"5 dni! Tyle zajęło rynkowi wprowadzenie energetyka dla osób poniżej 18 roku życia, który omija zakaz sprzedaży. Politycy ustalili maksymalny poziom kofeiny w energetyku na 15 mg/ 100 ml. No to mamy 14 mg :) Brawo!" - napisał 5 stycznia 2024 roku w serwisie X poseł Konfederacji, Bronisław Foltyn (oryginalna pisownia wpisów z mediów społecznościowych).
Do wpisu załączył grafikę - widać na niej dwie puszki napoju tej samej marki o dwóch różnych smakach. Na obu puszkach u góry umieszczono informację w języku angielskim o tym, że 100 ml napoju zawiera 14 mg kofeiny.
Do publikacji tego artykułu wpis posła Konfederacji wyświetlono ponad milion razy. Polubiło go ponad 2,6 tys. użytkowników, a udostępniło ponad 200.
W kolejnych postach w wątku poseł Konfederacji zwrócił uwagę na to, że w składzie napojów energetycznych są nie tylko tauryna i kofeina: "Typowy energetyk przed regulacją: woda, sacharoza, glukoza, kwas (kwas cytrynowy), dwutlenek węgla, regulator kwasowości czyli węglany sodu i węglan magnezu, witamina B6, niacyna, kwas pantotenowy, witamina B12, aromaty, barwniki, karmel, ryboflawina + tauryna (35 mg), kofeina (30 mg). Typowy energetyk po regulacji: woda, sacharoza, glukoza, kwas (kwas cytrynowy), dwutlenek węgla, regulator kwasowości czyli węglany sodu i węglan magnezu, witamina B6, niacyna, kwas pantotenowy, witamina B12, aromaty, barwniki, karmel, ryboflawina + tauryna (15 mg), kofeina (15 mg)" - pisał.
Następnie stwierdził: "Po wprowadzeniu 'lightów', fanom regulacji składów napojów pozostają więc tylko dwa wyjścia: - albo nowelizacja ustawy, - albo uznanie, że lighty, to samo zdrowie".
W kolejnym wpisie zamieścił wyniki głosowania nad ustawą zakazującą sprzedaży energetykom osobom niepełnoletnim. Wynika z nich, że za przyjęciem zakazu głosowało 278 posłów, przeciw było 12 - w tym siedmiu posłów Konfederacji (pozostałych dwóch nie głosowało) - a wstrzymało się 162. Jak sprawdziliśmy, głosowanie to odbyło się w 13 lipca 2023 roku.
"Fajne są takie ustawy by firmy zarabiały większe pieniądze" kontra "właśnie o to chodziło w tej regulacji"
Wpis komentowało wielu internautów. "Fajne są takie ustawy by firmy zarabiały większe pieniądze"; "No i mamy sukces polskich polityków. Dzieci zamiast jednego wypiją 5. Ilość kofeiny ta sama za to cukru ×5. No nic najwyżej podniosą podatek cukrowy w ramach walki z otyłością" - pisali niektórzy.
Inni mieli pozytywne zdanie o efektach nowego zakazu: "Właśnie o to chodziło w tej regulacji, brawo"; "Poprzednie napoje miały po 40-50 mg, więc jeśli nowe mają mieć 14 i mniej to bardzo duża różnica"; "Obejść? Przecież ten napój jest zgodny z ustawą. W czym problem?"; "Czyli trzeba wydać dwa razy więcej na tą samą ilość kofeiny. Podpowiem: zmniejszy to spożycie energetyków wśród młodzieży. Nie ma za co".
Część podnosiła, że o zakazie było wiadomo wcześniej: "jakie 5 dni jak było o tym wiadomo od dawna XD"; "1. Nie, rynek nie dostosował się w 5 dni, bo zmiany były zapowiedziane wcześniej, jak i prace nad produktem. 2. Nie omija zakazu, tylko się dostosowuje. 14mg, to zdecydowanie mniejsza porcja niż 40mg przy niektórych nielegalnych już dla młodych osób energolach. Tu nie chodzi o samą w sobie kofeinę, a jej ogromną ilość". Niektórzy deklarowali, że widzieli te produkty wcześniej, przed 1 stycznia 2024 roku: "Nawet nie pięć dni. Widziałem je jeszcze w starym roku"; "Nie 5 dni, te konkretne energetyki z obrazka zauważyłem już 21 grudnia w gdyńskiej żabce".
O zakazie wiadomo od miesięcy
Twierdzenie, że rynek dostosował się do zakazu sprzedaży napojów energetycznych w pięć dni, wprowadza w błąd. Zakaz wprowadziła bowiem ustawa z dnia 17 sierpnia 2023 roku o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw. Została podpisana przez prezydenta 21 sierpnia, a ogłoszona w Dzienniku Ustaw tydzień później. W ustawie zaznaczono, że przepisy dot. napojów energetycznych wchodzą w życie 1 stycznia 2024 roku. Tak więc producenci mieli ponad cztery miesiące na dostosowanie się do nowego prawa.
