Przegrywają, ale nie ujawniają kto poparł sędziów do nowej KRS

Politycy komentowali decyzję NSA o wstrzymaniu uchwał KRStvn24

Ósmy miesiąc organizacje pozarządowe usiłują się dowiedzieć, którzy sędziowie poparli kandydatów na członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Bez skutku. Ministerstwo Sprawiedliwości przesyła puste kartki, a Kancelaria Sejmu odmawia udostępnienia informacji. Właśnie przegrała przed sądem kolejną, czwartą już sprawę.

W grudniu 2017 r. Sejm z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy znowelizował kolejny raz ustawę o Krajowej Radzie Sądowniczej. Nowela zmieniła procedurę wyboru członków KRS. Wprowadziła wybór przez Sejm piętnastu członków na wspólną czteroletnią kadencję. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Według nowych przepisów to Sejm wybiera teraz kandydatów, których może zgłosić grupa co najmniej dwóch tysięcy obywateli lub co najmniej dwudziestu pięciu sędziów, z wyłączeniem tych będących w stanie spoczynku.

Do zgłoszenia trzeba załączyć wykaz obywateli i sędziów popierających zgłoszenie, zawierający ich imiona, nazwiska, adresy zamieszkania (w przypadku sędziów - adresy służbowe), numery ewidencyjne PESEL i własnoręcznie złożone podpisy. Do Sejmu wpłynęło osiemnaście kandydatur. Tożsamość popierających ich osób nie była wtedy znana i nie jest znana do tej pory. Kancelaria Sejmu w dyskusji o jawności tych danych powoływała się i powołuje na art. 11c ustawy o KRS.

Zgłoszenia kandydatów dokonane zgodnie z art. 11a i art. 11b Marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników. art. 11c ustawy o KRS

Zdaniem Kancelarii Sejmu ustawa o KRS ma pierwszeństwo przed ustawą o dostępie do informacji publicznej. Ta druga mówi o tym, że jawne powinny być "informacje o osobach pełniących funkcje publiczne, mające związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji". Urzędnicy twierdzą także, że nie mogą ujawnić nazwisk sędziów z uwagi na ochronę prywatności.

Takie uzasadnienie dostał w lutym 2018 roku Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju. Wobec pojawiających się w mediach nieoficjalnych informacji, że popierający kandydatów do KRS są sędziami powiązanymi z ministrem sprawiedliwości, zwrócił się z wnioskiem do Kancelarii Sejmu o ujawnienie załączników, zawierających imiona, nazwiska i miejsca pracy sędziów. Jego zdaniem te informacje publiczne powinny być powszechnie znane ze względu na konieczność transparentności całego wyboru. Powołał się na art. 61 Konstytucji.

Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. art. 61.1 Konstytucji RP

WSA: "Nieuzasadnione ograniczenie"

Urzędnicy odmówili ekspertowi FOR przekazania dokumentów. Z podnoszoną przez nich argumentacją nie zgodził się dziesięć miesięcy później Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. 23 listopada w uzasadnieniu ustnym stwierdził, że proces wyłaniania przez Sejm członków KRS stanowi informację publiczną i powinien być jawny. Zdaniem sądu, szef Kancelarii Sejmu źle zinterpretował art. 11c ustawy o KRS, co doprowadziło do nieuzasadnionego ograniczenia prawa do informacji publicznej o osobach pełniących funkcje publiczne.

"Jest zwycięstwo! Piąty wyrok sądu za #jawność podpisów sędziów pod zgłoszeniami do nowej #KRS" - napisał Wachowiec na Twitterze.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który przyłączył się do tej sprawy, napisał w swoim stanowisku, że "Odmowa ujawnienia nazwisk sędziów, którzy poparli kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, ogranicza konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej".

W przypadku Kancelarii Sejmu to już czwarta przegrana, choć żaden wyrok WSA jeszcze się nie uprawomocnił. Od co najmniej dwóch wyroków Kancelaria Sejmu złożyła skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Może to odwlec ujawnienie informacji nawet o rok lub więcej.

Wójcik: "To byłaby stygmatyzacja"

W lutym w "Kropce nad i" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik odniósł się do sprawy jawności nazwisk sędziów popierających kandydatów do nowej KRS. - To byłaby stygmatyzacja. Tego nie wolno robić - powiedział.

