Zespół niemonitorujący. Jak przebiegały prace nad nowelizacją ustawy antyprzemocowej

Premier podjął decyzję, że decyzję, że projekt ustawy wróci do wnioskodawcówShutterstock

Wycofany już, kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie był konsultowany z działającym przy ministerstwie rodziny zespołem monitorującym ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie. W Konkret24 udostępniamy protokoły spotkań zespołu.

Zespół monitorujący ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie to ciało opiniodawczo-doradcze działające przy Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Działa od 2010 r. na mocy przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 2005 r. i rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 2011 r. Obecnie trwa jego trzecia kadencja.

Prace zespołu – teoria i praktyka

W skład jednostki wchodzą przedstawiciele administracji rządowej, samorządu i organizacji pozarządowych. Według ustawy, do zadań zespołu należy m.in. inicjowanie i wspieranie działań mających na celu przeciwdziałanie przemocy w rodzinie. W myśl jednego z przepisów, zespół odpowiada za opracowanie standardów pomocy ofiarom przemocy w rodzinie i pracy z osobami stosującymi taką przemoc.

Wśród jego członków są m.in. przedstawiciele takich organizacji pozarządowych jak Caritas Polska, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" czy Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie.

Tyle teorii. 6 stycznia "Rzeczpospolita" poinformowała, że zespół nie miał dostępu do prac nad zmianami w jednym z najważniejszych aktów prawnych regulujących państwowy system antyprzemocowy. Chodziło o nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw.

W rozmowie z dziennikiem przyznał to Daniel Mróz, prezes Fundacji na rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie FENIKS w Rzeszowie i jeden z członków zespołu. - Nikt nie chciał nam pokazać projektu, który był gotowy już w kwietniu – powiedział "Rzeczpospolitej" Mróz. - Odpowiadano nam, że nie mamy do tego uprawnień.

Dymisja za ustawę przemocową. "Nigdy nie powinna wyjść poza mury resortu"
Dymisja za ustawę przemocową. "Nigdy nie powinna wyjść poza mury resortu"Katarzyna Gozdawa-Litwińska | Fakty po południu

"Rzeczpospolita" zwróciła również uwagę na ważny szczegół wycofanej przez rząd nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy. Chodzi o propozycję zmian w art. 10 i wycofanie przepisu dotyczącego powoływania do zespołu dziesięciu przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Definicja przemocy i niebieska karta

Prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zakończyły się skandalem i dymisją odpowiedzialnej za projekt wiceminister Elżbiety Bojanowskiej. Stało się tak po opublikowaniu projektu nowelizacji na stronach Rządowego Centrum Legislacji 31 grudnia 2018 roku i jego skierowaniu do konsultacji społecznych.

Z proponowanych zmian wynikało między innymi, że sprawcą przemocy domowej nie byłaby osoba, która dopuściła się jej jednorazowo. Projekt zakładał także zmianę w zasadach zakładania Niebieskiej Karty, czyli dokumentu pozwalającego policji rejestrować przypadki dopuszczania się przemocy domowej. Zgodnie z założeniami nowelizacji wymagana byłaby zgoda ofiary na rozpoczęcie takiej procedury. W obowiązującej ustawie takiego wymogu nie ma.

Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję, że projekt nowelizacji wróci do wnioskodawców "w celu wyeliminowania wszystkich wątpliwych zapisów".

Zespół monitorujący i jego działania

Informacje o niedopuszczeniu projektu ustawy pod obrady zespołu monitorującego ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie potwierdza Konkret24 Jerzy Kwaśniewski, prezes zarządu Ordo Iuris i sekretarz zespołu.

– Na mój wniosek, poparty przez większość członków zespołu, sprawa prac nad nowelizacją znalazła się w porządku obrad jednego z posiedzeń w pierwszej połowie ubiegłego roku – mówi Jerzy Kwaśniewski. - Niestety, ku rozczarowaniu członków zespołu, zostały przedstawione jedynie założenia nowelizacji, w tym ogólna konieczność doprecyzowania definicji ustawowych – dodaje Kwaśniewski i doprecyzowuje, że chodziło m.in. o niejasność i szerokość szczególnej ustawowej definicji "przemocy".

Kwaśniewski zaznacza, że zespołowi nie zaprezentowano konkretnych rozwiązań, a ministerstwo wyraziło opinię, że członkowie zespołu zapoznają się z projektem i zajmą stanowisko dopiero po rozpoczęciu konsultacji społecznych. - Moja wiedza o przedstawieniu projektu do konsultacji społecznych wynikała z czujności członków Zespołu – mówi Kwaśniewski. - To zaalarmowany przez nich zapoznałem się z projektem i zgodnie z ich prośbą podjąłem kroki w celu omówienia go na forum zespołu – podsumowuje prezes Ordo Iuris.