Od początku roku obowiązuje więc zakaz sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży do 18. roku życia. Zgodnie z nowymi przepisami napój energetyczny to taki napój, w którego "składzie znajduje się kofeina w proporcji przewyższającej 150 mg/l (czyli 15 mg na 100 ml - red.) lub tauryna, z wyłączeniem substancji występujących w nim naturalnie". Tak więc napój pokazany przez posła Konfederacji, zgodnie z obowiązującym prawem, nie jest uznawany za napój energetyczny.
Co więcej, nowe prawo zobowiązuje producentów i importerów napoju z dodatkiem kofeiny lub tauryny do oznaczenia opakowania widoczną, czytelną i umieszczoną w sposób trwały informacją o treści "napój energetyzujący" lub "napój energetyczny". Od teraz sprzedawca w sklepie będzie mógł także zażądać okazania dokumentu potwierdzającego wiek kupującego napój energetyczny. Za jego sprzedaż osobie niepełnoletniej grozi kara do dwóch tysięcy złotych, a za produkowanie lub sprowadzanie nieodpowiednio oznaczonych napojów grozi grzywna w wysokości do 200 tysięcy złotych i kara ograniczenia wolności.
Przypomnijmy, że projekt ustawy zakazującej sprzedaży energetyków osobom niepełnoletnim złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości 9 lutego 2023 roku. Już na tym etapie projekt zakładał, że napój energetyczny to taki, który ma w składzie kofeinę w proporcji przewyższającej 150 mg/l lub taurynę z wyłączeniem substancji występujących w nim naturalnie. W projekcie znalazł się też postulat, aby nowe przepisy dotyczące napojów energetycznych zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2024 roku. Oba zapisy trafiły do przyjętej ustawy.
Kofeiny dwukrotnie mniej niż w najczęściej jest energetyku, tauryny co najmniej 14-krotnie mniej
Przypomnijmy, że styczniu 2023 roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie (a w kolejnych miesiącach kolejne stacje wojewódzkie i powiatowe) podawała, że "w Polsce zawartość kofeiny w napojach energetyzujących wynosi najczęściej 80 mg/250 ml, tauryny – w granicach 500–1000 mg/250 ml". Po przeliczeniu to 32 mg kofeiny na 100 ml oraz 200-400 mg tauryny na 100 ml.
Porównajmy: zakładając, że jedna puszka napoju ma 250 ml, to dwie puszki napoju z zawartością 14 mg kofeiny na 100 ml (35 mg/250 ml, czyli razem 70 mg), które legalnie może kupić każdy bez względu na wiek, zawierają mniejszą dawkę kofeiny, niż ma najczęściej jedna puszka napoju energetycznego dostępnego od 1 stycznia 2024 tylko dla pełnoletnich (80 mg/250 ml).
Za to napój z tauryną, aby mógł być dostępny dla każdego bez względu na wiek, zgodnie z prawem musi mieć 14-krotnie mniej tauryny na 100 ml (14 mg na 100 ml), niż najczęściej ma napój energetyczny (200 mg/100 ml) według WSSE.
We wtorek 9 stycznia 2024 roku zapytaliśmy KPRM o to, czy rząd planuje nowelizację przepisów, w tym ich zaostrzenie pod względem proporcji kofeiny lub tauryny w napoju uważanym za napój energetyczny (obecnie 150 mg/ml). Kolejnego dnia odpowiedziało nam Ministerstwo Zdrowia, któremu KRPRM przekazała pytania.
Resort przypomniał, że poziom 150 mg/litr jest określony w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 25 października 2011 r. nr 1169/2011. "Każdy wprowadzony próg zawartości danej substancji, która może być niekorzystna dla organizmu, zachęca producentów do reformulacji składu produktu – obserwujemy to po wprowadzeniu tzw. opłaty cukrowej. Nowe przepisy obowiązują od 1 stycznia 2024 r. Jest za wcześnie, aby ocenić efekty wprowadzonych zmian" - ocenił resort.
Zapytaliśmy również sieć sklepów Żabka, która wprowadziła napój zaprezentowany przez posła Foltyna, o to kiedy rozpoczęła prace dostosowawcze w związku z wejściem w życie opisanych zmian w prawie oraz kiedy wprowadziła do sprzedaży nowe produkty, z mniejszą zawartością kofeiny i tauryny.
"Produkty o mniejszej zawartości kofeiny są dostępne w ofercie większości sieci handlowych oraz w niezrzeszonych punktach sprzedaży, więc możliwość ich spożycia nie pojawiła się wraz z nowymi napojami dostępnymi na rynku i nie jest prawdą, że ich sprzedaż jest sposobem na omijanie zakazu" - przekazało nam biuro prasowe Żabki.
Podkreślono, że "zgodnie z obowiązującymi zapisami prawa, napoje zawierające ponad 150 mg/l kofeiny lub taurynę są sprzedawane w sklepach Żabka wyłącznie osobom pełnoletnim". Dodano również, że "napoje, których zawartość kofeiny wynosi poniżej 150mg/l nie są napojami energetycznymi w rozumieniu Ustawy o zdrowiu publicznym, nie mogą być nazywane napojami energetycznymi i nie ma żadnej podstawy prawnej do odmowy ich sprzedaży".