Głosowanie korespondencyjne w innych krajach - sprawdzamy

Głosowanie korespondencyjne w Bawarii
Głosowanie korespondencyjne w Bawarii Sven Hoppe/PAP

Głosowanie korespondencyjne w wyborach krajowych istnieje w ok. 30 państwach - dla określonych grup obywateli albo dla wszystkich. Jednak zmiany procedur wyborczych wprowadzano stopniowo, z dużym wyprzedzeniem czasowym. Również w Polsce w poprzednich latach.

Gdy w 2014 roku polski parlament wprowadzał możliwość głosowania korespondencyjnego dla wszystkich, którzy zgłoszą urzędnikom wyborczym taką chęć, zmiany Kodeksu wyborczego uchwalono 303 dni przed wyborami (prezydenckimi w 2015 roku).

Po nowelizacji Kodeksu wyborczego w 2018 roku utrzymano możliwość głosowania korespondencyjnego tylko dla wybranej kategorii osób niepełnosprawnych. Wtedy parlament zdecydował o tym w styczniu 2018 roku - dziewięć miesięcy (283 dni) przed wyborami samorządowymi i 500 dni przed wyborami europejskimi.

Gdy 31 marca tego roku Sejm uchwalił, że głosowanie korespondencyjne będzie możliwe także dla osób w kwarantannie i tych, którzy ukończyli 60 lat - zrobił to zaledwie 40 dni przed wyborami i to podczas trwania kampanii wyborczej. To łamie zasadę, wprowadzoną orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, o zakazie dokonywania zmian w prawie wyborczym na pół roku przed wyborami.

Ryszard Terlecki (PiS) o głosowaniu korespondencyjnym
Ryszard Terlecki (PiS) o głosowaniu korespondencyjnymtvn24

31 marca PiS złożyło projekt ustawy dotyczącej "zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r." - będący faktyczną zmianą Kodeksu wyborczego. Według projektu wszyscy obywatele mieliby głosować korespondencyjnie. Sprawdziliśmy więc, w jakich państwach i na jakich zasadach możliwe jest głosowanie w ten sposób w wyborach krajowych.

Borys Budka (KO) o głosowaniu korespondencyjnym
Borys Budka (KO) o głosowaniu korespondencyjnymtvn24

Procedura głosowania korespondencyjnego, oprócz Polski, istnieje w prawach wyborczych: Australii, Bangladeszu, Bośni, Estonii, Filipin, Finlandii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii, Islandii, Japonii, Kanady, Korei Południowej, Kanady, Lesotho, Litwy, Łotwy, Niemiec, Nowej Zelandii, Pakistanu, Portugalii, RFN, Słowenii, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii.

Podobieństwa i różnice

Procedury w poszczególnych państwach nieznacznie się różnią. Co do zasady, głosowanie korespondencyjne jest jedną z form uzupełniających głosowanie w lokalu wyborczym. Polega na tym, że wyborcy, którzy chcą głosować korespondencyjnie, otrzymują pocztą z właściwej komisji wyborczej przesyłkę z materiałami wyborczymi. Wyborca wypełnia kartę do głosowania, po czym wysyła pocztą na adres właściwej komisji wyborczej w określonym przez przepisy wyborcze danego kraju terminie. Po sprawdzeniu przez komisję wyborczą takiej przesyłki głos jest dodawany do urny.

Jak zauważa Jarosław Zbieranek, autor opracowania dla Bura Analiz Sejmowych, "dość znaczące natomiast różnice dotyczą kręgu wyborców, do których ta metoda jest adresowana". W Belgii, Holandii i Włoszech możliwość korespondencyjnego głosowania mają obywatele, którzy w czasie wyborów przebywają poza granicami państwa.

Wybory tylko korespondencyjne? Opozycja krytykuje pomysł PiS
Wybory tylko korespondencyjne? Opozycja krytykuje pomysł PiSFakty po południu

Na Litwie w ten sposób głosują osoby, które ze względów zdrowotnych lub wykonywania służby wojskowej czy cywilnej oraz przebywający w aresztach i zakładach karnych. W Luksemburgu z tej możliwości głosowania korzystać mogą wyborcy w wieku powyżej 75 lat, obywatele przebywający za granicą oraz ci, którzy z osobistych lub zawodowo uzasadnionych powodów nie są w stanie pojawić się w wyznaczonym lokalu - podaje Jarosław Zbieranek w opracowaniu "Alternatywne procedury głosowania w Polsce na tle państw Unii Europejskiej".

Hiszpańskie prawo wyborcze przewiduje możliwość głosowania korespondencyjnego zarówno dla wyborców zamieszkałych na terenie kraju, jak i stale bądź czasowo przebywających za granicą. Osoba, która składała wniosek o możliwość skorzystania z tej procedury, nie może zmienić zdania i zagłosować osobiście. Wyborca przebywający w Hiszpanii, który chce oddać swój głos korespondencyjnie, może to zrobić bez podawania uzasadnienia.

Z wyprzedzeniem czasowym

Zmiany w przepisach wprowadzające tzw. alternatywne sposoby głosowania (korespondencyjne, przez pełnomocnika, elektroniczne) parlamenty przeprowadzały z reguły z dużym wyprzedzeniem czasowym przed nadchodzącymi wyborami.

