Ponad dwa miliony od premiera dla diecezji. Na audycje z ministrami

Źródło:
Konkret24
Rezerwa budżetowa wykorzystywana w kampanii PiS? Opozycja składa zawiadomienie do prokuratury
Rezerwa budżetowa wykorzystywana w kampanii PiS? Opozycja składa zawiadomienie do prokuraturyArleta Zalewska/Fakty TVN
wideo 2/5
Rezerwa budżetowa wykorzystywana w kampanii PiS? Opozycja składa zawiadomienie do prokuraturyArleta Zalewska/Fakty TVN

Diecezja zamojsko-lubaczowska dostała 2,1 miliona złotych z rezerwy budżetowej na cykl 30 radiowych audycji o zadaniach realizowanych w związku z ustawą o działalności pożytku publicznego. Lecz powstałe już audycje były propagandowymi materiałami o rządowych programach, wyemitowano je podczas kampanii wyborczej, a promowała się w nich wiceminister rodziny Anna Schmidt - kandydatka PiS do Sejmu z tamtego terenu.

Zarządzeniem premiera Mateusza Morawieckiego diecezja zamojsko-lubaczowska dostała w sierpniu 2,1 mln zł z rezerwy ogólnej budżetu państwa. Cel dotacji: cykl radiowych audycji edukacyjnych zatytułowany "Działamy dla lepszej Polski". Choć pieniądze przyznano latem, poinformowano o tym teraz, bo dopiero po wyborach (17 i 18 października) rząd opublikował sierpniowe i wrześniowe wydatki z rezerwy budżetowej. Wcześniej Ministerstwo Finansów aktualizowało tę listę co miesiąc.

Przypomnijmy: rezerwa ogólna budżetu państwa to część budżetu będąca w dyspozycji premiera i ministra finansów, która ma umożliwiać reagowanie "między innymi w sytuacjach nagłych, których wystąpienia nie można było przewidzieć, a wymagających niezwłocznego wsparcia finansowego". Tak czytamy na rządowej stronie. Cykl audycji radiowych sytuacją nagłą z pewnością nie jest.

Ponad dwa miliony na taki cel to nie pierwszy kontrowersyjny wydatek z rezerwy budżetowej. W Konkret24 opisywaliśmy, że z tego źródła rząd dotował np. fundację związaną z Pawłem Kukizem, organizacje wsparte też w ramach programu willa plus czy Fundację Zielona, która wciąż nie pokazała efektów trzymilionowej dotacji. Tym razem 2,1 mln zł trafiło do diecezji z siedzibą w Zamościu, która za tę kwotę sfinansuje cykl audycji - ale te, które już powstały, były m.in. promocją rządowych programów. Wypowiadali się w nich wiceministrowie rządu PiS, a materiały zachwalające dokonania rządu emitowano w ostatnich tygodniach kampanii wyborczej.

CZYTAJ W KONKRET24: Trzy miliony złotych od premiera. Fundacja Zielona: wirtualny twór zasilany publicznymi dotacjami

W teorii: audycje o "szeroko pojętej problematyce pomocowej"

Założenia projektu opublikowano pod koniec września na stronie diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Czytamy tam, że celem jest "zwiększenie świadomości słuchaczy i internautów 21 rozgłośni lokalnych z poszczególnych województw i Katolickiego Radia Zamość oraz internautów odwiedzających portal Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej o zadaniach publicznych realizowanych w ramach ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie".

W ramach projektu ma powstać 30 audycji "informacyjno-edukacyjnych", które będą emitowanych w 22 rozgłośniach katolickich zrzeszonych w Forum Niezależnych Rozgłośni Katolickich. Są to m.in. Katolickie Radio Zamość, Radio Warszawa, Radio Jasna Góra, Radio Niepokalanów, Katolickie Radio Podlasie, Radio Emaus, Radio RDN Małopolska, Radio eM Kielce, Radio Rodzina Wrocław (lista jest na stronie diecezji). Każda audycja ma trwać do 5 minut; licząc te premierowe i powtórkowe, łącznie ma być 1320 emisji. Ponadto zapisy audycji będą trafiać na strony internetowe rozgłośni.

Tematem cyklu mają być "zagadnienia dotyczące szeroko pojętej problematyki pomocowej", m.in. pomoc społeczna, pomoc rodzinom, działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością czy osób w wieku emerytalnym. Umowę podpisano we wrześniu, projekt ma trwać do końca 2023 roku. Jego deklarowana wartość wynosi 2,11 mln zł, tak więc w całości został sfinansowany przez rząd z rezerwy budżetowej.

Informacja o rządowym dofinansowaniu dla cyklu audycjidiecezja.zamojskolubaczowska.pl

Przy budżecie 2,1 mln zł przeznaczonym na 30 kilkuminutowych audycji radiowych wychodzi, że koszt takiej krótkiej audycji to 70 tys. zł.

