Wójcik: co roku 9 tysięcy nakazów opuszczenia domów przez sprawców przemocy. Nie, mniej

Źródło:
Konkret24
Ustawa antyprzemocowa w praktyce. Policja od razu izoluje sprawców przemocy domowej
Ustawa antyprzemocowa w praktyce. Policja od razu izoluje sprawców przemocy domowejMarta Kolbus | Fakty po południu
wideo 2/4
Ustawa antyprzemocowa w praktyce. Policja od razu izoluje sprawców przemocy domowejMarta Kolbus | Fakty po południu

Według ministra Michała Wójcika dzięki ustawie antyprzemocowej "tak po prostu można wywalić przemocowca" i takich nakazów wydaje się dziewięć tysięcy rocznie. Wyjaśniamy więc, jak wygląda ta procedura i podajemy poprawne dane.

W sobotę, 13 maja, w Częstochowie odbyły się uroczystości pogrzebowe ośmioletniego Kamila, który został skatowany przez ojczyma. Tego dnia w programie "Śniadanie w Trójce" politycy dyskutowali o odpowiedzialności za tę sytuację oraz o tym, jak zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Michał Wójcik, minister w kancelarii premiera i wiceprezes Suwerennej Polski (były wiceminister sprawiedliwości), stwierdził, iż posłowie opozycji "boją się jak ognia powiedzieć, że mógł człowiek zawinić".

"Bo w każdej z tych spraw decyduje na końcu sędzia. Zawsze to mówię: sędzia ma większą władzę niż każdy polityk, bo decyduje o losach człowieka" - mówił Wójcik. "Żebym był dobrze zrozumiany: nie wskazuję nikogo, w żadnym razie, poczekajmy. Prokuratura prowadzi czynności w tej sprawie. Mówimy o wszystkich instytucjach, które po drodze się znajdowały. Jak również sędziowie, którzy rozstrzygali ostatecznie, mając na stole określone dowody i wnioski, czy to z ośrodka pomocy społecznej, czy to od kuratora. (...) Ale na pewno nie powiem tak, jak powiedzą koledzy z opozycji, którzy wyskakują na konferencję i mówią: błąd systemowy. To jest najprostsze, co można powiedzieć. Bo się boją powiedzieć, że to człowiek mógł zawinić" - dodał.

Na uwagę prowadzącej program, że "chyba są błędy systemowe, może nie błędy, ale niedoskonałości, jeżeli są wnioski, żeby to poprawić", Michał Wójcik odpowiedział: "Są, oczywiście. I dlatego zaproponowaliśmy ustawę antyprzemocową. Oni tylko o tym mówili, a my to zrobiliśmy". I powiedział:

Dziewięć tysięcy nakazów opuszczenia domów rocznie jest. Tak po prostu można wywalić przemocowca. Trzy tylko były zażalenia do sądu w tej sprawie. 

By to potwierdzić, poprosiliśmy o stosowne dane policję i Żandarmerię Wojskową, które mają uprawnienia do wydawania decyzji o nakazach. Odpowiedź nie jest zgodna z tym, co podał minister.

Dwa i pół roku ustawy antyprzemocowej

Ustawa antyprzemocowa to powszechnie używana nazwa ustawy z 30 kwietnia 2020 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Przepisy weszły w życie 30 listopada 2020 roku i tego dnia Ministerstwo Sprawiedliwości informowało, że dzięki niej "sprawcy przemocy domowej będą natychmiast izolowani od swych ofiar".

Ta deklaracja nawiązywała do dwóch najważniejszych instrumentów wprowadzonych przez ustawę antyprzemocową, jakimi są: - nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy domowej, - zakaz zbliżania się do mieszkania oraz jego najbliższego otoczenia.

Uprawnienia do wydawania takich nakazów i zakazów nadano policjantom i żołnierzom Żandarmerii Wojskowej (tym drugim w odniesieniu do żołnierzy pełniących czynną służbę wojskową stosujących przemoc w rodzinie).

Ustawa antyprzemocowa weszła w życie. Nowe uprawnienia dla policji
Ustawa antyprzemocowa weszła w życie. Nowe uprawnienia dla policjiOd poniedziałku policja i żandarmeria wojskowa mają dodatkowe uprawnienia w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Wszystko za sprawą ustawy antyprzemocowej, która ponad pół roku od uchwalenia w Sejmie wreszcie weszła w życie. Z danych policji za ubiegły rok wynika, że ofiary przemocy w rodzinie to blisko 90 tysięcy osób, z czego ponad 65 tysięcy to kobiety. Policjanci i żandarmi wobec osoby stosującej przemoc w rodzinie będą mogli wydać nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakaz zbliżania się do niego.Ewa Koziak | Fakty po południu

Procedura wydawania nakazów i zakazów

Minister Michał Wójcik stwierdził w radiu, że dzięki tej ustawie "tak po prostu można wywalić przemocowca". Zuzanna Ganczewska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC) - pytana przez Konkret24 - tłumaczy, że funkcjonariusz może wydać sprawcy przemocy domowej nakaz opuszczenia mieszkania zamieszkiwanego wspólnie z ofiarą, "jeśli osoba ta stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia osób tą przemocą dotkniętych". "Ocena tej przesłanki powinna być dokonywana w sposób indywidualny na gruncie konkretnej sprawy. W szczególności funkcjonariusz powinien zwrócić uwagę na niektóre wymienione w przepisach kryteria, takie jak wcześniejsze występowanie przemocy, sytuację osoby dotkniętej przemocą i stan osoby stosującej przemoc" - wyjaśnia Ganczewska, która jest autorką raportu na temat natychmiastowej izolacji sprawcy przemocy. Doprecyzowuje, że te kryteria zostały dookreślone w kwestionariuszach szacowania ryzyka odrębnych dla osób dorosłych i dzieci.

