FAŁSZ

Prezydent "podpisał ustawę", "wprowadził 1000 plus"? Co podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24
Karol Nawrocki o podpisaniu inicjatywy ustawodawczej w sprawie zerowego PIT dla rodzin
Karol Nawrocki o podpisaniu inicjatywy ustawodawczej w sprawie zerowego PIT dla rodzinTVN24
wideo 2/5
Karol Nawrocki o podpisaniu inicjatywy ustawodawczej w sprawie zerowego PIT dla rodzinTVN24

"I jak tu nie popierać Nawrockiego?" - stwierdzają internauci, komentując medialne doniesienia o "nowym świadczeniu 1000 plus", które miał już zatwierdzić nowy prezydent. W tekstach czytamy, jakoby Karol Nawrocki "podpisał ustawę", "wprowadził PIT-0", "dał rodzinom ogromny bonus" itp. Tylko że takiego pomysłu nawet nie było.

W ostatnich dniach przez polskie serwisy informacyjne przewinęła się informacja, która poruszyła internautów - tym razem napawając optymizmem. Oto czytali, że prezydent Karol Nawrocki "zatwierdził" lub - innych wersjach - "podpisał ustawę" wprowadzającą nowe świadczenie: 1000 plus na drugie i kolejne dziecko. Nazwa oczywiście nawiązuje do programu 800 plus, dlatego wielu rodziców chętnie klikało w artykuły, chcąc się dowiedzieć więcej o rzekomym "nowym świadczeniu" na dzieci.

Co istotne: z tytułów niektórych tekstów wynikało, że sprawa jest już przesądzona. Oto przykładowe: "PIT-0 podpisany! Nawrocki wprowadza 1000+ na drugie i kolejne dziecko" (euronews.com, 16 października, na ten artykuł powoływały się potem inne serwisy, a także internauci), "1000 zł dla rodzin z dwójką dzieci. Nawrocki wprowadza PIT-0" (polskieradio24.pl, 17 października), "Prezydent Nawrocki daje rodzinom ogromny bonus. Kryterium - liczba dzieci" (rynekzdrowia.pl, 16 października), "1000 plus na drugie dziecko i kolejne! Prezydent Nawrocki podpisał PIT-0" (superbiz.se.pl, 17 października), "Nowy bonus dla rodziców. Nawrocki podpisał ustawę. 'Zyskają dobrze zarabiający'" (edziecko.pl, 17 października).

FAŁSZ
Wpis o rzekomym "wprowadzaniu 1000 plus"x.com

Widząc takie nagłówki, wielu internautów uwierzyło, że rodzice już mogą liczyć na nowe świadczenie. Stąd część z nich chwaliła prezydenta Nawrockiego. "Karol baza! Trzeba brać się za dzieci" - pisał internauta, którego post z 19 października wyświetliło ponad 190 tysięcy użytkowników. Powoływał się na artykuł serwisu euronews.com, który w pierwszym zdaniu leadu informował, że "prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą zerowy PIT dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci". "I jak tu nie popierać Nawrockiego? Zerowy PIT dla rodzin 2+ dzieci to krok w stronę likwidacji PIT a za tym do likwidacji podatków dochodowych w ogóle. Ważny i potrzebny krok" - komentował inny.

Niestety, wszystkich, którzy uwierzyli w nowy bonus dla rodziców, musimy rozczarować. Pomysłu wprowadzenia "świadczenia 1000 plus na drugie i kolejne dziecko" Karol Nawrocki nawet nie zgłaszał, a tym bardziej teraz jako prezydent nie podpisał żadnej nowej ustawy w tej sprawie.

Najpierw trend, potem fala artykułów z fake newsem

Po prześledzeniu medialnych doniesień można wyciągnąć wniosek, że serwisy, które pisały o "nowym świadczeniu 1000 plus", najprawdopodobniej chciały się podpiąć pod popularność tej frazy - co w połączeniu z informacją o rzekomej ustawie jednak wprowadza w błąd. Narzędzie do analizy wyszukiwań Google Trends pokazuje, że między 15 a 16 października 2025 roku internauci wpisywali do wyszukiwarki frazę "ustawa 1000 plus", szukając dodatkowych informacji na ten temat.