W praktyce: audycje o rządowych programach z wiceministrami

Co powstaje za te pieniądze? Pierwsze dziesięć materiałów jest już dostępnych na stronach internetowych katolickich stacji. Trudno te materiały uznać za standardowe radiowe audycje - to po prostu kilkuminutowe nagrania, w których dziennikarka zapowiada temat, a przedstawiony gość mówi; nie ma dyskusji czy rozmów. W dodatku te, których można już posłuchać, są w większości nagranymi wypowiedziami członków rządu.

Sześć dotyczy programów rządowych, w tym czterech stworzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy: Rodzina 500+, Maluch+, Dobry Start, Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. Audycje poświęcone programom Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej były emitowane w czasie kampanii wyborczej - przez dwa tygodnie przed 15 października. Prawie w każdym odcinku wyemitowanym przed wyborami wypowiadała się wiceminister rodziny i polityki społecznej Anna Schmidt.

Schemat tych kilkuminutowych nagrań był dotychczas podobny. Najpierw słyszymy głos lektora: "Cykl radiowych audycji edukacyjnych 'Działamy dla lepszej Polski' jest finansowany ze środków otrzymanych z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów". Potem słuchaczy witała Ewelina Michalska z Katolickiego Radia Zamość, która krótko zapowiadała temat danego odcinka. Następnie mówiła np., że "o szczegółach opowie państwu wiceminister rodziny i polityki społecznej pani Anna Schmidt" i "zapraszała do wysłuchania" wypowiedzi przedstawicielki rządu.

W audycji z 2 października pt. "Rządowy program 'Dobry Start' jako forma pomocy rodzinom w trudnej sytuacji życiowej" Ewelina Michalska zapowiada, co jest tematem i że o szczegółach tego programu opowie wiceminister rodziny i polityki społecznej Anna Schmidt. Po tym, jak polityczka kończy mówić, są wypowiedzi "rodziców dzieci w wieku szkolnym" o tym, co sądzą o programie Dobry Start. Na przykład pani przedstawiająca się jako mama bliźniaków mówi: "Uważam, że program Dobry Start jest bardzo przydatny, ponieważ dzisiaj jest wszystko bardzo drogie". A mama trójki dzieci przyznaje, że "z rządowego programu Dobry Start korzysta od początku jego wprowadzenia" i dalej: "moim zdaniem program Dobry Start jest bardzo dobry i pomocny". Zaś tata dziewczynki mówi, że "jest to dobre wsparcie w budżecie domowym na początek roku", choć nie jest to na pewno kwota wystarczająca; kończąc, powtarza: "jest to na pewno dobre wsparcie i popieram jak najbardziej".

W audycji z 6 października pt. "Program Maluch + jako forma pomocy rodzinom potrzebującym wsparcia" Ewelina Michalska przypomina najpierw, o jakim programie rządowym była poprzednia audycja, zapowiada temat nowej i występ wiceminister rodziny i polityki społecznej. Anna Schmidt opowiada o programie Maluch+ jako jednym z głównych elementów pomocy rodzinie, "oprócz wsparcia finansowego z budżetu państwa, jakie płynie do polskich rodzin po to, aby wesprzeć rodziców w procesie wychowania dziecka". Podkreśla: "Od 2015 roku zwiększyliśmy użłobkowienie na terenie całego kraju, na terenie całej Polski o ponad 130 procent. To ogromna suma żłobków, jakie powstają na terenie całego kraju". I dalej: "Od 2016 roku powstało ponad 140 tysięcy nowych miejsc opieki nad maluchami, a budżet wzrósł ze 151 milionów do 450 milionów". Mówi, że w 2023 roku rząd "wrzucił szósty bieg" i zdecydował utworzyć kolejne 100 tys. miejsc i przeznaczyć na to więcej środków. Wiceminister tłumaczy też, o co chodzi "w opiece państwa nad rodzinami".

W audycji z 9 października pt. "Karta Dużej Rodziny jako forma pomocy rodzinom potrzebującym wsparcia" Ewelina Michalska opowiada, co oferuje ta karta, wymienia przywileje, a potem wiceminister rodziny Anna Schmidt opowiada m.in. "o szeregu dóbr i usług, której do tej pory były niedostępne dla rodzin". Na koniec kobieta przedstawiająca się jako mama z takiej dużej rodziny opowiada, jak ten program jest pomocny i kończy: "To jest naprawdę dobry program, każdemu polecam. Naprawdę duże oszczędności finansowe są odczuwalne w ciągu roku".

W sześciu audycjach o "problematyce pomocowej" wiceminister Anna Schmidt mówiła też między innymi: - "rząd Prawa i Sprawiedliwości, rząd Zjednoczonej Prawicy od 2015 roku przeznaczył już 253 miliardy złotych na politykę prorodzinną"; - "od kwietnia 2016 roku realizujemy nasz największy i flagowy program, program wsparcia rodzin i pomocy państwa w wychowaniu dzieci, program 500+"; - "bardzo ważnym rządowym programem realizowanym przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, które wpisuje się w system wsparcia polskich rodzin w procesie wychowania dziecka, jest wprowadzony w 2022 roku przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej Rodzinny Kapitał Opiekuńczy"; - "sprawy polskich rodzin i wsparcia rodzin, rodziców w wychowaniu dzieci, są jednym z największych priorytetów rządu".

