Jak wygląda kontrola NIK? Tłumaczymy procedury


We wtorek Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych w ramach programu Ministerstwa Sprawiedliwości "Praca dla więźniów". Zdaniem byłego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, to próba podważenia wiarygodności organów ścigania przez prezesa NIK Mariana Banasia, "dlatego że sam ma z nimi problem". Tłumaczymy na czym polegają działania NIK i jak wygląda procedura postępowań kontrolnych.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki dwóch kontroli, w tym z realizacji programu "Praca dla więźniów". Odpowiadał za niego Patryk Jaki, wówczas wiceminister sprawiedliwości, a od czerwca 2019 roku europoseł PiS.

W trakcie kontroli wykryte zostały "liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych". Izba przekazała także, że "w ramach kontroli Programu 'Praca dla Więźniów' ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, stwierdzono 27 przypadków udzielenia zamówień z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych", a także że w 14 przypadkach dzierżawy hal przemysłowych zaniżano czynsz. Izba podjęła decyzję o skierowaniu 15 zawiadomień do prokuratury.

"Państwo do tego programu nie dołożyło ani złotówki"
"Państwo do tego programu nie dołożyło ani złotówki"tvn24

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że zarzuty NIK "są bezpodstawne". - To, co odstawili urzędnicy NIK-u, to jeden wielki skandal. Moim zdaniem ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o więziennictwie. Może więziennictwo widzieli w filmie "Kiler" - komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 Patryk Jaki.

Najwyższa Izba Kontroli

NIK to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej "z misją strażnika grosza publicznego", jak można przeczytać na stronie Izby. Wymienione są tam także zasady, na jakich opiera się kontrola państwowa sprawowana przez nią: przejrzystość intencji, rzetelność informacji, apolityczność kontrolerów oraz kolegialność w podejmowaniu kluczowych decyzji. NIK działa w oparciu o Konstytucję RP, Ustawę o NIK, Statut i Zarządzenia Prezesa Izby.

Proces postępowania kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli jest szczegółowo opisany w ustawie o NIK z 23 grudnia 1994 r. Postępowanie ma na celu ustalenie stanu faktycznego w zakresie działalności kontrolowanych jednostek oraz jego ocen na podstawie odpowiednich kryteriów.

Spór wokół raportu NIK na temat programu "Praca dla więźniów"
Spór wokół raportu NIK na temat programu "Praca dla więźniów"Fakty po południu

Wśród kontroli, które prowadziła w ostatnich latach NIK, były m.in. te dotyczące utrudnionego dostępu do ginekologa kobiet mieszkających na wsi, luk w systemie poszukiwania osób zaginionych czy żywienia pacjentów w szpitalach. W Konkret24 opisywaliśmy także m.in. raporty Izby dotyczące długów szpitali, stanu gospodarki wodnej w miejscowościach turystycznych czy programów aktywizacji osób starszych.

Nie wszystkie były jawne. Alarmujący raport o tym, jak przygotowywano reformę systemu Via Toll, który przynosił miliardowe wpływy do budżetu, został utajniony, co opisał tvn24.pl. Dziennikarze portalu dotarli także do raportu dotyczący lat 2012-2014, który pokazał, że w Polsce brakuje kontrolerów ruchu lotniczego, a ci którzy pracują, są przemęczeni, bo muszą brać nadgodziny.

Niektóre postępowania Najwyższa Izba Kontroli wszczyna po publikacji materiałów dziennikarskich. Tak było m.in. w przypadku sprawy przekazania CBA kwoty 25 milionów zł z tak zwanego Funduszu Sprawiedliwości, którą ujawnił w listopadzie 2017 r. Robert Zieliński z tvn24.pl. - Jednoznacznie negatywnie oceniliśmy przekazanie tych środków. To niezgodne z prawem i niebezpieczne dla ustroju państwa - mówił na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Bieńkowski z Najwyższej Izby Kontroli. Po emisji "Superwizjera" TVN w październiku 2018 r., w którym dziennikarze ujawnili skażenie wód gruntowych trotylem w części Bydgoszczy, ówczesny prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podjął decyzję o kontroli.

NIK sprawdzi skażenie trotylem. Kontrolerzy działają po reportażu "Superwizjera" TVN
NIK sprawdzi skażenie trotylem. Kontrolerzy działają po reportażu "Superwizjera" TVNtvn24

Rodzaje kontroli

Izba prowadzi kontrole na podstawie uchwalanych pod koniec roku planów pracy. Są to kontrole planowe. Prowadzi się je według ich programu.

NIK może też razie potrzeby przeprowadzać kontrole doraźne, za zgodą prezesa NIK lub jednego z jego zastępców. Są one wynikiem wpływających do NIK skarg i wniosków. Ustala się wówczas tematykę kontroli, którą zatwierdza dyrektor właściwej, terenowej jednostki Izby.

W programie kontroli, bądź w jej tematyce, są uwzględniane wyniki wcześniejszych kontroli, badania analityczne i opinie naukowe oraz specjalistyczne na dany temat, a także informacje od innych instytucji, czy podmiotów.

