FAŁSZ

Czy na francuskie ulice wyjechały wozy opancerzone europejskiej armii?


Francuskie wozy opancerzone z flagą Unii Europejskiej, ochraniające paryskie protesty, wywołały oburzenie nie tylko wielu internautów, ale i niektórych portali. W rzeczywistości tak oznakowany był tylko jeden ze sfotografowanych wozów i nie jest on częścią "europejskiej armii" wysłanej do pacyfikacji demonstrantów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Zdjęcia i materiały wideo przedstawiające opancerzony wóz Francuskiej Żandarmerii Narodowej z namalowaną na boku flagą UE szybko rozpowszechniły się w sieci. Teksty i wpisy w mediach społecznościowych na ten temat, nierzadko pełne oburzenia, można przeczytać między innymi po angielsku, niemiecku, rosyjsku i polsku.

Szczególną popularność w serwisie Twitter (a za sprawą udostępnień później także na Facebooku) zdobył wpis użytkownika "Press POLAND", który połączył oznakowanie wozów z "europejską armią".

W komentarzach do swojego wpisu autor przedstawił jeszcze inne tropy, które mogłyby wskazywać, kto odpowiada za flagę na wozach. Udostępnił między innymi tezę niemieckiego polityka Jensa Ecklebena - szefa hamburskiego oddziału eurosceptycznej partii "Alternatywa dla Niemiec" (niem. Alternative fuer Deutschland, AfD), który wskazywał, że za "agresywną" interwencją w Paryżu mogą stać Europejskie Siły Żandarmerii.

Sprawdziliśmy, jak unijna flaga trafiła na francuskie wozy opancerzone i dlaczego domysły Twitterowiczów są nietrafione.

Ani europejska armia...

Droga do obalenia tezy o włączeniu się europejskiej armii do ochrony protestów we Francji jest dosyć krótka. Takie wsparcie nie jest możliwe, ponieważ zjednoczona armia europejska… nie istnieje. Temat utworzenia takiego międzynarodowego podmiotu podnoszony jest już od kilku lat (poniżej np. materiał "Faktów" TVN z 2015 roku). Szczególnie dużo mówi się o nim w tym roku po tym, jak swoje poparcie dla tego pomysłu wyrazili prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel. Na ten moment jednak temat wspólnej armii Unii Europejskiej wywołuje więcej pytań niż daje odpowiedzi i ciężko przewidywać, kiedy takie ciało mogłoby zacząć istnieć.

09.03.2015 | Powstanie wspólna armia Unii Europejskiej?
09.03.2015 | Powstanie wspólna armia Unii Europejskiej?Dariusz Prosiecki | Fakty TVN

... ani Europejskie Siły Żandarmerii

W odróżnieniu od poprzedniego konceptu EUROGENDFOR, czyli Europejskie Siły Żandarmerii, rzeczywiście istnieją. Powstały w 2006 roku i aktualnie zrzeszają siedem krajów Unii Europejskiej, wśród których, oprócz Polski i polskiej Żandarmerii Wojskowej, znajduje się również Francja. Formacja ta ma pełnić funkcje policji wojskowej i może interweniować wspólnie nie tylko w państwach UE.

Inicjatywa stworzenia EGF pochodziła od byłej minister obrony Francji Michèle Alliot-Marie.

Połączenie tych dwóch faktów skłoniło niektórych internautów do sugerowania, że to właśnie ta jednostka stoi za wozami z unijnymi flagami.

Weryfikacja tych doniesień również nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu obronności. Na oficjalnej stronie internetowej EUROGENDFOR znajduje się pełen wykaz misji realizowanych przez jednostkę w przeszłości i obecnie. Do tej pory EGF interweniowały w pięciu krajach: Bośni i Hercegowinie, Haiti, Afganistanie, Republice Środkowoafrykańskiej i Mali. Na stronie nie ma żadnej informacji, aby jednostki przebywały obecnie we Francji, ani tym bardziej, żeby były kierowane do ochraniania czy tłumienia paryskich protestów.

Mapa wszystkich dotychczasowych misji EUROGENDFOREUROGENDFOR

Wspomniany wcześniej polityk niemieckiej AfD w swoich domysłach na temat możliwego udziału Europejskich Sił Żandarmerii we Francji poszedł jednak krok dalej. Jako dowód swoich tez zamieścił zdjęcie francuskich wozów z podpisem "jest więcej i więcej fotografii pokazujących obecność europejskich paramilitarnych EGF [skrót od EUROGENDFOR - red.] 8 grudnia w #Paryżu. Nie spodziewałem się, że byli tak agresywni". Na samym zdjęciu zaznaczył też symbol, który widnieje na tablicach rejestracyjnych pojazdów.

Weryfikacja jednego z załączonych przez Ecklebena zdjęć (na którym widać wozy bojowe i umundurowaną postać mówiącą przez megafon) poprzez wyszukiwarkę Google pokazuje wyraźnie, że funkcjonuje ono w sieci co najmniej od lutego tego roku, a więc zostało zrobione na wiele miesięcy przed rozpoczęciem protestów we Francji. To samo darmowe narzędzie pozwala także ustalić, że widoczny na filmikach pojazd z unijną flagą to wóz opancerzony Berliet VXB-170.