Anna Schmidt kandydowała z listy PiS w wyborach do Sejmu z okręgu nr 22, w którego skład wchodzi powiat lubaczowski. W powiecie otrzymała ponad 1,5 tys. głosów, a łącznie prawie 28,7 tys. głosów - co dało jej trzeci najlepszy wynik w okręgu ze wszystkich kandydatów i mandat poselski na następną kadencję.

Diecezja zamojsko-lubaczowska chwali się na swoim Facebooku audycjami za rządowe pieniądzeFacebook

Po wyborach wyemitowano na razie trzy materiały w ramach tego cyklu. W dwóch wystąpił kolejny członek rządu - wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Mówił o nieodpłatnej pomocy prawnej, w tym skierowanej do osób niepełnosprawnych.

Jedynie w dwóch dotychczas wyemitowanych audycjach nagranym gościem nie był polityk PiS: o rencie socjalnej opowiadał Maciej Raszewski z lubelskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych; o pieczy zastępczej Joanna Jurgielewicz z Miejskiego Centrum Pomocy Rodzinie w Zamościu.

Konkret24 zapytał rzecznika diecezji zamojsko-lubaczowskiej, dlaczego publiczne pieniądze z rezerwy budżetowej przeznaczono - wbrew zapowiedzi charakteru tego cyklu - na audycje promujące rządowe programy, w których wypowiadali się wiceministrowie i wyemitowano je w kampanii wyborczej. Do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Biskupi z diecezji na opłatkach z politykami PiS

Przedstawiciele diecezji zamojsko-lubaczowskiej (położona jest w południowej części województwa lubelskiego i w północnej części województwa podkarpackiego) utrzymują dobre kontakty z lokalnymi strukturami Prawa i Sprawiedliwości. Co roku w Zamościu organizowane jest spotkanie opłatkowe członków i sympatyków PiS (oraz członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość), w którym udział biorą przedstawiciele diecezji, w tym sam biskup ks. dr Marian Rojek.

Na przykład w 2011 roku na opłatku, obok posła PiS Sławomira Zawiślaka i senatora PiS Jerzego Chróścikowskiego, pojawił się sekretarz biskupa Wacława Depo ks. dr Mariusz Trojanowski. W 2014 roku spotkanie otwarł przewodniczący zarządu PiS w powiecie zamojskim Krzysztof Gałaszkiewicz, a opłatek błogosławił biskup dr Marian Rojek. W 2016 i 2019 roku - już po przejęciu władzy przez PiS - na opłatku, oprócz biskupa Rojka, pojawił się ówczesny wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

Na zdjęciach ze spotkania opłatkowego w 2016 roku opublikowanych przez posła Sławomira Zawiślaka obok niego (przemawiający) widać także biskupa dr. Mariana Rojka i ówczesnego wojewodę lubelskiego, a obecnie ministra edukacji Przemysława Czarnka.

W grudniu 2022 roku w Zamościu zorganizowano uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu Powstania Zamojskiego. W mszy świętej odprawionej przez biskupa diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariana Rojka udział wzięli posłowie PiS Sławomir Zawiślak i Teresa Hałas oraz reprezentanci ministra edukacji Przemysława Czarnka, wojewody lubelskiego Lecha Sprawki i prezesa zarządu Poczty Polskiej Krzysztofa Falkowskiego. W trakcie mszy odczytano list od marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Ekspert: "Nie widzę żadnego uzasadnienia, oprócz paniki wyborczej"

Przypomnijmy, że celem projektu audycji ma być uświadamianie słuchaczy i internautów "o zadaniach publicznych realizowanych w ramach ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie". Zapytaliśmy Jakuba Wygnańskiego, prezesa fundacji Stocznia i jednego z współtwórców tej ustawy, czy takimi audycjami jak te wyemitowane udało się zrealizować cel.

- Na stronie diecezji zamojsko-lubaczowskiej czytamy, że celem projektu jest zwiększenie świadomości słuchaczy i internautów o zadaniach publicznych realizowanych w ramach ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Tymczasem treść niemal wszystkich opublikowanych dotychczas audycji nie ma nic wspólnego z tą ustawą. To informacje o rządowych programach – ocenia Wygnański w rozmowie z Konkret24. Zastanawia się, dlaczego pieniądze przekazano z rezerwy budżetowej, która jest przewidziana na absolutnie nieprzewidywalne wydatki. - Nie widzę żadnego uzasadnienia, oprócz paniki wyborczej. Zresztą wiceminister Anna Schmidt, która występowała w tych audycjach, kandydowała w wyborach i to nawet z tych okolic – komentuje.

Jakub Wygnański podkreśla, że organizacje pozarządowe wykonały w ostatnich latach ogromną pracę i to informacje o takich projektach, a nie rządowych, mogłyby się w takich audycjach znaleźć.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Pecold/Shutterstock/Facebook

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24