Koronawirus w Europie: coraz więcej zakażeń i coraz więcej obostrzeń


Stan wyjątkowy na Słowacji i w Czechach; godziny policyjne we Francji i Belgii; w Wielkiej Brytanii pięciostopniowy system zagrożenia koronawirusem. W kilku krajach zamknięto już bary i restauracje, mogą oferować jedzenie tylko na wynos. W Holandii zakazano sprzedaży alkoholu po godzinie 20. W Irlandii nie można się odwiedzać w domach. W kolejnych krajach europejskich przybywa restrykcji związanych z pandemią.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Nowe przypadki zakażeń liczone w tysiącach i kolejne zgony w Europie. W niedzielę najwyższy wzrost liczby zakażonych zanotowała Francja, nowe restrykcje ogłosił rząd Szwajcarii. W poniedziałek kolejne obostrzenia ogłoszono Belgii. W październiku nie tylko Polska, lecz wiele państw Europy zdecydowało się z powodu wzrostu liczby zakażeń COVID-19 na przywrócenie lub zaostrzenie dotychczas obowiązujących restrykcji.

Niektóre kraje europejskie zaczęły wracać do obostrzeń związanych z pandemią już we wrześniu, o czym informowaliśmy w Konkret24. Poniżej prezentujemy restrykcje wprowadzone w październiku.

Słowacja

Od 1 października na Słowacji obowiązuje stan wyjątkowy i ma potrwać do połowy listopada.

Z powodu rosnącej liczby zakażeń od 13 października zakazane są zgromadzenia więcej niż sześciu osób. Przepis nie dotyczy tych, którzy razem mieszkają. 15 października w kraju zaczął obowiązywać nakaz noszenia maseczek ochronnych w otwartej przestrzeni publicznej. Zamknięto siłownie, baseny i aquaparki. Restauracje, bary i kawiarnie prowadzą sprzedaż wyłącznie na wynos. Dla seniorów zarezerwowano specjalne godziny zakupów w sklepach spożywczych i drogeriach.

W sobotę 17 października premier Igor Matovicz zapowiedział, że kraj przygotowuje się do przeprowadzenia testów na obecność koronawirusa dla mieszkańców kraju powyżej 10 roku życia. Nie wiadomo, czy testy będą obowiązkowe. W 24 i 25 października testy mają objąć trzy powiaty, w których sytuacja epidemiczna jest najpoważniejsza. Premier Matovicz zapowiedział, że osoby z pozytywnym wynikiem będą musiały pozostać w domowej kwarantannie.

Koronawirus w Czechach
Koronawirus w Czechachtvn24

Czechy

Z powodu pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej od 5 października w Czechach wprowadzono stan wyjątkowy, który potrwa 30 dni.

W sobotę 17 października po raz pierwszy dzienna liczba zakażeń koronawirusem w Czechach przekroczyła 10 tys. (11 105) - podało ministerstwo zdrowia. Od 14 października bary, restauracje i kluby nie przyjmują gości. Jedzenie można zamawiać na dowóz do godziny 20. Nauka w szkołach odbywa się zdalnie. Zgromadzenia publiczne ograniczono do sześciu osób, spożycie alkoholu w miejscach publicznych zostało zakazane. Na przystankach transportu publicznego wymagane jest noszenie masek - informuje Reuters.

W piątek 16 października w telewizyjnym orędziu prezydent Milosz Zeman powiedział, że poprosił ministra spraw wewnętrznych Jana Hamaczka, aby policjanci nakładali mandaty na osoby, które nie noszą maseczek - podał portal TVN24.pl.

Jak informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wjazd z Polski do Czech odbywa się na dotychczasowych zasadach bez dodatkowych obostrzeń, testowania czy kwarantanny.

Niemcy rozszerzają obostrzenia
Niemcy rozszerzają obostrzeniatvn24

Niemcy

W regionach i miastach, gdzie liczba zakażeń koronawirusem przekroczyła dwa wyznaczone progi ostrzegawcze: 35 lub 50 przypadków na 100 tys. mieszkańców w ciągu siedmiu dni, wprowadzone zostały dodatkowe obostrzenia - informował 15 października portal Deutsche Welle.

Tam, gdzie na 100 tys. mieszkańców przypada co najmniej 35 przypadków zakażeń, prywatne spotkania są ograniczone do 15 osób, a te organizowane w miejscach publicznych do 25 osób. W regionach, gdzie poziom nowych przypadków przekroczy 50 na 100 tys. mieszkańców, liczba uczestników prywatnych spotkań zostaje zmniejszona do 10 osób. Co więcej, restauracje i inne lokale gastronomiczne muszą być zamknięte o 23. Nie działają bary i kluby. Liczby uczestników zgromadzeń i imprez masowych zostały ograniczone do 100 osób.