Wyraźny wzrost wyszukiwań frazy o "1000 plus" między 15 a 16 października 2025 rokuGoogle Trends

Być może więc niektóre media próbowały wykorzystać trendującą w internecie frazę i stworzyły artykuły z hasłami "ustawa 1000 plus" lub po prostu "1000 plus" w tytule. Pierwszy, który udało się nam znaleźć, opublikowano na wspomnianym portalu euronews.pl 16 października pod tytułem: "PIT-0 podpisany! Nawrocki wprowadza 1000+ na drugie i kolejne dziecko".

FAŁSZ
Tytuł artykułu euronews.com wprowadzał w błąd, ale kilka mediów właśnie na ten tekst się powołałoeuronews.com

W kolejnych dniach nastąpił wysyp podobnych tekstów - niektóre z tych tytułów wprowadzających w błąd zacytowaliśmy powyżej. Ale fake newsa powielił też np. serwis swiatgwiazd.pl, który 18 października informował: "Karol Nawrocki ogłosił decyzję, na którą – jak sam podkreślił – czekały setki tysięcy rodzin w całym kraju. Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą tzw. PIT-0 dla rodzin, czyli zwolnienie z podatku dochodowego dla rodziców wychowujących co najmniej dwoje dzieci. Nowe rozwiązanie, szybko okrzyknięte przez media 'świadczeniem 1000 plus', ma stać się jednym z najważniejszych filarów polityki społecznej nowej dekady". A serwis gs24.pl 19 października opublikował tekst pod tytułem: "1000 plus dla rodzin jest już faktem! Nowe świadczenie pomoże milionom rodzin w Polsce". Pierwsze zdanie brzmiało: "1000 plus dla rodzin stało się faktem! Prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą, która ma szansę całkowicie odmienić domowe budżety milionów Polaków".

FAŁSZ
Media zwiększały zasięg fake newsa, informując błędnie, że: "Nawrocki podpisał ustawę", "1000 plus jest faktem", "to już obowiązuje" Super Biznes, edziecko.pl, swiatgwiazd.pl, gs24.pl

Niektóre serwisy napisały nawet kilka tekstów na ten temat. Na przykład na portalu euronews.com po tym tekście z 16 października opublikowano kolejny 17 października pod tytułem: "PIT-0 dla rodzin. Ekonomiści oceniają prezydencki projekt 1000+ na drugie dziecko" - ale zauważmy: w nim pierwsze zdanie brzmi już nieco inaczej: "Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek projekt ustawy wprowadzającej zerowy PIT dla rodzin posiadających co najmniej 2 dzieci".

Natomiast portal naczasie.mamotoja.pl 17 października opublikował tekst: "Nowy dodatek dla rodziców: prezydent zdecydował o 1000 plus. 'Najwięcej zyskają bogaci'", a 20 października kolejny z tytułem: "Bonus dla rodziców: aż 1000 zł miesięcznie na dziecko. Jest tylko 1 warunek".

Wiele nagłówków było tworzonych tak, by odpowiadać na wpisywane w wyszukiwarkę pytania o "nowy dodatek". A gdy internauta kliknął w link pokazany w wyszukiwarce, często trafiał na informację, jakoby świadczenie już weszło w życie: "1000 plus: kto skorzysta i na jakich zasadach?" (poradnikprzedsiebiorcy.pl), "Nowe 1000 plus także dla dorosłych dzieci? Tak, jeśli spełnią te warunki" (poradnikzdrowie.pl). "1000 zł na drugie dziecko. Środki miałyby otrzymać też dorosłe dzieci, ale jest warunek" (gazeta.pl).

Takie tytuły wyglądają na klasyczne clickbaity. W treści większości artykułów wyjaśniano mianowicie, że żadnego nowego świadczenia 1000 zł dla rodziców nie będzie. Nieraz jednak tę informację zamieszczano dopiero na końcu tekstów. Na przykład euronews.com napisał: "Wdrożenie proponowanych reform wymagałoby akceptacji zarówno rządu, jak i parlamentu, co w obecnej sytuacji politycznej wydaje się mało realne"; zaś gk24.pl w ostatnim zdaniu stwierdził: "To ważne: na dziś to projekt, który dopiero trafił do prac parlamentarnych i konsultacji".

