Minister Zbigniew Ziobro dostał dodatkowo za pracę w Krajowej Radzie Sądownictwa w ubiegłym roku tylko 15,5 tysiąca złotych - ale poseł PIS Arkadiusz Mularczyk ponad 110 tysięcy. Przeanalizowaliśmy oświadczenia majątkowe członków KRS za 2020 rok. Kilku z nich dzięki pracy w Radzie zarobiło ok. 100 tys. zł.

Sędziowie bądź politycy za pracę na rzecz Krajowej Rady Sądownictwa otrzymują dodatkowe wynagrodzenie. Według ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa są to diety za każdy dzień udziału w posiedzeniach plenarnych i w innych pracach Rady. Ich wysokość wynosi 20 proc. podstawy ustalenia wynagrodzenia zasadniczego - czyli średniej płacy z drugiego kwartału roku poprzedzającego. W 2019 roku podstawa ta wyniosła 4839,24 zł. Zatem w 2020 roku członek KRS za jeden dzień pracy na rzecz Rady mógł zarobić 968 zł brutto. Członkowie otrzymują też zwroty kosztów podróży i zakwaterowania.

Sprawdziliśmy złożone przez członków KRS oświadczenia o stanie majątkowym za 2020 rok. W przypadku sędziów dokumenty te są na stronach sądów, w przypadku parlamentarzystów - na stronach sejmowych lub senackich.

Posłowie zarabiają za pracę w KRS

Co znajduje się w oświadczeniach?

Nowy skład KRS został powołany przez Sejm w marcu 2018 roku. W Radzie zasiada 15 sędziów oraz minister sprawiedliwości, przedstawiciel prezydenta, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, czterech posłów i dwóch senatorów.

Sędziowie sądów powszechnych składają oświadczenia o stanie majątkowym za poprzedni rok do 30 kwietnia; na stronach sądów są publikowane najpóźniej do 30 czerwca. Taki sam termin obowiązuje parlamentarzystów. Niemal wszystkie informacje w nich zawarte są jawne. Wyjątki to dane adresowe, informacje o miejscu położenia nieruchomości, inne informacje umożliwiające identyfikację tych nieruchomości.

W oświadczeniach są informacje o: zgromadzonych oszczędnościach, posiadanych nieruchomościach, wartościowych ruchomościach czy instrumentach finansowych. Sędziowie muszą wpisać opodatkowane dochody powyżej 10 tys. zł wraz ze wskazaniem źródła, jednak - zgodnie z ustawą - "z wyłączeniem dochodów uzyskanych w związku z pełnieniem urzędu na stanowisku sędziowskim albo zatrudnieniem na stanowisku dyrektora sądu lub zastępcy dyrektora sądu".

Jak stwierdzamy po analizie opublikowanych w sieci dokumentów, nie można porównać wynagrodzeń poszczególnych osób za pracę dla KRS w 2020 roku i pokazać, którzy otrzymali najwięcej, a którzy najmniej. Choć większość sędziów podawała kwotę netto, część wpisała brutto; a część sędziów podawała dwie kwoty: opodatkowaną i wolną od podatków. Większość członków wynagrodzenia za pracę na rzecz KRS wpisała w rubrykę "Dochód", więc kwoty w niej traktujemy jako netto.

Dochody: od 15 do 110 tys. zł

Przedstawiamy zarobki za pracę na rzecz KRS tych członków, którzy wpisali je w rubryce "dochód".

Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący KRS w Radzie zarobił w 2020 roku 110,3 tys. zł. Poza tym: 129,3 tys. zł uposażenia poselskiego i 30 tys. zł diety. W oświadczeniu wpisał, że ma 126,926 zł i 2,4 tys. euro oszczędności oraz papiery wartościowe o wartości 45,3 tys. zł. Ma także dom o powierzchni 239 m2 i wartości ok. 650 tys. zł z garażem oraz działkę (obie nieruchomości wraz z żoną). Ma także dwa samochody: pięcioletni i trzyletni.