Zarówno program kontroli, jak i jej tematyka są chronione tajemnicą kontrolerską i są udostępniane tylko pracownikom NIK w związku z z wykonywaniem przez nich zadań służbowych. W uzasadnionych przypadkach mogą mieć do nich wgląd również inne osoby, ale za zgodą prezesa NIK.

Co może kontroler NIK?

Kontrolę przeprowadzają pracownicy Izby. Mogą to zrobić również osoby z kierownictwa NIK. Sprawy lub dokumenty oznaczone jako ściśle tajne są sprawdzane na podstawie upoważnienia wydanego przez szefa Izby.

Kontrolerzy mogą być wyłączeni z postępowania kontrolnego na wniosek lub z urzędu, jeżeli wyniki kontroli mogłyby oddziaływać na ich prawa i obowiązki, ich rodziny bądź osób, z którymi faktycznie pozostają we wspólnym pożyciu. Może się to stać w każdym czasie, jeżeli zachodzą uzasadnione wątpliwości co do bezstronności kontrolera.

Kontrola Izby może być przeprowadzana nawet w czasie dni ustawowo wolnych od pracy i poza godzinami pracy.

Każdy kontroler może swobodnie się poruszać po terenie jednostki, którą kontroluje. Nie musi mieć przepustki i jest zwolniony z rewizji osobistej. Kierownik jednostki jest zobowiązany do zapewnienia mu wszelkich warunków i środków do sprawnego przeprowadzenia kontroli. Jest zobowiązany do bezzwłocznego przedstawiania na żądanie dokumentów i materiałów, udostępniania pomieszczeń itp.

14.07.2018 | Kosztował 23 miliony złotych, skorzystało 107 par. NIK chce wyjaśnień w sprawie programu, który zastąpił wsparcie metody in vitro
14.07.2018 | Kosztował 23 miliony złotych, skorzystało 107 par. NIK chce wyjaśnień w sprawie programu, który zastąpił wsparcie metody in vitroFakty TVN

Kontroler ustala stan faktyczny na podstawie zebranych w toku postępowania dowodów. Mogą nimi być w szczególności dokumenty, zabezpieczone rzeczy, wyniki oględzin, zeznania świadków, opinie biegłych oraz pisemne wyjaśnienia i oświadczenia. Kontroler może przeprowadzać oględziny.

Ustaleń kontroli dokonuje się w aktach kontroli. Są tam w szczególności protokoły z czynności, notatki służbowe, dokumenty i materiały dowodowe. Jest tam również wystąpienie pokontrolne oraz zastrzeżenia i dokumenty związane z ich rozpatrywaniem.

Wgląd do akt ma tylko kierownik jednostki lub osoba przez niego upoważniona. Za zgodą szefa NIK wgląd mogą uzyskać też inne osoby.

Wyjaśnienia i zeznania w roli świadka

Kontroler NIK może zażądać wyjaśnień od osób, które pracują bądź pracowały w kontrolowanej instytucji. Wyjaśnienia muszą zostać złożone ustnie bądź pisemnie oraz zaprotokołowane. Odmowa ich złożenia może nastąpić tylko w wyjątkowych przypadkach – m.in. w sytuacji gdy złożenie wyjaśnień mogłoby narazić wezwanego lub jego rodzinę na odpowiedzialność karną lub majątkową.

Ustawa o NIK wskazuje również, że każdy może złożyć oświadczenie w sprawie będącej przedmiotem analiz NIK. Kontroler nie może odmówić przyjęcia takiego oświadczenia.

Istnieje również możliwość wezwania dowolnej osoby do złożenia zeznań w charakterze świadka. Dyrektor kontrolnej jednostki organizacyjnej NIK może wezwać wskazane osoby do osobistego stawienia się w wyznaczonym miejscu i czasie.

Izba może również zweryfikować zobowiązania do zachowania w tajemnicy informacji niejawnych. Kontroler ma prawo do przesłuchania każdej osoby w charakterze świadka co do okoliczności obowiązku zachowania tajemnicy. W przypadku spraw o klauzuli tajności "tajne" bądź "ściśle tajne" przesłuchanie może nastąpić za zgodą prezesa NIK.

Tajny raport NIK: służby specjalne poza kontrolą premiera (arch. 2014)
Tajny raport NIK: służby specjalne poza kontrolą premiera (arch. 2014)tvn24

Eksperci i współpraca z kontrolowaną jednostką

Kontroler NIK może powołać biegłego lub specjalistę, jeśli wiedza lub doświadczenie tych osób jest niezbędna do przeprowadzenia analizy. Możliwe jest również przeprowadzenie w ramach kontroli czynności badawczych z udziałem specjalisty. Kontrolerzy NIK mogą również zwrócić się do Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej o wydanie opinii prawnej w analizowanej sprawie.

"Kontroler ma prawo w toku kontroli, zwołać naradę z pracownikami kontrolowanej jednostki, w celu omówienia kwestii związanych z kontrolą. O naradzie poinformowany jest kierownik jednostki, z którym kontroler ustala czas i miejsce narady" – wskazano w "Poradniku kontrolowanego", dostępnym na stronach NIK.

