FAŁSZ

Fałszywe doniesienia o senatorach PO przechodzących do klubu PiS

senat-konkret.jpgShutterstock

W sieci pojawił się artykuł o tym, że trzech senatorów Platformy Obywatelskiej "zadeklarowało zmianę barw". Oznaczałoby to, że PiS zyska tym samym większość w izbie wyższej parlamentu. Informacje te są jednak nieprawdziwe – jeden z wymienionych nie będzie już senatorem, dwóch zaprzeczyło doniesieniom. Także wiele innych wskazówek na stronie pokazuje, że informacjom tym nie należy wierzyć.

To już niemal pewne - od takich słów zaczyna się tekst na stronie tomaszurbas.pl, opublikowany w niedzielę, 10 listopada. Następnie wyjaśniono, że "jak donosi tvn24, trzech senatorów, do tej pory należących do Platformy Obywatelskiej, zadeklarowało zmianę barw. Są to Piotr Florek, Aleksander Pociej oraz Jerzy Wcisła".

Taka zmiana partyjnych barw miałaby oznaczać, że Prawo i Sprawiedliwość, które obecnie w Senacie posiada 48 na 100 mandatów, zyskałoby większość.

Nowe twarze i starzy znajomi. We wtorek inauguracyjne posiedzenia Sejmu i Senatu
Nowe twarze i starzy znajomi. We wtorek inauguracyjne posiedzenia Sejmu i SenatuKatarzyna Kowalska | Fakty po południu

Zgodnie z sensacyjnymi informacjami podanymi w tekście, senatorowie mieli zostać przekonani obietnicą objęcia ministerstw w rządzie Zjednoczonej Prawicy. "Powodem zmiany, były propozycje zasiadania w najważniejszych ministerstwach. Piotr Florek, zostanie ministrem sportu, Aleksander Pociej, ministrem skarbu, Jerzy Wcisła, nie przyjął proponowanego stanowiska, ministra edukacji, przechodzi z powodów osobistych, których nie podał" – zapewniono w tekście (pisownia oryginalna). Jako źródło tych doniesień podano portal tvn24.pl.

Takie czy podobne informacje nie pojawiły się jednak na portalu TVN24, a zostały zmyślone przez autorów tekstu na tomaszurbas.pl. Sama strona wykorzystuje imię i nazwisko Tomasza Urbasia, ekonomisty i aktywnego użytkownika Twittera, który już ostrzegł, że ktoś próbuje się pod niego podszyć.

Pociej i Wcisła zaprzeczają, Florka w ogóle w Senacie nie będzie

W niedługim czasie po opublikowaniu, nieprawdziwa informacja o senatorach zaczęła zdobywać dużą popularność w internecie. Narzędzie do analizy ruchu sieciowego CrowdTangle pokazuje, że tekst w ciągu jednego dnia wygenerował ponad 2 tys. interakcji na samym Facebooku i mógł dotrzeć nawet do 50 tys. osób.

Artykuł rozchodził się także na Twitterze. Jeden z najpopularniejszych wpisów opatrzony komentarzem "Dzień dobry Państwu w ten Świąteczny Dzień. Coś czuję, że totalniacy dziś oszaleją" w ciągu kilku godzin podało dalej ponad 100 osób. W komentarzach wiele osób pytało jednak, czy podane na niepopularnej stronie informacje są prawdziwe.

Nieprawdziwe są choćby z jednego powodu - Piotr Florek w wyborach parlamentarnych w 2019 r. w ogóle nie startował. Zasiadał w Senacie IX kadencji, ale nie ubiegał się o reelekcję.

Nieprawdziwość podanych informacji potwierdził także senator Wcisła. "Według ‹‹Wolnych Demokratycznych Mediów›› (taki nagłówek ma strona publikująca fałszywe informacje - red.) […] wraz z senatorami Aleksander Pociej i Piotr Florek przeszliśmy do klubu PiS. […] Dawno się tak nie uśmiałem. Zostałem wybrany kandydując z ramienia Koalicji Obywatelskiej i we wtorek złożę ślubowanie jako senator KO. Nie ma takiej oferty, która skusiłaby mnie do przejścia do PiSu" – napisał zwycięzca wyborów w okręgu elbląskim.