Fragment oświadczenia posła Mularczyka
Fragment oświadczenia posła Mularczyka Foto: sejm.gov.pl

Portal Wirtualna Polska pod koniec maja jako pierwszy opisał zarobki w KRS Arkadiusza Mularczyka i Bartosza Kownackiego. Oświadczenie tego drugiego parlamentarzysty opisujemy w dalszej części tekstu, ponieważ podał kwotę brutto. Kownacki tłumaczył wówczas WP, że poświęca dwa-trzy dni przed każdym posiedzeniem plenarnym na czytanie dokumentów. "Zapoznaję się m.in. z aktami kandydatów, którzy startują w konkursach sędziowskich. Tego wymaga odpowiednie przygotowanie się do pracy w KRS" - mówił WP poseł PiS. Z kolei Arkadiusz Mularczyk podkreślał w rozmowie z portalem, że pełni funkcję wiceprzewodniczącego KRS (od połowy października 2020 roku), stąd duża liczba obowiązków związanych m.in. z organizacją pracy.

Marek Jaskulski, sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, zarobił na zasiadaniu w KRS 89 tys. zł. Zadeklarował 35 tys. oszczędności. Ma z żoną dom o powierzchni 376,8 m2 i udziały w pięciu działkach rolnych. Ma też 19-letni samochód.

Jarosław Dudzicz, sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach, delegowany do Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie pełni funkcję prezesa, za pracę w KRS otrzymał 83,2 tys. zł. Dodatkowo zarobił 3,2 tys. zł za pracę w komisji egzaminacyjnej egzaminu wstępnego na aplikację jako przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości. 29,4 tys. zł wyniósł dochód z najmu mieszkania. Zadeklarował ponad 2 tys. zł i niemal 500 euro oszczędności. Ma 200-metrowy dom, jedno mieszkanie, udziały w trzech niezabudowanych działkach (wszystko współwłasności z żoną), udział w kolejnym mieszkaniu. Ma również pięcioletnie auto.

Marek Ast, poseł Prawa i Sprawiedliwości, pracując w KRS, zarobił 77,4 tys. zł. Na jego konto wpłynęło również 130,5 tys. zł uposażenia poselskiego oraz 30 tys. diety. Zadeklarował 110 tys. zł oszczędności, które ma wraz z żoną. Ma również dom o powierzchni 170 m kwadratowych i działkę wartości 300 tys. zł, a także działkę o powierzchni 700 m kwadratowych wartą 40 tys. zł (wszystko współwłasność z żoną). Ma również dwa samochody: pięcioletni i roczny.

Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, w oświadczeniu o stanie majątkowym poinformował, że w 2020 roku za zasiadanie w KRS pobrał 73,6 tys. zł. Ponadto, pracując na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, zarobił 42,3 tys. zł. Przekazał, że ma 35 tys. oszczędności, ponad 200-metrowy dom, dwie działki oraz dwa samochody (wszystko współwłasność z żoną).

Grzegorz Furmankiewicz, wiceprezes Sądu Okręgowego w Krośnie, za pracę w KRS zarobił 74,5 tys. zł. Dodatkowo zarobił 10,4 tys. zł za pracę w dwóch komisjach egzaminacyjnych: na aplikację adwokacką i do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego. Zadeklarował 78 tys. zł oszczędności. Ma dom o powierzchni 172,8 m2, działki i trzy samochody. Najmłodszy ma 11 lat.

Paweł Styrna, sędzia Sądu Rejonowego w Wieliczce, od stycznia 2021 roku przewodniczący KRS, za pracę w Radzie zarobił 68,7 tys. zł. Ma 224,8 tys. zł oszczędności, 120-metrowy dom na działce o powierzchni 1970 m kwadratowych, trzy mieszkania, dwie działki i udziały w jednej (wszystko współwłasność z żoną). Ma także dwa auta.

Krzysztof Kwiatkowski, senator niezależny, z KRS pobrał w ramach wynagrodzeń za pracę w Radzie 58,8 tys. zł. Natomiast z racji zasiadania w Senacie zarobił ponad 150 tys. zł. W oświadczeniu przekazał, że ma ok. 320 tys. zł i 90 euro oszczędności. Z nieruchomości ma tylko 25-metrowy garaż. Ma także samochód oraz kolekcję książek, którą wycenił na powyżej 10 tys. zł.

