Prezes Instytutu Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski ostrzegł na Twitterze, że po realizacji obietnic Koalicji Europejskiej w sprawie społeczności LGBT, następnym krokiem będzie "legalizacja pedofilii". Do swojego wpisu załączył grafiki, które podszywają się pod to środowisko, a tak naprawdę zostały wykonane kilka lat temu przez homofobiczne grupy.

Bazę dla wpisu Jerzego Kwaśniewskiego o "legalizacji pedofilii" stanowił inny post prezesa Ordo Iuris, w którym zamieścił on różne doniesienia medialne i zasugerował, że program Koalicji Europejskiej jest zbieżny z postulatami partii Wiosna w kontekście m.in. związków partnerskich.

Kilka minut po opublikowaniu pierwszego wpisu skomentował go, sugerując, że "po realizacji tych postulatów Koalicji Europejskiej nastąpi szybkie przejście do legalizacji pedofilii". Zobrazował go czterema grafikami, które miały udowadniać, że w środowisku LGBT istnieje przyzwolenie na pedofilię jako kolejną z orientacji. Miało na to wskazywać m.in. rozwinięcie skrótu LGBT o literę P, która miała odpowiadać osobom "pedoseksualnym".

Kwaśniewski we wpisie zaznaczył także, że przed opisanymi zjawiskami "słusznie przestrzega Petros Tovmasyan" - wiceprezes jednego ze śląskich okręgów partii Porozumienie, członek zarządu Klubu Jagiellońskiego i lider Klastra Innowacji Społecznych. To on pierwszy opublikował wpis o "coraz popularniejszych na zachodzie ruchach #LGBTP (pedosexual)".

Załączył do niego trzy z czterech zdjęć, których godzinę później użył Jerzy Kwaśniewski.

Same plakaty już kilka lat temu zostały obalone jako niepochodzące od środowisk LGBT i organizacji z nimi powiązanymi. Były częścią większej, homofobicznej akcji opartej na fałszywych oskarżeniach.

Fejk z kampanii dezinformacji

Litery skrótu LGBT odpowiadają środowiskom, które razem tworzą społeczność opisującą siebie właśnie za jego pomocą. L to lesbijki, G - geje, B - osoby biseksualne, a T - osoby transpłciowe.

Spotyka się rozszerzenia skrótu o inne litery odnoszące się do kolejnych grup. Przykładowo Q w LGBTQ pochodzi od pierwszej litery słowa "queer" (oznaczającego wszystkie osoby nieheteroseksualne) lub "questioning" (osoby niezdecydowane - z ang. pytający lub poszukujący). Litera I w LGBTI oznacza natomiast osoby interseksualne (hermafrodytyczne).

Największa i najbardziej rzucająca się w oczy grafika zarówno we wpisie Kwaśniewskiego, jak i Tovmasyana sugerowała, że innym rozszerzeniem standardowego skrótu jest LGBTP, gdzie dodatkowa litera odpowiada za osoby "pedoseksualne". Działacz Porozumienia dodał, że takie działanie to "próba normalizacji pedofilii jako kolejnej orientacji". Na grafice zamieszczono także hashtag #loveisageless (z ang. wiek w miłości nie gra roli), który miał odnosić się do pedofilskich skłonności osób nieheteroseksualnych.

Grafika błędnie przypisywana środowiskom LGBT
Grafika błędnie przypisywana środowiskom LGBT Foto: Twitter

Grafika nie jest nowością w sieci. Amerykański portal fact-checkingowy Snopes pisał o niej już w grudniu 2017 roku. Wtedy pojawiła się w angielskojęzycznym internecie i również posłużyła do dyskredytowania środowisk LGBT. W jednym z cytowanych wpisów opatrzonych tym plakatem internauta pisał: "Pedofilia występuje, kiedy ma się 'relacje' z dziećmi. Pedoseksualizm jest przeznaczony wyłącznie dla chłopców. Oficjalnie nie możemy chronić naszych dzieci. Ten świat może się teraz skończyć!".

Dziennikarzom portalu udało się ustalić, że obrazek nie pochodzi wcale ze środowisk LGBT, a z kampanii dezinformacyjnej prowadzonej przy użyciu obrazkowego forum 4chan oraz serwisów społecznościowych, głównie Twittera.

Rozpoczęła się w 2016 roku, a jej celem było stworzenie fałszywych treści dyskredytujących członków społeczności LGBT, anonimowe wprowadzenie ich do sieci za pomocą forum 4chan, a następnie jak największe rozpowszechnienie na innych forach i serwisach społecznościowych. Do zwiększania zasięgów użyto m.in. botów i trolli internetowych, masowo udostępniających plakaty. Stworzono także specjalne hashtagi #lgbtp i #loveisageless, które miały udowadniać, że to prawdziwa kampania prowadzona przez środowiska nieheteroseksualne, mająca na celu wprowadzenie do przestrzeni publicznej nowej grupy i nowej orientacji.

Snopes wskazuje, że źródłem grafiki może być wpis z forum 4chan, w którym anonimowy użytkownik opublikował fałszywy plakat i instrukcję: "zalejcie Twittera #lgbtp i #loveisageless z taką grafiką". Pochodzi z czerwca 2016 roku.

Prawdopodobne źródło fałszywego plakatu
Prawdopodobne źródło fałszywego plakatu Foto: Snopes/4chan

"Fałszywka przeciwna naszym wartościom"

Kolejna z grafik jest wymierzona w konkretną organizację. Umieszczono na niej sylwetki kobiet i mężczyzn, które razem z napisem "Miłość nie widzi płci i wieku", sugerują, że Fundacja LGBT promuje nie tylko pary osób tej samej płci, ale także pary dorosłych i dzieci. Na zamieszczonym w polskim internecie wpisie dodano także zrzut komentarza jednego z użytkowników do tej grafiki. Napisał on ironicznie: "Jestem szczerze szczęśliwy, że Fundacja LGBT w końcu otwarcie mówi o prawach osób pedoseksualnych".

Fałszywa grafika wykorzystująca logo Fundacji LGBT
Fałszywa grafika wykorzystująca logo Fundacji LGBT Foto: Twitter

Fałszywy plakat sprawiał wiele problemów Fundacji LGBT już w styczniu 2017 roku. Najpierw pojawił się w hiszpańskojęzycznej wersji Twittera i zdobył tak dużą popularność, że odniósł się do niego szef Fundacji LGBT Smyth Harper. "Mogę zapewnić, że to fałszywka - całkowicie przeciwna naszym wartościom" - napisał Irlandczyk w komentarzu do wpisu z grafiką, która została już usunięta z serwisu.

Kilka dni później także sama Fundacja zapewniła o fałszywości plakatu sygnowanego jej logiem. Zaapelowała także do Google o usunięcie go z zasobów wyszukiwarki. "Poprosiliśmy @GoogleUK o podjęcie działań w związku z fałszywym postem na Google+, w którym rzekomo wspieramy nadużycia wobec dzieci. Nic nie zrobili. Czy możecie pomóc nam przyciągnąć ich uwagę?" - zapytali użytkowników Twittera. Godzinę później oficjalne konto Google poprosiło o kontakt w wiadomości prywatnej w celu ustalenia szczegółów.

FCKH8

"Ageizm nie ma miejsca w miłości" - taki komunikat pojawił się na trzeciej grafice, która pojawiła się we wpisach Kwaśniewskiego i Tovmasyana.

Ageizm to dyskryminowanie innych ze względu na wiek, zjawisko szczególnie dotykające osób starszych. W założeniu slogan o braku ageizmu w miłości ma więc pozytywny wydźwięk, jednak umieszczony obok fałszywych grafik o akceptowaniu pedofilii przez osoby nieheteroseksualne staje się kolejnym elementem mającym potwierdzać założoną tezę.

Grafika wykorzystuje logo firmy FCKH8, ale nie pojawia się w jej zasobach
Grafika wykorzystuje logo firmy FCKH8, ale nie pojawia się w jej zasobach Foto: Twitter

Na grafice uwagę zwraca także logo strony FCKH8. Założona w 2010 roku firma w swojej nazwie wykorzystała angielskojęzyczną grę słów (można ją czytać jako "fuck hate", czyli "pieprzyć nienawiść"). Przedsiębiorstwo z Los Angeles zajmuje się sprzedażą odzieży ze sloganami podejmującymi ważne tematy społeczne. Jak pisze w serwisach społecznościowych, są to "koszulki, które przemawiają przeciwko rasizmowi, homofobii i seksizmowi". Teoretycznie więc firma mogłaby stworzyć slogan o braku miejsca dla ageizmu w miłości, ale w takiej sytuacji na pewno nie miałoby to homofobicznego wydźwięku.

Wśród wzorów koszulek, które firma zamieściła na swoich kontach w serwisach społecznościowych od 2014 roku, nie można jednak znaleźć tej konkretnej grafiki. Może to sugerować, że jej twórca wykorzystał logo antydyskryminacyjnego projektu, aby uwiarygodnić swoją treść. Wskazywałby na to także fakt, że widnieje na niej #NoAge4Love, a firma FCKH8 w swoich wzorach nie używa hashtagów. Także czcionka jest inna niż ta, którą stosuje producent antydyskryminacyjnych koszulek.

