"Tajna narada opozycji z sędziami". Fogiel powtarza fałszywą narrację

Źródło:
Konkret24
Poseł Fogiel o "tajnym" spotkaniu sędziów z opozycją
Poseł Fogiel o "tajnym" spotkaniu sędziów z opozycją TVN24
wideo 2/4
Poseł Fogiel o "tajnym" spotkaniu sędziów z opozycją TVN24

Według Radosława Fogla to Platforma Obywatelska za swoich rządów ingerowała w prace Trybunału Konstytucyjnego, a nie PiS obecnie. Jako przykład ingerencji poseł PiS podał nagranie Andrzeja Rzeplińskiego, pokazujące, jak wychodzi z "tajnego spotkania" z politykami PO z "ich siedziby". Tylko że spotkanie nie było tajne, nie odbyło się w siedzibie PO, a Rzepliński nie był już wtedy prezesem trybunału. 

O spotkaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego z politykami Platformy Obywatelskiej poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel mówił 25 maja w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24. Część rozmowy dotyczyła paraliżu w pracy TK, do którego doszło z powodu sporu o to, czy Julia Przyłębska jest wciąż prezesem. Rozwiązaniu pata ma pomóc procedowany projekt nowelizacji ustawy o TK zmniejszający z 11 do 9 liczbę pełnego składu trybunału. W pewnym momencie rozmowa zeszła na porównanie obecnej sytuacji w TK z okresem, gdy PiS zdobył władzę w 2015 roku. Wtedy prezesem TK był Andrzej Rzepliński.

Konrad Piasecki zapytał: - Niech pan sobie przypomni rok 2015 i rok 2016, co mówiliście o ówczesnym prezesie trybunału Andrzeju Rzeplińskim. I wtedy mieliście pełną - jak pan powiedział - pełną czelność, żeby ingerować w pracę trybunału. Więc pytam, dlaczego nie zaapelujecie do Przyłębskiej, o której prezes pańskiej partii mówi, że jest jego odkryciem towarzyskim i że jada z nią kolacje – to przy kolacji prezes nie może powiedzieć: Julko, ustąp! Mamy straszny problem z Wami. Radosław Fogiel odpowiedział: - Jak myśmy mieli niby ingerować w pracę trybunału? Gdy prowadzący zauważył, że pytanie było o Julię Przyłębską, Fogiel odparł: - Pan wymienił profesora Rzeplińskiego. Oczywiście, profesor Rzepliński, tak, został nagrany, jak wychodził w towarzystwie polityków Platformy Obywatelskiej z ich siedziby. No to jeżeli ktoś ingerował, to Platforma Obywatelska ingerowała, a nie Prawo i Sprawiedliwość. Panie redaktorze, to o podstawowe fakty. Na to Piasecki: - Rozumiem, że Rzepliński wychodzący z Platformy pana boli, a Przyłębska jadająca kolację z prezesem Kaczyńskim uważa pan, jest modelowym prezesem trybunału? Fogiel: - Uważam, że jest to też różnica klasy politycznej i jeżeli potajemnie sędzia Rzepliński spotykał się z politykami Platformy Obywatelskiej, żeby ustalać … Piasecki: - No nie potajemnie, skoro został nagrany, jak wychodzi z Platformy. Wtedy Fogiel stwierdził: - Przypadkiem został nagrany, nikt się z tym nie afiszował. A w przypadku znajomości pana prezesa i pani prezes Przyłębskiej wielokrotnie ten temat był wałkowany, nawet ja kiedyś u pana na ten temat mówiłem.     

W tej rozmowie chodzi o wydarzenia z lipca 2017 roku - a samo nagranie, o którym mówił poseł Fogiel, zostało upublicznione kilka miesięcy później, na początku grudnia.

Przekaz PiS: "Tajne spotkanie w siedzibie PO"

6 grudnia 2017 roku w Sejmie toczyła się debata nad prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym oraz o Krajowej Radzie Sądownictwa. Tego samego dnia prawicowy portal niezalezna.pl opublikował tekst p.t. "UJAWNIAMY: Tak wyglądała tajna narada elity sędziowskiej z politykami PO w czasie batalii o sądy". W tekście czytamy, że portal "dotarł do niepublikowanego wcześniej filmu, który pokazuje kulisy spotkania zorganizowanego w lipcu w Sejmie przez totalną opozycję". I dalej: "Materiał tłumaczy jednomyślność polityków PO, Nowoczesnej i PSL z czołowymi 'apolitycznymi' figurami świata sędziowskiego". Na nagraniu, jak opisuje niezalezna.pl, widać, "jak z Biura Krajowego Platformy Obywatelskiej przy ulicy Wiejskiej, nieopodal gmachu Sejmu" wychodzi grupa osób - wśród nich m.in.  ówczesna pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, ówczesny rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek, były prezes TK Andrzej Rzepliński oraz posłowie PO (m.in. Borys Budka, Grzegorz Schetyna, Krzysztof Brejza).