Nakaz noszenia masek obowiązuje we wszystkim miejscach publicznych, w których panuje tłok. Osoby, które nie będą przestrzegały nakazu noszenia maseczki w sklepach i transporcie publicznym, mogą otrzymać mandat wysokości co najmniej 50 euro - podawał portal BBC News.

Dla osób przyjeżdżających do Niemiec z krajów lub regionów, w których wzrost zachorowań na koronawirusa wynosi 50 przypadków na 100 tys. mieszkańców, obowiązkowa jest 14-dniowa kwarantanna oraz test na obecność koronawirusa. Od 17 października do tych regionów zalicza się pięć polskich województw: kujawsko-pomorskie, małopolskie, podlaskie, pomorskie i świętokrzyskie.

Francja

Od soboty 17 października we Francji obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. Będzie obowiązywał przez cztery tygodnie. W tym samym dniu zaczęła obowiązywać godzina policyjna (w godzinach 21-6) w regionie paryskim i w ośmiu innych metropoliach: Marsylii, Tuluzie, Grenoble, Montpellier, Rouen, Lyonie, Saint-Etienne i Lille. Żyje w nich ok. 20 mln osób, czyli 1/3 mieszkańców kraju.

Wraz z rozpoczęciem stanu wyjątkowego na terenie całego kraju zamknięto sale imprezowe. Dozwolone są zgromadzenia do sześciu osób. Restauracje pozostają otwarte, ale muszą stosować zasadę maksymalnie sześciu gości na jeden stolik i prowadzić rejestr klientów - informował TVN24.

"O godzinie 21 wszyscy powinni być w domu"
"O godzinie 21 wszyscy powinni być w domu"tvn24

Belgia

W poniedziałek 19 października w Belgii zamknięto wszystkie bary i restauracje na cztery tygodnie - podał Reuters. Podobnie jak we Francji, zaczęła obowiązywać godzina policyjna – od północy do piątej rano. Wpływ nowych restrykcji zostanie zweryfikowany po dwóch tygodniach.

Spotkania poza domem zostały ograniczone do dwóch osób. Pracę z domu narzucono większości pracownikom. Sprzedaż alkoholu po godzinie 20 została zabroniona. Belgijskie uniwersytety przechodzą w większości na nauczanie zdalne. Szkoły pozostają otwarte.

"Ten wirus bardzo mocno uderza w nasz kraj" - powiedział belgijski premier Alexander De Croo na konferencji prasowej. "Nadchodzące tygodnie będą bardzo trudne, ale musimy podjąć te działania, aby uniknąć tego, co gorsze" - tłumaczył.

Hiszpania

Rządy czterech wspólnot autonomicznych Hiszpanii ogłosiły nowe restrykcje w związku ze wzrostem zachorowań na COVID-19. 12 października weszły w życie w Nawarze i części Asturii oraz wspólnoty Madrytu, a od 13 października w położonej w Andaluzji prowincji Grenada - informował Tvn24.pl.

Władze w Katalonii nakazały zamknięcie wszystkich barów i restauracji w regionie od 15 października na dwa tygodnie. Mogą świadczyć tylko usługi na wynos. Maski muszą nosić osoby powyżej 6. roku życia w transporcie publicznym i budynkach, które są przestrzeniami publicznymi. W większości regionów Hiszpanii maski są obowiązkowe również na zewnątrz.

Z szacunków hiszpańskich władz wynika, że aktualnie objętych przymusową izolacją społeczną jest prawie 40 gmin w kraju. Izolacja przewiduje możliwość wychodzenia z domu tylko w czterech przypadkach: do pracy, szkoły, lekarza lub na zakupy.

Pogarsza się sytuacja epidemiczna w Hiszpanii
Pogarsza się sytuacja epidemiczna w Hiszpaniitvn24

Włochy

W niedzielę 18 października premier Włoch Giuseppe Conte ogłosił kolejny zestaw obostrzeń mających zatrzymać nową falę przypadków COVID-19 - podaje BBC. By ograniczyć liczbę zgromadzeń, burmistrzowie miast będą mogli zamykać publiczne place od godziny 21. Punkty bukmacherskie mogą dziać także do 21.

Bary i restauracje będą mogły pozostać otwarte do północy, ale po godzinie 18 obsługiwać mają tylko klientów siedzących przy stolikach. Obowiązuje zakaz uprawiania sportów kontaktowych dla amatorów. Odwołano lokalne konferencje i festiwale. Siłownie i baseny muszą dostosować się do nowych procedur sanitarnych w ciągu siedmiu dni.

W niektórych najbardziej dotkniętych regionach, w tym w Kampanii, która zamknęła szkoły na dwa tygodnie, wprowadzono już bardziej rygorystyczne środki - zwraca uwagę Reuters.

