Spokój na południu, mimo fałszywych SMS-ów o mobilizacji

sms shutterstock_291472574.jpgShutterstock

Urzędnicy ostrzegają o fałszywych SMS-ach. Ktoś podszywa się pod Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i wzywa mężczyzn do stawienia się w urzędach gmin południowo-wschodniej Polski. Jak sprawdziliśmy, mieszkańcy tych gmin zachowali spokój.

Wprawdzie projekt "Alert RCB" ma oficjalnie wystartować w połowie grudnia, ale już od lipca Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła SMS-y wszystkim, którym może grozić niebezpieczeństwo. Jego zaletą jest szybkość i to, że wiadomość trafia bezpośrednio do osób, które mogą potrzebować pomocy.

- 95 procent ostrzeżeń "Alert RCB" będzie dotyczyła zjawisk atmosferycznych - wskazał w listopadzie Grzegorz Świszcz, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Wcześniej informował o tym, że od lipca wysłano już ok. 31 mln SMS-ów z ostrzeżeniem przed zagrożeniami. Między innymi na początku października urzędnicy ostrzegali w ten sposób przed wichurami mieszkańców północnych województw.

Fałszywe SMS-y o mobilizacji

W poniedziałek w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia SMS-ów, które mieli otrzymywać mieszkańcy dwóch gmin na południowym wschodzie Polski: Dukli i Horodła. SMS przychodził z numeru oznaczonego "Alert RCB" i miał treść: "Uwaga! Mężczyźni w wieku 18-65 lat zamieszkali na terenie gminy Dukla/Horodło zobowiązani są do stawienia się na terenie urzędu gminy w dniu 27.11.2018 o godzinie 10 w związku z sytuacją kryzysową na Ukrainie. Proszę oczekiwać dalszych komunikatów".

Dopiero następnego dnia urzędnicy zdementowali tę informację zarówno na swojej stronie internetowej, jak i na profilach na Facebooku i Twitterze.

- Nie wysyłaliśmy takich SMS-ów - potwierdziła we wtorek w rozmowie z Konkretem24 Anna Adamkiewicz, szef Wydziału Polityki Informacyjnej RCB. Wyjaśniła, że urzędnicy dostali informację o tym, że w dwóch gminach na południu Polski ktoś takie wiadomości rozsyła. - Przekazaliśmy to policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do sprawdzenia.

Adamkiewicz podkreśliła, że to pierwszy taki przypadek od startu pilotażu. W środę dodała, że "nie było włamania na nasze serwery, bazy danych, itp., bo takimi nie dysponujemy".

Rzecznik ministra koordynatora służb Stanisław Żaryn potwierdza, że ABW otrzymała sygnał o wysyłaniu fałszywych alertów i rozpoczęła wyjaśnianie wszelkich okoliczności incydentu. Jak poinformował w rozesłanym do mediów w środę komunikacie, "z dotychczasowych informacji wynika, że wskazane działania miały charakter lokalny".

RCB ostrzega przed nieprawdziwymi informacjami

Niespokojnie w sieci, spokojnie w terenie

Informacja wywołała wiele szumu w Internecie. Pisały o niej największe media. Jednak lokalnie - w powiatach i gminach, których mieszkańcy mieli takie wiadomości otrzymywać, było i jest bardzo spokojnie. Wbrew umieszczonym w SMS-ach wezwaniom nikt nie stawił się ani do urzędu w Dukli, ani w Horodle.

W obu gminach mieszka łącznie 19 tys. osób. Nie wiadomo, ile z nich dostało fałszywe SMS-y. Nie ma też żadnego potwierdzenia, czy w ogóle krążące w sieci zdjęcia są autentyczne. RCB potwierdza jedynie, że otrzymało informację o takich wiadomościach. Próbowaliśmy dotrzeć do osób, które twierdzą, że je dostały, ale nie dostaliśmy żadnych odpowiedzi.

Telefon od mieszkańca

Lokalne władze uspokajają swoich mieszkańców i dementują nieprawdziwe informacje. - Nikt się u nas o 10 w urzędzie nie stawił - mówi Konkretowi24 Andrzej Bytnar, burmistrz Dukli. To gmina w województwie podkarpackim, w powiecie krośnieńskim. - Mieliśmy tylko jeden telefon od mieszkańca. Wytłumaczyliśmy mu całą sytuację, bo wcześniej zostaliśmy zawiadomieni o sprawie przez RCB - wyjaśnia Bytnar. Burmistrz mówi, że zarówno on, jak i jego rodzina dostają SMS-y o ostrzeżeniach, ale tego o mobilizacji mężczyzn w Dukli nie dostał. - Na naszych mieszkańcach nie wywarło to wielkiego wrażenia. Może to jakaś głupia zabawa? Może ktoś chciał zrobić psikusa - zastanawia się.

Pod wpisem na Facebooku jednego z lokalnych portali o fałszywych SMS-ach dominuje żartobliwy ton: "Na wszelki wypadek wyczyściłem broń sportową :)", "Mam procę :D", "Jak będą rozdawać kryzysowo ukraińskie krówki to się zamelduję" - piszą internauci. Komentarzy nie jest dużo. Wpis ma zaledwie 186 udostępnień.

