W sieci, na ulicach i na zapałkach. 25 mln zł na kampanię samorządową Koalicji Obywatelskiej

27.08 | Minął termin rejestracji komitetów wyborczych. Kampania samorządowa rusza pełną parątvn24

Komitet wyborczy Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska wydał na kampanię samorządową ponad 25 mln złotych. To prawie 10 mln mniej niż KW Prawo i Sprawiedliwość, ale o ponad 13 mln więcej niż KW PSL. Wśród wydatków znalazły się m.in. konwencje, promocja w sieci, spoty, analizy, a nawet usługi weterynaryjne. Konkret24 sprawdził dokumenty i faktury złożone przez KKW KO do Państwowej Komisji Wyborczej.

Jak pisaliśmy już w naszym tekście dotyczącym zbiorczych wydatków poszczególnych komitetów wyborczych w kampanii samorządowej 2018, Koalicyjny Komitet Wyborczy Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska pod względem ogólnej wydanej kwoty uplasował się na drugim miejscu po KW PiS. W bardziej szczegółowych zestawieniach istnieją jednak konkretne obszary, w których to właśnie wspólny komitet Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej wydał najwięcej.

Wydatki komitetów wyborczych w 2018 roku

Jednym z tych obszarów jest na przykład reklama w sieci. Na takie internetowe formy promocji KKW KO wydał o ponad pół miliona złotych więcej niż KW PiS - łącznie 2,5 mln złotych. Koalicja Obywatelska przodowała też w kwotach wydawanych na noclegi i podróże - te działania pochłonęły 68 tys. zł. Dodatkowo prawie 108 tys. złotych przeznaczonych na telefony i dostęp do internetu uczyniło KKW KO liderem także na tym polu.

Państwowa Komisja Wyborcza poza zbiorczymi zestawieniami kwot ze sprawozdań finansowych udostępnia także kilkadziesiąt segregatorów z wszystkimi fakturami, umowami cywilnoprawnymi i wyciągami bankowymi przedstawiającymi szczegółowe wydatki komitetów na kampanię samorządową. Przejrzeliśmy te dokumenty, żeby pokazać, na co konkretnie przeznaczał pieniądze komitet Koalicji Obywatelskiej.

Wyniki wyborów do sejmików
Wyniki wyborów do sejmikówtvn24

Milion na konwencje

Bardzo ważną część kampanii samorządowej KKW KO, nie tylko pod względem politycznym, ale także finansowym, stanowiły konwencje w różnych miastach Polski. Zdecydowanie najdroższą była pierwsza wspólna konwencja w warszawskim hotelu Sangate, która oficjalnie zainaugurowała kampanię przed jesiennymi wyborami. Łącznie na to wydarzenie KKW Koalicja Obywatelska wydała ponad 367 tys. złotych.

Na tę kwotę złożyły się cztery faktury, z których najwyższa, wystawiona na 233 700 zł, obejmowała "obsługę techniczną" wydarzenia. Poza tym 90 tys. zł wydano na realizację wideo, a 34 tys. na wynajęcie sprzętu. Konwencja rozpoczęła się przy dźwiękach utworu Marka Grechuty "Dni, których jeszcze nie znamy". Za prawa do jego wykorzystania zapłacono nieco ponad 17 tys. zł.

Drugą pod kątem wysokości wydatków konwencję także zorganizowano w stolicy. Równo dwa tygodnie przed pierwszą turą wyborów w tym samym hotelu przemawiali liderzy Koalicji Obywatelskiej, a także m.in. kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. Łącznie za obsługę techniczną i wideo tego wydarzenia zapłacono niecałe 120 tys. zł. Poza stolicą najdroższa okazała się konwencja w Chorzowie zorganizowana dwa dni przed wyborami. Za obsługę techniczną, scenę, wideo i nagłośnienie KKW Koalicja Obywatelska musiał wyłożyć 98 tys. zł.

Niewiele tańsza była organizacja warszawskiego wieczoru wyborczego, który odbył się 21 października w Centrum Prasowym Foksal. Za samo wynajęcie sali w tym budynku Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich otrzymało ponad 13,5 tys. zł. Dodając do tego obsługę techniczną i wideo, faktury różnych podmiotów za ten wieczór opiewają na kwotę 86 tys. zł.

Schetyna: chcę pogratulować tym prezydentom, burmistrzom, którym udało się wygrać w pierwszej turze
Schetyna: chcę pogratulować tym prezydentom, burmistrzom, którym udało się wygrać w pierwszej turzetvn24

Łącznie konwencje w Warszawie (trzykrotnie), Wrocławiu (dwukrotnie), Krakowie, Opolu, Bydgoszczy, Rzeszowie, Poznaniu i Chorzowie kosztowały KW Koalicja Obywatelska nieco ponad 970 tys. zł. Te wydarzenia wygenerowały jeszcze jeden dodatkowy wydatek. Za "teksty wystąpień na konwencjach" komitet zapłacił 6 150 zł.

Wartościowe serwisy społecznościowe

Dane wskazują, że Koalicja Obywatelska w ostatnich wyborach zdecydowanie postawiła na kampanię w sieci. Wystarczy powiedzieć, że na internetowe formy promocji wydano więcej środków niż na reklamę w mediach tradycyjnych. Na poszczególnych fakturach widać, jak ważne dla komitetu było kreowanie wizerunku swoich kandydatów w serwisach społecznościowych. Na "promocję w social media" lub działania w serwisach Facebook czy YouTube tylko ze środków kampanii centralnej przeznaczono co najmniej 454 tys. zł. Do tego należy doliczyć jeszcze wydatki komitetów regionalnych we wszystkich 16 województwach. Dla przykładu w regionie mazowieckim na promocję w serwisach społecznościowych wydano ponad 172 tys. zł.

W głównej mierze za działania komitetu w mediach społecznościowych odpowiadała firma Apostołowie Opinii. Nie tylko prowadziła ten typ kampanii promocyjnej, ale także organizowała szkolenia z działań w serwisach społecznościowych, a także nadzorowała prace w ramach profili Rafała Trzaskowskiego m.in. na Facebooku. Za same działania wokół serwisów społecznościowych, bez "usług doradztwa w zakresie prowadzenia kampanii wyborczej", ta firma dostała co najmniej 300 tys. zł. Cztery dni działań w mediach społecznościowych w okresie przedwyborczym między 15 a 19 października kosztowało 61,5 tys. zł. Do tego za "promowanie Rafała Trzaskowskiego w mediach społecznościowych" tylko w dwa ostatnie dni przed ciszą wyborczą (18/19 października) Apostołowie Opinii zarobili 12,3 tys. zł.

"Szantaż" za 11 tysięcy

W sprawozdaniach znajdują się także szczegółowe informacje dotyczące finansowania spotów wyborczych, których produkcja często pochłania dużą część kampanijnego budżetu. Realizacja spotów wymierzonych w polityków partii rządzącej, zatytułowanych "Szantaż", "Listy wstydu", "Ściema", a także dwa odcinki "Konwoju wstydu", pochłonęła łącznie ponad 43 tys. zł. Wykonanie samego spotu "Szantaż" kosztowało komitet ponad 11 tys. zł.

Dla porównania, najdroższy spot stworzony dla komitetu wyborczego PiS - kontrowersyjny spot o uchodźcach - kosztował 122 tys. zł.

Ta sama firma, która odpowiadała za materiał "Szantaż" - Tony Holger - realizowała także filmy pokazujące pozytywne oblicze komitetu Rafała Trzaskowskiego. Filmy "Krok po kroku", "Warszawa moich marzeń" i "Jesteś ważny" kosztowały razem ponad 53 tys. zł. Prawie połowę tej kwoty, 20 910 zł, wydano na ostatni z nich, który został opublikowany w serwisach społecznościowych w czwartek przed wyborami.