Dagmara Pawełczyk-Woicka, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, zarobiła za pracę w KRS 54,2 tys. zł. Zadeklarowała ok. 525 tys. zł oszczędności. Ma ponad 100-metrowe mieszkanie.

Doktor Jędrzej Kondek, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie, otrzymał z KRS 53,3 tys. zł (majątek wspólny z żoną). Dodatkowo na najmie mieszkania zarobił 18 tys. zł, a honoraria autorskie przyniosły mu łącznie niemal 7 tys. zł. Przekazał, że ma 142,9 tys. zł oraz 904 dolary oszczędności. Nie ma domu, ma udział wraz z żoną w jednym mieszkaniu oraz sam 1/4 udziału w drugim. Ma jeszcze spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, działkę, ośmioletni samochód, jednostki uczestnictwa w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych o łącznej wartości niemal 80 tys. zł (współwłasność małżeńska).

Ewa Łąpińska, sędzia Sądu Rejonowego w Jaworznie, w KRS zarobiła 45,5 tys. zł. Jako oszczędności wpisała do oświadczenia majątkowego kwotę 458 036 zł i 508 dolarów. Ma mieszkanie, garaż, samochód, także akcje o wartości powyżej 20 tys. zł i fundusze inwestycyjne o wartości 98,2 tys. zł.

Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości do swojego oświadczenia o stanie majątkowym wpisał wysokość wysokość uposażenia poselskiego - 124,5 tys. zł brutto i dietę parlamentarną - 26 tys. zł oraz 43,6 tys. zł za "działalność wykonywaną osobiście". Pod koniec maja w rozmowie z portalem Wirtualna Polska potwierdził, że ta ostatnia pozycja to wynagrodzenie za pracę na rzecz Rady. Poseł w oświadczeniu zadeklarował jeszcze 147,7 tys. zł i 1,4 tys. euro oszczędności. Ma wraz z żoną 260-metrowy dom, który wycenił na 600 tys. zł, mieszkanie o wartości 300 tys. zł oraz dwie działki, w tym jedną zabudowaną.

Joanna Kołodziej-Michałowicz, sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku, za pracę na rzecz KRS pobrała 49,4 tys. zł. Poinformowała, że ma ok. 102 tys. oszczędności i wraz z mężem dom o powierzchni 132,9 m kwadratowych, mieszkanie i czteroletni samochód.

Bogdan Zdrojewski, senator Platformy Obywatelskiej, w KRS zarobił ok. 40 tys. zł. Miał także inne dochody: ok. 126 tys. zł za zasiadanie w Senacie, ok. 18 tys. euro odprawy z Parlamentu Europejskiego, ok. 11 tys. zł ubezpieczenia emerytalnego z PE, za przewodniczenie Radzie Akademii Muzycznej we Wrocławiu - ok. 26 tys. zł oraz za wykłady na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu - 3,6 tys. zł. Senator zadeklarował ok. 300 tys. zł, ok. 60 tys. euro oraz 15 tys. dolarów oszczędności. Ma również pakiet emerytalny o wartości ok. 12 tys. zł. Wraz z żoną ma także dom o powierzchni 282 m kwadratowych wartości 2,1 mln zł. Deklaruje, że posiada następujące ruchomości warte powyżej 10 tys. zł: dwa samochody, obrazy o wartości ok. 50 tys. zł, "inne" o wartości ok. 230 tys. zł.

Zbigniew Ziobro za zasiadanie w KRS zarobił 15,5 tys. zł. Za pracę jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny otrzymał odpowiednio 173,1 tys. zł i 72,2 tys. zł. Jako poseł dostał także 30 tys. zł sejmowej diety. Ma 75,7 tys. zł oszczędności i następujące nieruchomości: udział w domu rodzinnym, który jest wart 150 tys. zł, dom o powierzchni 133,15 m kwadratowych (w budowie) o wartości 646 tys. zł, mieszkanie oraz trzy działki.

