"Rozdajemy trzy piękne domki mobilne". Brzmi zachęcająco, ale nie daj się skusić

Fałszywy konkurs
Fałszywy konkursShutterstock/Facebook

"Cudowny domek dla wdowy z dwójką dzieci", "świetny domek dla pielęgniarki" - rozmarzyli się internauci, którzy komentowali ogłoszony na Facebooku konkurs. Nagrodą w nim mają być bowiem mobilne domki. Tylko że żadnych domków nie ma - jest za to wiele sygnałów, że cała akcja to scam. Wyjaśniamy, dlaczego.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Zapewne większość użytkowników Facebooka - i nie tylko - chciałaby zostać właścicielem małego domku na kółkach. Szczególnie w czasach pandemii wzrósł popyt na takie lokum, nawet niekoniecznie mobilne. To naturalne pragnienie i zarazem potrzebę czasu wykorzystują internetowi oszuści. "W marcu - rozdajemy trzy piękne domki mobilne dla trzech rodzin" - brzmiał post opublikowany 9 marca na stronie "Mały dom Polska" na Facebooku (wpis nie jest już dostępny). By wziąć udział w loterii, należało udostępnić post i wpisać w pole komentarzy: "uczestniczę".

Post udostępniło wtedy 2,9 tys. użytkowników Facebooka, a 1 tys. zostawiło komentarz. "Uczestniczę może wkoncu udałoby się zamieszkać na swoim ,a nie ciągle wynajmować"; "Potrzebuje taki dom" - pisali internauci (pisownia wszystkich postów oryginalna). Niektórzy, zaintrygowani atrakcyjnym produktem, dopytywali o cenę i warunki użytkowania domku.

10 maja na mającej już blisko 50 tys. polubień stronie "Mały dom Polska" pojawił się post treści: "W maju rozdajemy te meble ogrodowe, abyś mógł cieszyć się nimi z przyjaciółmi lub rodziną". Warunki udziału w konkursie były podobne: polubienie, udostępnienie postu i zostawienie komentarza. Odzew internautów był jeszcze większy: 3,3 tys. udostępniło post; 2,2 tys. go polubiło; 2,3 tys. zostawiło komentarz.

Internetowi oszuści prześcigają się w pomysłach (wideo archiwalne)
Internetowi oszuści prześcigają się w pomysłach (wideo archiwalne)TVN24

Prawdziwe marzenia, lecz fikcyjny konkurs

Największą popularnością cieszył się jednak trzeci post, opublikowany 26 maja. "Niestety zwycięzca naszego konkursu (Tesia B. - Bydgoszcz) miał mniej niż 16 lat i nie mógł odebrać nagrody. Dlatego 31 maja wręczymy piękny Tiny House osobie, która podzieli się i skomentuje poniżej".

Wpis z tą informacją udostępniono 9,9 tys. razy. Użytkownicy Facebooka zostawili pod nim 12 tys. reakcji i 17 tys. komentarzy.

Komentujący tłumaczyli, dlaczego chcieliby wygrać mobilny domek. "Cudowny domek dla wdowy z dwójką dzieci. Może ukoiło by ból gdybyśmy mogli zmienić wszystko po stracie męża i taty-wszystkiego..." - napisała jedna z internautek. "Świetny domek dla pielęgniarki żeby oderwać się od pandemicznej rzeczywistości" - brzmiał inny komentarz. "Moi uczniowie i pasjonaci mieliby gdzie spędzać letnie wieczory w towarzystwie ukochanych koni" - napisała inna użytkowniczka Facebooka.

Niektórym internautom zapaliła się jednak czerwona lampka. Wśród setek komentarzy można wyłowić sporo ostrzegających przed oszustwem. "Piękny domek. I tylu chętnych, tyle starań. Jaka szkoda, że to marketingowe oszustwo..."; "Strona istnieje od lutego i nie ma nawet siedziby firmy wpisanej XD" - pisali internauci. "Każdemu, kto daje się nabrać na taki prosty scam powinno odbierać się prawa wyborcze" - stwierdził jeden z uczestników dyskusji.

Sceptycznie nastawieni internauci mają rację. Wiele wskazuje na to, że konkurs jest fikcyjny, a jego celem jest prawdopodobnie próba stworzenia tzw. farmy fanów. Kiedyś podobną taktykę stosowano przy wyłudzeniu danych i oszustwach finansowych.

