Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans nie twierdzi, że "ataki terrorystyczne przeprowadzane przez osoby wyznające Islam są odpowiedzią na dyskryminację, której ta grupa doświadcza w UE", jak sugerowały niektóre polskie media, a na co w portalach społecznościowych powoływali się m.in. politycy. 31 sierpnia z okazji muzułmańskiego Nowego Roku, Timmermans zwrócił się do wszystkich społeczności zamieszkujących Europę o wzajemny szacunek i zrozumienie bez względu na podziały i różnice.

O rzekomej wypowiedzi wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej zrobiło się głośno w mediach społecznościowych za sprawą publikacji portalu tygodnika "Do Rzeczy", powołującego się na "Nasz Dziennik" z 12 września. Obydwa tytuły przywołały słowa Fransa Timmermansa, które według autorów miały paść 31 sierpnia.

Ataki terrorystyczne przeprowadzane przez osoby wyznające Islam są odpowiedzią na dyskryminację, której ta grupa doświadcza w UE

Frans Timmermans za m.in. "Nasz Dziennik"

Takich czy podobnych słów nie ma jednak i nie było w tekście opublikowanym na stronie Komisji Europejskiej 31 sierpnia.

Źródło: "Nasz Dziennik"

Powołując się na "Nasz Dziennik", artykuł z fałszywym cytatem opublikowały także m.in. portale Niezależna, TelewizjaRepublika, Fronda i Wprost oraz wielu użytkowników mediów społecznościowych.

13 września teksty na stronach internetowych DoRzeczy i na portalu "Naszego Dziennika" zostały zmienione - usunięto z nich nieprawdziwą wypowiedź. Swoje artykuły zmieniła także większość portali, które wcześniej powoływały się na "Nasz Dziennik". W momencie publikacji tego tekstu, fałszywe słowa przypisywane Timmermansowi nadal są m.in. w portalu TV Republika.

Fragment artykułu na stronie Telewizji Republika
Fragment artykułu na stronie Telewizji Republika Foto: telewizjarepublika

Liczne ślady zmanipulowanego przesłania Timmermansa widoczne są nadal także w mediach społecznościowych, gdzie internauci w większości z oburzeniem komentowali jego oświadczenie. Niektóre z wpisów zdobyły bardzo dużą popularność. Jeden z nich zamieścił w piątek rano europoseł Patryk Jaki, ale później go usunął.

Na Twitterze nadal można znaleźć głosy oburzenia na rzekomą wypowiedź Timmermansa
Na Twitterze nadal można znaleźć głosy oburzenia na rzekomą wypowiedź Timmermansa

Co rzekomo powiedział Frans Timmermans?

Artykuł "Islam ponad prawem" został opublikowany drukiem w "Naszym Dzienniku" oraz na jego portalu  12 września 2019 roku. Jak pisze gazeta, przesłanie Fransa Timmermansa do muzułmanów "z okazji Islamskiego Nowego Roku potwierdza zaangażowanie Komisji Europejskiej w zwalczanie nietolerancji, nienawiści i dyskryminacji wobec muzułmanów na Starym Kontynencie. Wyraża też wdzięczność wobec wyznawców Allaha za wkład w ukształtowanie Europy".

Jak pisze dziennik dalej, "Co więcej, [Timmemrans - red.] ubolewa, że w Europie są jakoby grupy, które podsycają nienawiść do muzułmanów. – Jesteśmy teraz świadkami ohydnych ataków na muzułmanów w Europie i na całym świecie – podkreśla Timmermans".

Do tego momentu podsumowanie "Naszego Dziennika" jest bliskie treści przesłania Timmermansa, które w języku angielskim dostępne jest na stronie internetowej Komisji Europejskiej. Za to dalsza część artykułu dziennika nie znajdowała potwierdzenia w oryginalnej wypowiedzi polityka.

[Timmermans - red.] "Wyjaśnia, że ataki terrorystyczne przeprowadzane przez osoby wyznające islam są odpowiedzią na dyskryminację, której ta grupa doświadcza w UE" - można było przeczytać w "Naszym Dzienniku". Takiego stwierdzenia ani sugestii na ten temat nie znajdziemy w wypowiedzi wiceprzewodniczącego KE.

