Morawiecki pyta o "gigantyczny program budowy dróg" za PO. Przypominamy

Źródło:
Konkret24
Samorządowcy czekają na fundusze z KPO. "Brak pieniędzy powoduje, że nie możemy ruszyć z miejsca"
Samorządowcy czekają na fundusze z KPO. "Brak pieniędzy powoduje, że nie możemy ruszyć z miejsca"Maria Bilińska/Fakty po Południu TVN24
wideo 2/4
Samorządowcy czekają na fundusze z KPO. "Brak pieniędzy powoduje, że nie możemy ruszyć z miejsca"Maria Bilińska/Fakty po Południu TVN24

W kampanii wyborczej politycy PiS przekonują, że w czasach rządów PO-PSL nie było znaczących programów społecznych czy infrastrukturalnych i dopiero rząd Zjednoczonej Prawicy je realizował. Na przykład premier Mateusz Morawiecki zasugerował, że rządy PO-PSL nie realizowały "gigantycznego programu budowy dróg gminnych i powiatowych". Niezupełnie.

Na spotkaniu w Kolbuszowej 25 sierpnia premier Mateusz Morawiecki promował idee referendum i zapowiadał, że 15 października PiS i jego wyborcy "pogonią tego Tuska, szkodnika". Opowiadał, że za rządów PO-PSL likwidowano posterunki policji i jednostki wojskowe, wyprzedawano polskie firmy. Obiecywał, że jeśli wyborcy zaufają PiS i znowu powierzą mu władzę, będzie robił wszystko, by na Podkarpacie przyciągnąć jak najwięcej inwestycji. Mówił zebranym, by zadawali pytania o to, co przeciwnicy polityczni PiS zrobili dla Polski w czasach swoich rządów. "Pytajcie się gdziekolwiek jesteście swoich przyjaciół, sąsiadów, rodziny, także i przeciwników politycznych. Zadawajcie im takiej jedno, jedyne pytanie: gdzie są te pieniądze z wyprzedanego majątku polskiego, czy był jakiś program społeczny wielki wdrożony?" – przemawiał. I zachęcał: "Albo gigantyczny program budowy dróg gminnych i powiatowych? Pytajcie się o to".

Sprawdziliśmy więc, jak to było z programami budowy dróg lokalnych za rządów PO-PSL, a także ile wówczas takich dróg powstało, a ile za obecnych rządów.

Za rządów PO-PSL: dwa narodowe programy

W okresie rządów PO-PSL - wbrew sugestii premiera Morawieckiego - realizowano dwa duże ogólnopolskie programy związane z drogami lokalnymi: "Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych 2008–2011" i jego kontynuację "Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych – Etap II Bezpieczeństwo–Dostępność–Rozwój", który był realizowany w latach 2012-2015. Drogi budowane i remontowane w ramach tego programu nazwano schetynówkami – od nazwiska Grzegorza Schetyny, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialnego za realizację programu.

Pierwszy etap przebudowy dróg lokalnych formalnie wszedł w życie 31 października 2008 roku, w rzeczywistości pierwsze inwestycje realizowano od 2009 roku. Tak też jest zapisane w sprawozdaniach z realizacji tego programu. W latach 2009–2011 przebudowano lub zmodernizowano drogi powiatowe i gminne o łącznej długości 8,2 tys. km - kosztowało to 6,1 mld zł, z tego 3 mld zł pochodziło z budżetu państwa, który dofinansowywał połowę kosztów inwestycji. W sprawozdaniu z realizacji inwestycji drogowych w latach 2009-2011 czytamy: "Z zaoferowanego przez rząd wsparcia działań modernizacyjnych w obszarze infrastruktury komunikacyjnej skorzystało prawie 1,6 tys. gmin i powiatów, a więc 56 proc. wszystkich lokalnych wspólnot samorządowych. Odnowione w ramach programu odcinki dróg lokalnych służą mieszkańcom połowy gmin, niemal wszystkich powiatów ziemskich (96 proc.) i zdecydowanej większości miast na prawach powiatu (83 proc.)". 

Z kolei w latach 2012–2014 zmodernizowano 4 tys. km dróg - koszt wyniósł 3,2 mld zł, z tego 1,4 mld zł stanowiły dotacje budżetu państwa. W tym czasie z możliwości dofinansowania inwestycji drogowych środkami z budżetu państwa skorzystało 97 proc. powiatów ziemskich, 86 proc. miast na prawach powiatu i 59 proc. gmin. Na rok 2015 przewidziano dla samorządowych inwestycji drogowych dofinansowanie w wysokości 1 mld zł, a wartość tych inwestycji oszacowano na 1,8 mld zł. Rząd PO-PSL nie zdążył się rozliczyć się z wykonania tego planu, gdyż w październiku 2015 roku stracił władzę.

Podsumowując: w latach 2009-2014, gdy rządziła koalicja PO-PSL, za 9,3 mld zł wybudowano 800 km nowych dróg lokalnych, wyremontowano i przebudowano ponad 11,4 tys. km dróg lokalnych.

