Listy poparcia do KRS nadal nieznane. Termin minął

Europejska Sieć Rad Sądownictwa wzywa do ujawnienia list poparcia do KRStvn24

5 sierpnia do Kancelarii Sejmu trafiły kompletne sądowe akta sprawy dotyczącej jawności list poparcia do KRS. Od tego czasu urzędnicy mieli dwa tygodnie na udostępnienie informacji, czyje podpisy tam się znajdują, lub na przekazanie formalnej odmowy upublicznienia takich danych. Termin upłynął 19 sierpnia. Listy poparcia nadal nie są znane.

Pod koniec czerwca Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok, w którym wskazał, że listy poparcia sędziów kandydujących w 2018 roku do Krajowej Rady Sądownictwa są informacją publiczną i powinny zostać przez Kancelarię Sejmu ujawnione. Podtrzymał tym samym wyrok Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego, który z kolei uchylił odmowną decyzję Kancelarii Sejmu w tej sprawie.

Sprzeczne komunikaty

Pod koniec lipca Andrzej Grzegrzółka, szef Centrum Informacyjnego Sejmu mówił dziennikarzom, że czternastodniowy termin dla urzędników na wykonanie wyroku sądu upływa 30 lipca.

- Ten czas jest liczony od momentu, kiedy dostaniemy dokumenty (wyrok wraz z uzasadnieniem - red.). Dostaliśmy je (z sądu - red.) 16 lipca. 14 dni upływa więc w następny wtorek (30 lipca - red.) - mówił wówczas.

- Na pewno wywiążemy się ze wszystkich wskazań, które są zawarte w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, wszystkich co do joty. W tym terminie Kancelaria Sejmu się odniesie i te dokumenty zostaną przekazane - dodawał.

Adam Bodnar o nieopublikowanych listach poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa
Adam Bodnar o nieopublikowanych listach poparcia do Krajowej Rady Sądownictwatvn24

Jednak wbrew słowom Grzegrzółki, termin na wykonanie wyroku nie jest liczony od chwili otrzymania z sądu prawomocnego wyroku wraz z uzasadnieniem, tylko od momentu, gdy kompletne akta sądowe trafią do urzędników. Mówi o tym ustawa prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

§ 1. Po uprawomocnieniu się orzeczenia sądu pierwszej instancji kończącego postępowanie akta administracyjne sprawy zwraca się organowi administracji publicznej, załączając odpis orzeczenia ze stwierdzeniem jego prawomocności. Zarządzenie o zwrocie akt może wydać referendarz sądowy. (...) § 2. Termin do załatwienia sprawy przez organ administracji określony w przepisach prawa lub wyznaczony przez sąd liczy się od dnia doręczenia organowi akt albo, w przypadku, o którym mowa w § 1a, odpisu orzeczenia. art. 286 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

I właśnie już o tym terminie na załatwienie sprawy mówi późniejszy sejmowy komunikat - z 1 sierpnia. Dzień po upływie terminu, o którym mówił szef Centrum Informacyjnego Sejmu, urzędnicy zapewniali w nim, że przestrzegają prawa i procedur, a "rozpoczęcie biegu terminu do załatwienia sprawy przez organ administracji liczy się od dnia doręczenia organowi przez sąd akt sprawy".

"Do chwili obecnej, czyli do 1 sierpnia 2019 r., Kancelaria Sejmu nie otrzymała z sądu wymaganych wyżej wskazanym przepisem dokumentów. Oznacza to, że termin na ponowne rozpatrzenie sprawy nie rozpoczął jeszcze biegu. Postępowanie Kancelarii Sejmu jest zgodne z obowiązującymi procedurami, a zarzut bezczynności jest całkowicie nieuzasadniony" - stwierdzają w komunikacie urzędnicy.

Termin minął

Jak udało nam się ustalić na podstawie informacji z Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, urzędnicy rzeczywiście wówczas nie dysponowali jeszcze kompletem akt sprawy. Trafiły do nich 5 sierpnia. Od tego czasu mieli dwa tygodnie na wykonanie wyroku. Termin minął w zeszłym tygodniu - 19 sierpnia.

- Wyrok NSA jest prawomocny i wiąże wszystkie organy. Urzędnicy powinni byli w ciągu tych dwóch tygodni albo ujawnić żądane informacje, albo wydać formalną decyzję administracyjną o odmowie udostępnienia - tłumaczy Szymon Osowski, prawnik i jednocześnie prezes zarządu stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zajmującego się jawnością życia publicznego.

Dwukrotnie pytaliśmy w CIS, czy i w jaki sposób w ciągu tych dwóch sierpniowych tygodni urzędnicy wykonali wyrok sądu. Bez skutku - nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

- Nic w ciągu tych dwóch tygodni z Kancelarii Sejmu nie dostałam, a obywatele mają najzwyczajniej w świecie prawo wiedzieć, co było na tych listach - mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która wygrała z Kancelarią Sejmu zarówno przed WSA, jak i NSA.

W rozmowie z Konkret24 przypomina, że jeszcze w lipcu złożyła skargę do WSA na bezczynność sejmowych urzędników. Sprawa jest w toku.

Termin na wykonanie wyroku sądu minąłKonkret24 | NSA | WSA

Gdzie jest "zwrotka"?

Na przełomie lipca i sierpnia kontrowersje wzbudził brak zwrotnego potwierdzenia odbioru, tzw. "zwrotki", która powinna trafić z Kancelarii Sejmu do NSA po odebraniu korespondencji przez Kancelarię. Nie było wiadomo, czy zaginęła na poczcie, czy formalnie sejmowi urzędnicy nie odebrali wyroku i uzasadnienia, co według opozycji mogło wskazywać na celowe opóźnianie sprawy przez urzędników. Pojawiły się wówczas informacje, że brak tej "zwrotki" uniemożliwia wykonanie wyroku, bo NSA nie może przekazać kompletu akt do WSA, a ten do Kancelarii Sejmu.

