Czy hodowla bydła negatywnie wpływa na zmiany klimatu? Minister kontra dane

Czy hodowla bydła negatywnie wpływa na zmiany klimatu? Minister rolnictwa mówi, że nieShutterstock

W mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja, w której przywołano niedawną wypowiedź ministra rolnictwa. Podczas spotkania z przedstawicielami branży mleczarskiej Jan Krzysztof Ardanowski zapewniał, że nigdy nie zgodzi się z twierdzeniem, że hodowla bydła ma negatywny wpływ na klimat. Badacze, choć nie są zgodni w szacunkach dotyczących wielkości udziału sektora hodowlanego w całości emisji gazów cieplarnianych powstałych w wyniku działalności człowieka, nie mają wątpliwości co do jego negatywnego znaczenia dla środowiska.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W lipcu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski spotkał się z przedstawicielami branży mleczarskiej. Rozmowę poświęcono najważniejszym wyzwaniom tej gałęzi gospodarki. Jan Krzysztof Ardanowski mówił między innymi o zmianach klimatycznych.

- Nigdy nie przyłożę ręki do twierdzenia, że produkcja bydła niszczy klimat - stwierdził minister i przywołał opinie ekologów, którzy, według niego, mówią o konieczności rezygnacji z hodowli bydła w związku z emitowanymi przez te zwierzęta gazami cieplarnianymi. - Metan, dwutlenek węgla, czy tam co jeszcze z przodu i z tyłu - że tak powiem - krowy zanieczyszcza atmosferę i powoduje, że klimat się zmienia, ja się z tym nie godzę - mówił Ardanowski.

Nigdy nie przyłożę ręki do twierdzenia, że produkcja bydła niszczy klimat. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski

- My jako Polska chcemy odpowiedzieć na zmiany klimatyczne - zapewniał i wymienił propagowanie niskoemisyjnej gospodarki i program "Czyste powietrze", który zakłada m.in. dofinansowanie wymiany starych instalacji grzewczych czy docieplanie budynków. Wspomniał również m.in. o elektromobilności i o rozwijaniu obszarów leśnych.

Proekologiczne rozwiązania w rolnictwie przywołał na ostatnim miejscu. Wspomniał m.in. o produkcji biomasy czy odpowiednim gospodarowaniu gruntami.

Cytat i jego drugie życie na Twitterze

Wystąpienie ministra Ardanowskiego omówiły branżowe media. Głośniej o nim zrobiło się za sprawą wpisu na Twitterze europosłanki Sylwii Spurek.

"Panie Ministrze @jkardanowski - wyjaśniam: hodowla bydła odpowiada za 18% światowej emisji gazów cieplarnianych (dane ONZ). Może Pan żyć wyłącznie w swoim świecie, ale dlaczego za pieniądze podatników" - napisała europosłanka.

W dyskusji pod wpisem Sylwii Spurek pojawiło się ok. 400 komentarzy. Internauci tłumaczyli głównie dlaczego kwestionują statystykę przywołaną przez europosłankę lub dlaczego uważają ją za niemającą większego znaczenia.

Komentarze internautów
Komentarze internautówKomentarze internautówTwitter

Znacząca część głosów to, w zamyśle autorów, ironiczne komentarze mające ośmieszyć twierdzenie Sylwii Spurek. "A woda jest najczęstszą przyczyną utonięć! Osuszyć wszystkie zbiorniki wodne!", "Proszę jeść trawę i pozwolić żyć innym jak chcą" - pisali internauci.

Hodowla a klimat

Zdaniem Anny Sierpińskiej, popularyzatorki nauki i dziennikarki specjalistycznego portalu "Nauka o klimacie", hodowla bydła i zmiany klimatu są ze sobą powiązane.

- Hodowla jest źródłem gazów cieplarnianych: metanu, podtlenku azotu i dwutlenku węgla - mówi Sierpińska i dodaje, że emisje te mają charakter bezpośredni - na przykład metan z fermentacji jelitowej, ale też pośredni. Te ostatnie mają większe znaczenie.

