Walka z gender fałszywymi argumentami

Joanna Grabarczyk ze stowarzyszenia HejtStop o lekcjach na temat mowy nienawiścitvn24

Facebookowy profil Centrum Życia i Rodziny ostrzega przed "propagandą LGBTQ i ideologią gender" w warszawskich szkołach. Chodzi o lekcje o mowie nienawiści, do organizacji których namawiał stołeczny ratusz. Wpis organizacji zawiera liczne przekłamania i półprawdy na temat podręczników, które polecono nauczycielom.

Warszawski ratusz zachęca do organizacji lekcji wychowawczych o rozpoznawaniu mowy nienawiści i właściwym odpowiadaniu na to zjawisko. "Słowa mają wielką moc – mogą ranić, mogą doprowadzić do tragedii, ważne, by znać ich siłę i o niej pamiętać" - czytamy na facebookowym profilu Miasta Stołecznego Warszawy. Pomysł zajęć pojawił się po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Lekcje i podręczniki

W komunikacie prasowym na stronie Urzędu Miasta cytowany jest prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski: - Nienawiść ma niszczycielskie skutki. A wszystko zaczyna się od słów – mówi Trzaskowski. - Dlatego w warszawskich szkołach jeszcze przed feriami zostaną przeprowadzone lekcje na temat tego, jak reagować i przeciwdziałać mowie nienawiści – wyjaśnia

Urząd Miasta informuje o możliwości wykorzystania przy tej okazji dwóch podręczników - "Zakładki. Przeciwdziałanie mowie nienawiści w sieci poprzez edukację o prawach człowieka", przygotowanego w ramach Kampanii Rady Europy Bez nienawiści, oraz "Kompasik", przeznaczonego do pracy z mniejszymi dziećmi.

Zdaniem Centrum Życia i Rodziny publikacje te zawierają nieodpowiednie dla dzieci treści. CŻiR to organizacja inicjująca działania na rzecz ochrony życia ludzkiego i instytucji małżeństwa. Jak pisze na swojej stronie, "Centrum zostało powołane, aby dawać publiczne świadectwo o dwóch fundamentalnych prawdach, na których opiera się nasza cywilizacja i wynikający z niej porządek społeczny: że każdy człowiek ma prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, oraz że rodzina oparta na nierozerwalnym małżeństwie między kobietą a mężczyzną, otwarta na przyjęcie i wychowanie dzieci jest podstawą prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa".

"Propaganda LGBTQ i gender"

"UWAGA! Rodzice w Warszawie 2.0! Mamy twarde dowody na to, że pod pretekstem walki z nienawiścią, do warszawskich szkół wkrada się propaganda LGBTQ i ideologia gender" – czytamy na facebookowym profilu Centrum Życia i Rodziny, polubionym przez ponad 3 tysiące osób.

Autor wpisu odnosi się w ten sposób do treści podręczników "Zakładki" i "Kompasik". Ich autorom wytyka m.in. propagowanie homoseksualizmu i "praktyk seksualnych 'queer'", czy zachęcanie do "odkrycia 'piękna transseksualizmu'".

Od czasu publikacji 17 stycznia wpis na profilu Centrum Życia i Rodziny ma już ok 4,3 tys. reakcji, 1100 komentarzy oraz ponad 1300 udostępnień. Znacząca część wpisów pod postem to ogólna dyskusja dotycząca społeczności LGBTQ i potrzeby, bądź braku potrzeby prowadzenia zajęć szkolnych o takiej tematyce. Część komentujących skoncentrowała się jednak na zarzutach wobec autora wpisu o użycie nieprecyzyjnych sformułowań i manipulacji.

- "Na 121 stronie Zakładek nie ma informacji, którą deklarujecie. W całej publikacji nie występuje wyraz queer".

- "Szczujecie i opowiadacie bajki zza siedmiu mórz o gejach" – pisali internauci.

Jeden z komentujących przedstawił się jako edukator, który korzystał z wymienionych we wpisie podręczników podczas zajęć. Zamieścił obszerny komentarz, w którym wskazał na konkretne, jak stwierdził kłamliwe bądź zmanipulowane, fragmenty wpisu CŻiR.