Ustawa o NIK zakłada również możliwość informowania o nieprawidłowościach kierownika danej jednostki jeszcze w czasie trwania kontroli.

Wystąpienie pokontrolne

Ustawa zakłada przygotowanie wystąpienia pokontrolnego i precyzuje co powinno się w nim znaleźć.

Jak wskazano w art. 53 ustawy o NIK dokument powinien zawierać "zwięzły opis ustalonego stanu faktycznego i ocenę kontrolowanej działalności, w tym ustalone, na podstawie materiałów dowodowych znajdujących się w aktach kontroli, nieprawidłowości i ich przyczyny, zakres i skutki oraz osoby za nie odpowiedzialne" oraz "Uwagi i wnioski w sprawie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości".

W wystąpieniu pokontrolnym może być zawarta również ocena wskazująca na niezasadność pełnienia funkcji przez osobę, która zdaniem NIK dopuściła się nieprawidłowości.

W "Poradniku kontrolowanego" wskazano również, że kontrolowane jednostki są zobowiązane w terminie określonym w wystąpieniu do poinformowania NIK o sposobie wykorzystania uwag, o podjętych działaniach bądź o przyczynach ich niepodjęcia.

Wystąpienie pokontrolne podpisują kontroler i dyrektor jednostki kontrolnej.

Zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego

Kierownik kontrolowanej jednostki ma prawo złożyć pisemne zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego w terminie 21 dni od przekazania dokumentu.

Zastrzeżenia rozpatruje komisja rozstrzygająca, składająca się z kontrolerów Izby. Członków komisji powołuje i odwołuje Prezes NIK. Zgodnie z art. 60 ustawy o NIK "członkowie komisji rozstrzygającej są w zakresie orzekania niezależni".

O terminie posiedzenia komisji zawiadamiana jest strona kontrolującą i kontrolowana. Ich obecność na posiedzeniu nie jest obowiązkowa, ale komisja może ją uznać za konieczną. By wyjaśnić wszystkie kwestie wokół zgłoszonych zastrzeżeń, komisja może zażądać przedstawienia dokumentów.

Zespół orzekający może zadecydować o uwzględnieniu zastrzeżeń w całości lub w części albo o ich oddaleniu. Uchwałę w sprawie zastrzeżeń podpisują wszyscy członkowie zespołu. Zdanie odrębne wymaga pisemnego uzasadnienia - czytamy w ustawie.

Z posiedzenia zespołu orzekającego sporządzany jest protokół - podpisuje go przewodniczący zespołu i protokolant.

W wypadku gdy komisja podjęła decyzję o uwzględnieniu zastrzeżeń, dyrektor jednostki kontrolnej NIK dokonuje odpowiednich zmian w wystąpieniu pokontrolnym. Podpisuje on zmodyfikowany dokument i przekazuje kierownikowi jednostki kontrolowanej.

Do tak zmienionego wystąpienia kontrolowanemu nie przysługuje już prawo zgłaszania kolejnych zastrzeżeń.

NIK o "niecelowych" wydatkach z Funduszu Sprawiedliwości
NIK o "niecelowych" wydatkach z Funduszu Sprawiedliwościtvn24

Informacja o wynikach kontroli

Informacja o wynikach kontroli to końcowy dokument opracowany w toku kontroli - czytamy w "Poradniku kontrolowanego" NIK.

Prezes NIK najpierw przygotowaną informację przesyła właściwym naczelnym lub centralnym organom państwowym. Te mają 14 dni na przedstawienie swojego stanowiska wobec wyników kontroli, które później dołączane jest do informacji. Prezes NIK może do tych stanowisk przedstawić swoją opinię.

Informację o wynikach kontroli podpisuje Prezes NIK lub upoważniony wiceprezes oraz dyrektor właściwej jednostki kontrolnej. Podpisana informacja finalnie trafia do Sejmu, Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów.

Na żądane Sejmu, Prezydenta RP lub Prezesa Rady Ministrów lub gdy występują "szczególnie ważne okoliczności", Prezes NIK nie czeka na stanowiska i niezwłocznie przekazuje informację o wynikach kontroli wcześniej wymienionym organom.

Co po kontroli NIK?

Jeśli w wyniku kontroli pojawiają się uzasadnione podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia NIK zawiadamia o nich odpowiednie organy ścigania oraz kontrolowanego. Organy ścigania są zobowiązane do poinformowania NIK o wynikach prowadzonego postępowania.

Co więcej, jeśli w procesie kontroli ujawniono inne czyny, za które przewidziana jest odpowiedzialność, NIK zobowiązany jest do zawiadomienia odpowiednich organów. Te także są mają obowiązek przekazać informację Izbie o wynikach postępowania.

Szczegółowe zasady przygotowywania kontroli, zadania kontrolerów oraz zasady sporządzania informacji o wynikach kontroli określa zarządzenie Prezesa NIK.

Autor: red. / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Rafał Guz/PAP

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24