PRAWDA

Minister rolnictwa: podejmę decyzję o uznaniu bobra i żubra jako zwierząt jadalnych

Bóbr i żubrShutterstock

Minister rolnictwa zapowiedział decyzję, za sprawą której żubry i bobry będą mogły na stałe zagościć na stołach Polaków. Eksperci, z którymi rozmawiał Konkret24 podkreślają, że konieczne byłoby do tego zniesienie ochrony tych gatunków zarówno na poziomie krajowym, jak i wspólnotowym. Zmiana tylko prawa wewnętrznego grozi nałożeniem przez instytucje unijne na Polskę kar. Zapowiedź ministra wzburzyła sieć i ekologów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci
Niechciane bobry
Niechciane bobryTomasz Pupiec | Fakty po południu

Na stronie nielubiepisu.pl pojawił się artykuł z cytatem z ministra rolnictwa. W artykule jest link do branżowego portalu farmer.pl z relacją z sejmowej konferencji "Rola Izb Rolniczych w kształtowaniu i realizacji polityki rolnej państwa", która odbyła się 28 maja. Wziął w niej udział minister rolnictwa, a także prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Wiktor Szmulewicz, parlamentarzyści sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz naukowcy.

W trakcie konferencji omówiono politykę rolną rządu, współpracę na linii rząd, izby rolnicze. Zaprezentowano też referaty dotyczące roli izb rolniczych w pracach legislacyjnych Sejmu i Senatu, propozycji zmian w funkcjonowaniu izb rolniczych w Polsce, a także przedstawiające modele funkcjonowania samorządu rolniczego w Europie.

Tajemnice żubrów i innych zwierząt w Białowieskim Parku Narodowym
Tajemnice żubrów i innych zwierząt w Białowieskim Parku NarodowymFakty po południu TVN24

Co powiedział minister?

Konferencję w Sejmie relacjonował portal farmer.pl. "Jan Krzysztof Ardanowski mówił też, że trudno jest uzyskać zainteresowanych odstrzałami zwierząt chronionych, nawet jeśli jest wydane zezwolenie na ich prowadzenie – wystąpi więc o uznanie bobra i żubra za zwierzęta jadalne" - podał portal.

"Jak mówił minister – trzeba zacząć regulować populację zwierząt, by nie dopuszczać do szkodzącej rolnictwu nadmiernej koncentracji i populacji. Trzeba o to występować – i przekonywać społeczeństwo", portal cytował ministra Ardanowskiego.

O uznaniu żubra i bobra za gatunki jadalne napisał również w swoim poście na Facebooku Szymon Hołownia (wpis zebrał niemal pół tysiąca komentarzy i ponad osiemset udostępnień). Tak dziennikarza, jak i innych internautów sprawa wzburzyła: "skrajna głupota", "nie da się tego czytać", "to skandal" - to najłagodniejsze z komentarzy.

Postanowiliśmy sprawdzić, co dokładnie powiedział minister rolnictwa na konferencji w Sejmie i jakie przedstawiał argumenty oraz czy mięso bobra i żubra można jeść.

Płetwa bobra - afrodyzjakiem?

Całość konferencji była transmitowana w sieci. Wideo jest cały czas dostępne na sejmowej stronie. Każdy może je obejrzeć.

Minister Ardanowski przekonywał podczas niej między innymi do regulacji populacji zwierząt.

- Problem pojawia się ze zwierzętami chronionymi. Generalnie większym problemem jest znalezienie tych, którzy chcieliby prowadzić odstrzał, niż uzyskanie zgody na odstrzał. Regionalne Zarządy Środowiska wyraziły na przykład zgodę na odstrzał paru tysięcy bobrów i nikt nie chce na nie polować. Ale zgoda jest - stwierdził.

- Dlatego uzgodniłem z ministrem środowiska, że wystąpię do niego... No może nie wystąpię do niego, ale podejmę decyzję o uznaniu bobra i żubra jako zwierząt jadalnych. I może się okazać, że na bobry chętni będą, bo nie bardzo wiadomo, co z tym bobrem zrobić, jak się go już upoluje - przekazał Ardanowski.

- A jeszcze jak sobie ludzie przypomną, że płetwa bobra ma - ponoć - właściwości afrodyzjaków, to może się okazać, że problem bobrów się niedługo skończy - dodał.

- Trzeba zacząć regulować populację zwierząt. Jeżeli my tego nie regulujemy, to nie tylko odstępujemy od tego, co w Księdze Rodzaju pisze - "czyńcie sobie ziemię poddaną", ale po prostu dopuszczamy do takiej koncentracji nadmiernej populacji, która szkodzi rolnictwu - argumentował minister.

