Innowacyjność polskiej gospodarki poniżej średniej unijnej; niestabilność i częste zmiany prawa w różnych sektorach rynku; obciążenie finansów publicznych systemami zabezpieczeń społecznych; niedoskonały system konsultacji społecznych aktów prawnych, niski poziom cyfryzacji przedsiębiorstw - wysłany do Brukseli Krajowy Plan Odbudowy pokazuje słabość działań polskiego rządu w wielu sferach.

Tu rząd też przyznaje, że się PiS nie udało?" - zapytał 3 maja na Twitterze Maciej Głogowski, dziennikarz radia Tok FM. W serii wpisów zwrócił uwagę na to, w jaki sposób rząd Zjednoczonej Prawicy w przesłanym Komisji Europejskiej Krajowym Planie Odbudowy diagnozuje sytuację społeczno-gospodarczą - czyli jak ocenia m.in. własne działania od wygranych wyborów parlamentarnych w 2015 roku.

Gdy dziennikarz pokazał na Twitterze fragmenty KPO, w których jest mowa o stanie polskiej gospodarki, systemie prawnym czy ochronie zdrowia, internauci komentowali: "Niezłe podsumowanie tych 6 lat. Hasło: Polska w runie zrealizowane"; "Prawda wyszła na jaw, a przy okazji samokrytyka, której nie powstydziliby się najbardziej twardogłowi komuniści"; "Niesamowite. Myślę, że są kraje gdzie coś takiego byłoby przyczyną dymisji rządu..." (pisownia postów oryginalna).

Przyjrzeliśmy się, czy w przygotowanym przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej dokumencie rzeczywiście przyznano się do słabości infrastrukturalnych i braku skutecznych działań w sferze społeczno-gospodarczej bądź prawnej.

Co znalazło się w KPO wysłanym do Brukseli? Wiceminister Buda odpowiada

KPO wysłany do Brukseli 3 maja

W piątek 30 kwietnia Rada Ministrów przyjęła Krajowy Plan Odbudowy. Tego samego dnia w formie roboczej został on przesłany do Komisji Europejskiej. Ale w poniedziałek 3 maja wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda informował, że już po przesłaniu KE wersji roboczej odbywały się jeszcze ostatnie konsultacje z przedstawicielami komisji - i dokument w ostatecznej wersji wysłano 3 maja ok. godziny 15. Potwierdziła to kilka godzin później na Twitterze Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. "Przysłany z Warszawy Krajowy Plan Odbudowy 'koncentruje się na kluczowych dla gospodarki obszarach'" - napisała.

Krajowy Plan Odbudowy jest konieczny, by móc dostać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska może mieć z tego funduszu do dyspozycji ok. 58 mld euro. Na tę kwotę składa się 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek.

Głęboki wpływ pandemii na gospodarkę

Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności jest obszernym dokumentem liczącym 498 stron. W pierwszym rozdziale rząd przedstawia główne wyzwania, cele i spójność planu, opisując m.in.:

  • jaki wpływ na sytuację społeczno-gospodarczą miała pandemia COVID-19,
  • dziewięć wyzwań rozwojowych,
  • cele i obszary wsparcia.

KPO ma być dokumentem programowym na rzeczywistość postpandemiczną. Jego autorzy podkreślają, że "został sporządzony na podstawie dogłębnej oceny sytuacji społeczno-gospodarczej spowodowanej wybuchem pandemii COVID-19, identyfikacji wyzwań związanych z odbudową i transformacją gospodarki polskiej i europejskiej w kierunku zwiększenia ich produktywności i odporności strukturalnej oraz procesu konsultacji społecznych".

Piszą o znaczeniu kolejnych tarcz antykryzysowych. "Zainicjowane przez rząd finansowe pakiety interwencyjne (kolejne odsłony Tarczy Antykryzysowej, Tarcze Finansowe Polskiego Funduszu Rozwoju, Tarcza Branżowa oraz pomoc udzielana przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Agencję Rozwoju Przemysłu) o łącznej, planowanej wartości ponad 312 mld zł oraz działania legislacyjne stały się instrumentarium szybkiej i bezpośredniej odpowiedzi Państwa i zapewnienia pomocy dla poszkodowanych przedsiębiorców oraz sektorów (w tym w szczególności sektora zdrowia) w celu przeciwdziałania ekonomicznym i społecznym skutkom pandemii, związanymi przede wszystkim z wprowadzanymi lockdown-ami" - czytamy. Ale autorzy przyznają, że w tych działaniach wykorzystano środki z Unii Europejskiej.