Wskazany przez polityka na tablicach rejestracyjnych symbol również nie potwierdza tezy Niemca o udziale Europejskich Sił Żandarmerii, ponieważ widnieje on na wszystkich pojazdach Francuskiej Żandarmerii Narodowej i symbolizuje jej zmobilizowane oddziały. Dostępne w internecie fotografie innych pojazdów z serii Berliet VXB-170, należących do francuskiej żandarmerii, również to potwierdzają.

Europejskie ćwiczenia we Francji

Będąc pewnym, że oznaczone flagą UE pojazdy należą do Francuskiej Żandarmerii Narodowej i nie są jednostkami przysłanymi do Paryża zza granicy, można dotrzeć do informacji, skąd i dlaczego flaga z 12 gwiazdkami pojawiła się na pojazdach. Artykuł na ten temat pojawił się w serwisie CheckNews.fr, który z ramienia dziennika "Liberation" zajmuje się weryfikacją informacji.

Autorzy tekstu skontaktowali się z francuską Żandarmerią Narodową, której przedstawiciele poinformowali, że pojazd był wykorzystywany podczas międzynarodowych ćwiczeń sił policyjnych i żandarmerii (European Union Police Service Training), które odbyły się w Narodowym Centrum Szkoleniowym Sił Żandarmerii (CNEFG) we francuskim mieście Saint-Astier.

Wszystkie pojazdy biorące udział w tych ćwiczeniach zostały oznaczone w czasie ich trwania flagami UE, których potem nie usuwano. Tego typu ćwiczenia odbywają się w CNEFG stosunkowo często, jako że jest to największe tego typu centrum szkoleniowe dla oddziałów żandarmerii w Europie. Regularnie biorą w nich udział także polscy policjanci.

Tylko Hermes

W sieci znajduje się wiele ujęć Berlieta VXB-170 - maszyna była fotografowana oraz nagrywana z różnych perspektyw. Może to sprawić wrażenie, że po ulicach Paryża poruszała się grupa pojazdów z unijną flagą. W rzeczywistości jednak wszystkie materiały pokazują… jeden wóz. Można go zidentyfikować na kilka sposobów, m.in. za pomocą powtarzającej się, tej samej tablicy rejestracyjnej (z numerem 6540293), ale przede wszystkim po napisach "Hermes Gandarmerie" ("Hermes" to nazwa nadana konkretnemu wozowi), cyfrze 12 i dużej literze "T" na przodzie maszyny.

Przyglądając się materiałom wideo z Paryża, łatwo zauważyć, że zdecydowania większość ukazuje kolumnę pojazdów (żandarmeria, jak poinformowano Liberation, wysłała ich do stolicy Francji 15), jednak uwaga kamery przez cały czas skupia się tylko na "Hermesie" – powodem jest brak flag UE na innych maszynach. Na tę optyczną pułapkę dał się nabrać między innymi portal wpolityce.pl, który w tytule tekstu na ten temat informował o "fladze UE na wozach bojowych wysłanych przeciwko "żółtym kamizelkom" we Francji". Na głównym zdjęciu, towarzyszącym temu tekstowi, znalazła się sklejka dwóch zdjęć tego samego "Hermesa", co może sprawiać wrażenie, że pojazdów oznaczonych unijną flagą w rzeczywistości było więcej.

Tytuł i zdjęcie główne artykułu na temat wozu z flagąwPolityce

Podobną taktykę w swoim tweecie przyjął Eckleben - zamieścił w nim trzy zdjęcia z różnych perspektyw, które w rzeczywistości przedstawiają jednak jeden wóz - Hermesa.

W tekście wpolityce zauważono też, że "na wozach opancerzonych wysyłanych do walki z protestującymi we Francji "żółtymi kamizelkami" zamiast oznaczenia flagi francuskiej widnieje flaga Unii Europejskiej". Poza faktem, ile wozów rzeczywiście było oznaczonych, flaga UE nie widnieje na Hermesie "zamiast" flagi francuskiej. Na pozostałych pojazdach opancerzonych typu Berliet VXB-170 we francuskiej żandarmerii – przykładowo Zeusie i Hadesie – nie widnieje żadna flaga.

Inny wóz typu Berliet VXB-170 francuskiej żandarmerii nie posiadający żadnych flagLiberation

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; Liberation, zdjęcie tytułowe: PAP/EPA/IAN LANGSDON

Pozostałe wiadomości

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

Jeden z internautów twierdzi, że Bill Gates rzekomo jest autorem artykułu, w którym prezentuje pomysł, by poprzez przymusowe szczepienia doprowadzić do zmniejszenia liczby ludności, a w konsekwencji - do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Nieprawdziwy okazuje się nie tylko sam przekaz o napisaniu tekstu przez Gatesa, ale także stawiane wobec niego zarzuty. Wyjaśniamy.

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Źródło:
Konnkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje przekaz z fragmentem wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie. Rozpowszechniające go prorosyjskie profile informują, że Zełenski poinformował, iż "Polska przystępuje do wojny w Ukrainie". Nic takiego nie powiedział. To kremlowska dezinformacja.