Po lewej: grafika z Twittera, po prawej: oryginalna grafika firmy
Po lewej: grafika z Twittera, po prawej: oryginalna grafika firmy Foto: Twitter/Instagram

Wskazówki, że obrazek z sentencją o ageizmie jest jednym z elementów dezinformacyjnej kampanii można znaleźć także po wprowadzeniu go do wyszukiwarek obrazów. Szczególny pomocny w tej sytuacji okazuje się TinEye, który podpowiada trzy wyniki. Wszystkie prowadzą do amerykańskiego forum Reddit, które działa na zasadzie grupowania wątków pod odpowiednimi frazami.

Grafika udostępniona przez Kwaśniewskiego i Tovmasyana znalazła się w zbiorach oznaczonych jako "haker znany jako 4chan" i "żarty z 4chan". Używana w dyskusji nad obrazkiem nazwa forum, które było źródłem homofobicznej kampanii, może wskazywać, że grafika jest jednym z jej elementów.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; Zdjęcie tytułowe: Bartłomiej Zborowski/PAP/Twitter

Pozostałe

Sprawa Mariana Banasia - co i kiedy robiły służby

Jak poinformowało w środę Centralne Biuro Antykorupcyjne, szef NIK Marian Banaś ma siedem dni na zgłoszenie uwag do zastrzeżeń CBA, które nie zostały wyjaśnione w trakcie trwania kontroli jego oświadczeń majątkowych. Ta zaczęła się oficjalnie w kwietniu tego roku. Wcześniej - od listopada 2018 r. - trwała analiza przedkontrolna dokumentów, o której także było publicznie wiadomo. Mimo trwającej kontroli, w tym roku Marian Banaś został powołany na najważniejsze funkcje w państwie. Podsumowujemy, co wiadomo o działaniach służb w tej sprawie.

Najwyższa frekwencja od 1989 roku, ale ciągle daleko do europejskich liderów

Frekwencja wyborcza na poziomie 61,74 proc. jest najwyższym wynikiem od pierwszych częściowo wolnych wyborów w 1989 roku. Jak ten wynik wypada jednak na europejskim tle? Nadal powoduje, że jesteśmy daleko za liderami. Nawet gminy, w których frekwencja była najwyższa, nie dogoniły europejskiej czołówki. Rysujemy frekwencyjną mapę Europy i Polski.

Wywiad ze Sławomirem Neumannem. Co wyemitowała TVN24, a co pokazały "Wiadomości" TVP1

Główny program informacyjny TVP1 wykorzystał fragmenty wywiadu ze Sławomirem Neumannem, przeprowadzonego przez dziennikarzy TVN24 i "Faktów" TVN. Wycięto jednak tylko krótki fragment kilkunastominutowej rozmowy, a oglądający mógł odnieść wrażenie, że przerwano ją w dogodnym dla polityka momencie. To wprowadzanie widzów w błąd. Na antenie TVN24 rozmowa przebiegała zupełnie inaczej.

CBA wystąpiło o ostatnie oświadczenie majątkowe Mariana Banasia dopiero po reportażu "Superwizjera"

Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło się do pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o uwierzytelnioną kopię oświadczenia majątkowego szefa NIK. Stało się to dopiero po tym, jak "Superwizjer" TVN opisał sprawę wpisywania do oświadczeń kamienicy należącej do Mariana Banasia. Dokument był wówczas w siedzibie Sądu Najwyższego już od niemal trzech tygodni. Pierwsza prezes SN odmówiła Konkret24 ujawnienia oświadczenia szefa NIK.

Nie ma umowy przekazującej polskie nieruchomości Niemcom. Jest atak hakerski

Na oficjalnej stronie jednego z lubuskich powiatów oraz na stronach dwóch portali z lokalnymi informacjami pojawił się komunikat o umowie, jaką miał podpisać rząd polski z rządem niemieckim. Miałaby ona dawać prawo Niemcom do przejmowania polskich nieruchomości, w których mieszkali przed II wojną światową. Takiej umowy nie ma, a administratorzy stron przyznają, że doszło do złamania zabezpieczeń. Sprawą zajmują się policja oraz służby specjalne.

"Bardziej monolog niż dialog". Co mówił sędzia Maciej Mitera o znajomości z hejterką?

Trzy dni po tym, jak Onet opublikował treść SMS-ów wymienianych między członkiem Prezydium i rzecznikiem nowej KRS Maciejem Miterą a hejterką Emilią, Mitera na antenie TVN24 był pytany o swoje kontakty z kobietą. Prowadzący program Konrad Piasecki przypominał sędziemu wypowiedzi z ostatniej wizyty w studiu. Co mówił Mitera miesiąc temu, a co teraz?