Atak na Ukrainę. Fake newsy i dezinformacja w sieci


Stare zdjęcia, materiały z innych części świata, dezinformujące wpisy. Napaść Rosji na Ukrainę wywołała lawinę informacji i komentarzy w mediach społecznościowych. Weryfikujemy to, co pierwszego dnia ataku publikowali internauci w sieci.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Nad ranem, 24 lutego Ukraina została zaatakowana przez Rosję. Władimir Putin wydał wcześniej rozkaz przeprowadzenia "specjalnej operacji wojskowej w Donbasie". Do ataków na infrastrukturę wojskową dochodzi w wielu regionach i miastach.

Sytuację na Ukrainie śledzą na bieżąco także internauci. Publikują w sieci swoje komentarze a także materiały foto i wideo, która mają pokazywać trwającą wojnę. Poniżej sprawdzone przez nas materiały, który były publikowane w sieci pierwszego dnia wojny.

13.05

Stare zdjęcie z Charkowa

W mediach społecznościowych krąży fotografia na której widać mężczyzn zawieszających rosyjską flagę na jakimś budynku administracji obwodu charkowskiego z przekazem, że jest to zdjęcie wykonane dzisiaj. W rzeczywistości fotografię wykonano 3 lutego 2014 roku. Pokazuje wiec prorosyjskich aktywistów w Charkowie.

fałsz

Można ją zobaczyć m.in. na portalu rosyjskiego dziennika "Kommiersant". Zostało opublikowane 3 lutego 2014 roku.

13.00

Nie, to nagranie nie przedstawia wybuchu elektrowni w Ługańsku

Według anglojęzycznego wpisu opublikowanego na Twitterze rano 24 lutego w wyniku ataku lotniczego miało dość do wybuchu w elektrowni w Ługańsku, stolicy nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Ługańskiej Republiki Ludowej, kontrolowanej przez prorosyjskich separatystów. "Rosja przystąpiła do ataku lotniczego na Ukrainę, który spowodował reakcję łańcuchową w elektrowni w Ługańsku, Ukraina", stwierdził anonimowy użytkownik Twittera. Do tweeta dołączył trwające ponad półtorej minuty wideo. Widać na nim serię efektownych wybuchów - na początku niewielkich, kolejne coraz większe, ich buchający ogień wypełniał cały kadr nagrania. W tle słychać rozmowę w języku angielskim. Głos kobiecy i męski komentują z przejęciem kolejne pojawiające się w kadrze wybuchy. Nie jest to nagranie z Ługańska. Dzięki odwróconemu wyszukiwaniu kadrów nagrania w Google Grafika można sprawdzić, że nagranie krążyło w sieci na długo przed atakiem Rosji na Ukrainę w czwartek 24 lutego.

fałsz

14 sierpnia 2015 roku BBC News opublikowało to samo nagranie w serwisie YouTube. To zatytułowano: "Nagranie z eksplozji w Tianjin pokazuje strach naocznych świadków - BBC News". Zgodnie z opisem przedstawia dwie potężne eksplozje magazynu w mieście Tianjin w północnych Chinach. W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej 50 osób, a ponad 500 zostało rannych, podało BBC News.

12.30

"Rosyjskie samoloty latają po kijowskim niebie"? To stare nagranie

30-sekundowe wideo, które publikują internauci, a na którym widać kilkanaście maszyn wojskowych przelatujących w szyku nisko nad budynkami – nie pokazuje tego, co obecnie dzieje się na Ukrainie. "Podobno to lot samolotów rosyjskich na terytorium Ukrainy. Wideo jednak z niepewnego źródła" – napisał jeden z internautów.

fałsz

Jak sprawdziliśmy, jest to fragment dłuższego nagrania, które zostało opublikowane m.in. na YouTube 4 maja 2020 roku z opisem, że jest to próba wojskowej parady, która miała miejsce tego samego dnia nad Moskwą.

Samochody OBWE przed rosyjskimi czołgami

"Kolumna rosyjskich czołgów wjechała do obwodu ługańskiego, chowając się za samochodem OBWE"; "Rosjanie używają samochodów z logo OBWE przed swoimi czołgami" – takie wpisy pojawiły się na Twitterze cztery godziny po rosyjskim ataku na Ukrainę.

prawda

Z kolei korespondent Sputnika - propagandowej tuby Kremla – informował z Doniecka, że samochody misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie stoją zaparkowane przed jednym z hoteli w Doniecku.

O 9.29 na Twitterze pojawił się wpis Michaela A. Horowitza z firmy analitycznej Le Beck International: "Brudna taktyka: Ukraińska straż graniczna donosi, że #Rosja użyła białych samochodów oznakowanych przez OBWE (obserwatorów europejskich) na czele swojej kolumny pancernej, gdy wkraczała na wschodnią Ukrainę”.

prawda

Do wpisu załączony był link do konta na Facebooku Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. "Kolumny rosyjskich czołgów wjechały do obwodu ługańskiego na granicy miejscowości Krasna Taliwka, Miłowo, Horodyszcze. Przed kolumnami wróg używał białych samochodów z symbolami OBWE. Obecnie na tym kierunku kontynuowane są działania bojowe. Straż graniczna wraz z ukraińskimi siłami zbrojnymi i Gwardią Narodową Ukrainy utrzymuje obronę" – poinformowała o godz. 8:35 ukraińska Służba Graniczna.