Policjant (lub żołnierz Żandarmerii Wojskowej) musi więc każdorazowo ocenić, czy występuje zagrożenie dla zdrowia i życia ofiary. W art. 15a ustawy o policji wymieniono kryteria, które powinien brać pod uwagę. Są to m.in. wcześniejsze występowanie przemocy fizycznej w rodzinie; sytuacja osoby dotkniętej przemocą w rodzinie (jej wiek, niepełnosprawność, ciąża); zależność ze względu na stan zdrowia, w tym zdrowia psychicznego, od sprawcy przemocy; informacje o próbach targnięcia się na własne życie przez osobę dotkniętą przemocą. W takiej ocenie funkcjonariuszom pomaga kwestionariusz, w którym zawarto 12 pytań w przypadku osób dorosłych i 13 pytań w przypadku dzieci: jeśli na konkretną liczbę pytań policjant uzyska odpowiedź twierdzącą, jest zobowiązany do wydania natychmiastowego nakazu lub zakazu dla sprawcy przemocy domowej.

Informacje do kwestionariusza funkcjonariusz pozyskuje od osoby zgłaszającej lub opcjonalnie również od innych osób, które występują jako świadkowie, w tym w szczególnych przypadkach od małoletnich mieszkających w danym mieszkaniu. W raporcie HFPC czytamy: "Wysłuchanie osoby stosującej przemoc w rodzinie nie jest konieczne. Funkcjonariusze mogą to zrobić, o ile nie utrudni to natychmiastowego wydania nakazu lub zakazu".

HFPC: istotny krok w kierunku ochrony ofiar

Ministerstwo Sprawiedliwości na swoich stronach podaje: "Nakaz opuszczenia mieszkania wobec sprawcy przemocy będzie egzekwowany – łącznie z możliwością użycia środków przymusu – bez względu na ewentualne twierdzenie winnego, że nie ma dokąd się wyprowadzić. Policjant wskaże mu placówki zapewniające miejsca noclegowe, np. schronisko dla bezdomnych".

Nakazy i zakazy dla sprawców przemocy wydawane są na 14 dni. W tym czasie osoba doznająca przemocy może np. złożyć do sądu wniosek o zobowiązanie sprawcy przemocy do bezterminowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazanie zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia na czas rozpoznania wniosku. Jeśli sąd udzieli zabezpieczenia, nakaz lub zakaz są przedłużane.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swoim raporcie wydanym dwa lata po wejściu w życie przepisów oceniła, że "wprowadzenie możliwości wydawania doraźnych, natychmiast wykonalnych środków izolacyjnych wobec osób stosujących przemoc w rodzinie stanowi istotny krok w kierunku ochrony ofiar przemocy domowej, w szczególności w sytuacji bezpośredniego zagrożenia".

Ponad 9 tysięcy nakazów i zakazów - ale nie rocznie

Minister Wójcik mówił, że dzięki ustawie antyprzemocowej jest "dziewięć tysięcy nakazów opuszczenia domów rocznie". Z informacji przesłanych nam przez Komendę Główną Policji i Żandarmerię Wojskową wynika, że łącznie było 9675 nakazów i zakazów - a nie samych nakazów (opuszczenia mieszkania). Samych nakazów, przy których nie wydano jednocześnie zakazu zbliżania, było 380. I nie są to dane roczne, tylko za cały okres obowiązywania ustawy, czyli prawie dwa i pół roku: od 30 listopada 2020 do 30 kwietnia 2023. Najwięcej jednego roku - było to w 2022 - wydano 4,6 tys. decyzji o nakazie i zakazie.

Większość nakazów i zakazów wydawała policja. Z ponad 9,6 tys. decyzji tylko 30 pochodziło z Żandarmerii Wojskowej. Podkomisarz Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji przesłała Konkret24 takie zestawienie z podziałem na lata i rodzaje decyzji wydawanych przez policjantów:

W tym samym czasie Żandarmeria Wojskowa wydała 31 nakazów, 50 zakazów, a 30 razy te instrumenty zastosowano łącznie.

Zażaleń więcej niż trzy - ale trzy uwzględniono

Osoby, którym wydano nakaz lub zakaz, mogą złożyć zażalenie do sądu w ciągu trzech dni od decyzji. Sąd musi je rozpoznać w ciągu trzech dni od złożenia. Minister Wójcik powiedział, że takie zażalenia były tylko trzy. Najprawdopodobniej miał na myśli trzy pozytywnie rozpatrzone przez sąd, bo taką liczbę podało w styczniu tego roku Ministerstwo Sprawiedliwości, pisząc: "do końca 2022 roku wydano (...) tylko trzy zażalenia na te decyzje skutkujące uchyleniem przez sądy nakazu lub zakazu". Wszystkich zażaleń, łącznie z tymi odrzuconymi przez sądy, było jednak więcej, ale liczby nie podano.

Zapytaliśmy resort sprawiedliwości, ile w sumie było wszystkich zażaleń na decyzje o nakazach i zakazach, lecz do publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Komenda Główna Policji przekazała, że nie dysponuje takimi danymi. Natomiast Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że na wydane przez jej żołnierzy decyzje złożono siedem zażaleń - wszystkie zostały odrzucone przez sąd.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego:  PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24