Do informacji o rzekomej zmianie politycznych barw, w rozmowie z Onetem odniósł się także Aleksander Pociej. - Nikt do mnie w tej sprawie nie przychodził. Uważam, że przez ostatnie cztery lata walką o wymiar sprawiedliwości w Polsce udowodniłem wszystkim, że dopóty dopóki PiS niszczy polskie sądownictwo, nie ma żadnej płaszczyzny, do jakiejkolwiek rozmowy - powiedział.

"Strony, które nie są tym, czym starają się być"

Do doniesień o senatorach odniósł się też Tomasz Urbaś – aktywny na Twitterze ekonomista. To właśnie tożsame imię i nazwisko widoczne są w adresie strony publikującej fałszywą informację.

"Bardzo ciekawe Kilka miesięcy temu zrezygnowałem z osobistej domeny. Ktoś nieznany ponownie ją zarejestrował i publikuje na niej polityczne fake newsy" – ostrzegł w swoim wpisie Urbaś. "Usunąłem linki do tej domeny z moich profili społecznościowych" - dodał.

Nagłówek strony wyświetla nazwę "Wolne Demokratyczne Media", pod którym znajduje się dopisek "publikujemy z opóźnieniem". Stopka strony zawiera napis "PiSNews 2019". Brak na niej jakichkolwiek informacji o właścicielach czy autorach piszących teksty.

O tym, że osoba prowadząca obecnie stronę, podszywa się pod Tomasza Urbasia, świadczy także jedna z podstron, z tekstem zatytułowanym "Nie jednemu psu na imię Burek". Można w nim przeczytać m.in. że "Są strony, które nazywają się tak, jak rzeczy które znamy, a nie są tym, czym starają się być".

Jeden z tekstów na stronie publikującej fałszywe informacje

Źródło bez informacji źródłowej

Autor lub autorzy tekstu o domniemanych zmianach w Senacie powołują się na portal tvn24.pl. Przy pomocy wyszukiwarki dostępnej na portalu można łatwo sprawdzić, jakie teksty z frazą "Senat" pojawiały się ostatnio na stronie. W niedzielę 10 listopada, kiedy opublikowano nieprawdziwy artykuł, w materiałach portalu tvn24.pl dwukrotnie wspomniano o Senacie. Jednym jest zapis programu "Szkło kontaktowe" w TVN24, w którym wśród tematów był wybór Tomasza Grodzkiego na marszałka Senatu, a drugim informacje o senatorce włoskiego Senatu, która otrzymuje antysemickie pogróżki.

Na portalu nie ma żadnego artykułu, w którym pojawiłaby się informacja, że trzech senatorów-elektów PO przechodzi do klubu PiS. Potwierdzenie tego można zobaczyć także w wyszukiwarce Google, szukając artykułów z ostatniego tygodnia na temat wspominanych senatorów.

W ostatnim tygodniu portal tvn24.pl nie publikował artykułów na temat Aleksandra PociejaGoogle

Na samej stronie publikującej fałszywą informację można znaleźć więcej nieprawdziwych doniesień. Pod artykułem o senatorach zamieszczono link do tekstu "Senator Borusewicz, zrzeka się mandatu" (pisownia oryginalna).

"Po burzy, która wywiązała się w wyniku doniesień medialnych, o przejściu senatorów PO do PiS-u, Senator Borusewicz, zrzeka się mandatu" – zapewniono (pisownia oryginalna). Ta informacja również nie ma żadnego potwierdzenia w faktach. Ponownie jako źródło podano inny portal, tym razem Newsweek.pl. Na stronie Newsweeka nie znaleźliśmy żadnych informacji o zrzeczeniu się mandatu przez byłego marszałka Senatu.

W ostatnim tygodniu na portalu Newsweeka pojawiła się tylko jedna informacja dotycząca Borusewicza, ale o tym, że będzie on przedstawicielem KO w prezydium Senatu.

Newsweek o Bogdanie Borusewiczu w ostatnim tygodniu pisał tylko raz, bynajmniej nie o jego rezygnacji z mandatuGoogle

Nieprawda o resortach

Podobnie nieprawdziwe jak informacje o źródle doniesień, są także doniesienia o objęciu przez senatorów dwóch ministerstw – sportu i skarbu.

To pierwsze znajduje się w centrum uwagi w związku z tym, że wciąż pozostaje nieobsadzone. Nieoficjalnie mówi się, że PiS próbuje zaoferować to stanowisko jednemu z senatorów PO w zamian za przejście do ich klubu. W sobotę 9 listopada w mediach pojawiła się informacja, że zostało ono zaproponowane senatorowi Robertowi Dowhanowi.