Wójcik: byłoby bardzo źle, gdyby ujawniono nazwiska osób popierających kandydatów do KRS
Wójcik: byłoby bardzo źle, gdyby ujawniono nazwiska osób popierających kandydatów do KRStvn24

Podobnie argumentują sejmowy urzędnicy. W jednej ze skarg kasacyjnych - powołując się na ochronę danych osobowych sędziów - piszą, że: "Korzystanie przez obywateli z przysługujących im praw obywatelskich nie może skutkować 'utratą anonimowości', stanowiącą swoiste ukaranie za chęć aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym".

WSA: ujawnić

Także w lutym do Kancelarii Sejmu o udostępnienie danych sędziów popierających kandydatów zwróciło się stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Jej także urzędnicy odmówili. 12 lipca stołeczny WSA orzekł na korzyść organizacji. Wyraził się jasno - funkcja publiczna, będąca źródłem uprzywilejowania sędziów przemawia za tym, by zawarte w załącznikach zgłoszeń informacje dotyczące sędziów były udostępniane obywatelom po złożeniu przez nich odpowiedniego wniosku. Zdaniem sądu dotyczy to także znajdujących się tam imion i nazwisk osób fizycznych, choć z zastrzeżeniem, że nie można ujawniać ich peseli i adresów zamieszkania.

- Kancelaria Sejmu nie ma żadnych podstaw do utajniania informacji kto popierał dane kandydatury - mówi Szymon Osowski, prezes zarządu Watchdog Polska. - Pod względem prawnym sprawa jest prosta, co pokazują kolejne wyroki. Odmowa w mojej ocenie ma jedynie opóźnić udostępnienie tych list opinii publicznej - stwierdza i dodaje, że wybory członków organu, który decyduje o tym, kto będzie sędzią muszą odbywać się jawnie.

Kancelaria Sejmu złożyła kasację od tego wyroku.

"Kto stoi za plecami" kandydatów do KRS?

Nazwiska sędziów od początku chciała poznać opozycja. 23 lutego na konferencji prasowej Borys Budka (PO) wraz z szefową klubu Nowoczesnej Kamilą Gasiuk-Pihowicz ogłosili, że 27 lutego przyjdą do budynku Ministerstwa Sprawiedliwości z tzw. interwencją poselską. Powiedzieli, że w ten sposób planują zapoznać się z dokumentami dotyczącymi przeprowadzonej przez ministra weryfikacji kandydatów zgłoszonych do KRS. Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że "obywatele mają prawo wiedzieć, kto stoi za plecami ludzi ubiegających się o miejsca w nowej, upolitycznionej Krajowej Radzie Sądownictwa".

- My również, wykonując mandat posła na Sejm, mamy prawo wiedzieć przed głosowaniami, a nie po, czyje poparcie kryje się za osobami, które chcą wejść w skład upolitycznionej KRS - wskazywała posłanka.

PO i Nowoczesna zapowiadają interwencję poselską w sprawie kandydatów do KRS
PO i Nowoczesna zapowiadają interwencję poselską w sprawie kandydatów do KRStvn24

Zgodnie z ustawą, kierownicy organów, w których interwencja poselska się odbywa, są obowiązani niezwłocznie przyjąć posła lub senatora, który przybył w związku ze sprawą wynikającą z wykonywania jego mandatu, oraz udzielić mu informacji i wyjaśnień. Jednakże w dniu interwencji (posłowie przyszli jednak dzień później, czyli 28 lutego) Michał Woś, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości poinformował posłów, że poszukiwane dokumenty zostały przesłane do Marszałka Sejmu, a resort nie dokonał ich archiwizacji.

"Powinni być z tego dumni"

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz również dostała od urzędników oficjalną odmowę udostępnienia informacji o sędziach, którzy wsparli kandydatów do KRS i również pod koniec sierpnia z urzędnikami wygrała. "Trudno sobie wyobrazić współczesne demokratyczne państwo prawa, które nie zapewniałoby transparentności funkcjonowania swoich instytucji" - napisała wówczas w skardze do sądu.

