie "Nauka Polska", w sekcji "ludzie nauki", obejmującej Polaków posiadających co najmniej stopień doktora czy uczonych polskich za granicą.

"Zapewnić stabilizację"

W rozmowie z Konkret24 Marek Boiński potwierdza podpisanie dokumentu. - Jest to zbieżne z naszymi oczekiwaniami - podkreśla działacz NSZZ Solidarność.

Boiński przyznaje, że kwestie związane z globalnym ociepleniem klimatu nie są głównym przedmiotem jego działalności. - Jestem technikiem energetykiem – my się interesujemy tymi sprawami z punktu widzenia certyfikatów, które obejmują naszą branżę - mówi w rozmowie z Konkret24. - Kwestie klimatu to na pewno kwestia poboczna (mojej działalności – przyp. red.) - dodaje Boiński.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Energetyki NSZZ "Solidarność" podkreśla, że nie jest przeciwnikiem odnawialnych źródeł energii. - Jeżeli będziemy mogli powiedzieć, że mamy coś jeszcze (OZE – red.), to da nam gwarancje, że mamy zabezpieczenie tych ludzi, którzy dzisiaj z kopalni żyją - mówi Marek Boiński. - W tym liście wykazano, że należy jednak zapewnić stabilizację - mówi i dodaje, że "długofalowe likwidowanie kopalń może następować ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie".

Do chwili publikacji tego artykułu nie udało nam się uzyskać komentarza Jarosława Grzesika i Dominika Kolorza. Z ogólnodostępnych informacji dostępnych w sieci wynika jednak, że dla żadnego z nich podstawowym obszarem działalności zawodowej nie jest praca naukowa w obszarze zmian klimatycznych.

Jak czytamy na stronie Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność", Kolorz w 1988 r. wstąpił do Solidarności w kopalni Rymer. W kolejnych latach był m.in. działaczem związkowym w Rybnickiej Spółce Węglowej, przewodniczył górniczej "Solidarności", a 14 czerwca 2018 roku delegaci wybrali go na stanowisko przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" na kadencję 2018 - 2022.

Jarosław Grzesik, jak czytamy na stronie Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki, z górnictwem związany od 35 lat.

"Nie jest dobrze"

"Po Internecie śmiga «Deklaracja 500 naukowców», którzy mają twierdzić, że nie ma żadnego zagrożenia klimatycznego" – napisał na Twitterze Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.

"Przejrzałem «ambasadorów» tego listu i... nie jest dobrze. Przygniatająca większość z nich nie ma wykształcenia, by mówić kompetentnie o klimacie" – napisał Wiech.

Wiech wskazał czternaście osób, których nazwiska pojawiły się bezpośrednio pod treścią listu adresowanego do Antonio Guterresa. Tylko kilkoro z nich jako podstawową działalność naukową traktuje problematykę zmian klimatu. Niektórzy "ambasadorowie" są znani z szerzenia teorii sprzecznych z ustaleniami Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), dotyczącymi globalnego ocieplenia.

Znani sceptycy teorii ocieplenia klimatu

Inicjator listu i założyciel organizacji Clintel prof. Guus Berkhout z Holandii zajmował się akustyką i obrazowaniem geofizycznym. Jak napisał na swojej stronie internetowej, dopiero w późniejszym okresie kariery zajął się transformacjami socjo-ekonomicznymi i również zmianami klimatu.

Inny sygnatariusz – profesor Richard Lindzen – jest fizykiem atmosfery, przez lata związanym z MIT. W 2005 r. głosił teorię zakładającą, że prawdopodobieństwo ochłodzenia klimatu w ciągu kolejnych 20 lat jest takie samo jak to, że klimat się ogrzeje.

Na liście czternastu ambasadorów znalazł się również kanadyjski sceptyk globalnego ocieplenia, geofizyk, prof. Reynald Du Berger.

Jak zauważa "The Guardian", wśród sygnatariuszy dokumentu znalazły się także osoby powiązane z branżą górniczą, jak Hugh Morgan - były prezes firmy górniczej Western Mining Corporation, czy Ian Plimer – geolog, jeden z dyrektorów w kopalni rudy żelaza Roy Hill w Australii.

"Ogromna liczba ludzi, którzy ucierpią z powodu zmian klimatycznych"
"Ogromna liczba ludzi, którzy ucierpią z powodu zmian klimatycznych"Fakty o Świecie TVN24 BiS

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Twitter

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter

Pozostałe wiadomości

Politycy Konfederacji rozpowszechniają przekaz, jakoby Rada Unii Europejskiej "chciała zalania 400 tysięcy hektarów jednych z najlepszych ziem w Polsce", przez co "ucierpi 35 tysięcy gospodarstw rolnych". To nieprawda. Fałszywy przekaz dotyczy niedawno przyjętego rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych. Sprawdziliśmy jego zapisy.

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24