"Żelazna kopuła" miała być pilnym rozwiązaniem. Odpowiedź MON zaskakuje

Źródło:
Konkret24
Donald Tusk chce, żeby Polska uczestniczyła w "europejskiej żelaznej kopule". Andrzejowi Dudzie to się nie podoba
Donald Tusk chce, żeby Polska uczestniczyła w "europejskiej żelaznej kopule". Andrzejowi Dudzie to się nie podobaPaweł Laskosz/Fakty po Południu TVN24
wideo 2/3
Donald Tusk chce, żeby Polska uczestniczyła w "europejskiej żelaznej kopule". Andrzejowi Dudzie to się nie podobaPaweł Laskosz/Fakty po Południu TVN24

Przystąpienie przez Polskę do Europejskiej Tarczy Antyrakietowej, zwanej potocznie żelazną kopułą, było jednym z ważniejszych tematów w kwietniu 2024 roku. Deklaracja o dołączeniu do tej inicjatywy była powtarzana przez czołowych polityków obozu rządzącego, ale jakiś czas temu temat ucichł. Sprawdzamy, co z przystąpieniem Polski do europejskiej żelaznej kopuły.

O konieczności przystąpienia do projektu budowy żelaznej kopuły premier Donald Tusk mówił m.in. 15 kwietnia 2024, podczas spotkania z premier Danii Mette Frederiksen: "Cieszę się, że Pani Premier pozytywnie zareagowała na moją intencję, żeby Polska dołączyła do tego projektu w Europie" (cyt. za gov.pl). Propozycję niemiecką przedstawiano wówczas jako uzupełnienie naszych systemów obrony - Pilica, Narew i Wisła.

"Jeśli mamy mówić o bezpieczeństwie i sile militarnej Europy, to trzeba zacząć od tej kopuły" - mówił Donald Tusk w "Faktach po 'Faktach'" w maju 2024 roku.

Na temat znaczenia żelaznej kopuły dla naszego bezpieczeństwa wypowiadał się także gen. Bogusław Pacek, były sztabowiec i były rektor Akademii Obrony Narodowej (obecnie Akademia Sztuki Wojennej). "Najwyższy czas budować wspólne zdolności w Europie. Czas skończyć z myśleniem, że każde państwo zbuduje coś na miarę swoich możliwości i to będzie wystarczające, żeby się obronić np. przed takim przeciwnikiem jak Federacja Rosyjska. Suma zdolności poszczególnych państw w Europie, to nie jest to samo, co jest potrzebne jako wspólna zdolność militarna Zachodu.

Czytaj więcej: Pilica, Wisła, Narew. Jak Wojsko Polskie buduje obronę powietrzną

Sprawa była na tyle istotna, że postanowiono ją dopisać do listy "100 konkretów na 100 pierwszych dni rządów!" sformułowanych przez Koalicję Obywatelską przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Tak brzmi konkret nr 75:

"Pilnie przystąpimy do sojuszniczego programu obrony przeciwrakietowej tzw. kopuły europejskiej (European Sky Shield – Europejska Tarcza Antyrakietowa). W interesie bezpieczeństwa Polski jest wykorzystanie wszystkich możliwych narzędzi do ochrony polskiego i europejskiego nieba".

Także wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że "chcemy być w tej inicjatywie, którą zaproponowali Niemcy, bo nie mamy fobii wobec naszych sojuszników w NATO i w Unii Europejskiej". Poseł KO Michał Szczerba z kolei jesienią 2024 roku mówił, że europejska żelazna kopuła mogłaby być "europejskim programem flagowym" polskiej prezydencji w UE (w pierwszym półroczu 2025 roku).

Z kolei politycy Prawa i Sprawiedliwości od początku wyrażali się o tej inicjatywie wyłącznie krytycznie, Mariusz Błaszczak określił ją mianem "niemieckiego projektu biznesowego", a te same słowa powtórzył za nim ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Konkret nr 75 ze "100 konkretów na 100 dni rządów!" dotyczył właśnie europejskiej tarczy antyrakietowej. Kolor pomarańczowy oznacza, że Koalicja Obywatelska uznała, że jest "w trakcie realizacji"100konkretow.pl

Czym jest europejska żelazna kopuła?

Europejska żelazna kopuła (European Sky Shield Initiative, ESSI) to inicjatywa, która została zaproponowana przez Niemcy w 2022 roku. 14 września 2022 roku w Berlinie zaprezentowano jej główne założenia - wspólne zakupy, konserwację i zaopatrzenie w sprzęt oraz amunicję, przy jednoczesnym dopuszczeniu w przyszłości wspólnych prac rozwojowych, przy ramowej roli Niemiec. Inicjatywa nie jest bowiem inicjatywą NATO ani Unii Europejskiej, ale narodową inicjatywą niemiecką.

Już miesiąc później - 13 października - 15 państw podpisało się pod listem intencyjnym. Były to: Belgia, Bułgaria, Czechy, Estonia, Finlandia, Holandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry i Wielka Brytania. Później dołączyły: Dania i Szwecja (15 lutego 2023 roku), Austria i Szwajcaria (7 lipca 2023 roku), Grecja i Turcja (15 lutego 2024 roku) oraz w 2025 roku Albania i Portugalia.