Zwróciła w niej także uwagę, że "nieudzielenie przedmiotowych informacji posłom na Sejm RP stanowi dodatkowo uniemożliwienie analizy kandydatur, nad którymi posłowie będą głosować w najbliższym czasie (skarga została złożona 5 marca, Sejm dokonał wyboru następnego dnia - red.). W sposób nieuprawniony ogranicza prawa posłów RP, jak również uniemożliwia im należyte wykonywanie obowiązków".

WSA: listy poparcia kandydatów do KRS powinny być jawne
WSA: listy poparcia kandydatów do KRS powinny być jawneTomasz Pupiec | Fakty w Południe

- Zwiększenie transparentności przy wyborze KRS to była sztandarowa obietnica Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się, że nie ma żadnej transparentności - mówi teraz Konkretowi24 Gasiuk-Pihowicz. - Dla mnie ma znaczenie czy kandydata, którego mam wybrać, popiera 25 sędziów z autorytetem, z dużym dorobkiem naukowym, czy raczej są to osoby, które żadnych osiągnięć zawodowych nie mają, ale mają za to związek z Ministrem Sprawiedliwości - podkreśla. - Takie sprawy wpływają przecież na ocenę kandydatur - mówi posłanka Nowoczesnej i dodaje, że osoby, które złożyły swoje podpisy, powinny być z tego dumne, a tymczasem nikt ich nie chce ujawnić.

Przed stołecznym WSA również taką sprawę wygrał Daniel Flis, dziennikarz portalu oko.press. Sąd i tym razem nie miał żadnych wątpliwości. Podkreślił, że wykaz sędziów popierających kandydatury na członków KRS stanowi informację publiczną.

Resort przysyła puste kartki

Wobec odmowy sejmowych urzędników Patryk Wachowiec z podobnym wnioskiem o udostępnienie informacji zwrócił się do resortu sprawiedliwości. Zgodnie z ustawą o KRS to tam nazwiska sędziów popierających kandydatów przesyła Kancelaria Sejmu z prośbą o zbadanie, czy rzeczywiście są sędziami.

Dostał odpowiedź dopiero po dwóch miesiącach, w dodatku - były to głównie puste kartki z numerami porządkowymi. Dlaczego? "Niektóre dokumenty zostały poddane koniecznej anonimizacji" - zastrzegł w piśmie zastępca dyrektora Biura Ministra Sprawiedliwości Rafał Drzewiecki.

prawda

Fragment dokumentu przesłanego przez ministerstwo sprawiedliwości Patrykowi Wachowcowi

CAŁA ODPOWIEDŹ MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI - TUTAJ

Z przesłanych dokumentów niewiele można wywnioskować. Wiadomo jedynie, ilu sędziów poparło danego kandydata. Najwięcej podpisów miał Zbigniew Łupina - 57. Najmniej, bo 25 - Rafał Puchalski, Dariusz Drajewicz i Maciej Mitera.

Patryk Wachowiec zaskarżył taką formę udostępnienia informacji do WSA. 26 października sąd przyznał mu rację. "Minister Sprawiedliwości dokonując anonimizacji (...) usunął z nich informacje (...), które stanowią informację publiczną. W ten sposób faktycznie odmówił jej udostępnienia" - stwierdził sąd w swoim pisemnym uzasadnieniu i dalej zaznaczył, że taką odmowę można wydać tylko w postaci stosownej decyzji administracyjnej.

"Celowo ukrywają"

- "Władza nie może działać w ukryciu" – stwierdził sąd w ustnym uzasadnieniu jednego z wyroków dotyczących jawności procedury wyboru nowej KRS - mówi Konkretowi 24 Patryk Wachowiec. - Mimo tego, dwaj dysponenci podpisów sędziów popierających kandydatów – Marszałek Sejmu i Minister Sprawiedliwości – świadomie i celowo ukrywają tożsamość tych osób - uważa prawnik FOR i zastanawia się, czy po ujawnieniu nie okazałoby się, że jest to "wąska grupka sędziów delegowanych do resortu sprawiedliwości, która udzieliła poparcia kandydatom wyraźnie powiązanym ze Zbigniewem Ziobro". - Jeśli tak, to będzie to kolejny przykład na to, że o żadnej "reformie" nie może być mowy, a władzy chodzi tylko o upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości - podsumowuje Wachowiec.