Koalicyjny komitet partii Grzegorza Schetyny, Katarzyny Lubnauer i Barbary Nowackiej w temacie spotów postawił także na inny sposób dotarcia do wyborców. Od 10 do 19 października w różnych kanałach internetowych wyemitowano 12-odcinkowy "serial" zatytułowany "Samorządy", w którym wyjaśniano wiele zagadnień związanych z jednostkami samorządu terytorialnego. Dopiero w ostatnim odcinku, wyemitowanym zaraz przed rozpoczęciem ciszy wyborczej, pojawiły się bezpośrednie odwołania do PiS-u i premiera, o którym mówiono, że "może kłamać i obiecywać gruszki na wierzbie". Łącznie za stworzenie "serialu" komitet zapłacił firmie "Fat Frogs" prawie 37 tys. zł.

Reklama na zewnątrz, czyli autobusy i kary

Koalicja Obywatelska nie rzuciła jednak wszystkich środków na konwencje czy działania w mediach, ale postawiła także na bardziej tradycyjne formy reklamy - jak chociażby te umieszczane na środkach komunikacji publicznej. Łącznie w kampanii centralnej i prowadzonej w województwie mazowieckim Miejskim Zakładom Autobusowym w Warszawie za reklamy na pojazdach przelano 81 tys. zł. Z tej kwoty 15,8 tys. zł przeznaczono wyłącznie na plakaty z wizerunkiem Rafała Trzaskowskiego. Dodatkowo to przedsiębiorstwo otrzymało 7,8 tys. zł za akcję "24h dla Warszawy", w ramach której Rafał Trzaskowski całą dobę jeździł po stolicy autobusem elektrycznym, przemawiał i spotykał się z warszawiakami w ostatnim dniu przed rozpoczęciem ciszy wyborczej.

Poza autobusami reklamy prezentowano także m.in. na tramwajach. Spółka Tramwaje Warszawskie za stworzenie takiej możliwości otrzymała 24,6 tys. zł.

Jednym z beneficjentów kampanii KKW Koalicja Obywatelska były stołeczne Miejskie Zakłady AutobusoweTomasz Gzell / PAP

Niektóre reklamy przemieszczały się na pojazdach, a inne były na stałe umiejscowione m.in. przy drogach. Aby mieć możliwość prezentowania takiego baneru czy billboardu komitet musi uzyskać stosowną zgodę z miejskiego magistratu, co wiąże się z odpowiednią opłatą. KKW Koalicja Obywatelska za wszystkie pozytywnie rozpatrzone prośby o tzw. "zajęcie pasa ruchu" zapłacił Warszawie ponad 23 tys. zł. Nie wszystkie przydrożne reklamy zostały jednak ustawione zgodnie z prawą. Kolejne 6 tys. zł komitet musiał przeznaczyć na kary, jakie stołeczny ratusz nałożył na niego w ramach nielegalnie ustawionych reklam. Podobne sytuacje miały miejsce nie tylko w Warszawie, ale także chociażby w Płocku czy Szczecinie, gdzie nałożona kara wyniosła prawie 2 tys. zł.

Komitet musiał płacić odszkodowania za nielegalne eksponowanie swoich materiałów nie tylko jednostkom samorządowym. Za bezumowne korzystanie z 48 słupów stanowiących własność Enea Oświetlenia w dniach 3/4 września spółka energetyczna otrzymała niemal 6,5 tys. zł.

Doradzający kandydaci

W czasie trwania kampanii samorządowej KKW Koalicja Obywatelska współpracował z bardzo dużą liczbą firm marketingowych, PR-owych, consultingowych, doradczych. Jedną z nich była "Commsense Piotr Kołomycki". Firma wystawiła komitetowi cztery faktury na "usługi doradcze", "usługi doradcze w zakresie kampanii w internecie" i "produkcję spotów i treści do internetu", za wykonanie których otrzymała łącznie prawie 25 tys.

