FAŁSZ

We Wrocławiu "Ukrainiec mierzył z broni"? Uwaga, to fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu w 2023 roku
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu w 2023 rokuTVN24
wideo 2/4
Ruszył Jarmark Bożonarodzeniowy we WrocławiuTVN24

"We Wrocławiu pan ze wschodu latał z klamką grożąc Polakom" - ostrzegali w miniony weekend internauci i publikowali nagranie przedstawiające rzekomo takie zdarzenie. To fałszywy przekaz. Wyjaśniamy, co naprawdę się wydarzyło, kogo mężczyzna próbował odstraszyć i czy miał pistolet.

W sobotę, 25 listopada użytkownicy serwisu X.com zaczęli zamieszczać informacje o niebezpiecznej sytuacji, do której miało dojść we Wrocławiu. Obywatel Ukrainy rzekomo miał mierzyć z broni do przechodniów. W wielu wpisach wykorzystano zdarzenie do podsycania antyukraińskich nastrojów.

"Ukrainiec mierzy z broni do przechodniów we Wrocławiu. Gazeta Wrocławska - 'miał wschodni akcent'. Podaj dalej, jak długo można dawać się jeszcze wykorzystywać przez kolejny anty Polski rząd, który sprzyja takim ludziom, zamyka kopanie" - pisała w niedzielę 26 listopada jedna z użytkowniczek serwisu dawnego Twittera (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Do wpisu dołączyła zrzut ekranu innego wcześniej opublikowanego wpisu treści: "Dramatyczne sceny we Wrocławiu, 25 listopada w sercu wielkiego osiedla mieszkaniowego. Ukrainiec mierzy z broni do przechodniów!! Z informacji do jakich dotarła gazeta wynika, że wcześniej doszło do kłótni, obcokrajowcy grozili obywatelom Polski". Oryginalnemu wpisowi towarzyszył link do artykułu na portalu "Gazety Wrocławskiej", którego tytuł zgodnie ze zrzutem ekranu zaczynał się od słów: "Mierzył z broni do ludzi, mówił ze wschodnim akcentem".

"Ukrainiec mierzył z broni we Wrocławiu!! – Co się dzieje" - czytamy w kolejnym poście z niedzieli 26 listopada. "Nic nie zrobili, wchodził kto chciał i z czym chciał a dzisiaj wychodzą kwiatki, ot taki jak ostatnio we Wrocławiu, Ukrainiec ze spluwą grozi przechodniom" - pisał tego samego dnia inny użytkownik w dyskusji o konsekwencjach przyjęcia przez Polskę uchodźców z Ukrainy uciekających przed rosyjską inwazją.

"We Wrocławiu pan ze wschodu latał z klamką grożąc Polakom. Ja nie wiem czym gość się orientuje ale na Ukrainie jest idealna okazja do tego żeby sobie postrzelać. Zidentyfikować i deportować" - stwierdził kolejny z anonimowych użytkowników serwisu X.com.

Do postu dołączył nagranie mające przedstawiać zdarzenie z Wrocławia, które dzieje się gdzieś przy ruchliwej ulicy. Obok jest ciąg sklepów i barów. W trwającym minutę materiale widać grupę ludzi. Wygląda jakby mężczyzna z brodą i w granatowo-czerwonej kurtce zamierzał gonić przebiegającego przez przejście dla pieszych innego mężczyznę, zmienia jednak zdanie i kierunek, odchodzi w prawo. Zza kadru wyłania się inny mężczyzna - w dżinsach, czarnej kurtce i szarej czapce, trzyma w ręce przedmiot przypominający pistolet. Przez chwilę kieruje przedmiot przed siebie, jakby mierzył do kogoś, po czym opuszcza rękę na wysokość biodra, przechodzi kilka metrów. Zatrzymuje go "brodacz", który wykonuje gest sięgania po niby-pistolet. Obaj zawracają, podchodzą do stojącej na chodniku kobiety, która sprawdza ubranie i głowę brodatego mężczyzny, ściera mu coś z włosów. Następnie mężczyzna z przedmiotem przypominającym pistolet chowa go, cała trójka odchodzi. Wydaje się, że wchodzą do jednego z punktów gastronomicznych.

Słyszymy też różne komentarze i okrzyki w tle. Prawdopodobnie osoba nagrywająca lub stojąca w pobliżu nagrywającego komentuje: "Patrz! Giwerę ma. Ja p***. Ty! Z giwerą, czujesz? Ja pierdzielę. Co tu się dzieje w ogóle?!" (gwiazdki w przekleństwach od redakcji).

Wprowadzające w błąd posty na temat zajścia we Wrocławiu opublikowane w serwisie X.com pod koniec listopada 2023 rokuX.com

"Czy którakolwiek z osób rozpowszechniająca fejka i szczująca na Ukraińców przeprosi?"

Wpis odkłamujący popularną antyukraińską narrację o zdarzeniu pojawił się na profilu na X.com o nazwie Zespół Brauna.

"Na Twitterze karierę robi wideo z Wrocławia, na którym Ukrainiec miał grozić bronią bogu ducha winnym Polakom. Tysiące udostępnień i komentarzy. Komentarzy wyzywające Ukraińców od dziczy, zwierząt i banderowców. Komentarze straszące, że teraz Ukraińcy będą mordować Polaków jak na Wołyniu. Oczywiście wszystko to przy aplauzie sympatyków i działaczy pewnej partii i kont największych prorosyjskich tub propagandowych na polskim Twitterze - nie będę wymieniać, a jeśli po tym tekście przyszedł Ci na myśl jakiś konkretny użytkownik, to najpewniej słusznie i też był wśród nich" - czytamy w poście z 26 listopada.