W Europie najdłuższy staż, jeśli chodzi o procedurę głosowania korespondencyjnego, ma Wielka Brytania. W lutym 1918 roku wprowadzono taką możliwość dla żołnierzy służących w jednostkach poza Zjednoczonym Królestwem - w wyborach, które odbyły się 14 grudnia 1918 roku. Na początku marca 2000 roku uchwalono przepisy dopuszczające głosowanie korespondencyjne "na żądanie" (mogą z tego korzystać wszyscy obywatele) - a wybory parlamentarne odbyły się 7 czerwca 2001 roku.

"Rozwiązanie jest tylko jedno, inny termin wyborów". Samorządowcy nie chcą ryzykować
"Rozwiązanie jest tylko jedno, inny termin wyborów". Samorządowcy nie chcą ryzykowaćFakty po Poludniu

W Niemczech z kolei ten rodzaj głosowania wprowadzono do prawa wyborczego w 1956 roku. Pierwszy raz w ten sposób osoby - tylko te, które np. ze względu na stan zdrowia, nie mogły się udać do lokalu wyborczego - mogły głosować w wyborach parlamentarnych we wrześniu 1957 roku. W 2008 roku wprowadzono możliwość korzystania z głosowania korespondencyjnego dla wszystkich chętnych - bez konieczności podawania powodów.

Przepisy wyborcze zmieniono rok przed wyborami do Bundestagu, które odbyły się we wrześniu 2009 roku. Korespondencyjnie zagłosowało wtedy ok. 4,9 mln osób - 18,4 proc. wszystkich głosujących. W wyborach w 2019 roku było to 10,7 mln osób - 28,4 proc. wszystkich głosujących.

Te długoletnie doświadczenia w Niemczech pozwoliły na to, by lokalne wybory w Bawarii 29 marca tego roku odbyły się w całości drogą korespondencyjną. Decyzję o takim przebiegu głosowania władze landu podjęły dwa tygodnie przed wyborami.

Na Słowacji prawo do głosowania korespondencyjnego przyjęto w maju 2004 roku, a po raz pierwszy zastosowano je w wyborach parlamentarnych w 2006 roku. Głosowanie przysługuje tylko tym wyborcom, którzy mają miejsce stałego pobytu na Słowacji, ale w dniu wyborów przebywają poza krajem, oraz obywatelom Słowacji nie mającym miejsca stałego pobytu w tym kraju. Chęć głosowania trzeba zgłosić 50 dni przed wyborami, by 35 dni przed otrzymać wyborczy pakiet.

W Szwajcarii system głosowania korespondencyjnego wprowadzano stopniowo. Dojście do głosowania korespondencyjnego w całym kraju, bez żadnych ograniczeń, zajęło Szwajcarom prawie 30 lat. Pierwszy był kanton genewski – w 1950 roku. Na szczeblu federalnym uczyniono to w 1965 roku. W Szwajcarii udział w głosowaniu korespondencyjnym mogły wziąć osoby chore, przebywające w szpitalach i pracujące za granicą.

Od 15 grudnia 1994 roku głosowane w tej formie jest już dostępne dla wszystkich chętnych, nie wymaga wysyłania specjalnych wniosków. Tę zmianę wprowadzono trzy miesiące przed pierwszym z dziewięciu referendów, które odbyły się w 1996 roku w Szwajcarii.

Polacy wolą przy urnie

W Konfederacji Szwajcarskiej odsetek wyborców głosujących korespondencyjnie zwiększa się z wyborów na wybory i wynosi obecnie ponad 80 proc. W Polsce, jak dowodzą badania CBOS z 2019 roku, wyborcy wolą tradycyjne metody głosowania. 73 proc. badanych najchętniej wybrałoby możliwość oddania głosu w lokalu wyborczym.

Odsetek ten rośnie wraz z wiekiem: 88 proc. wyborców w wieku powyżej 65. roku życia woli głosowanie w lokalu wyborczym.

Opinie o formach głosowania (CBOS, 2019 rok)

Głosowanie korespondencyjne wprowadzono w Polsce Kodeksem wyborczym z 2011 roku - najpierw tylko dla przebywających za granicą, a od nowelizacji kodeksu 27 maja 2011 roku także dla osób niepełnosprawnych. Zasadnicza zmiana nastąpiła trzy lata później. 11 lipca 2014 roku uchwalono nowelizację kodeksu polegającą na możliwości głosowania korespondencyjnego dla wszystkich, którzy zgłoszą taką potrzebę, we wszystkich wyborach poza wyborami samorządowymi i wyborami prezydentów miast, burmistrzów i wójtów.

Prezes PiS: trzeba zmienić kodeks wyborczy, dokonać przeglądu konstytucji
Prezes PiS: trzeba zmienić kodeks wyborczy, dokonać przeglądu konstytucjitvn24

10 miesięcy później odbyły się wybory prezydenckie. Drogą korespondencyjną zagłosowało w pierwszej turze 35 053 wyborców, a w drugiej – 40 720. W wyborach do Sejmu 25 października 2015 roku takich głosów do urn wrzucono 37 806.

Jak pisaliśmy w Konkret24, po przejęciu władzy PiS chciało zrezygnować całkowicie z głosowania korespondencyjnego. Po protestach w nowelizacji Kodeksu wyborczego utrzymano jednak głosowanie korespondencyjne dla osób o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. W wyborach w październiku 2019 roku oddano tak 1924 głosy.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Sven Hoppe/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Sven Hoppe/PAP

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+