Protokoły

Jak poinformował nas Jerzy Kwaśniewski, pierwsze posiedzenie zespołu obecnej kadencji odbyło się 4 października 2017 r. Kolejne dwa w kwietniu i grudniu 2018 r. Konkret24 poprosił ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej o udostępnienie protokołów jego obrad. Otrzymaliśmy dwa dokumenty podsumowujące jedno spotkanie w 2017 r. i jedno w kwietniu 2018 r. W kolejnym mailu do ministerstwa, na który jeszcze nie dostaliśmy odpowiedzi, wysłaliśmy prośbę o udostępnienie trzeciego protokołu.

Z protokołów wynika, że podczas pierwszego posiedzenia zespołu, wspomniano o propozycjach zmian w ustawie, w tym o kwestii zdefiniowania przemocy ekonomicznej oraz przemocy wobec osób starszych i dzieci. Podczas spotkania, przewodnicząca obradom minister Elżbieta Bojanowska poprosiła członków zespołu o przygotowanie odpowiedzi na pytanie dotyczące wskazania różnic pomiędzy "konfliktem", a "przemocą" w obowiązującej w ustawie definicji "przemocy w rodzinie".

Premier zatrzymał pracę nad zmianą ustawy o przemocy w rodzinie.
Premier zatrzymał pracę nad zmianą ustawy o przemocy w rodzinie.TVN24 | tvn24

Podczas spotkania zespołu w dniach 4-6 kwietnia 2018 r. ogólnie omówiono planowane zmiany w ustawie. Jak czytamy w protokole, zastępująca minister Bojanowską zastępczyni dyrektora Departamentu Pomocy i Integracji Społecznej Marzena Bartosiewicz "omówiła planowane przez resort zmiany (…) wskazując w szczególności na zastąpienie pojęcia 'przemocy w rodzinie' pojęciem 'przemocy domowej'". Zwrócono także uwagę na konieczność doprecyzowania pojęć występujących w ustawie. Podczas obrad pojawiła się także kwestia doprecyzowania przepisów regulujących procedurę "Niebieskiej karty", a także odbierania z rodziny dotkniętego przemocą dziecka.

Udostępnione naszej redakcji protokoły nie zawierają informacji o dyskusji nad kontrowersyjnymi zapisami dotyczącymi jednorazowego sprawstwa przemocy, czy zakładania niebieskiej karty bez zgody osoby poszkodowanej.

Konkret24 pyta, ministerstwo odpowiada

Konkret24 zapytał ministerstwo o rolę zespołu w pracach nad nowelizacją i o to, czy jego członkowie brali udział w przygotowaniu jej zapisów. Autor odpowiedzi, którą otrzymaliśmy z biura prasowego ministerstwa, nie odniósł się bezpośrednio do pytań.

W mailu do redakcji czytamy: "Członkowie Zespołu jako grono ekspertów w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie służyli wsparciem merytorycznym np. przy opracowywaniu wytycznych do prowadzenia szkoleń w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie bądź też przy ocenie wniosków składanych przez samorządy lokalne w ramach Programu Osłonowego «Wspieranie jednostek samorządu terytorialnego w tworzeniu systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie»".

Dyskusja w sprawie projektu ustawy antyprzemocowej. Fragment programu "Babilon" TVN BiŚ
Dyskusja w sprawie projektu ustawy antyprzemocowej. Fragment programu "Babilon" TVN BiŚTVN24 BiS

W dalszej kolejności autor odpowiedzi pisze o przyczynach wprowadzania zmian w obowiązującym prawie, wskazując między innymi na zalecenia Najwyższej Izby Kontroli, dotyczące konieczności podniesienia efektywności procedury "Niebieskiej Karty". Jak informuje ministerstwo, na konieczność zmian w prawie wskazywał również Rzecznik Praw Obywatelskich.

W mailu do Konkret24 ministerstwo poinformowało jednak, że nad obecnie zaproponowanymi zmianami pracowała "Grupa Robocza" składająca się m.in. z członków Zespołu Monitorującego do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie.

- Wiem jedynie o działaniu grupy roboczej, która odbyła trzy spotkania w 2016 r. - mówi Konkret24 Jerzy Kwaśniewski. - Niestety, prace grupy ustały przed końcem 2016 r., przynajmniej ja nie wiem o ich kontynuowaniu - dodaje. Kwaśniewski podkreśla również, że wypracowane roboczo wnioski nie zawierały kontrowersyjnych propozycji projektu z grudnia 2018 r., na przykład o jednorazowości przemocy.