Zaznaczając, że "sytuację społeczno-gospodarczą Polski w 2020 r. zdeterminował wpływ pandemii COVID-19", piszą o spadku aktywności gospodarki narodowej, co było wynikiem m.in. niższego Produktu Krajowego Brutto w 2020 roku, pogorszenia na rynku pracy, niższej produkcji sprzedanej przemysłu, spadku sprzedaży detalicznej, wzrostu zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych. Ale podkreślają, że rządowi udało się ograniczyć deficyt budżetowy o 22,3 proc. od tego założonego w znowelizowanej ustawie budżetowej.

Szczególnie jeden akapit wydaje się być złożoną przez rząd Zjednoczonej Prawicy samokrytyką:

"Zjawiska, które pojawiły się w wyniku pandemii COVID-19, należy widzieć na tle innych słabości strukturalnych polskiej gospodarki, które wpływają negatywnie na poziom konkurencyjności i produktywności, a pośrednio w dłuższym okresie decydują o perspektywach wzrostu poziomu i jakości życia mieszkańców. Należą do nich m.in.: obciążenia systemu finansów publicznych systemami zabezpieczeń społecznych, stosunkowo niski poziom wykorzystania rodzimych zasobów pracy, niski popyt i niedoskonałości systemu wdrażania innowacji, duża energochłonność gospodarki, zależność od paliw kopalnych, zagrożenia środowiskowe, luka infrastrukturalna w zakresie infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej, niski poziom inwestycji przedsiębiorstw prywatnych, zróżnicowanie terytorialne dostępu do podstawowych usług publicznych oraz dobrej jakości pracy".

Opozycja podzielona w sprawie Krajowego Planu Odbudowy

Innowacyjność polskiej gospodarki: poniżej średniej unijnej

Dokument KPO zapowiada, że zgodnie ze Strategią Odpowiedzialnego Rozwoju "Polska dąży do transformacji strukturalnej gospodarki polegającej na zwiększeniu znaczenia czynników rozwoju w postaci wiedzy, innowacji i tworzenia nowych technologii", co ma się przełożyć m.in. na zwiększenie produktywności gospodarki, a w konsekwencji na wzrost jakości życia społeczeństwa. Ale przegląd poszczególnych elementów kluczowych dla tej transformacji nie wygląda pozytywnie.

I tak: czytamy, że pomimo wzrostu w ostatnich latach nakładów w stosunku do PKB (do 1,32 proc. w 2019 roku), poziom innowacyjności polskiej gospodarki mieści się poniżej średniej unijnej (2,19 proc.). Jest to związane m.in. ze strukturą gospodarczą, niskim poziomem wykorzystania rozwiązań cyfrowych i nasycenia robotami oraz słabością systemu współpracy uczelni, sektora prywatnego i administracji przy tworzeniu i wdrażaniu przełomowych technologii.

Dalej czytamy, że "w zakresie robotyzacji Polska pozostaje daleko w kontekście średniej europejskiej - 46 robotów na 10 000 pracowników zatrudnionych w przemyśle, średnia europejska - 114 robotów", a polskie małe i średnie przedsiębiorstwa "zostają w tyle za europejskimi konkurentami w zakresie cyfryzacji i wprowadzenia technologii cyfrowych". 60 proc. polskich przedsiębiorstw charakteryzuje się bardzo niskim poziomem cyfryzacji, podczas gdy w UE jest to 39 proc. Zaledwie 11 proc. polskich przedsiębiorstw są w wysokim stopniu zcyfryzowane, podczas gdy w UE - 26 proc.

Rynek pracy: słabe instrumenty wsparcia dla osób w trudnej sytuacji

W KPO wymieniono dziewięć wyzwań rozwojowych Polski. Zdaniem autorów jednym z najważniejszych jest niekorzystny trend demograficzny. Z prognoz Eurostatu wynika, że w ciągu najbliżej dekady populacja Polski zmniejszy się o prawie milion osób, a trend ten będzie się utrzymywał w kolejnych dekadach. Ma następować stały wzrost liczby osób starszych przy dość niewielkim wzroście urodzeń.