Do mieszkańców dwóch gmin miały trafić fałszywe SMS-ytvn24

Skontaktowaliśmy się też z Krzysztofem Bożkiem, wójtem gminy Horodło (województwo lubelskie, powiat hrubieszowski). - Z tego co wiem, nikt u nas takiego SMS-a nie dostał - mówi. - Jest bardzo spokojnie. Żaden z mężczyzn do urzędu się nie stawił - informuje. Nie chce spekulować, gdy pytamy kto i po co może się pod RCB podszywać. - Są odpowiednie służby. Niech one to wyjaśniają - mówi.

Ewa Bukowiecka, rzeczniczka prasowa starostwa krośnieńskiego o całej sprawie dowiaduje się od nas. - Pierwsze słyszę - mówi. - Nie dostałam żadnej informacji, żeby mieszkańcy naszego powiatu takie SMS-y dostali - stwierdza.

- Słyszeliśmy o tym, ale u nas nikt tego z mieszkańców nie zgłaszał. Nawet z RCB nie dostaliśmy oficjalnej informacji, że takie nieprawdziwe SMS-y są rozsyłane. Jest spokojnie - informuje nas z kolei urzędnik wydziału spraw obywatelskich, obronnych i zarządzania kryzysowego w hrubieszowskim starostwie.

Fałszywe alerty dla mieszkańców Podlasia
Fałszywe alerty dla mieszkańców Podlasiatvn24

Urzędnicy zaspali?

Portal niebezpiecznik.pl zwraca uwagę, że wiadomości RCB dementujące fałszywą informację były wysyłane również do osób, które tych nieprawdziwych SMS-ów wcześniej nie dostały. Podkreśla też, że dementi urzędnicy wysłali 20 godzin po wyznaczonej w fałszywych wiadomościach godzinie do stawiennictwa. "Jeśli nadawcom pierwszego komunikatu zależało na wywołaniu chaosu, to obecny komunikat RCB go spotęgował (a przynajmniej my odnosimy takie wrażenie)" - napisał portal.

Wyjaśnił też, że nie trzeba się włamywać do żadnych rządowych systemów, aby taką wiadomość spreparować. "Każdy może to zrobić za pomocą odpowiedniej bramki" - pisze i przypomina sprawy fałszywych wiadomości, które miała wysyłać jedna z sieci spożywczych, czy jedna z firm kurierskich.

- Jak tylko dostaliśmy tę informację - zareagowaliśmy - odpiera zarzuty Adamkiewicz. - Zawsze takie informacje można też sprawdzić w gminie.

Internauci też nie szczędzą RCB krytyki: "No z takim poziomem służb to jesteśmy bezpieczni", "Dokładnie. Wstydzili by się. Najwyraźniej nigdzie nie jesteśmy bezpieczni." - komentują - Zawsze staramy się wyciągać wnioski z takich sytuacji. Niestety nigdy nie możemy wykluczyć czyjejś złej woli - odpowiada Adamkiewicz.

Jak rozpoznać autentyczny SMS?

Internauci pytają też, jak mogą rozróżnić, czy dostali autentyczną wiadomość, czy fałszywą.

Anna Adamkiewicz wyjaśnia, że "Alert RCB" uruchamiany jest naprawdę wyjątkowych przypadkach. - To jest tylko jedno z narzędzi. Zawsze informację umieszczamy też na naszej stronie i w mediach społecznościowych. Informujemy media. Nigdy nie jest tak, że nie jest to do zweryfikowania. Zresztą SMS to narzędzie jedynie wspomagające. Mają przecież tylko 160 znaków - mówi Konkretowi24.

Czym jest Rządowe Centrum Bezpieczeństwa?

RCB to państwowa jednostka systemu zarządzania kryzysowego. Ma zapobiegać kryzysom, a w razie ich wystąpienia - minimalizować ich skutki. RCB dokonuje analizy wszelkich możliwych zagrożeń na podstawie informacji dostarczanych przez "ośrodki kryzysowe" administracji publicznej oraz danych międzynarodowych, a także opracowuje rozwiązania dotyczące sytuacji kryzysowych oraz koordynuje przepływ informacji na ich temat. RCB działa od 2008 roku.

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego z czerwca 2018 roku, gdy program w pełni wejdzie w życie - 12 grudnia, operatorzy komórkowi będą zobowiązani do niezwłocznego wysłania komunikatów RCB do wszystkich użytkowników przebywających na obszarze wskazanym przez dyrektora tej instytucji.

Na alert RCB nie trzeba się zapisywać. Osoby, które znajdą się na obszarze potencjalnego wystąpienia sytuacji kryzysowej zagrażającej życiu, otrzymają na swój telefon komórkowy krótką wiadomość tekstową (SMS) z informacjami dotyczącymi rodzaju zagrożenia wraz z lokalizacją, a także źródłem ostrzeżenia. Komunikaty mają być wydawane tylko w wyjątkowych sytuacjach, które realnie mogą zagrażać życiu i zdrowiu człowieka.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24.pl; niebezpiecznik.pl, rcb.gov.pl; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

Jedni żołnierze wbiegają na zbocze, a inni stojący u góry rzucają w nich kamieniami. Potem wszyscy walczą wręcz, okładając się metalowymi pałkami. Opublikowane w sieci nagranie z takiej bitwy wzbudza zainteresowanie i pytania internautów. Nie wszyscy wierzą, że to starcie wojsk dwóch atomowych mocarstw - czyli "czwarta wojna światowa". Wyjaśniamy.

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24