Postawa progejowska, antygejowska i neutralna

Polecany przez warszawski ratusz podręcznik "Zakładki", sygnowany przez Radę Europy, to wydawnictwo z 2015 r. Jego polską wersję opracowała Fundacja Batorego. Najobszerniejszą częścią książki są scenariusze ćwiczeń i warsztatów dla młodzieży, dotyczące przeciwdziałania mowie nienawiści.

We wpisie Centrum Życia i Rodziny na Facebooku zawarto szereg zarzutów do treści podręcznika. Zdaniem organizacji, rozszerza on pojęcie "mowa nienawiści" na "WSZELKIE FORMY UPRZEDZEŃ wobec orientacji seksualnej czy identyfikacji płciowej (s. 15)" (pisownia oryginalna). Twierdzi ona także, że "dla uczniów przygotowano warsztaty – 'progejowską' debatę parlamentarną o homofobii (s. 117)".

W ćwiczeniu opisanym na stronie 117 podręcznika "Zakładki", a nazwanym przez CŻiR "progejowskim", uczniowie otrzymują zadanie wcielenia się w asystentów polityków, którzy przygotowują się do debaty o homofobii. Uczestnicy zajęć mają oceniać wiarygodność informacji zamieszczanych w internecie i ocenić własne zachowanie wobec tego rodzaju treści.

W odpowiedzi na prośbę Konkret24 o uzasadnienie użycia takiego określenia, CŻiR stwierdziło, że autorzy podręcznika "Zakładki" sami wskazali na klasyfikację postaw światopoglądowych "progejowska" / "antygejowska" / "neutralna". Taka klasyfikacja rzeczywiście znajduje się na 123. stronie podręcznika i jest przypisana do ćwiczenia. "Scenariusz zajęć jest tak skonstruowany, że tą 'dobrą' postawą, jaką należy przyjąć jest "progejowska" - czytamy w mailu CŻiR do redakcji.

"Uczniom wolno jest kwestionować wszystkie tezy i fakty funkcjonujące w przestrzeni medialnej, z wyjątkiem podanego w formie dogmatycznej, tj. homofobiczne ataki 'na młode osoby homoseksualne' są 'liczne' i występują 'w szczególności na stronach internetowych i w filmikach'" - dodaje autor maila.

Fragment, do którego odnosi się osoba udzielająca odpowiedzi, pochodzi z opisu scenariusza ćwiczeń. Zakłada on hipotetyczną, wyobrażoną sytuację. CŻiR prawdopodobnie krytykuje zatem przyjęcie przez autora podręcznika założenia o częstym występowaniu w sieci zjawiska ataków na osoby o orientacji homoseksualnej.

Konkret24 poprosił Urząd m.st. Warszawy o ustosunkowanie się do sprawy. W odpowiedzi wydział prasowy warszawskiego ratusza zwrócił uwagę, że autor podręcznika nie ogranicza opisywanego ćwiczenia do tematyki dyskryminacji osób homoseksualnych. – Kadra może wybrać dowolną grupę, która doświadcza dyskryminacji i mowy nienawiści – czytamy w informacji ratusza. Autorzy podręcznika wskazują na możliwość wyboru innej dyskryminowanej grupy: kobiety, Romowie, inna mniejszość etniczna, uchodźcy.

"Czarujące praktyki queer"

Wbrew twierdzeniu autora wpisu CŻiR, który pisze, że w podręczniku znajduje się także część "sprawdzamy fakty", "gdzie dzieci dowiedzą się, że praktyki seksualne 'queer' są 'czarujące, atrakcyjne i dają się lubić' (s.121)", na stronie 121 nie wspomina się o społeczności queer (określenie używane od lat 90. XX wieku do opisywania społeczności LGBT i jej członków - red.) i o jej praktykach seksualnych. Na stronie 121 zamieszczono tylko część opisanego wyżej ćwiczenia, zakładającego scenariusz zaistnienia zjawiska ataków homofobicznych. Słowo "queer" w ogóle nie zostało użyte w podręczniku "Zakładki". Nieprawdą jest też jakoby zawarta w nim była fraza opisująca praktyki społeczności queer jako "czarujące, atrakcyjne i dające się lubić".