Za Zjednoczonej Prawicy: specjalny fundusz

Rząd Zjednoczonej Prawicy od 2016 roku realizował uchwalony jeszcze przez poprzedników "Program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej". W jego ramach - jak wynika ze sprawozdań Ministerstwa Infrastruktury - w latach 2016-2018 wartość zrealizowanych inwestycji na drogach lokalnych wyniosła 5,1 mld zł. W tym czasie przebudowano, wyremontowano i wybudowano 4703 km dróg lokalnych. Podobnie jak w czasach poprzedników, dofinansowanie z budżetu państwa obejmowało do 50 proc. kosztów inwestycji.

Od 2019 roku rząd finansuje samorządowe inwestycje poprzez Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg - do 2020 roku istniał pod nazwą Funduszu Dróg Samorządowych. Z tym że podniesiono próg dofinansowania inwestycji z funduszu do 80 proc. kosztów realizacji zadania.

W sprawozdaniach z realizacji zadań funduszu podane są kwoty rządowych dotacji na drogi wykorzystane przez samorządy - to ok. 11,9 mld zł - z zastrzeżeniem, że "ostateczne rozliczenie środków Funduszu może nastąpić dopiero po zakończeniu i rozliczeniu przez beneficjentów zadań z zatwierdzonej listy". Zsumowanie kwot rozliczonych zadań z lat 2019-2022 daje 5,039 mld zł środków z funduszu na zrealizowane przez samorządy inwestycje drogowe.

Przy czym pokazujemy tu wyłącznie wydatki w ramach ogólnopolskich rządowych programów, ponieważ o takich mówił premier Morawiecki, i tylko za lata, co do których podano rozliczenia.

Porównywalne okresy rządów: drogi gminne - więcej za PO, drogi powiatowe - więcej za PiS

Premier Morawiecki w Kolbuszowej mówił o drogach powiatowych i gminnych. To ok. 89 proc. wszystkich dróg w Polsce. By sprawdzić, jak szybko przybywało w Polsce dróg lokalnych, spojrzeliśmy do danych Głównego Urzędu Statystycznego. GUS w Banku Danych Lokalnych podaje ich długość w podziale na rodzaj nawierzchni. Pod uwagę wzięliśmy drogi o nawierzchni twardej (tłuczniowej i brukowej) i twardej ulepszonej (z kostki kamiennej, klinkieru, betonu, z płyt kamienno-betonowych, bitumu) – czyli te, po których poruszamy się najczęściej. Pominęliśmy drogi o nawierzchni gruntowej.

Z zestawień wynika, że w latach 2006-2021 łączna długość dróg powiatowych o nawierzchni twardej utrzymywała się na podobnym poziomie: ok. 114 tys. km, natomiast w latach 2020 i 2021 ich długość przekroczyła 115 tys. km. Zaś dróg powiatowych o ulepszonej nawierzchni przybyło z 109,3 tys. w 2006 roku do 112,3 tys. km w 2021. Więcej natomiast przybywało dróg gminnych - w 2006 roku było ich ponad 94 tys. o nawierzchni twardej oraz 73 tys. o nawierzchni ulepszonej, a w 2021 roku - odpowiednio 151 tys. km i 132 tys. km.

Dysponując danymi GUS tylko do 2021 roku (danych za 2022 jeszcze nie opublikowano), wzięliśmy pod uwagę porównywalne okresy rządów PO-PSL i Zjednoczonej Prawicy, czyli pierwsze sześć lat. I tak: w ciągu sześciu pierwszych lat rządów PO-PSL (2008-2013) długość dróg powiatowych o nawierzchni twardej zwiększyła się w porównaniu do 2007 roku o 0,04 proc. (ze 114 357 do 114 409,8 km w 2013 roku); długość dróg powiatowych ulepszonych wzrosła o 1,06 proc. (ze 109 388,7 km do 110 549,5 km w 2013 roku).

Drogi powiatowej i gminne w Polsce GUS

Natomiast w ciągu sześciu pierwszych lat rządów Zjednoczonej Prawicy (2016-2021) długość dróg powiatowych o nawierzchni twardej wzrosła o 0,59 proc. (ze 114 712,3 km w 2015 roku do 115 385,8 km w 2021), a długość dróg powiatowych ulepszonych - o 1,13 proc. (odpowiednio: 111 052,3 km i 112 307,1 km).

Jeśli chodzi o drogi gminne, to długość dróg gminnych o nawierzchni twardej w pierwszych sześciu latach rządów PO-PSL wzrosła o 26,09 proc., a w czasach Zjednoczonej Prawicy – o 18,32 proc; długość dróg gminnych o nawierzchni ulepszonej wzrosła za rządów PO-PSL o 35,86 proc., zaś w ciągu sześciu lat rządów Zjednoczonej Prawicy – o 21,71 proc. Na podstawie dostępnych danych można więc, upraszczając, stwierdzić, że rządy PO-PSL były w ciągu sześciu lat lepsze w budowaniu dróg gminnych niż rządy Zjednoczonej Prawicy, a te drugie zbudowały więcej dróg powiatowych.

W sumie w Polsce według stanu na 2021 rok łączna długość wszystkich dróg publicznych - autostrad, dróg ekspresowych, krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych - wynosiła 429 815,6 km.

Drogi publiczne w Polsce GUS

Gdy po wyborach w 2007 roku władzę objęła koalicja PO-PSL, w Polsce było 383 052,6 km dróg publicznych, a w 2015 roku - gdy koalicja PO-PSL straciła władzę, bo wybory wygrała Zjednoczona Prawica - tych dróg było 419 636,4 km.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+