Jarosław Dudzicz w "Jeden na jeden" w TVN24

Zarobki wpisane jako: "inne dane o stanie majątkowym", "kwota opodatkowana", "wolna od podatku", "brutto", łączny dochód z różnych źródeł

Przedstawiamy zarobki za pracę na rzecz KRS tych osób, które niejasno określiły w oświadczeniach o stanie majątkowym, czy podają zarobki brutto czy netto, a także te, które wpisały tylko kwoty brutto.

Doktor Maciej Mitera, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie, który pełnił do stycznia 2021 roku funkcję rzecznika prasowego KRS, otrzymał w sumie w 2020 roku ok. 167 tys. zł. Tę kwotę wpisał w rubrykę "inne dane o stanie majątkowym" - nie wiemy, czy jest to kwota netto, czy brutto. W ubiegłym roku Mitera zarobił także: w prywatnym, prawniczym wydawnictwie - ok. 21 tys. zł, na prywatnej uczelni - ok. 11 tys. zł, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim - 2,2 tys. zł, za pracę w Komisji Odpowiedzialności Zawodowej w Ministerstwie Sprawiedliwości, której jest przewodniczącym - ok. 30 tys. zł oraz za pracę w Okręgowej Izbie Adwokackiej 400 zł. W oświadczeniu deklaruje ok. 118,5 tys. zł oszczędności. Na własność ma dom o powierzchni 240 m kwadratowych i mieszkanie, które wynajmuje za 1,7 tys. zł miesięcznie, oraz kupiony w 2019 roku samochód.

Fragment oświadczenia sędziego Mitery
Fragment oświadczenia sędziego Mitery Foto: waw.sa.gov.pl

Teresa Kurcyusz-Furmanik, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, do swojego oświadczenia o stanie majątkowym za pracę w KRS wpisała dwie kwoty: opodatkowaną - 61 tys. zł i wolną od podatku - 30,9 tys. zł. 12 stycznia tego roku sędzia przeszła w stan spoczynku. Na jej miejsce została wybrana przez Sejm Katarzyna Chmura, sędzia Sądu Rejonowego w Malborku. Kurcyusz-Furmanik w oświadczeniu zadeklarowała 228 tys. zł; 51,7 dolarów; 3,5 tys. euro oszczędności. Ma 133-metrowy dom, mieszkanie, udziały w działce, pięcioletni samochód. Ma również instrumenty finansowe o łącznej wartości 44,6 tys. zł.

Zbigniew Łupina, sędzia Sądu Rejonowego w Biłgoraju, również podał dwie kwoty do oświadczenia o stanie majątkowego: opodatkowaną - 59,1 tys. zł, wolną od podatku - 29,9 tys. zł. Zadeklarował 281 tys. zł oszczędności. Wykazał dwie działki, jedna z nich to własność, druga - współwłasność. Ma trzy samochody, z czego najmłodszy ma 14 lat.

Trzech sędziów KRS jako wynagrodzenie za pracę na rzecz Rady podało kwoty brutto.

Rafał Puchalski, sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie, wpisał do oświadczenia w rubrykę "Dochód" kwotę 90 tys. zł brutto. Dodatkowo z Ministerstwa Sprawiedliwości otrzymał 9,6 tys. zł (również podał brutto) za pracę w komisjach egzaminacyjnych aplikacji radcowskich. Ma ok. 50 tys. zł oraz ok. 600 euro oszczędności, dom o powierzchni 124 m kwadratowych oraz dwa samochody - pięcioletni i trzyletni.

Leszek Mazur, sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie, który do stycznia 2021 roku pełnił funkcję przewodniczącego KRS, do oświadczenia wpisał kwotę 136,3 tys. zł, zaznaczając, że jest to kwota brutto. Zadeklarował także oszczędności: ok. 240 tys. zł, ok. 15 tys. franków szwajcarskich, ok. 8 tys. euro, ok. 6 tys. dolarów. Otrzymał w darowiźnie dom o powierzchni 150 m kwadratowych stojący na 540-metrowej działce. Ma też dwie działki (wszystkie nieruchomości razem z żoną), dwa samochody, komplety zabytkowych mebli warte powyżej 10 tys. zł, obraz olejny również przekraczający tę wartość. Ma ponadto instrumenty finansowe o łącznej wartości 207,2 tys. zł.

Bartosz Kownacki, poseł Prawa i Sprawiedliwości również w oświadczeniu za pracę w KRS w 2020 roku wpisał kwotę brutto - 121,9 tys. zł. Poinformował, że w ubiegłym roku otrzymał ponadto: 107,6 tys. zł uposażenia poselskiego i 30 tys. diety. Zadeklarował ok. 75 tys. zł, 2 tys. euro i 2 tys. dolarów oszczędności. Ma papiery wartościowe o łącznej wartości ponad 100 tys. zł; dom o powierzchni ok. 144 m kwadratowych o wartości 870 tys. zł na działce 506-metrowej, garaż, 12-letni samochód.

Z kolei dr Dariusz Drajewicz, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie, delegowany do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w oświadczeniu o stanie majątkowym wpisał dochód 136,8 tys. zł - ale jako dochód łączny za pracę w KRS, prawa autorskie i udział w komisjach egzaminacyjnych. Podał, że w 2020 roku wynajmował mieszkanie za 2 tys. zł miesięcznie. Zadeklarował ok. 150 tys. zł oraz 2 tys. dolarów oszczędności. Ma 100-metrowym dom, który otrzymał w spadku (współwłasność 1/3), mieszkanie (własność) i drugie mieszkanie (współwłasność 1/2).

Trzy niewiadome

Prof. dr hab. Marek Zirk-Sadowski, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie wykazał w swoim oświadczeniu o stanie majątkowym diet za zasiadanie w KRS. Zapytaliśmy w sądzie dlaczego. Czekamy na odpowiedź.

Na stronie Sądu Najwyższego nie ma jeszcze opublikowanego oświadczenia dr hab. Małgorzaty Manowskiej, pierwszej prezes Sądu Najwyższego.

Przedstawiciel prezydenta w KRS Wiesław Johann jest od 2006 roku sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku i nie składa już oświadczeń o stanie majątkowym.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Radek Pietruszka / PAP

Pozostałe

Dworczyk o służbowych mailach wysyłanych z prywatnej skrzynki: obszary trudne do rozgraniczenia. Nasza próba weryfikacji

Szef KPRM wypowiedział się w poniedziałek na temat afery mailowej, której jest głównym bohaterem. Nie odniósł się do treści maili publikowanych na Telegramie, wyjaśniał natomiast, jak to się stało, że używał prywatnej skrzynki do korespondencji w sprawach służbowych. Według niego obszary partyjny i administracyjny trudno rozgraniczyć, "nie zawsze się to udaje". Przeanalizowaliśmy opublikowane wiadomości pod tym kątem.

"Suchy palec" a nowy system głosowania w Sejmie. Ile ten system kosztował?

Po ponad 15 miesiącach obrad zdalnych Sejm wrócił do stacjonarnej pracy. I od razu jedna trzecia posłów zaliczyła wpadkę w głosowaniu - podobno z powodu nowego systemu. Poseł PiS Marek Suski stwierdził, że w tym systemie "suchy palec nie działa". Centrum Informacyjne Sejmu nie komentuje tego - ale podaje koszt nowego systemu.

Patryk Jaki i "gender edukatorzy". Czyli czego dotyczą wytyczne brytyjskiego Departamentu Edukacji

Patryk Jaki w "Kawie na ławę" opowiadał, że brytyjski rząd najpierw wprowadził "różnych gender edukatorów do szkoły", ale potem "wyrzucił ich", bo przybyło wniosków nieletnich o zmianę płci. Jako dowód podał wytyczne brytyjskiego Departamentu Edukacji. Wyjaśniamy, co mówią owe wytyczne na temat uczestnictwa organizacji zewnętrznych w zajęciach z zakresu edukacji seksualnej i zdrowotnej.