Stare zdjęcia zniszczonych czołgów

Internauci rozsyłali zdjęcia rzekomo rosyjskiego sprzętu, zniszczonego przez armię ukraińską. Jedno ze zdjęć opublikował 24 lutego użytkownik Facebooka. W opisie napisał: "Wojskowy radca prezydenta Ukrainy o 10.35 powiedział, że wszystkie ataki Rosjan zostały zatrzymane. Ze strony Krymu żołnierzy zniszczyli 4 czołgi rosyjskie" (pisownia oryginalna). Jego tweet zyskał kilkadziesiąt polubień.

Ponad 800 polubień na Twitterze miało to zdjęcie jednego z ukraińskich użytkowników, który 24 lutego opublikował dwa zdjęcia zniszczonych pojazdów i napisał: "Rosyjskie czołgi dobrze się palą”. Wpis już usunął. Internauci szybko zwrócili uwagę w komentarzach, że co najmniej jedna fotografia pojawiła się w sieci w lutym 2015 roku. Ilustrowała doniesienia o zniszczeniu przez wojska ukraińskie 16 czołgów prorosyjskich separatystów podczas walk w okolicach miejscowości Debalcewe.

Stare zdjęcia zestrzelonych samolotów

24 lutego na stronie tvp.info pojawiła się informacja o zestrzeleniu pięciu rosyjskich samolotów i helikoptera w obwodzie Ługańskim na wschodzie Ukrainy. To informacja ukraińskiej armii podana za Polską Agencją Prasową.

Zilustrowano ją screenami z nagrania dostępnego na Twitterze. Autor wpisu z nagraniem napisał 24 lutego: "Ukraińskie wojsko zestrzeliło rosyjskie samoloty. Pilot jest bezpieczny, odrzutowiec to prawdopodobnie Su35. #Ukraine #Russia”". Film szybko zdobył popularność, odtworzono go co najmniej 8 tys. razy. Wpis nie jest już dostępny na Twitterze.

W rzeczywistości film nie przedstawia bieżących wydarzeń. Krążył w sieci jeszcze we wrześniu 2020 roku. Był wówczas łączony z informacjami o katastrofie samolotu Su-35, należącego do chińskich sił powietrznych niedaleko miasta Guilin w regionie autonomicznym Kuangsi-Czuang.

15.00

Archiwalne zdjęcie katastrofy lotniczej

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie, pokazujące moment katapultowania się pilota rosyjskiego myśliwca Mig-29. Zdjęcie 24 listopada opublikowała jedna z internautek. "A masz, ruska gnido!" – napisała.

Internauci szybko zauważyli, że zdjęcie nie przedstawia bieżących wydarzeń. W dyskusji autorka tweeta napisała, że zdjęcie wykorzystują media – pojawiło się w relacji na żywo serwisu Gazety Olsztyńskiej przy informacji o zestrzeleniu rosyjskiego samolotu przez armię ukraińską.

Zdjęcie ma blisko 30 lat. Zgodnie z informacjami na stronie banku zdjęć lotniczych airteamimages.com dokumentuje katastrofę samolotu Mig-29 podczas pokazów lotniczych w Fairford w Wielkiej Brytanii 24 lipca 1993 roku. Zdjęcie rozsyłane teraz w sieci jest w lustrzanym odbiciu.

16.00

Stare wideo z Syrii

W mediach społecznościowych krąży wideo nagrane z góry z samolotu lub drona, na którym widać jak czołgi wybuchają po trafieniu pociskami. Wokół widać rozbiegających się żołnierzy. Ma to być aktualne wideo i atak na rosyjskie jednostki.

fałsz

Jak sprawdziliśmy, wideo w sieci jest od co najmniej od początku marca 2020 roku (to, które teraz jest popularne jest jego lustrzanym odbiciem). Pokazuje ataki na syryjskie czołgi. Wtedy zostało opublikowane wtedy między innymi przez oficjalne konto twitterowe syryjskiej grupy medialnej Orient News.

16.30

Lądowanie spadochroniarzy w okolicach Charkowa

24 lutego internauci podawali dalej nagranie wideo przedstawiające lądowanie spadochroniarzy. "Setki spadochroniarzy ląduje w okolicy Charkowa. #Ukraine #Russia #RussiaUkraineConflict" – informował jeden z użytkowników Twittera.

fałsz

Zdjęcie publikowali 24 lutego przede wszystkim angielskojęzyczni użytkownicy Twittera. Jeden z wpisów miał blisko 300 tys. wyświetleń, ponad 4 tys. polubień i blisko 2 tys. podań dalej.

Tymczasem to wideo intensywnie krążyło w rosyjskim internecie ponad pięć lat temu. 5 września 2016 roku opublikowano je w serwisie ok.ru z lakonicznym opisem sugerującym tylko, że przedstawia lądowanie rosyjskich spadochroniarzy.

Serwis fact-checkingowy altnews.in odnalazł to samo nagranie na Twitterze opublikowane 2 września 2016 roku z hasztagiem Rostow, co sugeruje miejsce rejestracji filmu. Jeden z profili na Facebooku w poście z 18 września 2016 roku również opisał film jako zarejestrowany w Rostowie, ale w 2014 roku.

Jan Kunert z Konkret24 o walce z dezinformacją i fake newsami podczas wojny w Ukrainie
Jan Kunert z Konkret24 o walce z dezinformacją i fake newsami podczas wojny w Ukrainietvn24

Autor: Konkret24 / Źródło: Konkret24; zdjęcie: MIKHAIL PALINCHAK/PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24