Jego autor kontynuuje: "Policja sprawdziła co zaszło. Okazuje się, że dwaj na**bani Polacy spryskali gazem i rzucali cegłami w pracownika i właściciela sklepów - dwóch Ukraińców. A Ukraińcy bronili się strasząc ich... pistoletem - zabawką. Skądinąd słusznie postraszyli, bo Polacy odpuścili" (gwiazdki w przekleństwach od redakcji).

I dalej cytuje fragment artykułu portalu "Gazety Wrocławskiej", która opisała sytuację: "Pracownik, wraz z właścicielem pobliskiego sklepu zwrócili uwagę grupie Polaków, która spożywała alkohol przed sklepem i zachowywała się głośno. Wobec czego wywołała się awantura. Polacy użyli wobec pracowników i właściciela sklepu gazu łzawiącego, prawdopodobnie pieprzowego. Jeden z nich rzucił cegłówką w ajenta, jeden z nich miał ponoć także w ręce nóż. Przestraszeni właściciel z pracownikiem wyjęli pistolet na kulki i w ten sposób ich rozpędzili. W niedzielę (26 listopada) ajent z pracownikiem stawili się na komisariacie. Pracownik pojechał do szpitala wykonać badania lekarskie na skutek obrażeń, których doznał z powodu uderzenia cegłówką. Natomiast z Polaków uczestniczących w zajściu nie zgłosił się nikt – mówi st. asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu". Podaje też link do cytowanego materiału.

Wpis internauta kończy tak: "Czy którakolwiek z osób rozpowszechniająca fejka i szczująca na Ukraińców przeprosi? Nie odpowiadajcie. Przecież wiem".

Polacy po alkoholu, gaz łzawiący i atrapa pistoletu. Policja wyjaśnia kontekst zdarzenia

Portal "Gazety Wrocławskiej", poinformował, że do komentowanego przez internautów zdarzenia doszło w sobotę 25 listopada przy skrzyżowaniu ulic Strzegomskiej i Estońskiej we Wrocławiu. Lokalizację potwierdzają zdjęcia Google Street View.

Jak dodali, sprawą błyskawicznie zajęła się wrocławska policja. I to dzięki jej ustaleniom znany jest szerszy kontekst zdarzenia.

Starsza aspirant Aleksandra Freus z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu potwierdza, że takie zdarzenie miało miejsce, a zgłoszenie wpłynęło od świadków. - Patrol policji udał się na interwencje, gdzie nie zastał ani mężczyzny, ani broni. Później na miejsce pojechali kryminalni, by ponownie zweryfikować, co się wydarzyło. Okazało się, że pracownik i właściciel sklepu Żabka znajdującego się przy ulicy Strzegomskiej i jednocześnie obywatele Ukrainy poinformowali, że grupa spożywająca alkohol pod ich sklepem zachowała się głośno. Według ich relacji mieli to być Polacy. Zwrócili im uwagę, w rezultacie doszło do awantury. Polacy mieli zaatakować obywateli Ukrainy, rzucając w jednego z nich cegłówką, ponoć użyli też gazu pieprzowego - relacjonuje policjantka. - Jak twierdzą Ukraińcy, oni we własnej obronie wyjęli przedmiot przypominający broń. Jak już dziś wiemy, że jest to atrapa broni, niemniej jednak wyglądem przypomina prawdziwą. Przedmiot został przez nas zabezpieczony - mówi Konkret24.

Następnego dnia obywatele Ukrainy zgłosili się na policję i złożyli zawiadomienie dotyczące naruszenia nietykalności oraz gróźb karalnych. - Jeden nich udał się do szpitala celem wykonania badań lekarskich związanych z obrażeniami, których doznał na skutek uderzenia cegłówką - opisuje. Policja czeka na opinię biegłego, od niej uzależniona będzie kwalifikacja czynu.

Freus przyznaje, że nikt z grupy Polaków biorących udział w zdarzeniu nie zgłosił się na policję. - Ciągle pracujemy nad ustaleniem kim są te osoby - analizujemy monitoringi i przesłuchujemy świadków. Obecnie mamy relację tylko jednej ze stron. To, czy podjęła ona właściwe postępowanie w zakresie obrony, ewentualnie oceni prokuratura i sąd - mówi.

- Jeżeli tamta grupa Polaków zgłosi na policję, lub sami do nich dotrzemy i powie, że też byli zagrożeni na przykład użyciem wspomnianej atrapy broni, to sprawa może potoczyć się zupełnie innym kierunku. Na ten moment dysponujemy taką wiedzą i taką relacją jednej ze stron. Zależy nam, żeby sprawę wyjaśnić - podkreśla policjantka.

Freus przypomina, że pokrzywdzeni powinni zgłaszać się na policję. Apeluje też do świadków zdarzenia i przypomina, że zamieszczenie takiego nagrania w sieci może naruszać dobra chronione prawem. Wymienia tu prawo do ochrony wizerunku. Według niej zamieszczenie materiału w sieci sprawia także, że w internecie toczy się amatorskie śledztwo, które jest nieobiektywne, krzywdzące dla stron.

Zwraca uwagę, że obywatele Ukrainy biorący udział w zdarzeniu powinni wezwać policję, a nie brać sprawę we własne ręce. - I tak oni próbowali załatwić sprawę we własnym zakresie, świadkowie we własnym zakresie próbowali przeprowadzić śledztwo wrzucając nagrania w internet. W efekcie wokół sprawy w sferze medialnej i internetowej pojawiło się tylko wiele krzywdzących ocen i wprowadzających w błąd twierdzeń - kończy Freus.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24