Zakopane i wsparcie od Beaty Szydło

Kto oprócz członków zespołu znalazł się w "Grupie Roboczej"? Sprawę w artykule dla "Więzi" podjęła Małgorzata Bilska. W odpowiedzi na jej pismo, biuro prasowe ministerstwa poinformowało, że grupa ta powstała na podstawie przepisów rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 2011 r. dotyczącego ministerialnego zespołu monitorującego. W myśl przepisów rozporządzenia, w skład grup roboczych wchodzą członkowie tego zespołu.

Tymczasem w odpowiedzi na pytanie Małgorzaty Bilskiej, MRPiPS przyznało także, że w składzie grupy roboczej "był przedstawiciel miasta Zakopane – ówczesny Zastępca Przewodniczącego Rady Miasta, którego włączenie do Grupy nastąpiło na prośbę i wniosek Przewodniczącego Rady Miasta". Jak podsumowuje Bilska, radny uczestniczył w posiedzeniach bezprawnie i jako delegat Rady Miasta musiał również lobbować za zmianami dla niej korzystnymi. Według ustaleń dziennikarki "Więzi", to właśnie radni z Zakopanego byli inicjatorami projektu nowelizacji.

05.06.2018 | Zakopane walczy z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. A z przemocą?
05.06.2018 | Zakopane walczy z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. A z przemocą?Renata Kijowska | Fakty TVN

Zakopane to jedyna gmina w Polsce, która odmówiła realizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy. Mimo apeli m.in. wojewody, gmina konsekwentnie odmawiała podjęcia uchwał, które tworzyłyby lokalny system ochrony przed przemocą – chodzi o zespoły psychologów, pedagogów, czy dzielnicowych.

Postawa samorządu w Zakopanem zyskała nawet aprobatę wicepremier ds. społecznych Beaty Szydło. - Muszę państwu przede wszystkim pogratulować, boście są odważni. No, jedyny samorząd w całej Polsce, który się sprzeciwił, ale górale, no wiadomo, jest naród odważny - mówiła wicepremier Szydło 13 maja ubiegłego roku podczas spotkania z mieszkańcami Zakopanego.

Zespół monitorujący a grupa robocza

- Nie znajduję formalnej przeszkody dla utworzenia w ministerstwie grupy roboczej do przygotowania koncepcji konkretnej ustawy - mówi Grażyna Kopińska z fundacji im. Stefana Batorego. Kopińska zwraca jednak uwagę, że do działań powołanego w MRPiPS Zespołu Monitorującego należy m.in. inicjowanie zmian przepisów w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie. - Naturalnym wydaje się, że właśnie ten Zespół powinien być poproszony o zaproponowanie zmian do istniejącej ustawy - podkreśla Kopińska.

W rozmowie z Konkret24 ekspertka Fundacji Batorego odnosi się również do podstawy prawnej powołania członków Grupy Roboczej. Zdaniem Kopińskiej nie ma uzasadnienia wskazywane przez ministerstwo rozporządzenie w sprawie Zespołu Monitorującego. Przyczyną jest fakt, że w myśl tego samego rozporządzenia, członkami grup roboczych mogą być wyłącznie osoby wchodzące w skład tego zespołu. Z ustaleń Małgorzaty Bilskiej z "Więzi" wiemy jednak, że było inaczej. Poprosiliśmy biuro prasowe ministerstwa o precyzyjną informację o składzie osobowym grupy roboczej. Czekamy na odpowiedź.

Elżbieta Rafalska i projekt nowelizacji

Informacja o działaniu grupy roboczej pojawiła się także na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny 7 grudnia 2017 r., na co zwrócił uwagę Paweł Kubicki w swoim opracowaniu na Twitterze. Socjolog i ekonomista z SGH natrafił na ślady prac nad nowelizacją sięgające grudnia 2016 r.

W udostępnionym na Twitterze opracowaniu Kubicki udowadnia ponadto, że minister Elżbieta Rafalska była świadoma pracy nad przepisami ustawy, które wzbudziły największy sprzeciw opinii publicznej. Już w kwietniu 2017 r. w wywiadzie dla "Wprost" Rafalska wspomniała m.in. o stworzeniu narzędzi, "które pozwolą w sposób wyraźny oddzielić konflikt od przemocy".

Kubicki zwraca też uwagę na komunikat dotyczący wniosku minister Elżbiety Rafalskiej o odwołanie z funkcji swojej zastępczyni, odpowiedzialnej za projekt Elżbiety Bojanowskiej. W pierwotnej wersji zawierał on sformułowanie: "W projektowanej ustawie znalazły się kontrowersyjne zapisy, na które nigdy nie było zgody minister Elżbiety Rafalskiej". Zdanie to zostało później usunięte z treści komunikatu.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, TVN24.pl, Fakty, PAP; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24