- Ale o to wspólnie razem występujmy, również do organizacji ekologicznych. Nie wszystko można ustawą, dekretem, zarządzeniem, rozporządzeniem przyjąć. To trzeba przekonywać społeczeństwo. Te interesy chłopów, trzeba przedstawić naszym siostrom, braciom, kuzynom, którzy mieszkają w mieście, bo oni tego nie rozumieją - przekonywał.

Gatunki chronione

W Polsce żubr jest prawnie chroniony już od XVI wieku. Początkowo poprzez dekrety królewskie, a w okresie rozbiorów przez ukazy carskie. Mocą specjalnego rozporządzenia Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z 1938 roku żubr podlegał ścisłej ochronie.

Aktualnie w Polsce żubr jest chroniony na podstawie ustawy o ochronie przyrody. Na jej bazie w 2016 roku Minister Środowiska wydał rozporządzenie w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. W załączniku numer 1 tego rozporządzeniu, na liście gatunków objętych ochroną ścisłą, jest wymieniony żubr z zaznaczeniem, że wymaga on ochrony czynnej, czyli podejmowania przez człowieka działań mających na celu wspomaganie naturalnych mechanizmów rządzących przyrodą.

Minister Środowiska może wyjątkowo zezwolić na pozyskanie zwierząt objętych ścisłą ochroną gatunkową.

W załączniku numer 3 znajduje się bóbr europejski, jako gatunek objęty ochroną częściową, który może być pozyskiwany "przez odstrzał z broni myśliwskiej lub chwytanie w pułapki żywołowne - w okresie od dnia 1 października do dnia 15 marca".

Poza tym okresem, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w wyjątkowych przypadkach może zezwolić na pozyskiwanie tego gatunku przez myśliwych.

Ponadto, żubr został umieszczony na liście zwierząt ginących i zagrożonych, w tak zwanej Czerwonej Księdze, wydanej po raz pierwszy w 1966 roku przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody. Na podstawie kryteriów, jakie obowiązują przy ustalaniu stopnia zagrożenia, żubr kwalifikuje się obecnie do kategorii umiarkowanie zagrożonej (VU - VULNERABLE)

Żubry oraz bobry podlegają także ochronie na poziomie międzynarodowym na podstawie konwencji berneńskiej z 1979 roku oraz dyrektywy siedliskowej z 1992 roku. W tym ostatnim dokumencie żubr jest wymieniony jako gatunek priorytetowy, co oznacza iż na krajach Unii Europejskiej ciąży obowiązek działania na rzecz jego ochrony.

Odstrzał kontrolowany

Na bobra można polować przez sześć miesięcy w roku. Zatem teoretycznie może być potraktowany jako pożywienie.

- Można przyjąć, że nie ma wprost zakazu obrotu gospodarczego (w tym w celu spożycia) mięsem z legalnie odstrzelonych lub schwytanych bobrów - ocenia Daniel Szostek z Centrum Prawa Żywnościowego.

Pozyskiwać objętego ścisłą ochroną żubra można jednak tylko w wyjątkowych przypadkach. Każdorazowo decyzję wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

W samej Puszczy Białowieskiej "na czarną listę" zwierząt do odstrzału rocznie trafia zwykle kilkadziesiąt osobników – około 30 lub 40 (czyli niemal co dziesiąty żubr), które potem zgodnie z przepisami mogą trafić do konsumpcji. Takie przypadki już miały miejsce w przeszłości.

Przez cały rok zwierzęta obserwują leśnicy. Ich zdrowie ocenia specjalna komisja. Strzela się do zwierząt starych, chorych lub agresywnych. Również wtedy, gdy stado nie jest w stanie się na danym terenie wyżywić.

W przeszłości takie decyzje wywoływały kontrowersje.

"Żubrów jest za dużo". Jest zezwolenie na odstrzał
"Żubrów jest za dużo". Jest zezwolenie na odstrzałTomasz Pupiec | Fakty po południu

W 2016 roku ekolodzy protestowali przeciwko odstrzałowi żubrów w Puszczy Boreckiej. Jednak przeprowadzona później przez Lasy Państwowe kontrola stwierdziła, że wszystkie odstrzały żubrów w Puszczy w latach 2012-2016 odbyły się zgodnie z przepisami i warunkami określonymi w decyzjach służb ochrony środowiska i zaleceniami ekspertów.

Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska mówiła w lutym 2017 roku, że od początku przywracania żubra do polskich lasów "przykrym, lecz niezbędnym elementem hodowli" była eliminacja niektórych osobników tego gatunku. Jak podkreśliła wówczas, "selekcja żubrów nie ma nic wspólnego z polowaniem".