Tego jednak internauci, którzy nie doczytali tekstów do końca bądź kierowali się tylko tytułami, już się nie dowiedzieli.

Nie nowe świadczenie, tylko zwolnienie z podatku

Wyjaśnijmy: temat tego świadczenia pojawił się w obiegu publicznym, gdy kandydujący na prezydenta Karol Nawrocki złożył taką obietnicę podczas kampanii wyborczej. Nie obiecywał jednak nowego świadczenia dla rodziców, tylko zwolnienie z podatku PIT tych, którzy wychowują dwoje lub więcej dzieci.

Dwa dni po zaprzysiężeniu na prezydenta - 8 sierpnia 2025 roku - Karol Nawrocki zaprezentował szczegóły swojej inicjatywy "PIT Zero. Rodzina na plus", która miała realizować tamtą zapowiedź. Podczas spotkania z mieszkańcami Kolbuszowej w województwie podkarpackim podpisał swój projekt ustawy mającej zwolnić z PIT rodziców dwojga i więcej dzieci. Dokładnie: był to projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw.

Prezydencki projekt ustawy z widoczną datą 8 sierpnia 2025 rokusejm.gov.pl

Kancelaria Prezydenta RP, informując na stronie o tej inicjatywie, napisała wtedy: "Zwolnieni z podatku dochodowego do progu 140 tys. zł na osobę będą rodzice dzieci do 18. roku życia, a w przypadku, gdy dziecko się nadal uczy - do 25. roku życia. Szacuje się, że w portfelu przeciętnej polskiej rodziny może zostać średnio 1 000 zł miesięcznie". To właśnie z tego zdania polskie media wzięły zapewne kwotę tysiąca złotych, którą błędnie przedstawiały potem jako "nowe świadczenie 1000 plus". W rzeczywistości jest to jedynie szacunek potencjalnych oszczędności dla rodziców, gdyby ustawa weszła w życie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kolejny projekt prezydenta. Zerowy PIT dla rodzin

Nie podpisana ustawa, tylko projekt ustawy

Nie tylko informowanie o "1000 plus" wprowadza jednak w błąd. Nieprawdą jest też, że prezydent "podpisał ustawę" w tej sprawie. Karol Nawrocki podpisał bowiem tylko projekt takiej ustawy, który następnie skierował do Sejmu.

Trafił on tam 11 sierpnia 2025 roku i od tego czasu nie ma postępu w pracach nad nim. Projekt przesłano do opiniowania przez odpowiednie organy sejmowe, państwowe i samorządowe, a do początku września trwały konsultacje społeczne. Wiadomo, że 5 września Sejm zwrócił się do Kancelarii Prezydenta RP z prośbą o uzupełnienie uzasadnienia projektu. Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta i Centrum Informacyjne Sejmu, czy projekt udało się już uzupełnić, ale do publikacji tekstu nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Na obecnym etapie prezydencki projekt nie otrzymał jeszcze nawet od marszałka Sejmu numeru druku, czyli nie wszedł pod obrady parlamentu.

Informacje o projekcie ustawy na stronie Sejmusejm.gov.pl

W październiku nie wydarzyło się więc nic, co uzasadniałoby falę artykułów z fake newsem na temat takiej ustawy. Wygląda na to, że niektóre media starały się podpiąć pod zainteresowanie tematem "nowego 1000 plus", przy okazji podwójnie wprowadzając w błąd.

Po pierwsze, nie ma to być żadne nowe świadczenie pieniężne, lecz ewentualne zwolnienie z podatku. Po drugie, jest tylko podpisany prezydencki projekt ustawy z sierpnia 2025 roku, a nie ustawa. Do wejścia w życie takich przepisów konieczne jest bowiem przeprowadzenie całego procesu legislacyjnego, czyli na koniec akceptacja Sejmu i Senatu.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Valdemar Doveiko

Pozostałe wiadomości

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+