Mimo licznych deklaracji polskiej strony o przystąpieniu do tej inicjatywy od roku nie słychać, aby cokolwiek się w tej sprawie wydarzyło. O stan konkretów postanowiliśmy więc zapytać przedstawicieli rządu.

MON odpowiadając na nasze pytanie, najpierw przypomniał historię powstania inicjatywy, a następnie odniósł się do udziału Polski w projekcie:

Polska traktuje ESSI jako platformę współpracy, która potencjalnie mogłaby przyczynić się do wszechstronnego wzmocnienia obrony powietrznej i przeciwrakietowej Polski, do czego jednak konieczna byłaby ewolucja inicjatywy polegająca na tym, aby była ona elastyczna i umożliwiała realizację interesów wszystkich uczestniczących w niej partnerów. W obecnym kształcie bowiem nie stanowi istotnego wsparcia dla realizacji potrzeb SZ RP.

Z prośbą o wyjaśnienie, o jakie interesy chodzi, napisaliśmy do Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Sztabu Generalnego WP. Do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Istotniejsze systemy antydronowe

Dlatego o znaczenie tej odpowiedzi z MON, jak i samego projektu europejskiej kopuły przeciwrakietowej zapytaliśmy eksperta, majora Michała Fiszera, byłego pilota wojskowego i wykładowcę w Uniwersytecie Civitas (wcześniej Collegium Civitas).

Jak tłumaczy major Fiszer dzięki tej inicjatywie moglibyśmy m.in. zaoszczędzić na zakupach, a także ujednolicić nasze systemy obrony z sojusznikami poprzez prowadzenie wspólnych szkoleń. Możliwa byłaby m.in. lepsza koordynacja współpracy przy obsłudze systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Patriot. - Długofalowo moglibyśmy na tej inicjatywie skorzystać, na przykład w kwestii zakupów amunicji do systemów, które już mamy - mówi major, ale dodaje, że obecnie na tym lista korzyści dla naszego kraju się kończy.

- To, co państwa zachodnie chcą razem kupować, my już mamy - mówi ekspert. - Na przykład Niemcy, którzy oddali swoje stare patrioty Ukrainie, chcą kupić nowe, podczas gdy Polska już takie posiada. Generalnie mamy sporo z tego, co inne państwa w kwestii systemów obrony powietrznej chcą dopiero kupić - wyjaśnia. Przypomnijmy, że Polska ma już dwie baterie Patriot i niedawno dokupiła kolejnych sześć. Dostawy pierwszych dwóch z sześciu baterii Patriotów w ramach II fazy programu Wisła zostaną zrealizowane na przełomie 2026 i 2027 r., a zakończenie dostaw planowane jest w 2029 roku.

Natomiast tym, co musimy w pierwszej kolejności dopracować jest obrona przeciwdronowa. Jak mówi nam major Fiszer - w kwestii rozwijania tego rodzaju obrony podpisaliśmy umowę o współpracy z Ukrainą, która ma w tym zakresie największe doświadczenie, bo zmaga się z tym problemem codziennie na polu walki. - Tworzymy z nimi roboczą grupę antydronową i w ramach tego prowadzimy wspólne szkolenia w zwalczaniu dronów i dzielimy się wzajemnie technologiami - mówi były wojskowy.

- Choć mamy zaawansowane systemy obrony powietrznej i potrafimy dziś zestrzelić każdy obiekt, to używanie rakiet za dwa miliony dolarów do zestrzeliwania licznych dronów w sytuacji pełnoskalowej wojny nie jest dobrym rozwiązaniem. W czasie wojny dronów w przestrzeni powietrznej może pojawiać się od 300 do 500 dziennie i trzeba w związku z tym wypracować tańsze metody ich neutralizowania. Takie metody mają już Ukraińcy. Wymyślili drony przechwytujące, które są znacznie tańsze - jeden kosztuje od tysiąca do dwóch tysięcy dolarów - wyjaśnia. - Natomiast państwa zachodnie są zamknięte na doświadczenia wojny ukraińskiej, dlatego zaczynamy się z nimi rozjeżdżać, jeżeli chodzi o nasze koncepcje - wyjaśnia mjr Fiszer i dodaje, że Polska w tej chwili chce postawić właśnie na rozbudowę systemów antydronowych, podczas gdy kraje zachodniej Europy planują inwestycje w tradycyjne systemy antyrakietowe.

- Na początku byliśmy tym zainteresowani, ale teraz poszliśmy bardziej w stronę antydronową, a oni (państwa zachodnie - red.) poszli w stronę tradycyjną przeciwlotniczą i przeciwrakietową i być może w związku z tym uznajemy, że nasz wkład kosztowałby więcej, niż moglibyśmy odnieść korzyści - podsumowuje ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: U.S. Army photo by Capt. Frank Spatt/DVIDS

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24