Do emisji pośrednich zalicza się na przykład emisje z aplikacji nawozów sztucznych, z odchodów, czy te związane z importem paszy z państw Ameryki Południowej i Środkowej. - W Polsce z pośrednimi emisjami CO2, wynikającymi głównie z utraty węgla z rezerwuarów glebowych, mamy do czynienia na przykład podczas osuszania torfowisk pod pastwiska. Kolejną przyczyną są złe techniki wypasu przyczyniające się do degradacji gleby - tłumaczy Sierpińska i dodaje, że chodzi między innymi o zbyt dużą liczbę zwierząt w hodowlach.

Nie bez znaczenia pozostają emisje z ogrzewania budynków czy paliwo do maszyn rolniczych. - Te emisje są zasadniczo zaliczane do innych sektorów niż rolny, jednak należy pamiętać, że choć "księgujemy" je po stronie sektora energetycznego, to de facto zostały wyemitowane przy hodowli zwierząt - mówi Sierpińska.

Wylesianie

Raport Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) "Długi cień hodowli zwierząt" z 2006 r. zawiera zestawienie, z którego wynika, że największy wpływ na emisję dwutlenku węgla w hodowli zwierząt ma wylesianie.

Emisja CO2 w hodowli zwierząt
Emisja CO2 w hodowli zwierzątEmisja CO2 w hodowli zwierzątKonkret24

Roczna antropogeniczna emisja dwutlenku węgla związana z hodowlą zwierząt wynosi ok. 2,7 mld ton. Wycinanie drzew na potrzeby hodowli generuje rocznie 2,4 mld ton emisji dwutlenku węgla - to ok. 89 proc. tej emisji. Pustynnienie pastwisk generuje ok. 3,5 proc. emisji, użycie paliw w gospodarstwach - ok. 3 proc.

Pytania o 18 proc.

Dlaczego w twitterowej dyskusji Sylwia Spurek stwierdziła, że hodowla bydła odpowiada za 18 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych? Liczbę tę można odnaleźć między innymi we wspomnianym raporcie FAO "Długi cień hodowli zwierząt". Autorzy opracowania wskazują jednak na wartość 18 proc. emisji gazów cieplarnianych mierzonych jako ekwiwalent CO2 w kontekście całego sektora zwierząt gospodarskich.

W późniejszym, opublikowanym w 2013 r. raporcie FAO "Odpowiedź na zmiany klimatu poprzez hodowlę zwierząt", pojawia się wartość 14,5 proc. W omawiającym główne założenia raportu komunikacie prasowym FAO stwierdza, że wartość 14,5 proc. jest zgodna z ustaleniami agencji z 2006 r. Opiera się jednak na dokładniejszej analizie i doborze danych.

Wartość 18 proc. pojawia się również w opracowaniu FAO "Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w hodowli zwierząt" z 2013. Jego autorzy przywołują różne dane - od 7 do 18 proc. - obrazujące udział sektora hodowlanego w całości emisji antropogenicznych gazów cieplarnianych.

Skąd zatem różnice?

Badacze zmian klimatu nie są zgodni w szacunkach dotyczących udziału sektora hodowlanego w całości emisji gazów cieplarnianych powstałych w wyniku działalności człowieka. - Różnice biorą się z metodologii, ale trudno mówić tu o błędzie, raczej to kwestia pewnych założeń - tłumaczy Anna Sierpińska.

- Najniższe szacunki, jakie spotkałam w nowszej literaturze naukowej to około 12 proc., najwyższe to ok. 22 proc. - mówi dziennikarka "Nauki o klimacie".

Sierpińska przywołuje wartość 14,5 proc. zawartą w przytoczonym wcześniej raporcie FAO "Odpowiedź na zmiany klimatu poprzez hodowlę zwierząt" i zwraca uwagę, że m.in. na jego ustalenia powołują się autorzy raportu IPCC, Międzynarodowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu, dotyczącego ograniczenia globalnego ocieplenia klimatu o 1,5°C. IPCC to naukowe, międzyrządowe ciało doradcze utworzone w 1988 r. przy ONZ.