- Podręcznik "Zakładki" na stronie 121 w ramach zajęć "Sprawdzamy fakty" odsyła do portalu "MediaSmarts.ca", zawierającego szereg artykułów na temat praktyk seksualnych typu queer - pisze CŻiR w odpowiedzi na nasze pytanie. CŻiR wskazuje, że portal jest w podręczniku polecany dwukrotnie. Według CŻiR dla ułatwienia dzieciom i młodzieży dostępu do treści "queer", zostały one wyróżnione jako odrębna kategoria treści portalu.

W podręczniku rzeczywiście znajdują się odniesienia do anglojęzycznego portalu edukacyjnego, prowadzonego przez kanadyjską organizację pozarządową. Od ponad 20 lat zajmuje się on edukacją medialną i udostępnianiem cyfrowych narzędzi edukacyjnych. Organizacja MediaSmarts jest laureatem wielu międzynarodowych nagród, m.in. edukacyjnych i dotyczących internetu. Jej patronem jest gubernator generalny Kanady.

Prawdziwe jest również stwierdzenie, że treści dotyczące społeczności queer są odrębną kategorią artykułów na tej stronie. Dotarcie do tej części portalu wymaga jednak wysiłku - minimum trzech zagłębień w treści na portalu.

Na stronie głównej portalu MediaSmarts.ca nie ma bezpośredniego odnośnika do tej kategorii. Aby do niej dotrzeć trzeba skierować kursor na rozwijalną sekcję "Digital&Media Literacy" i wybrać jedną z 24 dostępnych kategorii, znajdującą się w części "Media issues" - "Diversity in media" (z ang. różnorodność w mediach). Dopiero tu, wśród kilku kolejnych kategorii, natrafiamy na odnośnik do "Queer Representation"(z ang. przedstawianie queer). W sekcji tej znajduje się tekst "Queer representation in Media" (z ang. przedstawianie queer w mediach). Zdaniem CŻiR, właśnie ten artykuł wskazuje jako właściwe ukazywanie faktu praktykowania seksualności "queer" jako "czarujące, atrakcyjne i dające się lubić". W tekście znajduje się jednak zgoła inne stwierdzenie: "Osoby queer widzą sposób przedstawiania ich na ekranie w dużej mierze w pozytywnym świetle: jako (ludzi - red.) stabilnych, pracujących, czarujących, atrakcyjnych, lubianych i odnoszących sukcesy".

Podręcznik "Kompasik" i "binarny świat"

Osobny akapit facebookeego wpisu CŻiR dotyczy treści podręcznika "Kompasik" z 2005 r., również polecanego przez Radę Europy.

Autor wpisu na facebookowej stronie CŻiR informuje, że podręcznik przygotowali autorzy projektu "Genderalia", którzy pomogą dzieciom "zakwestionować wpajanym im binarny świat, gdzie istnieją tylko kobiety i mężczyźni" i odkryć "piękno transseksualizmu". Autor wpisu podaje te stwierdzenia w cudzysłowie, co sugeruje, że chodzi o cytat. W treści książki nie można jednak odnaleźć żadnego z przytoczonych sformułowań.

Autor tekstu wskazuje, że opisywane treści znajdują się na stronie 228. Rzeczywiście znajduje się tam akapit omawiający dyskryminację ze względu na orientację seksualną. "Homofobia to awersja lub nienawiść do gejów i lesbijek, czyli innymi słowy homoseksualistów oraz ich stylu życia lub kultury" - piszą autorzy podręcznika. W akapicie próżno jednak szukać stwierdzeń o "binarnym świecie" i o "pięknie transseksualizmu".