- To są takie bardzo niskie wybiegi formalne. To ociera się o takie cwaniactwo procesowe. To zupełnie nie przystoi Kancelarii Sejmu - mówił wówczas reporterowi programu "Polska i Świat" Michał Wawrykiewicz, pełnomocnik posłanki Gasiuk-Pihowicz.

Jak ustaliliśmy, dzięki informacjom z Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, do Wawrynkiewicza wyrok wraz z uzasadnieniem trafił 18 lipca. Po złożonym przez niego podpisie "zwrotka" do sądu trafiła po dziewięciu dniach.

Wyrok z uzasadnieniem do Kancelarii Sejmu trafił 16 lipca, jak wskazywał szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka. Jednak w tym przypadku zwrotka wróciła do sądu dopiero po trzech tygodniach - 6 sierpnia.

Potwierdza to w korespondencji z Konkret24 sędzia Sylwester Marciniak z Wydziału Informacji Sądowej NSA. "Przesyłka adresowana do pełnomocnika Szefa Kancelarii Sejmu RP została odebrana w dniu 16 lipca 2019 r. Zwrotne potwierdzenia doręczenia przesyłek wróciły do Naczelnego Sądu Administracyjnego (...) w dniu 6 sierpnia 2019 r. (od pełnomocnika organu)", informuje.

Jak informuje także sędzia Marciniak, 2 sierpnia 2019 r. - a więc przed otrzymaniem zwrotki z Kancelarii Sejmu - do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dostarczono akta sprawy. Następnie, jak informuje Dominik Niewirowski z Wydziału Informacji Sądowej WSA, 5 sierpnia do Kancelarii Sejmu pracownik Sądu dostarczył całość akt wraz z odpisem pełnomocnego wyroku. W korespondencji z Konkret24 Niewirowski podkreśla, że "termin do załatwienia sprawy przez organ administracji publicznej (...) liczy się od dnia doręczenia akt organowi, tj. w tym przypadku od 5 sierpnia 2019 r.".

Z przytoczonych terminów wynika, że NSA nie czekał na "zwrotkę", by procedować przekazywanie dokumentów. Jak usłyszeliśmy nieoficjalnie w Sądzie, zasadniczo czeka on aż zwrotki wrócą, "żeby był porządek w dokumentacji", jednak w przypadkach ważnych dla interesu społecznego może być inaczej, a sprawa nie wynika wprost z przepisów rangi ustawowej.

- To prawda. Sąd nie musi czekać na zwrotkę - potwierdza Osowski.

Wtóruje mu Krzysztof Izdebski, dyrektor programowy fundacji ePaństwo. - Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie mówi o dostarczeniu zwrotki. Jest tam za to wyraźne wskazanie, że po uprawomocnieniu się kończącego postępowanie orzeczenia sądu pierwszej instancji, akta administracyjne sprawy zwraca się organowi administracji publicznej - stwierdza w rozmowie z Konkret24.

Kancelaria Sejmu tłumaczy się procedurą prawną w sprawie list poparcia sędziów do KRS
Kancelaria Sejmu tłumaczy się procedurą prawną w sprawie list poparcia sędziów do KRStvn24

PUODO w sprawie RODO

W lipcu do sprawy wkroczył Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, były radny Prawa i Sprawiedliwości Jan Nowak. W swoich dwóch postanowieniach skierowanych do sejmowych urzędników, wbrew prawomocnemu wyrokowi nakazał wstrzymanie się z ujawnieniem list poparcia do KRS oraz wszczął w tej sprawie postępowanie z uwagi - jak uzasadniał - na możliwe nielegalne przetwarzanie danych osobowych znajdujących się na tych listach sędziów.

UODO zbada sprawę list poparcia do KRS. Na razie pozostają tajne
UODO zbada sprawę list poparcia do KRS. Na razie pozostają tajnetvn24

Postępowanie zostało wszczęte na wniosek dr Macieja Nawackiego - sędziego KRS oraz prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego. Jako pierwszy napisał o tym Konkret24.

Na tej podstawie sejmowi urzędnicy tłumaczyli i tłumaczą nadal, że nie mogą pokazać podpisy jakich sędziów znajdują się na listach poparcia kandydatów do KRS.

30 lipca Agnieszka Kaczmarska, szefowa sejmowej kancelarii w piśmie skierowanym do posłanki Gasiuk-Pihowicz napisała, że "nie może udostępnić danych". Pismo nie było jednak formalną decyzją administracyjną, która jest wymagana przez ustawę o dostępie do informacji publicznej. Nie było zatem formalną odmową.

- Nie ma ono żadnego znaczenia. W mojej ocenie Kancelaria Sejmu pozostaje w bezczynności. Uważam nawet, że teraz z urzędu powinien wkroczyć prokurator, ponieważ umyślne nieudostępnianie informacji jest przestępstwem - ocenia mecenas Osowski. - W normalnym państwie prawa w żaden sposób nie można zablokować tego wyroku NSA. Trzeba go po prostu wykonać - podkreśla w rozmowie z Konkret24.

21 sierpnia nowo wybrana przez Sejm marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapowiedziała, że z decyzją w sprawie publikacji list poparcia dla kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa poczeka do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. - Nie mam wyjścia - stwierdziła.

Marszałek Sejmu o publikacji list poparcia do KRS: poczekam do wyroku TK
Marszałek Sejmu o publikacji list poparcia do KRS: poczekam do wyroku TKtvn24

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes