"System obrony laserowej" Izraela strącił irańskie myśliwce? Nagranie tego nie potwierdza
11-sekundowy materiał jest zmontowany z kilku ujęć samolotów wojskowych w powietrzu. W pierwszym siedem maszyn leci w formacji przypominającej diament. Nagle "trafia" w nie coś, co przypomina falę uderzeniową lub eksplozję. W powietrzu widać charakterystyczne smugi układające się w kształt pierścieni, ale nie widać ognia. Formacja rozpada się - część myśliwców gwałtownie zmienia kierunek lotu, zaczyna obracać się wokół własnej osi. Dwie maszyny wyglądają tak, jakby tracono nad nimi kontrolę i spadają.
Kolejne dwa krótkie ujęcia pokazują podobną sytuację z innych perspektyw. Widać na nich inne formacje podobnych wojskowych samolotów, wokół których pojawia się dziwna fala, a następnie maszyny nagle zmieniają swoje położenie i kierunek lotu.
Nagranie opublikowano 7 lipca na koncie Israel Army w serwisie X. Sama nazwa konta sugeruje związek z izraelską armią, ale nie znaleźliśmy potwierdzenia, że profil jest oficjalny. Autor posta twierdzi, że kilka irańskich myśliwców próbowało wtargnąć w izraelską przestrzeń powietrzną, by zaatakować Tel Awiw, ale zostały zniszczone przez "izraelski system obrony laserowej". Post z nagraniem wyświetlono 1,3 mln razy.
To samo nagranie z nieco innym opisem - tym razem bez wzmianki o "broni laserowej" - krążyło w polskim internecie jeszcze w czerwcu. Wówczas opublikował je na Facebooku i TikToku dziennik "Super Express". W jego wersji na początku filmu w kadrze widoczny jest napis: "Izrael przechwycił myśliwce Iranu". W opisie czytamy: "izraelskie systemy ochrony powietrznej przechwyciły myśliwce Iranu". W lewym dolnym rogu umieszczono źródło "Israel Force". Na stronie dziennika nie znaleźliśmy artykułu poświęconego temu nagraniu. Żaden z wpisów nie podaje gdzie i kiedy dokładnie zarejestrowano incydent.
Niektórzy polscy internauci sugerowali, że widać tu irańskie myśliwce Su-27. Inni zwracali uwagę, że wcześniej widzieli to samo nagranie opisane odwrotnie - jako atak Iranu na myśliwce Izraela. "I od razu kamerowanie? Coś dziwnego" - stwierdził jeden z komentujących.
Część dziwiła się, że "Super Express" publikuje "tak słaby przykład fantazjowania z AI". "Co wy postujecie?" - pytali inni. Jednocześnie wielu zwracało uwagę, że wideo wygląda na dzieło sztucznej inteligencji.
Sprawdziliśmy więc, co wiadomo o nagraniu i dlaczego nie warto mu ufać.
Brak wiarygodnych doniesień, spore szanse na sztuczną inteligencję
Wiele wskazuje na to, że nagranie nie przedstawia prawdziwych wydarzeń związanych z konfliktem izraelsko-irańskim. Nie dotarliśmy do wiarygodnych doniesień agencji informacyjnych i redakcji o takim lub podobnym incydencie z udziałem irańskich myśliwców lub takich możliwościach systemów ochrony powietrznej Izraela.
Wątpliwości budzą również szczegóły widoczne na nagraniu. "Eksplozje" w kształcie pierścieni pojawiające się wokół samolotów nie wyglądają realistycznie.
Analiza narzędziem Hive Detect daje 91,4 proc. prawdopodobieństwa, że wideo zostało wygenerowane za pomocą narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Podobny wynik uzyskała analiza w Sightengine. W przypadku drugiej części nagrania narzędzie oceniło prawdopodobieństwo użycia AI na 99 proc., a w pierwszej nieco niżej - na 78 proc.
Nagranie sprawdziła również amerykańska redakcja fact-checkingowa Lead Stories. Także wskazała na wysoki wynik narzędzia Hive Detect, sugerujący wykorzystanie AI. Jednocześnie zwróciła uwagę, że materiał wygląda na wygenerowany komputerowo i przypomina animację z wojskowych programów symulacyjnych, takich jak Digital Combat Simulator World (DCS World) czy Arma 3.
Tego rodzaju nagrania z gier i symulatorów były już wykorzystywane w sieci jako rzekome nagrania prawdziwych działań wojennych m.in. w kontekście wojny w Ukrainie oraz konfliktu izraelsko-irańskiego w czerwcu 2025 roku.