Jej właściciel - Piotr Kołomycki - w przeszłości przewodniczący warszawskich struktur Młodych Demokratów, młodzieżówki PO - w tych samych wyborach startował z list KKW Koalicja Obywatelska do Rady Warszawy. Zapytaliśmy go, co myśli o współpracy z własnym komitetem. - Nie widzę tutaj konfliktu interesów. Był to pierwszy raz, kiedy jednocześnie kandydowałem i doradzałem, ale nie pierwszy raz kiedy moja firma współpracowała z Platformą Obywatelską - stwierdza.

- Zdarza się to także poza kampaniami - mówi nam Kołomycki. - Przede wszystkim z moich usług doradczych korzystano w kampanii krajowej, a sam startowałem w wyborach do rady stolicy - tłumaczy.

Piotrowi Kołomyckiemu nie udało się jednak dostać do stołecznej rady. Sukces w wyborach do sejmiku województwa mazowieckiego odniósł natomiast startujący z ramienia Nowoczesnej Bartosz Wiśniakowski. Jego firma, w przeciwieństwie do Kołomyckiego, pomagała prowadzić jego własną kampanię. "BW Konsulting Bartosz Wiśniakowski" wystawiła komitetowi fakturę na "promocję wizerunku Bartosza Wiśniakowskiego na Facebooku". Za wykonanie tej usługi zarobiła 975 złotych. Firma radnego z końcem listopada została wykreślona z rejestru i po ponad roku funkcjonowania zakończyła działalność.

Prawo wyborcze nie wskazuje jednak, z jakimi podmiotami komitet może, a z jakimi nie może współpracować, dlatego ten rodzaj działalności nie jest niezgodny z prawem. Radny wytłumaczył w korespondencji z Konkret24, że środki te – za zgodą komitetu wyborczego - były wykorzystane na prowadzone przez niego działania promocyjne na jednym z portali społecznościowych. "Korzystając z funkcjonalności portalu/strony jakie daje ona użytkownikowi, działania te w trakcie kampanii wykonywałem osobiście, dlatego z mocy prawa byłem zobowiązany do rozliczenia z Komitetem Wyborczym", dodał.

Analizy...

Dwukrotna "analiza badań opinii publicznej wraz z rekomendacjami na potrzeby kampanii wyborczej" oraz trzykrotne wypożyczenie promptera - takie usługi dla KKW Koalicja Obywatelska zrealizowała Fundacja Państwo Prawa. Założona w 2016 roku organizacja pozarządowa, jak napisano na oficjalnej stronie, "chce dbać o rozwój demokracji, rozpowszechniać oraz wpływać na ochronę wolności i praw człowieka, swobód obywatelskich". W sumie Fundacja Państwo Prawa wystawiła KKW Koalicja Obywatelska faktury na prawie 50 tys. zł.

Dwa lata temu "Gazeta Wyborcza" informowała, że w tym samym roku, w którym powstała fundacja, jej nazwa pojawiła się w sprawozdaniach finansowych Platformy Obywatelskiej. Za analizy i ekspertyzy w okresie od października do grudnia 2016 partia przekazała organizacji 214 tys. zł.

Prezesem fundacji jest były koszykarz Tomasz Świętoński - w czasach rządów PO-PSL pracownik Ministerstwa Sportu i Turystyki odpowiedzialny m.in. za "Orliki". W Radzie Programowej zasiada m.in. mecenas Jacek Dubois i prof. Marek Chmaj.