Sygnały, że możemy mieć do czynienia z oszustwem

Post o konkursie, w którym można wygrać atrakcyjną nagrodę - w tym przypadku mobilny domek - powinien obudzić czujność internautów. Już same emocje, które budzi taki konkurs, skłaniają do tego, by przyjrzeć się jego zasadom. Na wspomnianej facebookowej stronie nie ma podstawowych informacji. Są za to sygnały, że możemy mieć do czynienia z oszustwem:

brak podstawowych informacji o organizatorze konkursu/brak regulaminu

niemal puste pole "Informacje" na facebookowej stronie

lakoniczne wpisy, błędy językowe, nietypowe słowa

komentarze innych internautów ostrzegające przed możliwym oszustwem.

Warto sprawdzić sekcję "Transparentność strony" widoczną po lewej stronie profilu. Widać tam datę utworzenia strony: 16 lutego 2021 roku. Po kliknięciu w "Wyświetl wszystko" znajdziemy informację: "Osoba lub grupa odpowiedzialna za tę stronę nie ukończyła jeszcze procesu weryfikacji". W kolejnej rubryce jest informacja o lokalizacji osób, które zarządzają stroną - to trzy osoby z Hiszpanii. Niedawna data założenia strony, brak informacji o organizatorze oraz fakt, że strona jest zarządzana z zagranicy - to wszystko budzi nieufność.

O prawdziwym charakterze facebookowej kampanii świadczą też jej zdjęcia. Fotografie wykorzystane na stronie "Mały dom Polska" można znaleźć na innych stronach internetowych - by trafić na te strony, wystarczy skorzystać z wyszukiwarek obrazów, np. Google Grafika. Domek kempingowy widoczny na zdjęciach oferowała jedna z kanadyjskich firm. Zdjęcia wykorzystane przez organizatorów fikcyjnego konkursu są na profilu tej firmy na Instagramie. Prawdopodobnie stamtąd oszuści pobrali zdjęcia.

Konkurs promowany nie tylko w polskiej sieci

Te same zdjęcia mobilnego domku wykorzystywano na wielu niezwiązanych z kanadyjską firmą stronach internetowych. Wyszukiwarka obrazów pozwala znaleźć też inne, równolegle prowadzone akcje promujące opisany konkurs z wykorzystaniem tych samych fotografii.

Na przykład 27 maja ten sam zestaw zdjęć zamieszczono na facebookowej stronie "Camped Polska". Na post z taką samą treścią jak na profilu "Mały dom Polska" - czyli promujący konkurs - zareagowało tam 1,2 tys. internautów. Wpis skomentowało 1,9 tys., udostępniło blisko 1 tys.

Stronę "Camped Polska", podobnie jak "Mały dom Polska", założono w lutym tego roku. Strona wciąż jest aktywna na Facebooku. Widoczny jest na niej tylko jeden wpis. W sekcji "Transparentność strony" jest informacja, że administruje nią jedna osoba z Hiszpanii i jedna z Włoch.

Na Facebooku są też podobne posty informujące o konkursie - skierowane do angielskojęzycznych użytkowników. 26 maja ten sam zestaw zdjęć opublikowano na stronie "Your New Home". Również tam cieszył się popularnością - udostępniło go 4,4 tys. internautów. W dniu publikacji tego artykułu post nie był już dostępny - był za to nowy wpis zachęcający do wygrania w konkursie jacuzzi ogrodowego. Stronę założono we wrześniu 2019 roku. Administrują ją cztery osoby z Hiszpanii i jedna z Węgier.

Niestarannie przygotowany scam

Użytkownikom Facebooka odradzamy interakcje z tymi stronami. Po skomentowaniu postów zachęcających do udziału w konkursie otrzymujemy wiadomość w aplikacji Messenger: "Doskonale, dziękuję. Już prawie gotowe! Ostatnią rzeczą, której potrzebujemy, jest kliknięcie poniżej kontynuuj. Musimy być w stanie skontaktować się z Tobą, jeśli wygrasz".

Na naszą prośbę podejrzanym linkom przyjrzał się Tomasz Zieliński, autor bloga Informatyk Zakładowy, ekspert ds. bezpieczeństwa nowych technologii. "Szybkie przeklikanie linków z wiadomości pokazuje, że jest to bardzo niestarannie przygotowany scam" - pisze Zieliński w przesłanej nam analizie. Scam to oszustwo, które następuje po wcześniejszym zbudowaniu zaufania internautów (np. strony internetowe oferujące wysokie zyski po zainwestowaniu niewielkiej sumy; ankiety czy reklamy, w których kliknięcie prowadzi do wyłudzenia danych).