"Zasoby siły roboczej i osób aktywnych zawodowo kurczą się od kilku lat, co w powiązaniu z dynamicznie rozwijającą się gospodarką powoduje presję na zwiększenie aktywności zawodowej osób nieaktywnych (m.in. kobiet i starszych pracowników) oraz import pracowników zagranicznych" - czytamy w KPO. Odnotowano, że polski rynek pracy, podobnie jak w pozostałych krajach UE, jest rynkiem starzejącego się społeczeństwa. Ale też że odsetek osób w wieku produkcyjnym nieaktywnych zawodowo jest u nas na tle krajów europejskich stosunkowo wysoki.

W KPO przyznano, że w Polsce niewystarczająco dostosowano instrumenty polityki rynku pracy do wspierania grup będących w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy (osoby młode, kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, osoby z niskimi kwalifikacjami, osoby pozostające rolnictwie z uwagi na brak alternatywnych form zatrudnienia, osoby starsze).

Natomiast poziom uczestnictwa dorosłych Polaków w kształceniu i innych formach zdobywania umiejętności i kwalifikacji w 2018 roku wyniósł 5,7 proc., podczas gdy średnia dla UE wynosi 11,1 proc. "Nadal wyzwaniem jest lepsze dopasowanie kształcenia zawodowego do potrzeb rynku pracy" - czytamy w KPO.

Grabiec: nasza strategia w sprawie KPO jest konsekwentna

System prawny i jakość rządzenia: "pole do usprawnień"

W diagnozie na temat klimatu inwestycyjnego i poziomu inwestycji prywatnych w Polsce autorzy dokumentu przytaczają zdanie przedsiębiorców, którzy uważają, że "warunki prowadzenia działalności gospodarczej nie są w dalszym ciągu optymalne". Jako powód wskazują m.in. niestabilność i częste zmiany prawa dotykające różne sektory.

W dokumencie czytamy, że Polska "ma pole do usprawnień", jeśli chodzi o jakość funkcjonowania systemu prawnego i jakość rządzenia. Jest tam np. takie zdanie: "Istotną kwestią w otoczeniu przedsiębiorstw jest również sprawność, niezawodność, rzetelność i niezawisłość systemu sądownictwa oraz niezależność i sprawność działania instytucji regulacyjnych zapewniających rzetelną konkurencję rynkową, jak również brak przewidywalności i przejrzystości procesu legislacyjnego".

Albo takie: "Zatem nadal jako duży problem postrzegana jest, pomimo istnienia podstaw prawnych, niedoskonałość systemu konsultacji społecznych ustaw i innych aktów prawnych (w tym także związanych z zagospodarowaniem przestrzennym)".

Autorzy KPO piszą też, że nadal problemem też jest zwiększanie dostępności do kapitału inwestycyjnego wśród mikro przedsiębiorstw oraz małych i średnich przedsiębiorstw w tych obszarach, które są najbardziej dotknięte skutkami lockdownu oraz w tych, które wiążą się z działalnością gospodarczą o dużym stopniu ryzyka i nieprzewidywalności i dotyczą sfer związanych z zielonymi technologiami czy cyfryzacją.

Gospodarka a klimat: wyzwaniem dekarbonizacja, smog

Polska gospodarka jest oparta na węglu, a udział tego paliwa w miksie elektroenergetycznym spada - czytamy w dokumencie. "W kontekście transformacji w kierunku gospodarki neutralnej dla klimatu kluczowym wyzwaniem jest dekarbonizacja gospodarki" - napisano.

Choć zdaniem autorów Polska w w ostatnich kilkudziesięciu latach odnotowała postęp w zmniejszeniu negatywnego wpływu sektora energii na środowisko, to oparcie gospodarki polskiej na węglu ma  konsekwencje w zanieczyszczeniu powietrza, a to przekłada się na problemy zdrowotne. Przytaczają dane Światowej Organizacji Zdrowia: że z jej raportu z 2018 roku wynika, że na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE aż 36 są to polskie miasta. "Z analiz wynika, że za ten stan rzeczy odpowiedzialny jest przede wszystkim sektor bytowo-komunalny, transport oraz w niewielkim zakresie przemysł (w dużej mierze dzięki coraz powszechniejszym inwestycjom prośrodowiskowym)" - napisano w dokumencie.