To trzecie zaostrzenie obostrzeń we Włoszech wprowadzone w październiku przez tamtejszy rząd. 7 października wprowadzono w całym kraju obowiązek noszenia maseczek na zewnątrz. Jak informował m.in. Reuters, 13 października wprowadzono restrykcje dotyczące działalności restauracji i barów oraz liczby gości wesel i innych uroczystości.

Holandia

Od 13 października w Holandii obowiązują ograniczenia, które rząd określił jako "częściowy lockdown". Wprowadzono obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych dla osób od 13. roku życia, ograniczono zgromadzenia publiczne do maksymalnie 30 osób i zawieszono sporty zespołowe dla osób powyżej 18 lat. Podróże transportem publicznym powinny zostać ograniczone do niezbędnych przejazdów, zaleca rząd - podawał portal Tvn24.pl.

Bary i restauracje mogą oferować jedzenie na wynos lub z dostawą do domu. Zakazano sprzedaży alkoholu po godzinie 20 oraz narkotyków. W każdym domu można przyjąć nie więcej niż troje gości dziennie. Szkoły pozostają otwarte.Nowe restrykcje będą obowiązywać przez co najmniej cztery tygodnie, po dwóch tygodniach rząd dokona przeglądu ich wpływu na epidemię. "Jeśli okażą się nieskuteczne, mogą wejść w życie ostrzejsze ograniczenia" - powiedział holenderski minister zdrowia Hugo de Jonge (za Reutersem).

Monika Wojtal, Polka mieszkająca w Londynie, o walce z epidemią COVID-19 w Wielkiej Brytanii
Monika Wojtal, Polka mieszkająca w Londynie, o walce z epidemią COVID-19 w Wielkiej Brytaniitvn24

Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii obowiązuje pięciostopniowy system alarmowy COVID zależny od współczynnika reprodukcji wirusa (współczynnik R). Poziom 1 oznacza całkowity brak wirusa, a 5 stan całkowitej niewydolności służby zdrowia. W drugiej połowie września Wielka Brytania przeszła z poziomu trzeciego na czwarty - znaczy to, że transmisja wirusa jest bardzo wysoka lub gwałtownie wzrasta, wyjaśniał portal BBC News.

12 października brytyjski rząd ogłosił wprowadzenie trzystopniowego systemu zagrożenia pandemią, którym będą objęte poszczególne regiony Anglii: średni, wysoki i bardzo wysoki. W zależności od przypisanego stopnia zagrożenia w danym regionie obowiązują konkretne ograniczenia i zalecenia dotyczące liczby osób biorących udział w spotkaniach towarzyskich, działania barów i restauracji, podróży czy organizacji zajęć ruchowych. Obowiązują od 14 października. W sobotę 17 października podwyższono stopień zagrożenia ze średniego na wysoki m.in. w miastach: Londyn, Elmbridge, Essex, York, Chesterfield.

Za to władze Irlandii Północnej zdecydowały o wprowadzeniu czterotygodniowego lockdownu. Od piątku 16 października obowiązują ograniczenia w funkcjonowaniu miejsc usługowych: zamknięto wszystkie puby, bary, restauracje i kawiarnie (z wyjątkiem sprzedaży na wynos i z dostawą) do godziny 23. Sklepy nie mogą sprzedawać alkoholu po godzinie 20. Wstrzymano wszystkie usługi, które wymagają bliskiego kontaktu między ludźmi, m.in. w salonach fryzjerskich i kosmetycznych.

Zalecana jest praca z domu, jeśli to tylko możliwe, oraz przemieszczanie się tylko, jeśli to konieczne. Na dwa tygodnie zamknięto szkoły, z czego tydzień jest normalną przerwą w połowie semestru. Uniwersytety powinny wprowadzić naukę zdalną, jeśli to tylko możliwe.

Od 3 października podróżni przyjeżdżający z Polski do Wielkiej Brytanii podlegają obowiązkowi 14-dniowej samoizolacji w zadeklarowanym przez siebie miejscu - przypomina polski MSZ.

Irlandia

19 września na trzy tygodnie zakazano spożywania posiłków w restauracjach w Dublinie. W październiku zakaz rozszerzono na resztę kraju. Restauracje mogą sprzedawać dania na wynos lub serwować je na świeżym powietrzu - informował portal BBC News.

Spotkania w plenerze ograniczono do 15 osób. Odwiedziny w domach są zakazane co najmniej do 10 listopada. Wyjątkiem są wizyty w celu dotrzymania towarzystwa osobom, które tego potrzebują i opieki nad dziećmi. Osoby powyżej 70. roku życia prosi się o pozostawanie w domach, jeśli to możliwe. Ludzie są zachęcani do pracy z domu.

W Irlandii obowiązuje pięciostopniowy system obostrzeń. Od 7 października na terenie całego kraju obowiązują obostrzenia poziomu trzeciego. 16 października w hrabstwach Cavan i Donegal w życie weszły ograniczenia z poziomu czwartego.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: OMER MESSINGER/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24