Po zwycięstwie Igi Świątek w tegorocznym Roland-Garros wielu spodziewa się narodzin igomanii. W internecie pojawiła się już jako pożywka dla fake newsów. Wyjaśniamy: europoseł nie napisał, że nazwie córkę Iga, a tenisistka nie ma na swojej playliście Nocnego Kochanka.

Po zwycięstwie Igi Świątek w wielkoszlemowym turnieju French Open 10 października na Twitterze pojawił się post tej treści: "Moja córka będzie miała na imię 'Iga'. Dobrej niedzieli!". Tak sukces młodej polskiej tenisistki miał skomentować Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Wpis od razu stał się powodem komentarzy i zgryźliwych uwag internautów. Jak sprawdziliśmy, europoseł jednak tego napisał, choć kiedyś podobny wpis popełnił.

"Próbuje się ogrzać w czyimś blasku"

Internauci komentowali rzekomy post Tarczyńskiego: "Nooo, podpinanie się pod cudze sukcesy nadal na poziomie mistrzowskim!"; "Facet się rozpaczliwie próbuje ogrzać w czyimś blasku"; "Mój syn będzie miał na imię Jarosław. A na drugie Mateusz"; "Twoja córka będzie miała przede wszystkim ojca idiotę"; "A na trzecie po bierzmowaniu Tadeusz, to po Rydzyku" - nie szczędzili posłowi złośliwości.

Świątek: Gdy usłyszałam publiczność, pomyślałam, że sama mogę się dobrze bawić tym meczem

"To już nie Inka?"

Jednak Dominik Tarczyński nie napisał, że chciałby swoją córkę nazwać Iga. Ktoś przerobił jego stary twitterowy wpis z 19 marca 2017 roku. Tarczyński zadeklarował wówczas, że jego córka będzie miała na imię Inka - tak, jak brzmiał pseudonim Danuty Siedzikówny, sanitariuszki 5 Wileńskiej Brygady AK. W 1946 roku komuniści wykonali na Ince wyrok śmierci.

Część internautów, komentując teraz wpis z Igą w treści, pamiętała ten sprzed trzech lat i brała oba za autentyczne. "A miała być Inka przecież. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ..."; "Ale to chyba jego stary tweet? Moda na Igi to będzie teraz"; "A jeszcze niedawno twierdził, że Inka!"; "To już nie Inka?"; "Zmiennym jest" - pisali.

12 października jeden z użytkowników Twittera przyznał się, że to on jest autorem przeróbki.

Komputerowo przerobiona playlista Igi Świątek

Po zwycięstwie Igi Świątek w Paryżu w internecie zaczęło krążyć też zdjęcie ekranu telewizora, na którym widać program TVN24. Na planszy była widoczna playlista Igi Świątek, czyli zespoły, których rzekomo słucha polska tenisistka. Internauci zobaczyli nazwy takich polskich wykonawców jak: Luxtorpeda, Nocny Kochanek, Hunter, Glaca, Kabanos.

"Już jej nie kibicuję" - skomentował z przekąsem jeden z internautów.

Zdjęcie zostało jednak komputerowo przerobione. W rzeczywistości na planszy byli: Pearl Jam, Guns N' Roses, Pink Floyd, Red Hot Chili Peppers, Amy Winehouse, Abba, Carlos Santana, Aerosmith, Coldplay oraz Simply Red.

Playlista Igi Świątek na antenie TVN24
Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: tvn24

Pozostałe

Historia Janusza Szymika vs pamięć Stanisława Dziwisza. Szymik: kardynał idzie w zaparte, mataczy

"Nie wiedziałem, że chodził do biskupa"; "rozmowy sobie nie przypominam"; "listu nie widziałem nigdy" – odpowiadał kardynał Stanisław Dziwisz w "Faktach po Faktach", pytany o sprawę Janusza Szymika wykorzystywanego seksualnie przez księdza. Zdaniem Szymika kardynał jego sprawą się interesował, lecz w wywiadzie nie chciał się do tego przyznać. Także ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie zgadza się z zaprzeczeniami kardynała.

Nowe restrykcje w pandemii a stan klęski żywiołowej: porównujemy ograniczenia

Rząd wprowadził kolejne ograniczenia, które są przewidziane w ustawie o stanie klęski żywiołowej - ale samego stanu nadzwyczajnego wciąż nie wprowadził. Prawnicy analizują dla Konkret24, które restrykcje spełniają warunki stanu klęski żywiołowej, a które już nawet poza nie wykraczają, naruszając konstytucję.

Owsiak krytykowany za wizytę w Centrum Zdrowia Dziecka. Szpital: zgodna z zasadami

Wiele krytycznych komentarzy skierowano do Jerzego Owsiaka po tym, jak na początku października odwiedził Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie Fundacja WOŚP kupowała sprzęt medyczny. Szpital zapewnił jednak, że wizyta odbyła się zgodnie z procedurami obowiązującymi w placówce i że nie obowiązywał zakaz odwiedzin. Prezes WOŚP wyjaśnił także, że nie odwiedzał chorych, a spacer po szpitalu odbył się na zaproszenie jego dyrektora.