Schetyna: nasi przeciwnicy idą do wyborów, żeby zniszczyć samorządy
Schetyna: nasi przeciwnicy idą do wyborów, żeby zniszczyć samorządytvn24

...i "przebadanie piesków"

Koalicja Obywatelska w trakcie kampanii współpracowała także z firmą "Globtroter 4x4". Jak sugeruje sama jej nazwa i jak napisano na profilu facebookowym, specjalnością przedsiębiorstwa "są podróże i wyprawy, w których środkiem lokomocji jest samochód z napędem 4x4. [...] Naszym przesłaniem jest odkrywanie i poznawanie czegoś nowego". W trakcie kampanii samorządowej w 2018 rok "Globtroter 4x4" zrealizował dla KKW Koalicja Obywatelska ponad 30 różnych usług. Większość z nich nie miała jednak nic wspólnego z organizowaniem podróży i wypraw.

Można powiedzieć, że obsługa kampanii przez tę firmę była kompleksowa. Zarówno na szczeblu centralnym, jak i mazowieckim odpowiadała ona m.in. za druk, magazynowanie, transport oraz kolportaż ulotek, szkolenia z "social media", produkcję bluz z nadrukiem, ale także usługi fakturowane jako "tabliczki czekolady", "słodycze", czy nawet "wynajęcie weterynarza 1 godz.". Za wykonanie wszystkich usług na rzecz KKW Koalicja Obywatelska firma "Globtroter 4x4" otrzymała ponad 62 tys. zł.

- Oprócz działalności turystycznej zajmujemy się szeroko pojętą organizacją eventów firmowych, szkoleń i team-buildingów, jak to w biznesie - odpowiedział na nasze pytania Michał Synowiec, właściciel "Globtroter 4x4", który przyznał, że dla jego firmy nie była to pierwsza obsługiwana kampania. - Czym różni się wywiezienie grupy ludzi na kilka dni w określone miejsce, oferując im wszystkie elementy zawarte w ustawie o turystyce oraz druki, szkolenia i gadżety, od wyborów, czyli eventu trwającego na określonym obszarze w określonym czasie i mającym określony cel, jakim jest sprzedaż siebie wyborcom? Oczywiście, tutaj nie wywoziliśmy nikogo gdzieś dalej i nie zamykaliśmy na farmie lub hotelu, ale wszystkie pozostałe elementy już były - tłumaczy.

Właściciel przedsiębiorstwa wytłumaczył też, dlaczego jedną z fakturowanych usług było wynajęcie weterynarza. - Jedna z kandydatek wpadła na pomysł, aby na jednym ze spotkań wyborczych przebadać pieski potencjalnym wyborcom w ramach któregoś z punktów swego programu i oczywiście kreacji swojego wizerunku - poinformował Synowiec. - Zorganizowaliśmy więc jej kogoś i to miało miejsce, o ile pamiętam, chyba na Białołęce.

Rozdawanie tabliczek czekolady, krówek lub innych słodyczy z wizerunkiem kandydatów KKW KO było popularne na różnych szczeblach jesiennych wyborów. W kampanijnej batalii samorządowcy wykorzystywali nawet bardziej niestandardowe sposoby promocji. Firma "Wołoszyn" otrzymała łącznie 15,5 tys. zł za wykonanie zapałek reklamowych dla czterech kandydatów.

Za pół roku decyzja PKW

Organ wyborczy, któremu złożono sprawozdanie finansowe, w terminie 6 miesięcy od dnia złożenia sprawozdania finansowego przyjmuje sprawozdanie bez zastrzeżeń, bądź przyjmuje sprawozdanie, wskazując na jego uchybienia lub odrzuca sprawozdanie.

W razie zaistnienia wątpliwości co do prawidłowości sprawozdania finansowego właściwy organ wyborczy wzywa komitet wyborczy do usunięcia wad sprawozdania lub udzielenia wyjaśnień w określonym terminie.

Organ wyborczy, badając sprawozdanie finansowe, może zlecać sporządzenie ekspertyz lub opinii. Organ wyborczy, któremu złożono sprawozdanie finansowe, podaje do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej, w formie komunikatu, informację o przyjętych i odrzuconych sprawozdaniach finansowych komitetów wyborczych.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Paweł Supernak/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24