 Przekaz o "tajnym spotkaniu" od razu podchwycili politycy PiS . Na profilu tej partii na Twitterze ukazał się filmik z komentarzem: "Znacie już to nagranie pokazujące, jak czołowi sędziowie wychodzą z tajnego spotkania w siedzibie PO? Podaj dalej i pokaż innym, jak naprawdę wygląda 'niezależność sędziów".

A poseł PiS Waldemar Buda już na samym wstępie obrad Sejmu zwrócił się do marszałka izby, by ten zażądał od szefa PO Grzegorza Schetyny wyjaśnień. "Czy to jest ten obraz niezależności sądu, o który państwo dzisiaj walczą i który chcą zachować? Żądam, szanowni państwo, ażeby Grzegorz Schetyna przedłożył protokół z tego spotkania i wyjaśnił, co na tym spotkaniu ustalono" – powiedział poseł Buda.

"Zaproszenie do Czytelnika"  

Zarówno uczestniczący w lipcowym spotkaniu sędziowie, jak i politycy PO wyjaśniali od razu, że nie było to "tajne spotkanie".

"To nie była żadna tajna narada, tylko spotkanie przed wysłuchaniem publicznym, które zorganizowała opozycja" - tłumaczył wówczas sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia", cytowany przez Wirtualną Polskę. Przypomniał, że marszałek Sejmu odrzucił wniosek opozycyjnych partii o zorganizowanie 17 lipca 2017 roku wysłuchania publicznego w sprawie ustaw reformujących sądownictwo. Przeciwko tym projektom w wielu miastach Polski odbywały się demonstracje. "Wówczas opozycja zorganizowała w Sejmie nieformalne wysłuchanie publiczne. Jedyną możliwością było wejście do Sejmu z posłami, bo cały kompleks był otoczony przez policję" - przypominał w grudniu 2017 roku sędzia Przymusiński

"#FakeNews. 17 lipca zorganizowaliśmy wysłuchanie publiczne z udziałem sędziów. Zaprosiliśmy gości do Czytelnika, bo do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy marsz. Kuchciński w ramach 'pakietu demokratycznego' wpuści uczestników do Sejmu" – prostowała informacje PiS na twitterowym koncie PO. Siedziba Rady Krajowej PO mieści się w tym samym budynku , co znane wydawnictwo "Czytelnik" i kawiarnia pod tą samą nazwą.

Wiceszef Platformy Borys Budka tłumaczył (cytat za PAP): "To jest film, który został nagrany przed wysłuchaniem publicznym, oficjalnym w Sejmie, na który klub Platformy zapraszał między innymi te osoby. Szukanie tutaj sensacji jest kolejną manipulacją". Jak stwierdził, spotkanie dotyczyło kwestii organizacyjnych przed konferencją. "Trzeba było usiąść, porozmawiać, jak ona ma wyglądać, podzielić czas wystąpień. Prosto z tego spotkania udaliśmy się do Sejmu" - wyjaśniał.

Tak więc nie jest prawdą to, co mówił Radosław Fogiel, że "potajemnie sędzia Rzepliński spotykał się z politykami Platformy Obywatelskiej" w siedzibie partii, żeby coś ustalać.

Spotkania prezes Przyłębskiej z politykami PiS

Gdy sprawa spotkania w "Czytelniku" stała się głośnia, dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Michalski opublikował 6 grudnia 2017 roku na Twitterze zdjęcie prezes Przyłębskiej i wiceprezesa TK Mariusza Muszyńskiego wychodzących z gabinetu marszałka Sejmu - czego miał być świadkiem. Wcześniej, w sierpniu 2017 roku, portal OKO.press pisał o wizytach w siedzibie TK ówczesnego ministra koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

O tym, że Julia Przyłębska należy do towarzyskiego kręgu Jarosława Kaczyńskiego, mówił sam prezes PiS, gdy 13 maja 2019 roku w telewizji rządowej powiedział o niej: "To jest takie moje odkrycie towarzyskie ostatnich lat"; mówił, że lubi u niej bywać. 23 maja 2019 roku "Gazeta Wyborcza" napisała, że w mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego odbywają się cyklicznie spotkania i biorą w nich udział prezes PiS oraz premier Mateusz Morawiecki.

Julia Przyłębska "odkryciem towarzyskim" Jarosława Kaczyńskiego
Julia Przyłębska "odkryciem towarzyskim" Jarosława Kaczyńskiego14.05 | - Moim wielkim odkryciem towarzyskim jest Julia Przyłębska - wyznał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS w wywiadzie nie szczędzi miłych słów prezes Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśla, że to relacja prywatna. Opozycja widzi w tym zupełnie coś innego - konflikt interesów i układ zamknięty.tvn24

To w sprawie tych spotkań poseł Fogiel podał jako "kontrdowód" przeciwko opozycji nagranie sprzed "Czytelnika" - chcąc pokazać, że nie ma różnicy między spotkaniami prezes Przyłębskiej a spotkaniem Andrzeja Rzeplińskiego z politykami opozycji. Tyle że 17 lipca 2017 roku, gdy owo słynne nagranie powstało, Andrzej Rzepliński nie był już prezesem Trybunału Konstytucyjnego i nie zajmował żadnego państwowego stanowiska.   

Autorka/Autor:Piotr Jaźwiński

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24