"Fabuła się nie klei" - ocenia Tomasz Zieliński i zauważa, że już po trzecim kliknięciu kończą się komunikaty w języku polskim, a zaczynają w angielskim. W kolejnych krokach pojawiają się linki do rzekomej weryfikacji użytkownika. "Starają się skusić użytkownika tysiącem dolarów albo bonusami do Fortnite" - informuje Tomasz Zieliński. Dalsze klikanie w przyciski prowadzi ostatecznie do pustych stron. "Na razie mechanizm wygląda na zepsuty, jednak 50 tysięcy obserwujących to sporo, więc obecna ekipa będzie zapewne w stanie sprzedać profil" - podsumowuje Zieliński.

Zdaniem eksperta są dwie możliwości: albo oszukańczy profil został już porzucony, albo jego administratorzy czekają na polubienia profilu przez kolejnych użytkowników, by potem zmienić jego nazwę i zawartość, względnie po to by spróbować jakiegoś innego oszustwa. "W obecnym stanie przedsięwzięcie wygląda na pompowanie zasięgów - duża liczba komentarzy pod postami sprawia, że algorytmy Facebooka promują widoczność strony wśród znajomych osób zostawiających polubienia i komentujących" - wyjaśnia Tomasz Zieliński.

Konkursy z domkami dla Amerykanów organizowane z... Kosowa

W kwietniu 2020 roku w Konkret24 pisaliśmy o oszustwie, którego istotnym elementem było tworzenie farm trolli. Również w tamtym przypadku wymyślano fikcyjne konkursy, w których nagrodą były małe domki kempingowe. Sprawę szczegółowo opisał wówczas portal fact-checkingowy Snopes.

Kilkadziesiąt facebookowych stron publikowało wpisy, których autorzy odnosili się do amerykańskiego patriotyzmu, szacunku dla służb mundurowych i wartości konserwatywnych. Jak się okazało, ich twórcy w większości pochodzili z Kosowa bądź byli emigrantami z tego kraju. Odbiorcami informacji byli głównie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.

Wszystko zaczęło się jednak od fikcyjnych konkursów. Na początku 2020 roku sieć 51 fan page'y zarządzanych przez użytkowników Facebooka z Kosowa oferowała udział w z pozoru atrakcyjnym konkursie. Zwycięzca miał zostać właścicielem mobilnego domu. Warunkiem udziału w promocji było zamieszczenie komentarza o treści "ja" pod wpisem o konkursie, polubienie strony i udostępnienie wpisu o promocji. Organizatorzy nie podawali precyzyjnych reguł. Zwykle informowali o nieprzyznaniu nagrody z powodu niepełnoletności zwycięzcy bądź o nieodebraniu nagrody w terminie. Taktyka ta pozwalała na wielokrotne ogłaszanie tej samej promocji.

Schemat działania oszustów był prosty. Po wpisaniu słowa "ja" w komentarzu użytkownik Facebooka otrzymywał wiadomość, że wygrał konkurs. Zachęcano go do kliknięcia w link, by dopełnić formalności związanych z odbiorem nagrody. Internauci, którzy spełnili żądanie, byli przekierowywani na zarejestrowaną na Cyprze stronę rzekomo oferującą usługi streamingu wideo. Następnie internauci, którzy padli ofiarą oszustwa, byli zachęcani do zarejestrowania się na stronie i udostępnienia swoich danych – w tym numeru karty kredytowej. Zgodnie z zamieszczoną informacją dane miały służyć wyłącznie weryfikacji użytkownika. Po prawidłowej rejestracji uzyskiwało się jednak dostęp nie do bazy filmów, tylko gier. Po wykorzystaniu pięciodniowego "okresu próbnego" strona pobierała opłatę 34,95 dol. miesięcznie.

Snopes nie ustalił związku między siecią kosowskich profili na Facebooku a cypryjskim serwisem. Jedną z hipotez dotyczących modelu współpracy jest udzielanie prowizji przez właściciela strony za każdego użytkownika, który zarejestrował się na stronie. Podobne praktyki są znane z dotychczas wykrytych oszustw online.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Facebook

Pozostałe wiadomości

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24