Co naprawdę powiedział Frans Timmermans?

W przesłaniu wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z 31 sierpnia z okazji obchodzonego tego dnia muzułmańskiego Nowego Roku (1441), do którego odnosi się tekst "Naszego Dziennika", można przeczytać m.in. o tym, jakim problemem stają się w ostatnim czasie ataki na społeczności muzułmańskie, "zbiorowo obwiniane za terroryzm uprawiany przez nielicznych". Przywołał w tym kontekście zamach na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, do którego doszło 15 marca.

Od 31 sierpnia do 13 września przesłanie wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej było dostępne w internecie jedynie w języku angielskim. W piątek Komisja Europejska Przedstawicielstwo w Polsce przekazała Konkret24 oficjalne tłumaczenie słów Timmermansa. Przytaczamy je w całości.

 

Wszystkim muzułmańskim społecznościom w całej Europie chciałbym życzyć pokoju, zdrowia i pomyślności z okazji Nowego Roku.

Pozwalam sobie również skorzystać z tej okazji, aby przekazać przesłanie dotyczące Unii Europejskiej, w której chcemy wspólnie żyć.

Europa od setek lat jest domem dla muzułmanów, którzy w znaczącym stopniu przyczynili się do rozwoju naszej kultury, architektury, szkolnictwa, sztuki, nauki i polityki. Europa jest zróżnicowanym kontynentem i takie też są wszystkie zamieszkujące ją społeczności. Jest to jeden z czynników, który wpłynął na to, jacy jesteśmy jako Europejczycy. Pomimo wyzwań, przed jakimi stawaliśmy, nauczyliśmy się wreszcie żyć razem; co więcej, nauczyliśmy się szanować przy tym wzajemne różnice i postrzegać je jako element wzbogacający nasz kontynent.

W czasach gdy coraz większe siły dążą do podziału naszych społeczności, ważniejsze niż kiedykolwiek jest to, byśmy w dalszym ciągu potrafili patrzeć oczami innych, byśmy słuchali siebie nawzajem i uwzględniali dzielące nas różnice, przestrzegając zarazem naszych wspólnych podstawowych wartości. Budowanie i wzmacnianie spójnego i pluralistycznego społeczeństwa jest naszym zbiorowym obowiązkiem.

I wiemy, że nie jest rzecz dana na zawsze. Mowa nienawiści i nietolerancja przenosi się z dyskursu internetowego na przypadki przemocy w życiu codziennym. Wszystkie te akty są inspirowane ideologią, która odrzuca naszą wizję społeczeństwa opartego na pokojowym pluralizmie, tolerancji i niedyskryminacji.

Niestety, w ostatnich latach nasze społeczności muzułmańskie coraz częściej stają się również obiektem mowy nienawiści i nietolerancji, są zbiorowo obwiniane za terroryzm uprawiany przez nielicznych. Jesteśmy świadkami haniebnych ataków na muzułmanów w Europie i na całym świecie, czego najtragiczniejszym przejawem był marcowy zamach w Christchurch, w Nowej Zelandii. Jeżeli nie stawimy czoła temu wyzwaniu, to istnieje zagrożenie, że dopuścimy do dalszej polaryzacji i samowykluczenia.

Osiągnęliśmy pewne postępy w walce z mową nienawiści w Internecie dzięki kodeksowi postępowania wprowadzonemu w 2016 r. przez główne platformy mediów społecznościowych.

Komisja w dalszym ciągu udostępnia też specjalne fundusze na rzecz wspierania różnorodności i włączenia społecznego oraz zwalczania rasizmu i dyskryminacji.

Jeśli jakaś mniejszość jest zagrożona lub atakowana, to zagrożone są również fundamenty naszego europejskiego społeczeństwa. Musimy walczyć w obronie naszego europejskiego stylu życia w imieniu wszystkich różnorodnych społeczności, abyśmy mogli żyć razem, w harmonii i spokoju. Bo Europa ze swoimi kulturami, językami, podstawowymi wartościami i swobodami jest domem wszystkich Europejczyków, niezależnie od wyznania.