Wpływ hodowli bydła na klimatKonkret24 | FAO

Raport wskazuje również, że hodowla bydła odpowiada za około dwie trzecie tych emisji.

Metan - 33 proc. emisji z hodowli zwierząt

Anna Sierpińska zwraca również uwagę na szacunki IPCC dotyczące emisji metanu zawarte w nowym raporcie "Zmiany klimatu i ziemia". Hodowla zwierząt od roku 2000 odpowiada za 33 proc. globalnych emisji tego gazu. - Trudno oczywiście winić krowy, że emitują metan - mówi Sierpińska. - Problem w tym, że nie mamy już "normalnych warunków", ale postępującą zapaść systemów przyrodniczych i prawie 1,5 miliarda krów na świecie emitujących gaz cieplarniany - tłumaczy.

Sierpińska podkreśla również, że potencjał metanu w ogrzewaniu Ziemi jest dużo większy w krótkiej skali niż dwutlenku węgla. - Do krów dochodzą także inne wydalające metan przeżuwacze, takie jak owce i kozy - mówi dziennikarka.

Elastyczny wegetarianizm. "Chodzi o to, żeby ograniczać" spożycie mięsa
Elastyczny wegetarianizm. "Chodzi o to, żeby ograniczać" spożycie mięsaFakty TVN

Możliwa katastrofa klimatyczna a wybory żywieniowe

- Produkcja i konsumpcja mięsa jest zdecydowanie bardziej szkodliwa dla klimatu i pochłania więcej zasobów niż produkcja roślinna - zwraca uwagę Dominika Sokołowska z Greenpeace Polska i przywołuje badania i wyliczenia zawarte w opublikowanym w marcu raporcie "Mniej znaczy więcej". Według Greenpeace, aby ograniczyć zasięg negatywnych zmian klimatu, w ciągu kolejnych 20 lat powinno się ograniczyć globalną produkcję mięsa o połowę.

- Zmiana sposobu, w jaki produkujemy żywność na świecie pomoże chronić klimat i zapewni nam bezpieczeństwo żywnościowe - przekonuje Sokołowska i przywołuje kolejne istotne dane zawarte w najnowszym raporcie IPCC "Zmiany klimatu i ziemia". - W ciągu ostatnich 60 lat globalna konsumpcja mięsa wzrosła aż dwukrotnie, podobnie jak zużycie wody wykorzystywanej w rolnictwie - podkreśla ekspertka Greenpeace. Aż dziewięciokrotnie wzrosło również zużycie syntetycznych środków uprawy roślin.

- W Polsce produkujemy i jemy coraz więcej mięsa - podkreśla Dominika Sokołowska. Pojawia się również coraz więcej ferm przemysłowych, a także wielkoobszarowych upraw, z których znaczna część przeznaczona jest na pasze dla zwierząt. Powołując się na raport Greenpeace "Tuczenie problemu", Sokołowska wskazuje, że pod uprawy na paszę dla zwierząt gospodarskich przeznacza się 63 proc. wszystkich gruntów ornych w Unii Europejskiej.

63 proc. wszystkich gruntów ornych w UE to obszary przeznaczone pod uprawy na paszę dla zwierząt gospodarczych
63 proc. wszystkich gruntów ornych w UE to obszary przeznaczone pod uprawy na paszę dla zwierząt gospodarczych63 proc. wszystkich gruntów ornych w UE to obszary przeznaczone pod uprawy na paszę dla zwierząt gospodarczych

- Jeśli zsumujemy tę liczbę z użytkami zielonymi, które wykorzystywane są do wypasu, okaże się, że 71 proc. wszystkich gruntów rolnych w Unii Europejskiej zamiast wytwarzać żywność dla ludzi, produkuje paszę dla zwierząt - podkreśla Sokołowska.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24