FAŁSZ

"Tajemniczy statek", "broń pogodowa". Zalew fałszywych tez o powodzi w Hiszpanii

Źródło:
Konkret24
Walencja po powodzi, Hiszpania
Walencja po powodzi, HiszpaniaCezary/Kontakt24
wideo 2/3
Walencja po powodzi, HiszpaniaCezary/Kontakt24

U wybrzeży Hiszpanii miał się pojawić jakiś statek, potem miała zostać użyta "broń pogodowa", a wcześniej specjalnie zlikwidowano zapory na rzekach - liczba teorii spiskowych, które wylewają się teraz w sieci na temat powodzi w Walencji, może zaskakiwać.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Gwałtowna powódź, która nastąpiła po ulewnych opadach deszczu, nawiedziła południowo-wschodnią część Hiszpanii pod koniec października. Hiszpańska obrona cywilna 3 listopada podała, że w powodzi zginęło co najmniej 217 osób, z czego 214 w samej prowincji Walencja. Do 7 listopada ostateczna liczba ofiar wciąż nie była znana. Za zaginione uznaje się 89 osób (stan na 5 listopada). "Powódź, która dotknęła okolice Walencji, była najtragiczniejszą powodzią w historii nowożytnej Hiszpanii i najbardziej katastrofalną powodzią w Europie od 1967 roku" - informowała agencja Reuters.

Tymczasem w mediach społecznościowych - również w polskich - powódź spowodowała zalew fake newsów, a szczególnie teorii spiskowych o przyczynach katastrofy. Oto trzy najpopularniejsze.

Fałsz 1: powódź jako efekt "broni pogodowej, czyli programu HAARP

Według niektórych polskich użytkowników Facebooka i serwisu X powódź w hiszpańskiej Walencji to efekt celowego użycia "broni pogodowej", czyli programu HAARP.

Przypomnijmy: według krążących od lat teorii spiskowych za pomocą HAARP można kontrolować pogodę lub doprowadzać do klęsk żywiołowych i anomalii pogodowych. Te teorie były już wielokrotnie dementowane przez liczne redakcje fact-checkingowe, w tym Konkret24. Wyjaśnialiśmy np., że HAARP nie stał za trzęsieniem ziemi w Turcji w lutym 2023 roku ani za pożarami na Hawajach w sierpniu tego samego roku.

Tak naprawdę HAARP - czyli High-frequency Active Auroral Research Program - to amerykańska placówka badawcza prowadzona na Alasce od 1993 roku przez stanowy Uniwersytet Alaski w Fairbanks. Dysponuje 180 antenami i 360 nadajnikami radiowymi, które służą naukowcom do badania jonosfery. "Twierdzenia (...) o zdolności HAARP do powodowania klęsk żywiołowych lub kontrolowania ludzkich zachowań są fałszywe" - powiedział dr Robert McCoy, dyrektor Instytutu Geofizyki na Uniwersytecie Alaski w Fairbanks w rozmowie z redakcją fact-checkingową Climatefeedback.org.

Jak tłumaczył, HAARP to nadajnik wysokiej częstotliwości, który w zasadzie jest krótkofalówką. "Jest on używany do przeprowadzania eksperymentów na skrawku górnej jonosfery o powierzchni sto na sto kilometrów. Transmisje z HAARP powodują jedynie niewielkie efekty w jonosferze, które trwają kilka sekund. Ponadto obiekt działa tylko kilka godzin rocznie. Suma energii wysokiej częstotliwości pochodząca od amatorskich operatorów radiowych na całym świecie prawie na pewno przewyższa transmisje z HAARP. HAARP nie może wpływać na żadne ze zjawisk naturalnych wymienionych w artykule, takich jak trzęsienia ziemi i burze śnieżne, i nie ma możliwości, aby oddziaływał na ludzi lub wpływał na nich" - wyjaśniał dalej dr McCoy.

Jak naprawdę doszło do powodzi w Hiszpanii? Jej przyczyną było naturalne zjawisko pogodowe, w Hiszpanii określane skrótem DANA (hiszp. depresión aislada en niveles altos). Jego rozwinięcie można przetłumaczyć jako odcięty niż górny. Termin DANA ukuto na początku XXI wieku. Wcześniej cykliczne obfite opady deszczu, charakterystyczne dla klimatu śródziemnomorskiego, określano, jako "gota fria", co w języku hiszpańskim oznacza "chłodny front". Choć to zjawisko występuje w regionie cyklicznie w okresie jesienno-zimowym, to naukowcy twierdzą, że jego siła została wzmocniona przez zmiany klimatyczne.

DANA powoduje napływ zimnego powietrza nad cieplejsze wody Morza Śródziemnego. Gorące, wilgotne powietrze na powierzchni morza szybko się unosi, powodując powstawanie wysokich, piętrzących się chmur, które są wywiewane nad ląd i przynoszą duże ilości deszczu i powodzi błyskawicznych.

Hiszpańska służba meteorologiczna AEMET już w niedzielę 27 października wydała specjalne ostrzeżenie przed nadejściem DANA na Półwysep Iberyjski i Baleary. Dzień później wydała drugie ostrzeżenie dla rejonu Cieśniny Gibraltarskiej, wschodniej Andaluzji, Murcji, wschodniej Kastylii-La Manchy i Walencji. Rankiem 29 września AEMET ogłosiła czerwone, najwyższe ostrzeżenie dla regionu Walencji w związku z DANA.