Życzę Państwu szczęśliwego i spokojnego Nowego Roku.

Przesłanie Pierwszego Wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa z okazji Islamskiego Nowego Roku, 31 sierpnia 2019

 

Poprosiliśmy autora tekstu w "Naszym Dziennikarz" o komentarz - wraz z otrzymaniem go tekst ten zostanie uzupełniony.

Komisja Europejska reaguje na nieprawdziwe doniesienia

Na już niedostępny wpis DoRzeczy na Twitterze, promujący tekst z fałszywym przywołaniem słów Fransa Timmermansa, odpowiedziało konto polskiego przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.

"Timmermans nic takiego nie powiedział. - Niestety, w ostatnich latach nasze społeczności muzułmańskie coraz częściej stają się również obiektem mowy nienawiści i nietolerancji, są zbiorowo obwiniane za terroryzm uprawiany przez nielicznych - tak brzmiała jego wypowiedź" - prostuje Komisja Europejska.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24, Komisja Europejska, Nasz Dziennik Zdjęcie główne: EPA/STEPHANIE LECOCQ

Pozostałe

Marszałek Sejmu nie ogłosiła w terminie nowego dnia wyborów? Tylko że nie ma terminu

Czy 24 maja minął czas dla marszałek Sejmu Elżbiety Witek na ogłoszenie nowego terminu wyborów? Nie, najpierw trzeba opublikować uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej o tym, że 10 maja wybory prezydenckie się nie odbyły. A nie jest publikowana, bo obóz rządzący czeka na wejście w życie ustawy, nad którą debatuje Senat. Prawnicy tłumaczą Konkret24 zawiłości prawnych rozgrywek wokół wyborów.

Protesty wyborcze spływają. Sąd Najwyższy jest zobligowany się nimi zająć

Mimo że wybory 10 maja się nie odbyły, rośnie liczba protestów wyborczych składanych do Sądu Najwyższego. Państwowa Komisja Wyborcza nie ustaliła wyniku głosowania, stwierdzając, że głosowanie się nie odbyło – zdaniem prawników Sąd Najwyższy nie ma więc podstaw prawnych ani do stwierdzenia zasadności protestów wyborczych, ani do orzeczenia o ważności wyborów.

Jak mogą być finansowane kampanie w nowych wyborach prezydenckich. Analiza

Czy według nowej ustawy o wyborach prezydenckich kandydat partii zastępujący poprzedniego może skorzystać ze środków zgromadzonych na jego kampanię? Czy darczyńcy, który wsparli kandydatów niezależnych, mogą im pomóc po raz kolejny? Czy dotychczasowe komitety wyborcze mogą wykorzystać 100 proc. limitu środków z poprzednich wyborów i kolejne 50 proc. teraz? Pytani przez Konkret24 prawnicy analizują przygotowywane przepisy.

Religia "przyczyną przemocy wobec kobiet"? O czym mówi konwencja stambulska

Duże emocje wywołał twitterowy wpis wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Stwierdził w nim m.in., że ratyfikowana przez Polskę konwencja stambulska "mówi o religii jako przyczynie przemocy wobec kobiet". Sprawdziliśmy, które przepisy ma na myśli wiceminister i czy je właściwie interpretuje.

Prawne bezpieczniki, które znoszą odpowiedzialność za działania w czasie epidemii. Analiza

Dwa podobne przepisy w tarczach antykryzysowych znoszące odpowiedzialność rządzących. Nowelizacja znosząca obowiązek przetargów publicznych. Przepis znoszący odpowiedzialność karną osób z Polskiego Funduszu Rozwoju. Takie artykuły wprowadzone do polskiego prawa wskazują, że urzędnicy państwowi - tłumacząc się zwalczaniem skutków epidemii - mogą nie ponieść konsekwencji za ewentualne przekroczenie uprawnień czy nadużycia finansowe popełnione w tym czasie.