Jeszcze zanim Kamala Harris stanęła do swojej pierwszej debaty prezydenckiej z Donaldem Trumpem, w sieci rozpowszechniano wideo mające podważać jej wiarygodność. Film ów ma bowiem dowodzić, że w czasie pandemii COVID-19 Harris jedynie udawała, że zaszczepiła się na koronawirusa. Na nagraniu widać, jak pielęgniarka szczepiąca Kamalę Harris po ukłuciu ją w ramię opiera potem strzykawkę o oparcie krzesła i w tym momencie spod strzykawki coś się wysuwa, jakby igła była dotychczas schowana.
Dlatego na filmiku napisano po angielsku: "Zdecydowanie nigdy nie zostali ukłuci", a polscy użytkownicy m.in. Facebooka i serwisu X pisali między 6 a 8 września: "Ponieważ można odnieść wrażenie, że za moment znowu rzucą nas w wir bawełniano-wirusowego szaleństwa, uprzejmie przypominam jak wyglądało 'szczepienie' wyselekcjonowanych elit tego świata..."; "A tak dla przypomnienia, zaszczepiła się podczas szopki COVID, kandydatka na urząd prezydenta USA, Kamala Harris" (pisownia oryginalna).
Niektórzy komentujący zdawali się wierzyć w tę teorię spiskową. "Elity są zbyt inteligentne aby się szczepić…"; "A kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie": "Ktoś powie, że nie było to oszustwo na światową skalę" - pisali.
Wielu zwracało jednak uwagę, że film wcale nie dowodzi, iż szczepienie Kamali Harris było ustawką. "Ale wiesz że to jest osłona na igłę chroniąca przed przypadkowym ukłuciem?"; "Tutaj akurat nie widac nic podejrzanego, zabezpieczenie igly"; "Ale o co chodzi bo nie rozumiem? O tą osłonę na zużytą igłę, którą ta kobieta otwiera? Sprawdź takie rzeczy wcześniej inaczej się ośmieszasz" - pisali komentujący. Niektórzy z nich zapewne pamiętają, że nagranie z Harris z tezą mu przypisaną było już weryfikowane w czasie pandemii COVID-19. Wyjaśniamy więc, o co chodzi z tą strzykawką.
Osłona na igłę stosowana w USA
Kamala Harris zaszczepiła się przeciw koronawirusowi 29 grudnia 2020 roku. Program szczepień w Stanach Zjednoczonych dopiero się rozkręcał, dlatego ówczesna wiceprezydent elekt chciała przyjąć szczepionkę przed kamerami, by zachęcić Amerykanów do zabezpieczania się przed ciężkim przebiegiem COVID-19.
Wtedy na rynku USA korzystano z dwóch szczepionek dopuszczonych do obrotu przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA): były to preparaty firmy Pfizer i Moderna. Kamala Harris przyjęła drugą z nich, co okazało się ważne przy tłumaczeniu, dlaczego pielęgniarka z nagrania opiera strzykawkę o krzesło po podaniu szczepionki.
Mianowicie to, co na nagraniu wygląda jak igła otwierająca się dopiero po szczepieniu, w rzeczywistości jest tylko plastikową automatyczną osłoną na igłę. Ma chronić przed ukłuciem osobę podającą zastrzyk lub przed przedziurawieniem worka na odpady medyczne. Takie osłony w Stanach Zjednoczonych były stosowane właśnie przy szczepionkach na COVID-19 firmy Moderna, którą przyjęła Harris. Na filmach w lepszej jakości wyraźnie widać igłę i fioletową osłonę, którą pielęgniarka zamyka po podaniu szczepionki.
Ten fake news już w 2021 roku weryfikowały portale fact-checkingowe, również w Polsce, m.in. Demagog, Fakehunter czy Fakenews.
Fejki o "chowających się igłach"
Podczas pandemii w internecie krążyło wiele podobnych fejków o "chowających się igłach". W Konkret24 weryfikowaliśmy nagranie z Wielkiej Brytanii, na którym rzekomo igła miała schować się do strzykawki przed podaniem szczepionki, co również miało dowodzić, że szczepienia przed kamerami to ustawka. W tamtym przypadku również chodziło o wykorzystywane w Wielkiej Brytanii bezpieczne strzykawki, w których igła chowa się zaraz po podaniu szczepionki.
CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: "Nagle igła się schowała". Co widzimy na nagraniu ze szczepienia
W Polsce automatyczne osłony na igły są dużo rzadziej stosowane niż w krajach zachodnich, więc niektórym internautom może się wydawać, że na filmie widać chowającą się igłę. Nie zmienia to faktu, że Kamala Harris w grudniu 2020 roku naprawdę przyjęła szczepionkę na koronawirusa. W styczniu 2021 roku podano jej drugą, a w październiku 2021 roku trzecią dawkę.
Autorka/Autor: Michał Istel
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA