Czy grozi nam "bezprezydencie" i paraliż kraju? Prawne scenariusze

Czy grozi nam "bezprezydencie", paraliż kraju i brak ustaw?Shutterstock

Szefowie resortu sprawiedliwości w publicznych wypowiedziach ostrzegają, że bez wyborów prezydenckich grozi nam paraliż państwa. Prawnicy na to, że żaden paraliż państwa nam nie grozi, jeśli organy władzy postąpią zgodnie z prawem. Przedstawiamy możliwe scenariusze.

Zapowiedziany na 10 maja termin wyborów się zbliża, ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku jest jeszcze procedowana przez Senat - w tej sytuacji ze strony ministerstwa sprawiedliwości płyną ostrzeżenia o możliwym chaosie prawnym, jeśli wybory miałyby się nie odbyć.

Jak sprawdził Konkret24 po konsultacji z prawnikami, nie ma w polskim prawie przepisu, który wprost odnosiłby się do sytuacji, gdy kadencja prezydenta upływa (stanie się tak 6 sierpnia), wybory następcy nie zostały przeprowadzone, a w kraju nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego. Ustawodawca tego nie przewidział. Co nie znaczy, że nie ma zgodnych z prawem - a szczególnie z konstytucją - możliwości rozwiązań. Nawet wtedy, gdy stan klęski żywiołowej nie zostanie wprowadzony (bo rząd Prawa i Sprawiedliwości wciąż nie widzi tej potrzeby), a wybory w ustawowym terminie się nie odbędą ani w lokalach wyborczych, ani korespondencyjnie.

Proszeni o opinię przez Konkret24 prawnicy wskazują kilka rozwiązań na to, by państwo działało w sposób niezakłócony. Zdaniem prof. Piotra Mikuliego, szefa Katedry Prawa Ustrojowego Porównawczego Uniwersytetu Jagiellońskiego, "ostrzeżenia ministra to próba odwrócenia uwagi od faktu, że to obecna władza doprowadziła do uchwalenia niekonstytucyjnych rozwiązań".

Minister Zbigniew Ziobro o wyborach prezydenckich
Minister Zbigniew Ziobro o wyborach prezydenckichtvn24

"Polska może być sparaliżowana"

W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" 19 kwietnia prezydent Andrzej Duda oświadczył: "Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna".

Na konferencji prasowej 22 kwietnia minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powtarzał te argumenty, mówiąc, że "nieprzeprowadzenie wyborów w terminie byłoby sprzeczne z konstytucją". "Trudno sobie wyobrazić państwo bez prezydenta (...). Bez prezydenta po prostu żadna ustawa nie wejdzie w życie" - zauważył Ziobro. Jak zaznaczył, "jest wielką nieodpowiedzialnością rysowanie wizji sprzecznych z konstytucją, które prowadziłyby do jakiegoś stanu zawieszenia, jeżeli chodzi o tak ważną, fundamentalną dla funkcjonowania państwa instytucję, jaką jest Prezydent RP".

Kilka dni później tezę ministra Ziobro powtórzył jego podwładny, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. W wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" z 27 kwietnia powiedział, że "Polska musi przeprowadzić wybory, ponieważ ich brak doprowadzi do wielkiego kryzysu konstytucyjnego. Polska po prostu może nie mieć prezydenta i może być sparaliżowana".

Scenariusz nr 1: stan klęski żywiołowej

- Straszenie "bezprezydenciem" ma charakter propagandowy - uważa prof. Piotr Mikuli z UJ.

Jego zdaniem - a także innych prawników, z którymi konsultował się Konkret24 - w obecnej sytuacji należałoby wprowadzić stan klęski żywiołowej. - To zadziwiające, że minister Ziobro mówi, że Polska znalazła się "w stanie zupełnie nadzwyczajnym wynikającym z pandemii, która zaskoczyła nie tylko nas, ale cały świat", a jednocześnie reprezentuje rząd, który ciągle podkreśla, że nie ma przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej – zauważa prof. Mikuli. - Powoływanie się na konstytucję przez tę formację polityczną jest wyjątkowo obrzydliwe, podczas gdy jej przedstawiciele ją wielokrotnie łamali – dodaje.

I przypomina przepis art. 228 ust. 7 konstytucji, który przewiduje, że w stanie nadzwyczajnym wyborów się nie przeprowadza, a kadencja organów państwowych pochodzących z wyboru przedłuża się.

Stan klęski żywiołowej wprowadza na 30 dni rząd, może go przedłużyć za zgodą Sejmu o kolejne 30 dni. W czasie 90 dni po zakończeniu stanu klęski nie można przeprowadzić wyborów prezydenta - ale wszystkie instytucje państwa działają: parlament uchwala ustawy, prezydent je podpisuje, działa rząd i sądownictwo.

Były przewodniczący PKW krytykuje wybory korespondencyjne
Były przewodniczący PKW krytykuje wybory korespondencyjnetvn24

- Brak czynienia użytku z kompetencji polegającej na wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej w takich okolicznościach, polegających również między innymi na tym, że nie ma możliwości normalnego funkcjonowania państwa poprzez zorganizowanie bezpiecznych wyborów, rodzi odpowiedzialność konstytucyjną organów władzy wykonawczej - podkreśla prof. Mikuli.