I choć w Polsce poprawia się jakość powietrza, wyzwaniem pozostaje smog. W transporcie publicznym dużą część stanowi stary tabor, a "udział nowego, ekologicznego jest zbyt mały". Liczba samochodów elektrycznych zarejestrowanych w Polsce jest bardzo niewielka - według dokumentu ok. 10 tys. na koniec 2020 roku.

Z drugiej strony, według autorów KPO Polska w ostatnich latach poczyniła "ogromne postępy zakresie oszczędności zużycia energii". Piszą, że "w ciągu ostatnich trzech dekad energochłonność krajowej gospodarki uległa redukcji o ok. 30 procent".

Umiejętności cyfrowe: Polska poniżej średniej unijnej

Pandemia COVID-19 wymusiła zmianę systemy pracy i edukacji na zdalną i hybrydową. W KPO przyznano, że "doświadczenia z kilku ostatnich miesięcy pokazały, że polskie społeczeństwo nie jest w pełni gotowe na sprostanie temu wyzwaniu". Przytoczono wyniki badań przeprowadzonych w 2020 roku: 56 proc. nauczycieli wskazało wówczas braki sprzętowe jako główny problem bądź problem w edukacji zdalnej. Problemem było też zaplecze technologiczne szkół oraz poziom kompetencji i umiejętności cyfrowych zarówno nauczycieli, jak i uczniów.

Autorzy dokumentu oceniają, że odsetek specjalistów w dziedzinie ICT (technologii informacyjno-telekomunikacyjnych) i absolwentów kierunków teleinformatycznych wynoszący 3 proc. siły roboczej jest poniżej średniej unijnej, która wynosi 3,9 proc. Zauważają, że w tym gronie zbyt mało jest kobiet.

Identyfikują też inne problemy: niski poziom cyfryzacji przedsiębiorstw, niewystarczająca cyberodporność systemów informacyjnych wykorzystywanych w podmiotach wchodzących w skład krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. "Pod względem dostępności usług administracji elektronicznej dla przedsiębiorstw wynik Polski to 75 punktów na 100, podczas gdy średnia dla UE wynosi 88" - czytamy.

Biejat o poparciu dla KPO: Lewica nikogo nie ograła, wzięliśmy sprawy w swoje ręce

Opieka zdrowotna: tu wyzwanie za wyzwaniem...

W KPO przyznano, że w Polsce oczekiwana długość życia w chwili urodzenia wciąż jest o trzy lata niższa od średniej UE; że liczba zgonów możliwych do uniknięcia dzięki interwencji medycznej w dalszym ciągu jest wyższa niż średnia unijna.

"Wyzwaniem nadal pozostaje ograniczony dostęp do specjalistycznych świadczeń zdrowotnych i wiążący się z tym długi czas oczekiwania na uzyskanie takiego świadczenia" - piszą autorzy raportu. Wśród głównych bolączek polskiej służby zdrowia wymieniają m.in. niedobory pracowników medycznych w placówkach publicznych, nieoptymalne wykorzystanie czasu pracy, brak lekarzy specjalistów, stan infrastruktury podmiotów leczniczych, braki nowoczesnego sprzętu diagnostycznego.

Jak czytamy w KPO, wyzwaniem jest też zwiększenie finansowania systemu opieki zdrowotnej. W 2018 roku Polska wydała na statystycznego obywatela trochę ponad 2 tys. dolarów, podczas gdy średnia w krajach OECD wyniosła około dwa razy więcej.

W dokumencie napisano o reformach w szpitalnym systemie opieki zdrowotnej, o wdrożeniu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), potocznie zwanego siecią szpitali. "Obejmowała 600 z ponad 900 działających w kraju szpitali i miała skrócić czas oczekiwania oraz zapewnić kompleksowe leczenie. Cel ten został tylko częściowo osiągnięty" - przyznano.

W KPO czytamy również, że wskaźnik liczby łóżek opieki długoterminowej w Polsce na tle państw OECD jest jednym z najniższych, a rozmieszczenie placówek z tymi łóżkami jest nierównomierne.

Ponadto wyzwaniem jest utrzymujące się uzależnienie od dostaw zagranicznych w sferach decydujących o zdrowiu i związany z tym brak możliwości skutecznej i szybkiej reakcji w przypadku sytuacji kryzysowych. "Doświadczenia pierwszych miesięcy pandemii COVID-19 pokazały, że Polska jest zależna od dostaw z Chin i Indii" - piszą autorzy dokumentu. "Tylko ok. 30 procent leków sprzedawanych w aptece pochodzi z produkcji polskiej. Dodatkowo, udział polskiego API w tych lekach jest marginalny" - przyznają.

