Teza, jakoby źródłem zakażeń małpią ospą były szczepionki na COVID-19, znowu krąży na polskim Twitterze. Tym razem internauci podpierają się wystąpieniem niemieckiego lekarza na ten temat. Ale on nie mówi prawdy.

Według krążącej na Twitterze informacji szczepionka na COVID-19 ma rzekomo wywoływać małpią ospę. To właśnie ta choroba ma być skutkiem ubocznym szczepienia. Tak twierdzi niemiecki lekarz dr Wolfgang Wodarg. W popularnym tweecie z 25 lipca br. czytamy: "dr Wodarg: Efekt uboczny 'szczepień' C19 jest sprzedawany jako małpia ospa. W wielu przypadkach półpasiec, jeden z dobrze znanych skutków ubocznych szczepień. ​Lekarze powinni to rozpoznać, ale wolą polegać na bezsensownych testach...". Do posta dołączono ponad minutowe wideo, które przedstawia wspomnianego lekarza.

Doktor Wodarg mówi w języku niemieckim (nagrania nie przetłumaczono). "Interes, jaki robią z następstwami tych zastrzyków, które nam zafundowali z powodu korony. Czyli efekty uboczne korony są wykorzystywane do wymyślania i prowadzenia nowych biznesów i ponownego straszenia nas. To jest tak perwersyjny przemysł, że uważam, że lekarze powinni przejrzeć na oczy". Tweet z wideo polubiło ponad 300 użytkowników, a 200 udostępniło. Nagranie wyświetlono ponad 2 tys. razy.

Wprowadzający w błąd tweet z 25 lipca 2022 roku.
Wprowadzający w błąd tweet z 25 lipca 2022 roku. Foto: Konkret24 / Twitter.com

Lekarz szerzący infodemię

Jak sprawdziliśmy, nagranie jest fragmentem ponad 45-munutowego materiału opublikowanego 28 czerwca na niemieckojęzycznej stronie AUF1.tv, która przedstawia się jako "alternatywna, niezależna telewizja". Fact-checkingowa redakcja Correciv zauważyła, że materiały AUF1.tv często odzwierciedlają interesy rosyjskiego rządu. Niemiecki dziennik "Die Zeit" określa AUF1.tv prawicowym medium i następcą niedostępnego od lutego rosyjskiego kanału propagandowego RT (dawniej Russia Today). Zauważa, że strona AUF1.tv stosuje "agresywną taktykę daleką od wszelkich standardów dziennikarskich"; m.in. rozpowszechnia antyukraińską propagandę i fałszywe twierdzenia o rzekomym zaangażowaniu USA i Ukrainy w programy broni biologicznej.

Doktor Wolfgang Wodarg to niemiecki lekarz i były parlamentarzysta, w Bundestagu zasiadał przez 15 lat. Już w marcu 2020 roku wygłaszał wprowadzające w błąd tezy na temat pandemii COVID-19, niemające potwierdzenia w nauce. Weryfikowały je redakcje fact-checkingowe w Polsce (Demagog.org) i w Niemczech (Correctiv).

WHO: małpia ospa jest globalnym zagrożeniem

Nie pierwszy fejk o związku małpiej ospy ze szczepieniami

W maju w Konkret24 weryfikowaliśmy podobne twierdzenie: gdy internauci doszukiwali się źródła zakażeń małpią ospą w szczepionce na COVID-19 firmy AstraZeneca. Jak wyjaśnialiśmy, wirus ospy małpiej należący do grupy pokswirusów nie ma nic wspólnego z adenowirusem szympansim wykorzystanym w wektorowej szczepionce AstraZeneca.

Tezy, że małpia ospa to efekt uboczny szczepionki na COVID-19 firmy Pfizer, krążyły też wcześniej w anglojęzycznym internecie. W maju tego roku sprawdził je Reuters, a w czerwcu AFP Fact Check. Ta druga redakcja oceniła, że takie posty są częścią dezinformacji rozpowszechnianej w miarę wzrostu liczby przypadków małpiej ospy na świecie.

Przypomnijmy: 23 lipca szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus ogłosił małpią ospę globalnym zagrożeniem dla zdrowia. Dodał, że mamy narzędzia, by utrzymać kontrolę nad ogniskami zakażeń i powstrzymać transmisję. Ryzyko zakażenia tym wirusem w Europie WHO uznała za "wysokie", a w skali całego świata za "umiarkowane" (za tvn24.pl).

Według danych WHO liczba zakażeń małpią ospą przekroczyła 16 tys. w 75 krajach (stan na 23 lipca).

Żadna szczepionka na COVID-19 nie wywołuje małpiej ospy

- Małpia ospa "nie jest jednym z wymienionych znanych skutków ubocznych szczepionki na COVID-19" - powiedziała w rozmowie z AFP Keanna Ghazvini z biura prasowego firmy Pfizer. Dodała, że szczepionka "nie zawiera żadnego żywego wirusa i jest całkowicie syntetyczna" oraz "nie uwalnia żadnego wirusa przenoszącego się z człowieka na człowieka".