"Nie będzie żadnej korupcji politycznej". Senator PO miał być zachęcany do przejścia do PiS
"Nie będzie żadnej korupcji politycznej". Senator PO miał być zachęcany do przejścia do PiStvn24

Sam Dowhan odniósł się do sprawy w oświadczeniu zamieszczonym w sobotę na Instagramie. "W związku z pojawiającymi się informacjami zapewniam, że nie wybieram się do żadnego ministerstwa, przynajmniej nie w tej kadencji" - napisał.

Ministerstwo skarbu, jak potocznie nazywa się do momentu podania oficjalnej nazwy nowe ministerstwo do spraw nadzoru właścicielskiego, ma już natomiast swojego szefa i nie jest nim polityk PO, a wicepremier z ramienia PiS Jacek Sasin.

Taką decyzję na piątkowej konferencji prasowej przy przedstawianiu swojego nowego rządu przedstawił premier Mateusz Morawiecki.

Informacji o domniemanej rezygnacji z zaproponowanej "teki ministra edukacji" zaprzeczył natomiast w swoim wpisie w niedzielę senator Jerzy Wcisła. Taką informację przekazał w poniedziałek także Wirtualnej Polsce - "Nie, to nie jest prawda. Nikt z decyzyjnych osób z PiS nie proponował mi przejścia. Sondowań 'na korytarzach' przez drugorzędnych senatorów nie traktuję poważnie, podobnie jak plotek o ofercie powierzenia mi Ministerstwa Edukacji".

Portal poprosił senatora o komentarz na temat przejścia do PiS po wpisie Marka Jakubiaka na Twitterze, w którym ten pytał "Co byście powiedzieli jakby okazało się że @pis ma większość w Senacie". Zdaniem WP, Jakubiakowi mogło chodzić właśnie o Aleksandra Pocieja i Jerzego Wcisłę. Wpis Jakubiaka, odchodzącego posła, który nie uzyskał mandatu do Sejmu, ukazał się jednak dzień po fałszywych doniesieniach portalu tomaszurbas.pl.

Zdaniem WP, "szczególnie ta ostatnia część wiadomości (od senatora Wcisły - red.) jest interesująca - dotąd nikt nie pisał o tym, iż PiS mogło oferować któremuś z senatorów opozycji resort edukacji". Ta informacja znalazła się jednak właśnie na portalu z fałszywymi informacjami w niedzielę i jeszcze tego samego dnia Jerzy Wcisła zaprzeczył jej na Facebooku.

"Nie stawiałbym stuprocentowo, że opozycja będzie miała większość w Senacie"
"Nie stawiałbym stuprocentowo, że opozycja będzie miała większość w Senacie"tvn24

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; tvn24.pl; zdjęcie główne: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Ponad 130 milionów złotych wydało w sumie na kampanię pięć komitetów wyborczych, które w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadziły posłów do Sejmu. Blisko jedną trzecią tej sumy stanowią wydatki Prawa i Sprawiedliwości. Z analizy kosztów promocyjnych wynika, że spośród mediów najważniejszym kanałem komunikacji dla wszystkich głównych partii był internet.

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Źródło:
Konkret24

Karolina Pikuła, kandydatka Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Rzeszowa, opublikowała w serwisie X tekst uderzający w Ukrainę, ilustrując go zdjęciem powieszonych na drzewie dzieci. Według niej fotografia ta dokumentuje zbrodnie na Wołyniu - a to nieprawda. Nie ma nic wspólnego ani z Ukrainą, ani tym bardziej z wydarzeniami z 1943 roku.

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Źródło:
Konkret24

"To przedział 400 czy 350 tysięcy...", "jedna osoba to 22 tysiące euro..." - politycy opozycji przekonują, że zgoda na unijny pakt migracyjny będzie kosztowała Polskę nawet 40 miliardów złotych rocznie. Jednak ani podawane przez nich liczby, ani kwoty nie są prawdziwe. To manipulacja mająca wzmacniać w społeczeństwie niechęć do Unii Europejskiej i migrantów.

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka dyskutował w radiu z posłanką Lewicy Dorotą Olko na temat Krajowego Planu Odbudowy. Według posła w KPO nie przewidziano pieniędzy na budowę mieszkań, jednak posłanka Lewicy nie zgadzała się z tą tezą. Sprawdziliśmy, kto ma rację. Odpowiedź jest zawarta między innymi w nowym programie Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24