Scenariusz nr 2: art. 131 konstytucji

- Sytuacja, w której żadna osoba nie pełni funkcji głowy państwa, jest teoretycznie możliwa tylko w przypadku jednoczesnego nieprzeprowadzenia wyborów oraz niewprowadzenia żadnego ze stanów nadzwyczajnych – podkreśla dr Mateusz Radajewski z Katedry Prawa Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

Wtedy jednak - podpowiada prof. Mikuli - "gdyby z przyczyn faktycznych (choćby dlatego, że nie wejdzie w życie ustawa o wyborach korespondencyjnych, a jednocześnie na podstawie nowelizacji Kodeksu wyborczego uniemożliwiono realizację różnych czynności wyborczych, np. druku kart przez PKW) nie doszło do wyborów bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, możliwa byłaby dynamiczna wykładnia art. 131 ust. 2 pkt. 3 konstytucji, w myśl której marszałek Sejmu będzie tymczasowo wykonywać obowiązki Prezydenta RP".

Przepis ten brzmi:

Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie: 1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej, 2) zrzeczenia się urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, 3) stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze, 4) uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego, 5) złożenia Prezydenta Rzeczypospolitej z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu. art. 131 Konstytucji RP

Trzeba jednak przyznać, że prawnicy nie są zgodni co do tego, czy taką wykładnię można byłoby zastosować w opisywanej sytuacji - żadna z pięciu wymienionych w konstytucji możliwości nie przewiduje sytuacji, gdy kadencja prezydenta się skończyła, a nowego nie wybierano.

- Wtedy kultura polityczna wymagałaby na przykład, by urzędujący prezydent złożył rezygnację tuż przed końcem kadencji, tak aby umożliwić literalne zastosowanie wspomnianego przepisu, a dokładniej jego punktu drugiego - zaznacza prof. Mikuli.

Scenariusz nr 3: zmiana konstytucji

Inne wyjście widzi dr Mateusz Radajewski: zmiana konstytucji, która rozszerzyłaby katalog przypadków, w których marszałek Sejmu pełni funkcję głowy państwa. - Uchwalenie takiej zmiany mogłoby się dokonać nawet po 10 maja, byle tylko weszła ona w życie do 6 sierpnia, czyli przed zakończeniem kadencji prezydenta) - stwierdza dr Radajewski.

- Ze względu na konieczność dochowania przez parlament odpowiednich terminów dobrze byłoby jednak, żeby projekt nowelizacji trafił do Sejmu jak najszybciej. Zakładam - dodaje prawnik z SWPS - że jeżeli taka zmiana konstytucji po 10 maja okazałaby się niezbędna, zarówno obóz rządzący, jak i opozycja nie będą jej blokować. Przy odrobinie dobrej woli nie nie grozi nam więc żadne "bezprezydencie" - konkluduje dr Radajewski.

W Sejmie jest jednak na razie projekt zmiany konstytucji autorstwa posłów Porozumienia Jarosława Gowina, podpisany także przez polityków PiS, zakładający tylko przedłużenie o dwa lata kadencji obecnie urzędującego prezydenta. O dodatkowej sytuacji, w której marszałek Sejmu mógłby pełnić funkcję głowy państwa, nic w tym projekcie nie ma.

Z kolei Platforma Obywatelska (która nie chce zmieniać konstytucji, dopóki rządzi PiS) przedstawiła swoją propozycję (nie ma ona formy projektu ustawy) zakładającą m.in. przeprowadzenie wyborów 16 maja 2021 roku w formie głosowania tradycyjnego, ale także korespondencyjnego oraz przez internet.

W sprawie przeprowadzenia bezpiecznych wyborów prezydenckich toczą się polityczne rozmowy opozycji z Jarosławem Gowinem z Porozumienia, doszło też do jego spotkania z prezydentem.

Nie ma prezydenta – jest marszałek

W scenariuszach 2 i 3 funkcję głowy państwa przejmuje marszałek Sejmu. Ma on te same uprawnienia co prezydent, a które są opisane w rozdziale V konstytucji. Poza jednym: nie może postanowić o skróceniu kadencji parlamentu.

Może mianować dowódców wojskowych i powoływać na najważniejsze stanowiska państwowe, zwoływać Radę Gabinetowa i Radę Bezpieczeństwa Narodowego, ratyfikować umowy międzynarodowe i - co ważne w świetle wypowiedzi ministra Ziobry – podpisywać ustawy.

Tak było w 2010 roku po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ze sprawozdania "Działania marszałka Sejmu RP Bronisława Komorowskiego wykonującego obowiązki prezydenta RP 10 kwietnia-8 lipca 2010 r." wynika, że w tym czasie podjął decyzje o podpisaniu 64 ustaw, ratyfikowaniu trzech umów międzynarodowych, jednego protokołu, trzech konwencji oraz dwóch memorandów, a także postanowił o ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw kilkunastu ważnych międzynarodowych aktów prawnych.

Trzech polityków w roli głowy państwa, lipiec 2010
Trzech polityków w roli głowy państwa, lipiec 2010tvn24

Marszałek Komorowski zgłosił też dwa projekty ustaw: prawa zamówień publicznych oraz szczególnych zasad realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych.

Gdy Bronisław Komorowski został wybrany na prezydenta, 8 lipca złożył mandat poselski i przestał być marszałkiem Sejmu. Na kilka godzin wykonywanie obowiązków prezydenta przejął marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, po czym, gdy Sejm wybrał Grzegorza Schetynę na nowego marszałka, do 6 sierpnia on wykonywał prezydenckie obowiązki.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: PAP, dorzeczy.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24