Poprosiliśmy Centrum o wskazanie konkretnej strony, na której w podręczniku "Kompasik" znajdują się te określenia. Otrzymaliśmy następującą, nienawiązującą do pytania odpowiedź: "Podręcznik "Kompasik" (...) został przygotowany przez Stowarzyszenie "Szansa" będące organizatorem zajęć dla dzieci i młodzieży w ramach projektu "NewGenderation", którego częścią są "Genderalia", z udziałem 3 transseksualistów, pomagających młodzieży w "odkryciu czegoś nowego" tj. "Wmawiano nam, że musimy żyć w binarnym świecie, gdzie istnieją tylko kobiety i mężczyźni. Gdy posłuchasz wypowiedzi 12 rozmówców przez 23 minuty, będziesz mógł zacząć kwestionować to, co zostało Ci przekazane". W dalszej części autorzy materiału pytają dzieci i młodzież "czy ich role płciowe ich zaślepiają"?"

Polskie tłumaczenie podręcznika "Kompasik" rzeczywiście powstało we współpracy ze Stowarzyszeniem dla Dzieci i Młodzieży SZANSA. Zgodnie z informacjami ze strony internetowej stowarzyszenia, jest ono również jednym z organizatorów międzynarodowego projektu "NewGenderation", pod którego szyldem organizowane są aktywności na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na płeć wśród dzieci i młodzieży. "Genderalia" to z kolei projekt filmowy również odwołujący się do "New Genderation". Autor odpowiedzi przesłanej Konkret24 nie wytłumaczył jednak dlaczego treści z projektów "New Genderation" i "Genderalia" miałyby oddziaływać na uczestników lekcji wychowawczych w warszawskich szkołach - nie ma ich w podręcznikach.

W informacji przesłanej naszej redakcji, wydział prasowy warszawskiego ratusza nie odnosi się bezpośrednio do opisu podręcznika "Kompasik" na facebookowym profilu CŻiR. Urzędnicy przytaczają cały zamieszczony na stronie 228 fragment książki poświęcony dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Przytaczają też zapisy dotyczące ochrony przed dyskryminacją zawarte w Konstytucji RP i Konwencji o Prawach Dziecka. Powołują się również na podstawę programową zakładającą przeprowadzenie zajęć dotyczących m.in. ochrony praw człowieka.

- Celem działań w warszawskich szkołach jest podjęcie realnej walki z przemocą, w tym werbalną i mową nienawiści – czytamy w informacji wydziału prasowego ratusza. - Rekomenduje się do tego sprawdzone i wykorzystywane od lat w edukacji na rzecz praw człowieka materiały edukacyjne.

W tym kontekście biuro wymienia podręczniki "Zakładki" oraz "Kompasik".

Dane GUS czy CBOS?

Autor facebookowego wpisu CŻiR powołuje się również na dane Głównego Urzędu Statystycznego. Nie precyzuje o jakie badanie chodzi i kiedy zostało wykonane. Według omawianego badania, 80% Polaków jest zdania, że "praktyki homoseksualne są nienormalne".

W rozmowie z Konkret24 biuro prasowe GUS zaprzeczyło istnieniu takiego badania. - Zwróciłam się do Centrum Życia i Rodziny o skorygowanie tej informacji oraz podanie właściwego źródła danych -powiedziała Konkret24 Karolina Dawidziuk, rzecznik prasowa prezesa tej instytucji..

Jedna z osób komentujących facebookowy wpis CŻiR zwróciła jednak uwagę na badania CBOS dotyczące stosunku do osób o orientacji homoseksualnej i związków partnerskich.

W komunikacie CBOS z grudnia 2017 r. można odnaleźć odpowiedzi udzielane przez uczestników badania "Aktualne problemy i wydarzenia", przeprowadzonego w dniach 2–12 listopada 2017. Zdaniem 24 proc. badanych homoseksualizm nie jest rzeczą normalną i nie wolno go tolerować. 55 proc. badanych wskazało z kolei, że homoseksualizm jest wprawdzie odstępstwem od normy, lecz należy go tolerować.

Z badania wynika zatem, że dla 79 proc. Polaków homoseksualizm jest odstępstwem od normy.

W mailu do Konkret24 CŻiR potwierdza trop wskazany przez internautkę i wskazuje na dane CBOS. - Twierdząco na pytanie o ocenę praktyk homoseksualnych jako "normalne" odpowiedziało zaledwie 16 proc. respondentów, zatem praktyk homoseksualnych nie uznało za "normalne" 84 proc. Polaków - czytamy w mailu do redakcji.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24