W Polsce przyrost naturalny żubrów jest dodatni – co roku w puszczy rodzi się od 50 do 80 osobników. Według danych Lasów Państwowych, w Polsce w 2017 roku były 1873 żubry, z czego na wolności 1635.

Populacja żubra w PolsceLasy Państwowe

Klienci protestują

Jeżeli w wydanej decyzji nie ma nakazu utylizacji mięsa, może ona trafiać na polskie stoły i działo się już tak w przeszłości, o czym donosiły media.

W grudniu 2018 roku wzburzenie części klientów we Francji wywołał fakt legalnej sprzedaży mięsa tego zagrożonego gatunku w tamtejszych hipermarketach. Na sklepowych półkach pojawiło się też mięso innych egzotycznych zwierząt jak kangury czy strusie. Skomentował to wtedy na Twitterze komik Remi Gaillard. Zapytał, czy może w takim razie nie czas na mięso z pand. W końcu one też są zagrożone.

Mięso bobra ma znakomite własności kulinarne i było niegdyś uważane za delikates, a zwłaszcza jego tylne nogi, wątroba i ogon. Można z niego przyrządzić kotlety, kiełbasę, a nawet szaszłyki czy zupę. W 2014 roku białoruskie władze postanowiły rozwiązać problem rosnącej populacji bobrów w kraju, właśnie opracowaniem sposobów wykorzystania mięsa tego gryzonia w gastronomii, o czym donosił białoruski dziennik "Respublika".

W 2017 roku pojawiła się informacja o tym, że białoruskie zakłady mięsne wraz z tamtejszym Ministerstwem Gospodarki Leśnej przygotowują się do rozpoczęcia produkcji mielonki i kiełbasy z bobra. Mięso bobrów podaje się też na Litwie.

Resort rolnictwa: rozpoczęliśmy prace legislacyjne

Zapytaliśmy biuro prasowe resortu rolnictwa, o sposób, w jaki chce uznać żubry i bobry za gatunki jadalne, ponieważ zdaniem ekspertów, z którymi rozmawialiśmy "nie ma czegoś takiego, jak lista jadalnych gatunków zwierząt". To opinia dr hab. Pawła Wojciechowskiego, który jest ekspertem Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, adiunktem w Katedrze Prawa Rolnego i Systemu Ochrony Żywności oraz Pracowni Prawa Żywnościowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

- Nie istnieje ogólny wykaz czy lista zwierząt, które są uznawane za żywność. W świetle prawa żywnościowego, żywnością jest co do zasady wszystko to, co jest przeznaczone do spożycia przez ludzi lub którego spożycia można się spodziewać - stwierdza z kolei Daniel Szostek z Centrum Prawa Żywnościowego.

Dariusz Mamiński z biura prasowego resortu rolnictwa w przesłanej nam odpowiedzi, podkreśla, że "aktualnie nie ma możliwości wprowadzania na rynek mięsa z gatunków bóbr i żubr". Jak podaje, "bobry i żubry zgodnie z przepisami z zakresu ochrony przyrody należą do gatunków podlegających ochronie gatunkowej. Nie są to zwierzęta uznawane zgodnie z prawem krajowym za zwierzęta łowne".

Wskazuje, że nie można też pozyskiwać mięsa z tych zwierząt na własny użytek. W przypadku bobrów zapowiada jednak zmiany w prawie.

"Populacja bobrów w Polsce rośnie i obecnie jest szacowana na ok. 100 tysięcy osobników. Jednocześnie rosną szkody wyrządzane przez populację bobra. Zdecydowana większość szkód ma miejsce na gruntach rolnych. Ze względu na szkody melioracyjne, w niektórych regionach Polski regionalne dyrekcje ochrony środowiska wydają decyzje zezwalające na odstrzał redukcyjny - przekonuje.

Z powodów znaczących szkód, jak czytamy w przesłanej Konkret24 odpowiedzi, "w resorcie rolnictwa podjęto decyzję o rozpoczęciu prac legislacyjnych mających na celu umożliwienie pozyskiwania przez myśliwych mięsa z bobrów na użytek własny, w przypadku gdy na odstrzał tych zwierząt wydana została zgoda regionalnego dyrektora ochrony środowiska".

Mamiński informuje, że rozpoczęły się prace w resorcie rolnictwa nad zmianą ustawy o produktach pochodzenia zwierzęcego oraz odpowiedniego rozporządzenia, choć jak zastrzega są na wstępnym etapie.

Z przesłanej informacji nie wynika, w jaki sposób minister Ardanowski chce sprawić, aby żubry były gatunkiem jadalnym.