Eksperci uspokajają, że wirusem małpiej ospy nie można się zarazić przez szczepienie na COVID-19. Kari Debbink, wirusolożka z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore, powiedziała AFP: "Nie można zarazić się ospą małpią z powodu szczepionki COVID-19. (...) Żadna ze szczepionek przeciwko COVID-19 nie zawiera żadnej części wirusa ospy małpiej".

"Szczepionki wszystkich typów (w tym szczepionki COVID-19) zazwyczaj nie powodują zmian skórnych" – tłumaczy Debbink. "Jeśli po szczepieniu wystąpi autoimmunologiczna choroba pęcherzykowa, jest ona 1) bardzo rzadka, 2) nadal prawdopodobnie niezwiązana ze szczepieniem (brak związku przyczynowego) i 3) z pewnością niezwiązana z ospą małpią" - wyjaśniła.

Podobnie mówił Reutersowi dr Amesh Adalja, ekspert ds. chorób zakaźnych z Johns Hopkins University. Potwierdził, że małpia ospa nie jest w żaden sposób związana ze szczepieniem COVID-19. "Ospa małp to dobrze znana choroba zakaźna, która powoduje znacznie więcej niż wysypkę, na przykład obrzęk węzłów chłonnych, gorączkę, złe samopoczucie, zmęczenie itp." - mówił. To prawda. Wirus małpiej ospy jest znany od lat; znacznie dłużej niż COVID-19 (wykryty w 2019 roku). Wirus i choroba, którą wywołuje wirus małpiej ospy, są też dobrze udokumentowane.

Małpia ospa została odkryta w 1958 roku, kiedy w kolonii małp trzymanych w celach badawczych wystąpiły dwa ogniska choroby podobnej do ospy. U człowieka zakażenie małpią ospą po raz pierwszy zidentyfikowano w 1970 roku. Przed 2022 rokiem choroba ta występowała głównie w obszarze endemicznym, czyli w zachodniej i środkowej Afryce.

Półpasiec i małpią ospę wywołują odmienne wirusy

Redakcja AFP sprawdziła też tezy internautów, którzy utożsamiali małpią ospę z półpaścem - ta sugestia była też zawarta w cytowanym wyżej polskim tweecie.

Isaac Bogoch, profesor chorób zakaźnych na Uniwersytecie w Toronto, wyjaśnił AFP, że "może występować pewne nakładanie się ich klinicznych objawów", ale "małpia ospa i półpasiec to dwa zupełnie różne zakażenia". Te choroby są bowiem wywoływane przez inne wirusy. Wirus małpiej ospy pochodzi z rodzaju Orthopoxvirus, do którego należy również wirus variola wywołujący ospę prawdziwą - informuje WHO. A półpasiec jest wywoływany przez wirusa varicella zoster, który powoduje też ospę wietrzną.

Półpasiec jest wirusowym zapaleniem nerwu objawiającym się bolesnymi wykwitami na skórze. Występuje u osób, które wcześniej przeszły ospę wietrzną. Po wygaszeniu tej infekcji wirus nadal pozostaje w organizmie chorego i uaktywnia się w sytuacji znacznego spadku odporności. Wtedy wywołuje półpasiec.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe

Brazylia, gangi motocyklowe i pozwolenie na samosąd. Ten przekaz jest fałszywy

Ponad trzy miliony wyświetleń w mediach społecznościowych ma nagranie pokazujące sceny atakowania motocyklistów przez kierowców samochodów. Krąży w sieci z informacją, jakoby brazylijski rząd miał pozwolić obywatelom zabijać członków gangów motocyklowych. Nie ma na to żadnych dowodów, a filmik jest zbitką nagrań pokazywanych wcześniej przy różnych okazjach.

W Kosowie jest największa zagraniczna baza NATO? Nie, są większe

Napięcie na kosowsko-serbskiej granicy spowodowało, że w sieci pojawiają się przekazy mające wzbudzać nastroje antykosowskie - na przykład dotyczące obecności zachodnich wojsk w tym kraju. W dyskusjach przewija się teza, że właśnie w Kosowie jest "największa zagraniczna baza wojsk NATO". To nieprawda.

Sześciu kanadyjskich lekarzy zmarło "po kolejnej rundzie szczepień"? To fake news

Internauci sugerują, że śmierć sześciu lekarzy w Kanadzie, których lista nazwisk krąży w mediach społecznościowych, miała jakiś związek ze szczepieniem na COVID-19. Nie ma na to żadnych dowodów, pracodawcy większości tych lekarzy dementują plotki, a powody zgonów są zupełnie inne. Przestrzegamy przed fake newsem.

"Co chcą osiągnąć polscy deweloperzy"? To nie Polska i nie są to balkony

"Mistrzowie patodeweloperki", "chów klatkowy", "potwory" - takimi stwierdzeniami komentują internauci zdjęcie dwóch budynków, które stoją bardzo blisko siebie i wygląda, jakby stykały się balkonami. Internauci kpią przy tym z polskich deweloperów - jednak zdjęcie nie pochodzi z Polski.