Infrastruktura kolejowa: stary tabor, zły stan techniczny, ciągnące się remonty

Autorzy KPO otwarcie wymieniają, co wpływa negatywnie na konkurencyjność kolejowych przewozów towarowych i pasażerskich: niezadowalający stan techniczny infrastruktury kolejowej oraz taboru kolejowego, ograniczenia przepustowości i przedłużające się remonty linii kolejowych, które prowadzą do częstych zakłóceń ruchu i ograniczeń operacyjnych pod względem szybkości, długości składów i dopuszczalnego maksymalnego nacisku osi.

Średni wiek pasażerskiego taboru kolejowego wykorzystywanego przez krajowych przewoźników przekracza 30 lat, a nadal - pomimo stopniowej poprawy jakości linii kolejowych - ok. 25 proc. linii kolejowych klasyfikowana jest pod względem stanu technicznego w kategorii niższej niż dobra.

"Ze względu na brak kompleksowego planowania transportu intermodalnego efektywność inwestycji w tym sektorze jest ograniczona. Zdolność przeładunkowa i liczba terminali intermodalnych do przeładunku towarów jest ograniczona, a cyfryzacja usług intermodalnych nie postępuje w zadowalającym tempie" - piszą autorzy KPO. Jednocześnie informują o "systematycznych wzrostach" w segmencie intermodalnym: że w okresie 2010-2019 przewozy intermodalne wzrosły z 4,4 do 19,5 mln ton oraz z 1,9 do 7,1 mld tonokilometrów. Ale wciąż wykorzystanie tej formy transportu jest u nas niższe w porównaniu z innymi państwami UE.

"Pożądane zwiększenie transparentności oraz efektywności wydatków publicznych"

W KPO przyznano, że recesja związana z pandemią COVID-19 doprowadziła w Polsce do znaczącego pogorszenia wyniku sektora instytucji rządowych i samorządowych oraz wzrostu długu tego sektora. "W obliczu skutków pandemii COVID-19 tym bardziej pożądane staje się zwiększenie transparentności oraz efektywności wydatków publicznych poprzez ich ściślejsze powiązanie z uzyskiwanymi rezultatami, podniesienie jakości i dostępności danych budżetowych i finansowych oraz wzmocnienie budżetowego procesu decyzyjnego poprzez uwzględnienie w nim perspektywy wieloletniej".

Aby to osiągnąć, konieczne jest m.in. rozszerzenie zakresu stabilizującej reguły wydatkowej (SRW) na większą liczbę jednostek sektora instytucji rządowych i samorządowych przy jednoczesnym zachowaniu operacyjności tej reguły (uwzględnienie państwowych funduszy celowych).

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Adam Guz/KPRM

Pozostałe

Trzy lata więzienia za niestawienie się na wezwanie NIK? Wyjaśniamy

Na 19 stycznia do NIK została wezwana marszałek Sejmu Elżbieta Witek w związku z prowadzoną przez delegaturę w Szczecinie kontrolą dotyczącą programu Polskie Szwalnie. Wezwany ma być także Michał Dworczyk, a w innej sprawie może nawet Jarosław Kaczyński. Co grozi za niestawienie się na przesłuchanie do NIK?

Nielimitowane dodatki nie tylko w kancelarii premiera. Kogo dotyczy drugie rozporządzenie?

Decyzją Mateusza Morawieckiego nie tylko pracownicy kancelarii premiera mają od stycznia nielimitowane dodatki do pensji - z końcem grudnia premier podpisał bowiem dwa rozporządzenia. To drugie pozwala na wypłatę dodatków kierownikom państwowych jednostek budżetowych. Zdaniem prawników chodzi o kadrę kierowniczą np. części agend rządowych.

Czy ABW, CBA albo SWW są "mocno wspierane" w obliczu nowych wyzwań? Sprawdzamy budżety służb

Obniżenie budżetu Agencji Wywiadu w 2022 roku wywołało w sieci dyskusję, czy aby "w obecnej sytuacji geopolitycznej" takie służby jak Agencja Wywiadu, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Służba Wywiadu Wojskowego nie powinny "być mocno wspierane". Sprawdziliśmy, jak wyglądały wydatki budżetowe na służby w ostatnich latach - generalnie wielkich cięć nie widać.