Fałsz 2: powódź w Walencji jako efekt likwidacji zapór na rzekach

"Hiszpania. Kraj nawiedziły kolosalne powodzie, ale nikt nie mówi, że tylko w latach 21-22 zniszczono ponad 256 zapór, aby przywrócić 'naturalny bieg' rzek, zgodnie z celami Agendy 2030. Brzmi znajomo? Te ekokomuchy zgotują nam wszystkim zagładę i biedę jakiej nie znaliśmy..." - czytamy w poście z 4 listopada (pisownia postów oryginalna). Dołączono do niego trwające ponad dwie minuty nagranie. Hiszpańskojęzyczny lektor mówi: "W 2021 roku Hiszpania znalazła się na szczycie rankingu krajów europejskich z największą liczbą rozebranych lub zdemontowanych zapór". Dalej przedstawia szczegółowe statystyki, a następnie informuje, że rząd Pedro Sáncheza planuje zburzenie kolejnych dwóch takich obiektów. W kadrach oglądamy ujęcia pokazujące duże instalacje hydrotechniczne, rozbiórkę potężnej zapory. Potem jest wizualizacja omawianych przez lektora statystyk oraz ujęcia ze spotkań polityków. Do 6 listopada post z tym nagraniem wyświetlono ponad pół miliona razy.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd wpis o niszczeniu w Hiszpanii w ostatnich latach zapór wodnych. Zamieszczono go 4 listopada 2024 roku w serwisie Xx.com

Narracja o tym, że gdyby nie niszczenie niektórych zbiorników retencyjnych i obiektów hydrotechnicznych w Hiszpanii, to konsekwencje powodzi w Walencji nie byłyby tak poważne, rozchodziła się oczywiście również w hiszpańskojęzycznym internecie.

"Ani zbiorniki retencyjne, ani duże zapory nie zostały zniszczone w dorzeczu rzeki Júcar, obszarze najbardziej dotkniętym przez powodzie i obejmującym prowincję Walencja" - informuje tymczasem w analizie opublikowanej 4 listopada hiszpańska redakcja fact-checkingowa Maldita. Podkreśla, że "jazy (stała lub ruchoma budowla wznoszona w poprzek koryta rzeki, służąca do spiętrzenia wody - przyp. red.) i małe zapory, a nie zbiorniki czy większe zapory zostały wyburzone i usunięte ze względu na bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, zobowiązania prawne i odbudowę ekosystemu". Redakcja przypomniała, że według ekspertów, nieusuwanie przestarzałych lub źle utrzymanych jazów stwarza większe zagrożenie powodziowe, bo podnosi poziom wody w niekontrolowanych obszarach i może tworzyć zatory.

Szerzonej w sieci narracji zaprzeczyło też hiszpańskie Ministerstwo Transformacji Ekologicznej. W oświadczeniu z końca października wyjaśnia, że "polityka redukowania barier rzecznych dotyczy głównie małych zapór lub spiętrzeń o wielkości zaledwie kilku metrów, które są obecnie nieużywane" (za: agencja informacyjna EFE).

Warto zauważyć, że chociaż dobrze utrzymane zapory wodne mogą w pewnym stopniu pomóc w zarządzaniu nadmiarem wody i w łagodzeniu skutków powodzi, to ich skuteczność jest ograniczona wobec powodzi spowodowanych nagłymi i skrajnie intensywnymi opadami deszczu - a takie właśnie DANA wywołała w regionie Walencji.

Fałsz 3: "tajemniczy statek" miał coś wspólnego z powodzią

"Tajemniczy statek widziany u Wybrzeży Valecji na kilka chwil przed uderzeniem bomby powietrznej!" - stwierdziła 2 listopada anglojęzyczna użytkowniczka serwisu X (pisownia oryginalna). I kontynuowała: "Tajemniczy statek widziany w pobliżu Walencji na kilka dni przed uderzeniem pogodowej bomby... Jego oficjalnym przeznaczeniem ma być pływająca elektrownia, ale przy takim zasilaniu wszystko jest możliwe" (tłum. red.). Na dowód dołączyła do posta 16-sekundowe wideo. Po oznaczeniach widać, że opublikowano je wcześniej na TikToku. Przedstawia duży statek widoczny w oddali. W górnej części kadru jest napis w języku hiszpańskim "central eléctrica", czyli "elektrownia". Post z nagraniem wyświetlono ponad 156 tys. razy.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post sugerujący związek "tajemniczego statku" z DANA w Walencji, opublikowany 4 listopada 2024 roku w serwisie Xx.com

Niektórzy komentujący pisali, że ów statek ma rzekomy związek z programem HAARP. "To widać że to H.A.A.R.P w Hiszpani"; "To chyba jeden z elementów HARP?" - twierdzili. Jak wyjaśniamy wyżej, teza, że HAARP to "broń pogodowa", jest teorią spiskową.

Co przedstawia dołączone do posta nagranie? Okazuje się, że opublikowano je na TikToku 25 września 2024 roku, czyli ponad miesiąc przed powodzią. Konto, na którym je opublikowano, należy do jednej z restauracji na hiszpańskiej wyspie Gran Canaria - wyjaśnia fact-checkingowy serwis agencji dpa. W poście na TikToku oznaczono, że wideo nagrano w tym właśnie lokalu z widokiem na Ocean Atlantycki - co potwierdzają zdjęcia na Google Street View. Wyspa Gran Canaria jest oddalona od Walencji o prawie 1,9 tys. kilometrów.

Redakcja dpa ustaliła, że statek z nagrania to Onur Sultan należący do tureckiej grupy energetycznej Karadeniz. Statek jest pływającą elektrownią pod banderą Liberii. Dane z portalu MarineTraffic.com potwierdzają, że 24 września statek zatrzymał się na siedmiodniowy postój na wodach w pobliżu Gran Canarii. 16 października (najnowsze dostępne dane) dotarł do wybrzeży Turcji. Redakcja dpa zaznacza, że nie ma dowodów na to, iż w trakcie rejsu statek zbliżył się w okolice Walencji.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24