FAŁSZ

Niemcy "odcinają pomoc dla Ukrainy"? Nie. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24
Gen. Bieniek: to niewiarygodne w historii wojen, że Ukraina dokonuje tak spektakularnej ofensywy
Gen. Bieniek: to niewiarygodne w historii wojen, że Ukraina dokonuje tak spektakularnej ofensywyPAP
wideo 2/3
Gen. Bieniek: to niewiarygodne w historii wojen, że Ukraina dokonuje tak spektakularnej ofensywyPAP

Niemcy "wstrzymują finansowanie wojskowe Ukrainy", "odcinają pomoc dla Ukrainy" - taki przekaz rozpowszechniany jest w polskich mediach społecznościowych. To echo trwającej w Niemczech dyskusji, podsycanej prawdopodobnie przez kremlowską propagandę. W tle tej fałszywej narracji są zbliżające się wybory w trzech niemieckich landach.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W kontekście działań wojsk ukraińskich w obwodzie kurskim w Rosji oraz ruchów wojsk rosyjskich na ukraińskim Donbasie internauci dyskutują w mediach społecznościowych na temat dalszego finansowania przez Niemcy pomocy dla Ukrainy. Po ukazaniu się różnych informacji na ten temat najpierw w mediach niemieckich, potem także w zagranicznych - również polskich - użytkownicy Facebooka i serwisu X donoszą wręcz, że Niemcy zakończyły finansowe wspieranie Kijowa.

"Koniec finansowania Ukrainy przez Niemcy"; "Niemcy wstrzymują finansowanie wojskowe Ukrainy"; "Niemcy odcinają pomoc dla Ukrainy" - informowali 17 sierpnia anonimowi użytkownicy Facebooka i X. "Niemcy - najbardziej prorosyjskie państwo w UE, wstrzymują pomoc wojskową dla Ukrainy. Zero zaskoczeń - sojusz trwa od wieków" - napisał tego dnia członek młodzieżówki PiS Oskar Szafarowicz, dodając do wpisu flagi Niemiec i Rosji.

FAŁSZ
Przykładowe wpisy o "końcu" i "wstrzymaniu" finansowania niemieckiej pomocy dla UkrainyFacebook/X

Temat ten omawiali również politycy w niedzielnych programach publicystycznych 18 sierpnia. Poseł PiS Radosław Fogiel mówił w Polsat News, że w Niemczech "jest cały czas nadzieja na ten powrót business as usual". I pytał: "Dlaczego Niemcy dzisiaj ogłaszają, że już na przyszły rok Ukrainy więcej wspierać finansowo nie będą?"

Wyjaśniamy, z czego wynika dyskusja o niemieckiej pomocy dla Ukrainy i dlaczego przekaz o "końcu finansowania" nie jest prawdziwy.

List ministra obrony do ministra finansów ujawniony przez niemiecki dziennik

Dyskusja o dalszym finansowaniu pomocy dla Ukrainy wybuchła 17 sierpnia 2024 roku po artykule w portalu niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ"). Tekst nosił tytuł "Koniec nowych pieniędzy dla Ukrainy" i powstał po tym, gdy dwóch dziennikarzy dotarło do listu, który minister finansów Christian Lindner miał wysłać 5 sierpnia do ministra obrony Borisa Pistoriusa. Dziennikarze podali, że "chociaż sprzęt, który został już zakontraktowany, zwykle nadal będzie dostarczany, to na wniosek kanclerza Olafa Scholza dodatkowe wnioski z Ministerstwa Obrony nie będą już zatwierdzane" przez resort finansów.

Artykuł we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ukazał się 17 sierpnia 2024 rokufaz.net

Wyjaśnijmy: chodzi wyłącznie o pomoc wojskową dla Ukrainy, której dostawy Niemcy finansują z budżetu. W ustawie budżetowej na 2024 rok zaplanowano na ten cel między 7,5 a 8 mld euro. Zdaniem informatorów dziennika zawarte kontrakty już osiągnęły tę kwotę, więc w związku z trudną sytuacją gospodarczą Niemiec minister finansów zarządził, że nie będzie rozpatrywał nowych, dodatkowych zamówień od resortu obrony.