Zapytaliśmy Centrum Informacyjne Sejmu, czy wobec czterech niekorzystnych wyroków, sejmowi urzędnicy zdecydują się na ujawnienie informacji. Czekamy na odpowiedź.

Autor: Jan Kunert / Źródło: konkret24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". Czyli o co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". Czyli o co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Ta historia wydaje się nieprawdopodobna. Ale dla tych, do których ją wymyślono, może być przekonująca - bo potwierdzi ich przekonania. Połączenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Billa Cosby'ego i Jeffreya Epsteina nie jest przypadkowe w tej kolejnej odsłonie rosyjskiej dezinformacji.

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o ubogiej dekoracji choinki w Londynie rozgrzewa internet - nie pierwszy raz. Teraz powodem stało się nagranie na polskim profilu. Dominuje teza, że taki wygląd choinki jest efektem napływu muzułmanów do miasta czy nawet pochodzenia burmistrza Londynu. Internauci nie znają bądź celowo nie wspominają o niemal 80-letniej tradycji.

"Upadek Londynu"? Polityka z choinką w tle

"Upadek Londynu"? Polityka z choinką w tle

Źródło:
Konkret24

Ponad setka osób z postawionymi zarzutami, lecz aktów oskarżenia nieco ponad 30, a wyroków skazujących tylko kilka - po dwóch latach rządu Donalda Tuska najgłośniejsze afery Zjednoczonej Prawicy wciąż nie zostały rozliczone. Choć prace wymiaru sprawiedliwości przyspieszyły, byli rządzący skutecznie sypią piasek w tryby, a Polacy niecierpliwią się coraz bardziej. Oto jak wygląda stan rozliczeń.

Półmetek rządu Tuska. Jak idą rozliczenia afer Zjednoczonej Prawicy?

Półmetek rządu Tuska. Jak idą rozliczenia afer Zjednoczonej Prawicy?

Źródło:
TVN24+

W kampanii wyborczej Donald Tusk zapowiadał - w razie wygranej - odchudzenie rządu. Nie udało się. Z kolei tegoroczna rekonstrukcja jego gabinetu miała być wręcz "systemową zmianą". Na półmetku kadencji sprawdzamy, co zostało z tych obietnic.

Rząd Tuska miał być mniejszy i tańszy. No to policzyliśmy

Rząd Tuska miał być mniejszy i tańszy. No to policzyliśmy

Źródło:
TVN24+

Nagranie parowej lokomotywy w Kijowie krąży w sieci jako dowód, że problemy z dostawami energii przygniatają walczącą Ukrainę. Promuje to rosyjska propaganda, a internauci rozpowszechniają. Otóż parowozy rzeczywiście wyjechały na tory w Kijowie, lecz powód był inny.

W Kijowie brakuje prądu, więc wyciągnęli parowozy? Co to jest Magic Express  

W Kijowie brakuje prądu, więc wyciągnęli parowozy? Co to jest Magic Express  

Źródło:
Konkret24

"Zachód upada", "Europa staje się skansenem", my dyskutujemy o nakrętkach do plastikowych butelek, a Chiny otwierają kolejny wiadukt dla superszybkich pociągów. Gdzieś już to czytaliście? Zapewne nie raz, nawet niektórzy polscy politycy wchodzą w tę narrację. A partia Xi Jinpinga tylko zaciera ręce. Nie tylko ona.

"Ultranowoczesny kraj". Jak wpadliśmy w paszczę chińskiego smoka propagandy

"Ultranowoczesny kraj". Jak wpadliśmy w paszczę chińskiego smoka propagandy

Źródło:
TVN24+

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24

Władze Chersonia szykują się do ucieczki, wysyłają już swoje rodziny do Polski - tak ma wynikać z posiedzenia rady miasta, z którego zapis rzekomo wyciekł do sieci. Nagranie rzeczywiście istnieje, lecz reszta to rosyjska fałszywka. Jej główne cele są trzy.

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

Źródło:
Konkret24

Elon Musk - wspierany przez czołowych amerykańskich polityków - bije na alarm i oskarża Komisję Europejską o próbę cenzurowania platformy X. Za cenzurę uznał bowiem nałożoną na serwis przez Brukselę dotkliwą karę. Wyjaśniamy, dlaczego X ją otrzymał i co naprawdę leży u podstaw takiej decyzji KE.