Trzeba znieść ochronę, ale mogą być kary

- Proponowana przez resort zmiana jest zbędna. Już teraz można spożywać bobra, jeżeli jego mięso się legalnie pozyska - ocenia dr hab. Wojciechowski.

Dodaje, że plany resortu nie będą stały w sprzeczności z ochroną gatunkową, ponieważ każdorazowo będzie konieczna zgoda Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, a w takim przypadku "jego pozyskiwanie nie będzie objęte prawem żywnościowym".

Zaznacza, że po wprowadzonych zmianach w prawie, o który pisze resort środowiska "legalnie pozyskane mięso bobra myśliwi będą mogli spożywać na własny użytek i będzie to objęte takim samym nadzorem weterynaryjnym, jak w przypadku innych gatunków łownych".

Wszyscy eksperci, z którymi rozmawialiśmy, nie mają wątpliwości. Jeśli rządzący chcą, żeby na stałe bobry i żubry mogły legalnie trafiać na stoły Polaków, a nie tylko po wydaniu odpowiednich zgód, trzeba zmienić ustawę o ochronie przyrody oraz wydane na jej podstawie rozporządzenia.

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zgodziła się na odstrzał żubrów
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zgodziła się na odstrzał żubrów tvn24

- Jeśli dany gatunek podlega ochronie, aby go legalnie spożywać trzeba tę ochronę znieść. Jeżeli będzie można dany gatunek łowny odstrzelić, to wtedy będzie mógł trafić na nasze stoły - stwierdza w rozmowie z Konkret24 dr hab. Paweł Wojciechowski.

Jednak nawet po zmianie polskiego prawa, nadal obowiązywałyby przepisy wspólnotowe o ochronie żubra i bobra.

- Wszelkie działania podejmowane przez krajowego ustawodawcę sprzeczne z dyrektywą, mogłyby wiązać się z nałożeniem na Polskę wysokich kar przez struktury Unii Europejskiej - zauważa radca prawny Bartosz Fogel.

- Jeżeli są dokumenty wspólnotowe, które chronią dany gatunek, to my jako państwo mamy obowiązek wprowadzić takie przepisy do naszego porządku prawnego. Nie można sobie w kraju zrobić innych rozwiązań - podkreśla Wojciechowski.

- Ewentualne, chociażby częściowe złagodzenie ochrony żubra może okazać się kontrowersyjne w świetle międzynarodowej konwencji berneńskiej oraz unijnej dyrektywy siedliskowej - mówi Szostek.

Eksperci są zgodni, że należałoby więc również zmienić przepisy konwencji berneńskiej, bądź od niej odstąpić.

- Uznanie żubrów oraz bobrów europejskich za gatunki zwierząt przeznaczonych do spożycia przez ludzi jako żywność, wymagałoby w pierwszej kolejności ograniczenia zakresu ich ochrony przewidzianej w przepisach na szczeblu krajowym oraz unijnym. W praktyce bowiem należałoby potraktować żubry i bobry jako zwierzęta łowne (podobnie jak sarny, dziki czy zające) a pozyskiwaną z nich żywność jako tzw. dziczyznę - ocenia Fogel.

Należałoby również zmienić przepisy dyrektywy siedliskowej z 1992 roku, czyli przekonać do swoich racji inne państwa unijne.

- Ewentualne zmiany musiałyby zajść na poziomie unijnym, co musiałoby wiązać się z dużym poparciem tychże zmian wśród przedstawicieli innych państw członkowskich UE - podkreśla Fogel.

Eksperci, z którymi rozmawiał Konkret24 zaznaczają, że ewentualna inicjatywa w sprawie zmiany krajowego prawa chroniącego żubry i bobry należy do ministra środowiska, a nie do rolnictwa.

"Symboli się nie konsumuje"

Z uwagi na słowa ministra rolnictwa, że "trzeba występować do organizacji ekologicznych" i że "trzeba przekonywać społeczeństwo", zapytaliśmy o komentarz również ekologów.

"Żubr jest gatunkiem podlegającym ścisłej ochronie gatunkowej. Ponadto jest on symbolem polskiej ochrony przyrody. Symboli się nie konsumuje" - odpowiada Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka prasowa WWF Polska.

Dodaje, że również bóbr jest chroniony i stwierdza, że "jest sprzymierzeńcem rolników w zapobieganiu suszy. Polowania na bobra i jego konsumpcja jest działaniem potencjalnie wzmacniającym suszę i działającym na niekorzyść społeczeństwa, w tym rolników".

Do pomysłu ministra Ardanowskiego odniosła się też Partia Zieloni. Na swoim Facebooku zwróciła się do niego bezpośrednio: "Daj spokój bobrom!"

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24, rp.pl; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24