"Polska bezpośrednio przystępuje do wojny w Ukrainie"? Nie, Zełenski tego nie powiedział

"Polska bezpośrednio przystępuje do wojny w Ukrainie"? Nie, Zełenski tego nie powiedział

Źródło:
Konkret24

Po ostatnim ataku na Ukrainę, w tym na szpital dziecięcy w Kijowie, prorosyjska dezinformacja od razu zaczęła przekonywać, że za akcją stoją sami Ukraińcy. Posty z takim przekazem mają miliony wyświetleń i są cytowane w polskich mediach społecznościowych. Do potwierdzenia fałszywej tezy wykorzystano u nas między innymi stare zdjęcia.

Atak na szpital dziecięcy w Kijowie. Kremlowska dezinformacja ruszyła od razu

Atak na szpital dziecięcy w Kijowie. Kremlowska dezinformacja ruszyła od razu

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS nagłaśniają w ostatnich dniach tezę, że od początku lipca w Polsce są najwyższe ceny prądu w Europie. Zdaniem Pawła Kukiza "nawet Niemców przegoniliśmy". Na dowód politycy zamieszczają w mediach społecznościowych różne zestawienia i mapy z cenami energii. Tylko że to porównania cen nieporównywalnych. Wyjaśniamy tę manipulację.

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W czasie tenisowego turnieju na Wimbledonie w mediach społecznościowych pojawiło się budzące wątpliwości nagranie z Igą Świątek. NASK ostrzega - spreparowany film z wizerunkiem polskiej tenisistki służy oszustom do promowania na Facebooku stron z fałszywą inwestycją w projekt Baltic Pipe.

Iga Świątek zachęca do inwestycji w Baltic Pipe? Uwaga na deepfake

Iga Świątek zachęca do inwestycji w Baltic Pipe? Uwaga na deepfake

Źródło:
Konkret24

Na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać, jak ciemnoskóry mężczyzna najpierw jedzie rowerem środkiem torowiska, a po ostrzeżeniu przez motorniczego zaczyna niszczyć wycieraczki tramwaju. Według internautów film ten rzekomo powstał w Warszawie - ale to nieprawda.

"Inżynier z Afryki" niszczy tramwaj w Warszawie? Skąd jest ten film

"Inżynier z Afryki" niszczy tramwaj w Warszawie? Skąd jest ten film

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości i członek Suwerennej Polski stracił immunitet poselski. Prokuratura zarzuca mu niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Polityk broni się - przytaczamy najważniejsze argumenty, którymi Michał Woś odpowiada na zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości i wyjaśniamy, o co tak naprawdę go oskarżono.

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"I bardzo dobrze, podatki się płaci" - komentują jedni. "Nic co było dane, nie będzie zabrane" - kpią inni. To reakcje internautów na rozpowszechniany przekaz, jakoby rząd postanowił zlikwidować zerowy PIT dla osób do 26. roku życia. Ministerstwo Finansów dementuje.

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w mediach społecznościowych donoszą o tym, że żona ukraińskiego prezydenta kupiła najnowszy model luksusowego bugatti za 4,5 miliona euro. Ich wpisy mają ogromne zasięgi. Szczegółowo opisujemy schemat dezinformacji.

"Olena Zełenska pierwszą osobą, która zakupiła nowe Bugatti Tourbillon"? Co się w tej historii nie zgadza

"Olena Zełenska pierwszą osobą, która zakupiła nowe Bugatti Tourbillon"? Co się w tej historii nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Mateusz Morawiecki uważa, że za jego rządów do Polski wróciło "pół miliona Polaków, którzy wyjechali za Tuska". Jak dodał, za rządów Platformy Obywatelskiej z kraju miało wyjechać od miliona do dwóch milionów Polaków. Sprawdziliśmy dane GUS o migracji. Po raz kolejny nie potwierdzają słów byłego premiera.

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Wicepremier i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że związki partnerskie powinny być zawierane przed notariuszami, nie w urzędach stanu cywilnego. Argumentował, że "wielu krajach europejskich też taki model wprowadzania był związków partnerskich". Zweryfikowaliśmy słowa ministra obrony.

Kosiniak-Kamysz o związkach partnerskich: w wielu krajach wprowadzano je u notariusza. Sprawdzamy

Kosiniak-Kamysz o związkach partnerskich: w wielu krajach wprowadzano je u notariusza. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

W ostatnich tygodniach w sieci krążą różne liczby, rzekomo pokazujące, ilu obcokrajowców niemieckie służby odesłały do Polski. Padają wartości między setkami a kilkoma tysiącami. Część komentujących pisze, że zostali przez Niemców "przerzuceni", "dostarczeni", "wepchnięci" do Polski. Wyjaśniamy, co to za liczby i procedury, które stosują służby graniczne.

300? 3500? 7500 migrantów odesłano z Niemiec do Polski? Tłumaczymy krążące liczby i procedury

300? 3500? 7500 migrantów odesłano z Niemiec do Polski? Tłumaczymy krążące liczby i procedury

Źródło:
Konkret24