Prowadzony przez influencera Łatwoganga dziewięciodniowy stream na rzecz Fundacji Cancer Fighters zakończył się 26 kwietnia zebraniem ponad 251 milionów złotych. Lecz zbiórka nadal trwa - 27 kwietnia fundacja podała, że kwota urosła do ponad 282 milionów. W tej sytuacji nie dziwi, że spontaniczną akcję youtubera porównuje się z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. W mediach społecznościowych trwa dyskusja: jedni przekonują, że "Łatwogang pozamiatał a "Owsiak się skończył" - inni, że "WOŚP się nie skończyła", "dostała drugie skrzydło", że to Owsiak nauczył rodaków filantropii.
Dyskusję wzmocnił jeszcze 27 kwietnia post na platformie X, w którym autor cytował wypowiedź Jurka Owsiaka o zbiórce Łatwoganga. Twórca WOŚP miał powiedzieć: "Sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem, my kupujemy gruby sprzęt". Autor posta skomentował: "Człowiek, który za pieniądze ze zbiórki charytatywnej kupował billboardy wspierające kampanię parlamentarną partii politycznej, powinien zamilknąć w tej kwestii. Wstyd na całe życie". Wpis wygenerował ponad 880 tys. wyświetleń, ponad 2 tysiące użytkowników podało go dalej.
Do posta załączone było niemal 40-sekundowe nagranie Owsiaka. Zaczyna się od słów: "Dwieście pięćdziesiąt milionów złotych, moi drodzy, to jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost: to my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy, jak wy to robicie. To także dla nas jest to niesamowita nauka. Jest taki jeden gość, który się ciągle uczy, ale ja..." - tu wypowiedź urywa się w połowie zdania, jest wyraźne cięcie. W kolejnym fragmencie Owsiak mówi: "I sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem: my kupujemy gruby sprzęt, ten, który jest w klinikach, w szpitalach...". Po czym wypowiedź znowu zostaje ucięta.
Niektórzy, nie zwracając uwagi na te cięcia, mocno krytykowali Owsiaka już pod tym postem. Nazywali go "szmaciarzem", "draniem", który zazdrości Łatwogangowi sukcesu zbiórki. "Nie zna pojęcia wstyd, sumienie, lojalność, uczciwość" - stwierdził jeden z internautów. A że wpis się rozchodził, słowa Owsiaka komentowali kolejni pod kolejnymi postami z tym fragmentem wideo. Na przykład poseł Konfederacji Konrad Berkowicz napisał na platformie X: "Nie dziwi mnie dzisiejsza reakcja Owsiaka. On wie, że zbiórka łatwoganga zniszczyła jego monopol na dobroczynność".
Na to jednak ktoś zareagował: "Obrzydliwy komentarz! Owsiak pogratulował tej inicjatywie bo doskonale wiecie każda inicjatywa tego rodzaju wspiera ochronę zdrowia". Inni również zwracali uwagę, że post mający tak ogromny zasięg to "ohydna manipulacja" słowami Owsiaka. I apelowali: "po prostu obejrzyjcie całość".
I to jest dobra rada.
Owsiak chwalił zbiórkę Łatwoganga. Wypowiedź wyjęta z kontekstu
W zmanipulowanym przekazie wykorzystano dwa krótkie fragmenty nagrania, które Jurek Owsiak opublikował na Facebooku wieczorem 26 kwietnia, tuż po zakończeniu transmisji na żywo Łatwoganga. W trwającym ponad trzy i pół minuty wystąpieniu szef WOŚP najpierw pogratulował "nieprawdopodobnej" kwoty zebranej na pomoc dzieciom walczącym z rakiem. Przypomniał, jak wyglądały początki WOŚP 34 lata temu. "Nasza zbiórka wynosiła na dzisiejsze pieniądze nieco ponad trzy miliony siedemset tysięcy złotych. Ale ile było szczęścia, ile było radości, ile było fascynacji tym, co się wydarzyło. Ten dzisiejszy dzień dla organizatorów, myślę, że jest właśnie takim samym dniem" - mówił.
Pochwalił propozycję Fundacji Cancer Fighters, by dzień finału zbiórki - 26 kwietnia - stał się Narodowym Dniem Walki z Rakiem. "Super pomysł, aby to nie uciekło, aby ta cała energia i ludzie, którzy to robią po swojemu, tak jak oni to chcą, żeby to robić później, powielać jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i robić z tego naprawdę fantastyczne historie" - mówił entuzjastycznie. Następnie zwrócił się do organizatorów akcji: "To jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost: to my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy, jak wy to robicie, to także dla nas jest niesamowita nauka".
Pod koniec materiału pada zmanipulowana i ucięta w połowie zdania wypowiedź Owsiaka. Publikujemy jej dłuższy fragment (pogrubienie to część wykorzystana w manipulacyjnym przekazie):
"Jeszcze raz ściskam was, odpocznijcie teraz i sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem: my kupujemy gruby sprzęt, to jest w klinikach, w szpitalach, ale codzienność w tych szpitalach to są sale, to są łóżka szpitalne, to są dzieci, to są ich opiekunowie, rodzice, to jest ta codzienność, z którą oni się stykają. To są lekarstwa, to jest rehabilitacja, to jest wszystko to, co jest potrzebne przy tej codziennej hospitalizacji. No i właśnie teraz, jeżeli to wszystko będzie połączone, ten gruby sprzęt, wielki, ogromny, wspaniały i to, w jaki sposób ta dzisiejsza akcja pokazała, jak bardzo skutecznie można pomóc, to pamiętajcie, że jest sporo także organizacji pozarządowych, fundacji, które wspomagają chore dzieciaki i wspomagają tę codzienność. Bądźmy na to otwarci. Dzisiejszy dzień, ten finalny, pokazał, że można osiągać niesamowite wartości".
Na koniec jeszcze raz pogratulował osobom stojącym za sukcesem zbiórki i podsumował: "Wielka sprawa. Kłaniam się bardzo nisko. Cześć, siema".
Zatem krótki fragment rozpowszechniany teraz w sieci zniekształca sens wypowiedzi Jurka Owsiaka. Nie tylko bowiem pozytywnie ocenia on takie zbiórki, jak ta zorganizowana przez Łatwoganga, ale cieszy się, że powstają. Podkreśla, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy koncentruje się na zakupie sprzętu medycznego, ale potrzeba pieniędzy jest ogromna i wszelkie dodatkowe zbiórki mogą wspierać m.in. opiekę nad dziećmi chorymi onkologicznie i ich pobyt w szpitalach. Twórca WOŚP mówi wprost, że oba te rodzaje działań mogą się uzupełniać i istnieć równolegle.
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Jurek Owsiak