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie z Lublina ma być rzekomym dowodem na niedawne spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Grzegorzem Braunem. Obraz ten wpisuje się w debatę o ewentualnej koalicji PiS z Konfederacją Korony Polskiej - lecz wielu internautów ostrzega, że nie jest prawdziwy. Analiza za pomocą narzędzi do weryfikacji materiałów AI nie pozostawia wątpliwości.

Kaczyński spotkał się z Braunem? "Ot, niespodzianka"

Kaczyński spotkał się z Braunem? "Ot, niespodzianka"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie, w którym ojciec i brat irlandzkiego nauczyciela opowiadają, że dostał on wyrok dożywocia za odmowę używania wobec uczniów wskazanych zaimków. W całej tej historii zgadza się tylko to, że nauczyciel w Irlandii trafił do więzienia.

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Źródło:
Konkret24

Oszuści działający na największych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy X pozostają często bezkarni. Właściciele serwisów wykazują raczej bierność w walce z nimi. Eksperci przyznają: odpowiednie mechanizmy prawne istnieją, jednak bez realnej międzynarodowej presji szans na poprawę tej sytuacji nie ma.

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Źródło:
Konkret24

Na bożonarodzeniowym jarmarku we Francji zamachowiec rzekomo wjechał autem w tłum i zabił 10 osób - takie informacje krążą w sieci. Informację podał też Elon Musk. Ale nie jest ona prawdziwa. Wyjaśniamy, co się stało i gdzie.

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji zarzucają ministrowi Waldemarowi Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Chodzi o jego wystąpienie w Sejmie, kiedy to zacytował wypowiedź posła Krzysztofa Bosaka, która miała paść podczas tajnej części obrad. Jak tę sprawę oceniają prawnicy?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Źródło:
Konkret24

Doniesienia, jakoby w Szwajcarii zakazano mammografii, znów pojawiły się w polskiej sieci. Przekaz ma zniechęcić kobiety do udziału w badaniach wykrywających raka piersi, strasząc ich rzekomą szkodliwością. Przestrzegamy przed tym fake newsem.

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Źródło:
Konkret24

Potężne demonstracje przechodziły ulicami bułgarskich miast na początku grudnia. Kłopoty tamtejszego rządu są jednak fałszywie przedstawiane jako protesty "przeciwko Brukseli", czyli Unii Europejskiej. Tak to przedstawia kremlowska propaganda.

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Źródło:
Konkret24, PAP, Reuters

Czy polski rząd rozważa wprowadzenie kolejnego świadczenia - Ślub Plus? Według krążącego w sieci przekazu za samo zawarcie małżeństwa para miałaby otrzymać 40 tysięcy złotych. Miałyby też być dodatki za dzieci. Rzeczywiście, taki pomysł pojawił się w dyskusji publicznej, ale rząd nie ma z tym nic wspólnego.

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Źródło:
Konkret24

Neutralne pod względem płci – takie mają być od 24 grudnia 2025 roku wszystkie ogłoszenia o pracę. Jedni kpią, wymyślając feminatywy od męskich zawodów, inni jednak już zmieniają regulaminy wynagrodzeń. Wchodząca w życie nowelizacja Kodeksu pracy rodzi jednak więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24

Oburzeni internauci twierdzą, że polski rząd rzekomo sponsoruje Ukraińcom kupno mieszkań - całkowicie opłaca dla nich kredyty mieszkaniowe. W ten sposób jakoby sfinansowano już pięć tysięcy lokali. W tym przekazie jest jednak dużo manipulacji.

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Czy Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii uznał, że "chrześcijańskie nauczanie religii w szkołach publicznych jest niezgodne z prawem"? Takie informacje można wyczytać w sieci, lecz wyrok ten jest błędnie interpretowany, a budowana na nim narracja - manipulacją.

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

Źródło:
Konkret24

Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego twierdzi, że wszystkie 13 prezydenckich projektów ustaw ugrzęzło w tak zwanej sejmowej zamrażarce. Czy ma rację?

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24