Wiadomo już też, że w projekcie budżetu na 2025 rok na pomoc militarną dla Ukrainy przewidziano o połowę mniej środków - 4 mld euro. Budżet nie jest jeszcze przyjęty przez Bundestag i może ulec zmianom. Autorzy artykułu w "FAZ" piszą jednak, że i ten poziom "jest już najwyraźniej przekroczony", stąd list ministra finansów dotyczący niezatwierdzania ewentualnych nowych wniosków poza ustaloną kwotę.

Czy to oznacza jednak "koniec finansowania Ukrainy przez Niemcy"? Otóż nie, bo pieniądze na pomoc wojskową nadal będą płynęły, choć wiele wskazuje na to, że w mniejszym wymiarze niż dotychczas, przynajmniej w części budżetowej.

Ekspertka: "chodzi o to, żeby nie wydawać więcej, niż było w budżecie"

Taką interpretację faktów potwierdza dr Agnieszka Łada-Konefał, zastępca dyrektora Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. W rozmowie z Konkret24 mówi, że jej zdaniem "Niemcy nie wycofają się z pomocy dla Ukrainy". - Przypominam, że teraz w projekcie ustawy budżetowej na 2025 rok są zapisane cztery miliardy euro na wsparcie wojskowe. Eksperci spodziewają się, że to nie zostanie zwiększone, choć niektórzy wcześniej mieli nadzieję na podniesienie kwot - tłumaczy ekspertka. I dodaje:

Pamiętajmy jednak, że to tylko projekt budżetu i dlatego minister finansów w liście opisanym w "FAZ" stwierdził, że nie wolno kontraktować żadnych nowych wydatków na zbrojenia dla Ukrainy na kolejne miesiące tego roku i nowego roku, dopóki nie będzie pewności, że w budżecie są pieniądze. A tej pewności nie ma, ponieważ budżet nie został przyjęty.

- Natomiast w obecnym budżecie tych pieniędzy już faktycznie nie ma. Z tych ośmiu miliardów, które są na ten rok, wydano już wszystko. Więc tu też chodzi o to, żeby nie wydawać więcej, niż było w budżecie. To jest logiczne, bo minister obrony chciałby wydać więcej - podkreśla dr Łada-Konefał.

Delikatne zaprzeczenia rządu i pożyczka z G7

Artykuł "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wywołał polityczną burzę w Niemczech. Odniosło się do niego wielu polityków zarówno opozycji, jak i koalicji rządzącej, na czele z kanclerzem Olafem Scholzem. Już w poniedziałek, 19 sierpnia, zastępca rzecznika rządu Wolfgang Buechner zapewnił, że "Niemcy są nadal całkowicie zaangażowane w pomoc dla Ukrainy, a słowo kanclerza, że wsparcie Ukrainy będzie kontynuowane tak długo, jak długo będzie to konieczne, jest nadal aktualne". "Nikt, a przede wszystkim rosyjski prezydent, nie powinien liczyć na to, że się wycofamy" - zaznaczył.

"Niemiecki rząd zapewni Ukrainie wsparcie, jakiego potrzebuje, aby mogła z sukcesem kontynuować walkę o wolność, samostanowienie i niepodległość" - oświadczył rzecznik resortu spraw zagranicznych Sebastian Fischer.

Tego samego dnia kanclerz Olaf Scholz napisał w serwisie X: "Niemcy są i pozostaną największym zwolennikiem Ukrainy w Europie. I kontynuujemy nasze wsparcie: pożyczką w wysokości 50 miliardów euro, którą uruchamiamy wraz z (krajami grupy - red.) G7. Umożliwi to Ukrainie zakup broni na dużą skalę. Może na tym budować". Wcześniej o tej pożyczce w kontekście finansowania pomocy dla Ukrainy mówił także zastępca rzecznika rządu Wolfgang Buechner.

Chodzi o plan przyjęty na czerwcowym szczycie państw G7 we włoskiej Apulii. Przywódcy siedmiu krajów tej grupy postanowili, że pożyczki w wysokości 50 mld euro mają być przyznane Ukrainie przez państwa G7, a następnie sfinansowane z odsetek od obrotu zamrożonymi rosyjskimi aktywami. W artykule "FAZ" o tych środkach napisano jednak, że "nie wiadomo, kiedy nadejdą", a "decyzja państw G7 jest daleka od realizacji". Do tych tez odniósł się minister gospodarki Niemiec Robert Habeck. Zapewnił, że Niemcy będą dalej wspierać Ukrainę, a "grupa G7 przygotowała wszystko, co konieczne: Ukraina otrzyma pieniądze na zakup systemów uzbrojenia, których pilnie potrzebuje". Zdaniem Habecka środki z pożyczki trafią na Ukrainę "najpewniej pod koniec roku", a jeśli się to nie uda, to będzie trzeba "przeprowadzić nową dyskusję", bo "zobowiązania wobec Ukrainy są aktualne bez 'jeśli' i 'ale'".

Istotny kontekst: kampania wyborcza w trzech landach wschodnich

Warto zauważyć, że - mimo tych zaprzeczeń - ze strony niemieckiego rządu nie popłynęła żadna jasna deklaracja co do wysokości pomocy dla Ukrainy. Nikt wprost nie zdementował doniesień dziennikarzy "FAZ". Doktor Agnieszka Łada-Konefał nie jest tym zaskoczona. - Sytuacja polityczna w Niemczech sprawia, że nic tutaj nie wiadomo na pewno - stwierdza.

- Należy pamiętać, że w Niemczech trwa kampania wyborcza przed wrześniowymi wyborami do landtagów w trzech landach wschodnich. Ten temat mocno dotyka polityki wewnętrznej Niemiec i dlatego rząd wypowiada się bardzo niejednoznacznie. Wszystko jest pod tę kampanię. Partie rządzące wiedzą, że deklarując, iż będą finansować Ukrainę, stracą wyborców na wschodzie. Z kolei ich konkurencja, czyli skrajna lewica i prawica, odnosi wielkie sukcesy w tych landach wschodnich i atakuje rząd, jeżeli ten tylko mówi, że będzie wspierał Ukrainę. Stąd rząd lawiruje i nie daje jasnej odpowiedzi na tego typu pytania - wyjaśnia ekspertka. Zaznacza też:

Politycy partii rządzących mówią, że oczywiście wsparcie także wojskowe dla Ukrainy będzie kontynuowane, ale boją się wymieniać sum, boją się dawać konkretne przykłady, jak to jest planowane. Powołują się tylko na to, co już jest w obiegu. Do wyborów politycy partii rządzących będą bardzo ostrożni i będą bardzo lawirować.

Ekspertka zauważa, że obecnie rządzący skupiają się na wątku pieniędzy obiecanych przez G7. - Minister finansów i kanclerz cały czas tłumaczą, że finalnie ta pomoc dla Ukrainy nominalnie i tak się nie zmniejszy, ponieważ w miejsce środków budżetowych wejdą środki z zamrożonych aktywów rosyjskich. To jest taki przekaz, że mimo cięć budżetowych Ukraina i tak dostanie duże pieniądze, a nawet będzie miała więcej, nie mniej - mówi dr Łada-Konefał. - W związku z tym te środki obiecane przez grupę G7 to bardzo ważny aspekt dyskusji, bo na niego się powołują właśnie ci, którzy chcą jakoś wytłumaczyć, że nominalnie przyznano mniej środków - dodaje.

"To na pewno jest nakręcane przez rosyjską propagandę"

W kontekście mniejszych środków dla Ukrainy dr Agnieszka Łada-Konefał podkreśla, że w tej dyskusji "dotykamy bardzo złej sytuacji niemieckiego budżetu". - Negocjacje budżetowe były bardzo poważne i stąd też takie cięcia. Dyskusja dotyczyła między innymi pomocy socjalnej w Niemczech, a właśnie jeżeli mamy przed sobą wybory landowe na wschodzie, to tam opozycja łatwo łączy te dwa tematy i mówi: tu tyle idzie na wojsko w Ukrainie, a tutaj nie ma wsparcia socjalnego. To jest bardzo nośne - zauważa ekspertka. I podsumowuje:

Pojawia się pytanie, na ile rosyjska propaganda nakręca temat tego finansowania Ukrainy. Bo to na pewno jest nakręcane właśnie przez rosyjską propagandę, która nadal jest silna w Niemczech i na pewno wielu także na nią będzie się powoływać.

Niezależnie od dyskusji trwającej obecnie w Niemczech przekazy w polskiej sferze informacyjnej o "końcu" lub "wstrzymaniu" finansowania Ukrainy przez Niemcy są nieprawdziwe. Chociaż o dokładnych kwotach będzie można mówić dopiero pod koniec roku: po wyborach do landtagów w trzech landach wschodnich, po przyjęciu budżetu na 2025 rok przez Bundestag i po ogłoszeniu uruchomienia pożyczki od krajów grupy G7.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Friedmann Vogel/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24